StoryEditor
Producenci
01.03.2022 00:00

Natura Siberica i Babuszka Agafia są produkowane w Estonii a nie w Rosji – oświadcza dystrybutor marek

Firma Eurus – wyłączny dystrybutor marek Natura Siberica i Babuszka Agafia – reaguje na wycofywanie ich z kolejnych sieci handlowych. W komunikacie skierowanym do mediów informuje, że nie wypiera się rosyjskich korzeni marek, ale zapewnia, że kosmetyki tych marek dostępne w Polsce i na rynkach europejskich są produkowane w Estonii. 

W odpowiedzi na na rosyjski atak zbrojny wymierzony przeciwko Ukrainie sieci handlowe w całej Polsce, w tym największe sieci drogeryjne, wycofują ze swoich półek kosmetyki pochodzenia rosyjskiego. Jako pierwszy w sektorze beauty taką decyzję podjął Rossmann. Największa sieć drogeryjna poinformowała, że w trybie natychmiastowym zdejmuje z półek swoich drogerii 52 artykuły wyprodukowane bezpośrednio w Rosji oraz 101 produktów polskiego dystrybutora marki Natura Siberica produkującej kosmetyki na licencji rosyjskiej spółki Natura Siberica LTD. 

Czytaj: Rossmann zdejmuje rosyjskie produkty z półek

Reagując na komunikat Rossmanna firma Eurus, importer i wyłączny dystrybutor marek Natura SIberica i Receptury Babuszki Agafii na Polskę, wystosowała oświadczenie, które publikujemy poniżej w całości.  

Oświadczenie firmy Eurus, importera i dystrybutora marek Natura Siberica i Receptury Babuszki Agafii w Polsce

Z całą stanowczością potępiamy atak Rosji na Ukrainę, towarzyszą nam emocje takie jak strach, złość, rozgoryczenie, niemniej jednak nie możemy nie reagować na dezinformacje, które pojawiają się w mediach i w social mediach, które uderzają w dobre imię naszej firmy.

Wśród komentarzy nawołujących do bojkotu rosyjskich marek wymieniane są m.in. marki Natura Siberica i Receptury Babuszki Agafii. Nie wypieramy się rosyjskich korzeni tych brandów, jednak chcielibyśmy przypomnieć, że kosmetyki tych marek, które są sprzedawane na rynku polskim i w innych krajach Unii Europejskiej, są opracowywane i produkowane przez firmę Eurobio Lab OÜ z Estonii, co można sprawdzić weryfikując pierwsze cyfry kodu EAN – dla Estonii są to cyfry 47.

W Polsce importerem i dystrybutorem kosmetyków powyższych marek jest polska firma Eurus sp. z o.o. , należąca do rodzinnej, polskiej grupy kapitałowej, importującej i dystrybuującej produkty FMCG i OTC. Eurus jest nowoczesną, profesjonalnie zarządzaną firmą o ogólnopolskim zasięgu, ze 100 proc. polskim kapitałem. Po wybuchu wojny na Ukrainie podjęliśmy decyzję o zablokowaniu zamówień wszystkich produktów pochodzących z Rosji (z kodem 46). Od lat firma wspiera liczne organizacje charytatywne, aktywnie włączyliśmy się w walkę z Covid-19. Teraz również wspieramy finansowo i materialnie organizacje, które niosą pomoc uchodźcom z Ukrainy.

Czytaj także: Rosyjski producent stracił licencję na marki Natura Siberica i Receptury Babuszki Agafii   

Eurobio Lab OÜ z siedzibą w Tallinie, to estońska firma prowadząca działalność gospodarczą i odprowadzająca podatki w Estonii. Firma działa od ponad 8 lat, zatrudnia 330 pracowników, produkując i eksportując certyfikowane kosmetyki do ok. 70 krajów świata. Eurobio Lab OÜ produkuje marki kosmetyczne, wykorzystując surowce od wielu międzynarodowych dostawców, m.in. BASF, Evonic, Sabo, IQL, Mastercharm i opakowania m.in. od polskiej firmy Polipack. Kosmetyki powstają z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć technologii i kosmetologii, przy zachowaniu zasad zrównoważonego rozwoju i certyfikowanej produkcji ekologicznej. Większość certyfikowanych, organicznych substancji aktywnych pochodzi z farmy organicznej znajdującej się na estońskiej wyspie Sarema. Firma posiada własne laboratorium wdrożeniowo-badawcze, linie produkcyjne, logistykę, dział sprzedaży i eksportu.

Wszelkie prawa do marek produkowanych w Eurobio Lab, m.in. Natura Siberica, Receptury Babuszki Agafii i wielu innych należą do estońskiej firmy Good Design OÜ z siedzibą w Tallinie w Estonii.

W tych trudnych czasach będziemy wdzięczni za udostępnianie prawdziwych informacji, które pomogą zapobiec niszczeniu polskiego i estońskiego przedsiębiorstwa.

Maciej Pawłowski, prezes zarządu, Eurus

Ponadto firma Eurus informuje, że w Polsce nie powinno w ogóle być produktów Natura Siberica pochodzących z Rosji (czyli oznaczonych kodem 46). Natomiast w przypadku produktów marki Babuszka Agafia takie produkty mogą się znaleźć, jeśli zostały sprowadzone przez sklep lub hurtownię poza oficjalnym dystrybutorem, w tzw. imporcie bezpośrednim. Pierwsze cyfry kodu EAN  dla Estonii są to cyfry 47. Pierwsze cyfry kodu EAN dla Rosji to cyfry 46. 

CO WIADOMO O MARKACH NATURA SIBERICA I BABUSZKA AGAFIA?   

Założycielem marek Receptury Babuszki Agafii, Natura Siberica, Planeta Organica był rosyjski biznesmen Andrey Trubnikov, który zmarł 7 stycznia2021 r., w swoim domu w obwodzie moskiewskim. Kosmetyki są produkowane w fabrykach w Estonii oraz w Rosji (w Dmitrowie pod Moskwą).

Czytaj: Zmarł twórca marek Receptury Babci Agafii i Natura Siberica

Andrey Trubnikov stworzył markę Receptury Babuszki Agafii w 2002 roku. Sześć lat później na rynku pojawiła się marka Natura Siberica, a w 2012 roku ruszyła sieć handlowa o tej samej nazwie. W 2021 r. liczyła ona ponad 55 punktów w Rosji i za granicą. Pod marką Organic Shop działało 39 kolejnych sklepów.

Łączne przychody producenta kosmetyków i właściciela sieci sklepów wyniosły w 2019 roku 14 mld rubli. Firmy, które wygenerowały tę kwotę, są własnością Trubnikova i członków jego rodziny. 

Po śmierci Trubnikova jego spadkobiercy (trzy żony oraz ich dzieci) przystąpili do walki o miliardowy majątek, co doprowadziło do kryzysu korporacyjnego.

W 2020 roku nieżyjący już Andrey Trubnikov zarejestrował te znaki Natura Siberica, Receptury Babuszki Agafii, Organic Kitchen i inne w estońskiej firmie OU Good Design, która od tego czasu produkowała je na licencji rosyjskiej spółki.  

30 sierpnia 2021 r.  była żona Andrieja Trubnikova  – Irina – posiadająca 40 proc. udziałów w biznesie i współwłaścicielka estońskiej firma Good Design OÜ – jednostronnie rozwiązała umowę wielolicencyjną z Piervoye Resheniye, głównym podmiotem prawnym Natura Siberica, a także ze spółką operacyjną First Solution LCC. Tym samym firma Piervoye Resheniye i jej rosyjska fabryka w Dmitrowie utraciła prawo do wytwarzania i sprzedawania produktów pod markami Receptury Babuszki Agafii, Apteczka Agafii, Planeta Organica i Natura Siberica. 

Równolegle z blokowaniem znaków towarowych Irina Trubnikova wprowadziła własną ochronę do zakładu Natura Siberica w Dmitrowie pod Moskwą, W ten sposób dokonała, bezprawnego według zarządu, przejęcia fabryki, po to, aby plombując linie produkcyjne, zablokować wytwarzanie kosmetyków.

W rezultacie Natura Siberica była zmuszona do zamknięcia 80 sklepów firmowych w Rosji. Na tej podstawie statutowe władze koncernu wystąpiły przeciwko Trubnikovej o odszkodowanie w wysokości 1,7 mld rur.

Czytaj: Rosyjski producent stracił licencję na marki Natura Siberica i Receptury Babuszki Agafii

W styczniu 2022 r. portal Izwiestia (iz.ru) a za nim inne ekonomiczne portale na świecie, podał, że Felix Lieb, który do tej pory pełnił funkcję dyrektora wykonawczego AFK Sistema, został nowym dyrektorem generalnym pięciu firm tworzących grupę Natura Siberica, w tym LLC Natura Siberica i LLC First Solution - co zostało przekazane prasie 13 stycznia przez biuro prasowe.

Pierwsza żona założyciela firmy Andrieja Trubnikowa, Irina, objęła natomiast stanowisko doradcy dyrektora generalnego. Jest również członkiem zarządu estońskiej firmy OU Good Design, która jest właścicielem znaków towarowych Natura Siberica, Planeta Organica, Receptury Babuszki Agafii innych.  

Jak zauważył Lieb, wśród najbliższych planów kierownictwa firmy jest optymalizacja procesów biznesowych w produkcji i jej ekspansja, optymalizacja sprzedaży hurtowej i detalicznej, rozwój R&D w celu wprowadzenia nowych produktów na rynek oraz aktualizacja strategii marketingowej.

Wyraził przekonanie, że wraz z ludźmi, którzy dali tej firmie wiele lat, uda się wynieść Naturę Siberica na „absolutnie nowy poziom”.

Irana Trubnikova powiedziała, że ​​chętnie dołączyła do firmy Lieba, z którą mają takie same poglądy na dalszy rozwój grupy.

„Szczególne nadzieje pokładam w zainteresowaniu AFK Sistema naszą firmą” – powiedziała.

Biuro prasowe firmy, cytowane przez Izwiestię poinformowało, że ​​na początku stycznia 2022 r. wznowiono sztandarową produkcję Natura Siberica w Dmitrowie. Zachował się tam sprzęt i laboratorium, w zakładzie nadal pracują dawni technolodzy firmy. Wznowiono również dostawy surowców do produkcji oraz przywrócono łańcuchy logistyczne.

O tym, że Natura Siberica i Receptury Babuszki Agafii będą produkowane w dwóch podmoskiewskich fabrykach - w Dmitrowie i Tomilinie, poinformowała Izwiestię na początku września 2021 r. przedstawicielka Iriny Trubnikovej.

Andrei Trubnikov pod koniec 2020 roku, w swoim ostatnim wywiadzie, oszacował wartość swojej firmy na 500 milionów dolarów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
26.08.2026 14:24
Ozempic czy Mounjaro napędzają nowy rynek suplementów i beauty. W użytkowników GLP-1 celuje nie tylko Nestle. Eksperci ostrzegają
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1Gallup

Preparaty białkowe, witaminy i minerały, elektrolity, produkty wspierające jelita, a także suplementy na włosy i skórę — wokół osób stosujących leki GLP-1 powstaje nowa kategoria produktów „towarzyszących”. O ten rynek rywalizują już producenci suplementów, żywności i składników oraz firmy farmaceutyczne. Wejście Nestlé potwierdza potencjał kategorii. Esperci ostrzegają, że nie każdy produkt czy oznaczenie GLP-1 ma uzasadnienie naukowe.

Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak Ozempic, Wegovy, Mounjaro czy Zepbound, nie zmieniają wyłącznie rynku farmaceutycznego. Ich rosnąca popularność wpływa także na sposób odżywiania, sprzedaż żywności funkcjonalnej, suplementów diety i produktów beauty-from-within.

Jak podaje portal "NutraIngredients", 11 proc. dorosłych Amerykanów przyjmuje obecnie leki GLP-1 w celu redukcji masy ciała. To wystarczająco duża grupa konsumentów, by wokół potrzeb pojawiających się podczas terapii zaczął powstawać odrębny rynek tzw. companion nutrition, czyli żywienia i suplementacji wspierających osoby stosujące te leki.

image
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1
Gallup

Nestlé zmienia zagrożenie w szansę biznesową

Dla największych koncernów spożywczych leki ograniczające apetyt początkowo były przede wszystkim zagrożeniem: ich upowszechnienie może zmniejszać popyt na przekąski, napoje i żywność paczkowaną. Nestlé próbuje jednak wykorzystać tę zmianę do stworzenia nowego obszaru działalności.

image

Nestlé chce zarobić na lekach odchudzających. Rozwija produkty dla użytkowników GLP-1

W 2024 r. Nestlé Health Science uruchomiło w Stanach Zjednoczonych platformę żywieniową dla użytkowników GLP-1. Łączy ona produkty i materiały dotyczące m.in. zachowania masy mięśniowej, zdrowia jelit, odpowiedniej podaży mikroskładników, nawodnienia, kondycji skóry i włosów oraz kontroli ponownego wzrostu masy ciała. W ofercie znalazły się marki należące do koncernu, m.in. Garden of Life, Boost, Nature’s Bounty, Nuun i Vital Proteins.

W sierpniu 2026 r. firma poinformowała, że dalej rozwija tę strategię. Według Reutersa Nestlé wykorzystuje sztuczną inteligencję i wiedzę z zakresu żywienia do analizowania badań klinicznych, identyfikowania połączeń składników oraz projektowania produktów odpowiadających na potrzeby osób stosujących GLP-1. Koncern przygląda się m.in. utracie masy mięśniowej oraz zmianom wyglądu twarzy towarzyszącym szybkiemu chudnięciu.

Suplementy były pierwsze, ale konkurencja szybko rośnie

Producenci suplementów wcześniej niż wielkie firmy spożywcze zaczęli odpowiadać na nowe potrzeby tej grupy konsumentów. Na rynek trafiały produkty z białkiem, błonnikiem, witaminami i minerałami, elektrolitami, probiotykami oraz składnikami kierowanymi do osób obawiających się pogorszenia kondycji włosów i skóry podczas szybkiej redukcji masy ciała.

Scott Dicker, dyrektor ds. analiz rynkowych w SPINS, ocenia na łamach NutraIngredients, że zaangażowanie firm spożywczych, suplementacyjnych, składnikowych i farmaceutycznych wokół tej samej potrzeby konsumenckiej świadczy o dojrzewaniu kategorii. Wejście dużych graczy może powiększyć cały rynek, ale jednocześnie zwiększa presję na wyspecjalizowane marki suplementów.

image

Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]

Koncerny dysponują skalą, rozbudowaną dystrybucją, dużymi budżetami badawczo-rozwojowymi i szerokim zasięgiem konsumenckim. Mniejsze marki mogą konkurować szybkością wprowadzania innowacji, wyspecjalizowanymi recepturami, wiarygodnością w środowisku medycznym oraz lepszym rozpoznaniem potrzeb użytkowników.

Granice między branżami już się zacierają. Novonesis i Novo Nordisk rozpoczęły współpracę badawczą dotyczącą mikrobiomu i zdrowia metabolicznego. Firmy analizują m.in. możliwość wykorzystania rozwiązań synbiotycznych oraz biomarkerów mikrobiomu. Pokazuje to, że rynek produktów towarzyszących GLP-1 może objąć nie tylko klasyczne suplementy, ale też żywność funkcjonalną, składniki specjalistyczne i rozwiązania rozwijane wspólnie z sektorem farmaceutycznym.

Obietnice dotyczące „Ozempic face”

Nie wszystkie segmenty nowej kategorii mają jednak równie mocne uzasadnienie. Dr Kantha Shelke, wykładowczyni Johns Hopkins University i założycielka firmy Corvus Blue, wskazuje, że największe znaczenie ma gęstość odżywcza produktów. Przy mniejszym apetycie i ograniczonej ilości spożywanego jedzenia trudniej dostarczyć odpowiednią ilość białka, witamin i składników mineralnych.

image

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Najsilniejsze podstawy naukowe ma wsparcie podaży białka i ochrona beztłuszczowej masy ciała, szczególnie w połączeniu z treningiem oporowym. Uzasadnione może być także zwrócenie uwagi na mikroskładniki i nawodnienie. Nie oznacza to jednak, że każdy taki produkt wymaga specjalnej receptury „dla GLP-1” — podobne potrzeby mogą występować również u innych konsumentów jedzących mniej lub szybko tracących masę ciała.

- Znacznie ostrożniej należy podchodzić do produktów kosmetycznych i suplementów obiecujących przeciwdziałanie tzw. Ozempic face. Określenie to opisuje widoczną utratę tkanki tłuszczowej w obrębie twarzy podczas szybkiego chudnięcia. Nie jest ona skutkiem niedoboru kolagenu, a obecnie nie ma dowodów, że doustne przyjmowanie kolagenu może odtworzyć utraconą objętość twarzy lub w sposób ukierunkowany napiąć luźną skórę — podkreśla Shelke.

Dla branży beauty rosnące zainteresowanie kondycją skóry i włosów w trakcie terapii GLP-1 otwiera przestrzeń do wprowadzania nowych produktów.

Komunikacja powinna opierać się na realnym działaniu składników i dowodach, a nie na obietnicy rozwiązania skutków szybkiej utraty tkanki tłuszczowej.

Sama zmiana etykiety nie wystarczy

Według ekspertki wiele firm na razie przede wszystkim zmienia pozycjonowanie już istniejących produktów. Znacznie mniej marek rzeczywiście modyfikuje receptury pod kątem osób przyjmujących GLP-1. Tymczasem użytkownicy tych leków mogą jeść mniejsze porcje, inaczej odczuwać apetyt i wybierać inne smaki, co stawia przed producentami konkretne wyzwania formulacyjne i sensoryczne.

W dłuższej perspektywie określenie „GLP-1 companion” może stracić na znaczeniu, a produkty zostaną włączone do szerszych kategorii zdrowia metabolicznego, kontroli masy ciała i wellness. Konsumenci szukają bowiem nie tyle produktów związanych z mechanizmem działania leku, ile konkretnych korzyści: sytości, zachowania mięśni, komfortu trawiennego, nawodnienia i odpowiedniego odżywienia.

Na trwałym wzroście popytu mogą więc skorzystać segmenty białka, błonnika, probiotyków, elektrolitów i celowanej suplementacji witaminowo-mineralnej. W obszarze beauty-from-within przewagę zyskają natomiast marki, które potrafią udokumentować działanie i uczciwie określić granice swoich produktów. Sama etykieta z hasłem GLP-1 może przyciągnąć uwagę, ale wraz z dojrzewaniem rynku przestanie wystarczać.

*Opracowanie własne na podstawie artykułu Danielle Masterson „GLP-1 nutrition race heats up as Nestlé, supplements and pharma target ‘companion’ market”, opublikowanego 25 sierpnia 2026 r. w serwisie NutraIngredients, informacji Nestlé Health Science oraz Reutersa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
25.08.2026 15:26
Branża beauty ostro krytykuje reformę podatkową rządu. Wyższy CIT uderzy w wiele firm kosmetycznych [LISTA]
materiał partnera

Wzrost stawki z 19% do 22% dla podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (200 mln zł). Zmiana może objąć około 4,4 tys. podatników - w tym perły polskiego eksportu oraz dziesiątki rozwijających się i zatrudniających setki tysięci osób firm z branży beauty: Ziaja, Eris, Bieledna czy Eveline Cosmetics, które ostro skrytykowały reformę.

Rząd serwuje polskiej gospodarce potężne obciążenia. Największe przedsiębiorstwa (o przychodach powyżej 50 mln euro) zapłacą podatek CIT według stawki 22 proc. zamiast dotychczasowych 19 proc. Oznacza to realny wzrost stawki aż o 16 proc. Zmiana dotknie około 4,4 tys. podmiotów – w tym perły polskiego eksportu. Firma wykazująca 100 mln zł dochodu zapłaci nawet 3 mln zł dodatkowego podatku rocznie.

Eveline Cosmetics i Ziaja: Wyższy CIT to hamulec dla inwestycji i innowacji

Ekonomiści, m.in. przedstawiciele Business Centre Club, wskazują, że choć zmiana ma być teoretycznie neutralna dla budżetu, to de facto przesuwa obciążenia na kapitał. W praktyce wyższy CIT może stać się hamulcem inwestycyjnym. Skutki reformy jako pierwsi odczują giganci produkcyjni z sektora beauty.

– Dla polskich producentów kosmetyków, którzy na co dzień ostro konkurują z zagranicznymi korporacjami na rynkach globalnych, podniesienie CIT do 22 proc. to potężny cios w budżety inwestycyjne. Zamiast reinwestować wypracowane zyski w nowoczesne laboratoria, innowacyjne formuły i zrównoważoną produkcję, będziemy musieli oddać te środki fiskusowi. To krok, który ewidentnie osłabi konkurencyjność całej branży beauty w Polsce, z której nasz kraj słynie na świecie – komentuje przedstawiciel zarządu Eveline Cosmetics.

Podobne obawy płyną z otoczenia innych dużych graczy rynkowych, takich jak Ziaja, dla których uszczuplenie kapitału na rozwój może spowolnić dynamikę rynkową i wymusić podniesienie cen produktów docelowych na półkach sklepów.

Kosmetyczne zmiany uderzą w ryczałtowców

Rząd zapowiedział zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) - ograniczają się one do podniesienia progu stawki 12 proc. ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenia nowej stawki buforowej w wysokości 24 proc. dla przedziału 130–150 tys. zł. Stawka 32 proc. będzie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł.

Jak wynika z wyliczeń ekspertów, maksymalna korzyść dla podatnika wyniesie zaledwie 3600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie. Co kluczowe, miliony osób zarabiających poniżej 120 tys. zł nie zyskają na reformie ani złotówki. To zmiana wyłącznie dla wąskiego wycinka klasy średniej.

Drastycznemu cięciu ulega również limit przychodów uprawniający do korzystania z ryczałtu – z 2 mln euro spadnie on do zaledwie 250 tys. euro (obniżka o ponad 87 proc.). Oznacza to wypchnięcie tysięcy średnich firm usługowych do rozliczeń według skali. Dodatkowo danina solidarnościowa dla najbogatszych wzrośnie z 4 proc. do 5 proc.

Przedstawiciele biznesu oraz ekonomiści (m.in. Business Centre Club) oceniane zmiany widzą jako próbę ograniczenia tzw. arbitrażu podatkowego – czyli zmniejszenia różnic w opodatkowaniu etatu i samozatrudnienia. Wskazują jednak na poważne ryzyka:

- Hamulec inwestycyjny: Wyższy CIT dla największych graczy może bezpośrednio obniżyć ich skłonność do reinwestowania zysków, co w dłuższej perspektywie grozi spowolnieniem wzrostu gospodarczego.

- Zbytnia ciasnota nowych progów: Przedział stawki 24% (130–150 tys. zł) jest bardzo wąski (20 tys. zł), co zdaniem biznesu wymaga rozszerzenia, by stawka ta spełniała rolę trwałego bufora.

- Wypychanie z ryczałtu: Odrzucenie limitu ryczałtu do 1 mln zł uderzy w średnie przedsiębiorstwa i firmy usługowe, zmuszając je do powrotu na rozliczenie według skali lub podatku liniowego.

Czołowe firmy branży kosmetycznej i beauty w Polsce

Reforma dotknie zarówno wielkie koncerny objęte wyższym CIT-em, jak i mniejsze podmioty produkcyjne czy sieciowe z sektora beauty. Do największych polskich producentów i marek kosmetycznych należą:

  • Ziaja – jeden z liderów polskiego rynku z szerokim portfolio kosmetyków pielęgnacyjnych.
  • Bielenda Kosmetyki Naturalne – dynamicznie rozwijający się producent (właściciel m.in. marek Soraya i Dermika).
  • Dr Irena Eris – znany producent kosmetyków premium i dermokosmetyków oraz operator instytutów i hoteli SPA.
  • Eveline Cosmetics – duży producent i eksporter kosmetyków pielęgnacyjnych oraz kolorowych.
  • Oceanic – producent specjalistycznych dermokosmetyków (m.in. marka AA).
  • Inglot – międzynarodowa polska marka z sektora kosmetyków do makijażu.
  • Cosmo Group – lider rynku stylizacji paznokci (właściciel marki NEONAIL).
  • Global Cosmed – duży wytwórca kosmetyków i chemii gospodarczej (marki Apart, Bobini).
  • Torf Corporation – producent kosmetyków pielęgnacyjnych marki Tołpa.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. sierpień 2026 20:07