StoryEditor
Producenci
18.03.2014 00:00

NYX nad Wisłą

Co robi młoda pasjonatka makijażu, która ze względów finansowych nie może sobie pozwolić na dobrej jakości kosmetyki? Bierze sprawy w swoje ręce i tworzy markę kosmetyczną, o jakiej sama od lat marzy jako konsumentka. Tak 15 lat temu powstały kosmetyki NYX, które od roku są obecne także w Polsce. Salon firmowy w warszawskim Blue City obchodził w grudniu swoje pierwsze urodziny, a sieć Douglas właśnie zakończyła implementację produktów marki we wszystkich swoich punktach sprzedaży.

Marka NYX powstała w 1999 roku w Los Angeles. Stworzyła ją Toni Ko, Amerykanka o koreańskich korzeniach, piękna kobieta o ciekawej urodzie, która od zawsze kochała makijaż i już jako nastolatka całe swoje kieszonkowe przeznaczała na kosmetyki. Niestety mogła sobie pozwolić jedynie na niedrogie produkty drogeryjne, a kosmetyki marek selektywnych, które gwarantowałyby, że czerwona pomadka naprawdę będzie czerwona i pozostanie na ustach dłużej niż kilka chwil, były poza jej zasięgiem. Pojawiały się też problemy z cerą, które były efektem stosowania produktów o nie najlepszej jakości składników. Tworząc własną kolekcję kosmetyków, tak naprawdę odpowiedziała więc na potrzeby swoje oraz swoich rówieśniczek. Do dziś każdy produkt wprowadzany do kolekcji Toni Ko testuje najpierw na sobie. Tylko taki kosmetyk, który ją zachwyci może trafić na sklepowe półki. A do tego wciąż pamięta siebie sprzed lat, kiedy nie mogła sobie pozwolić na większe wydatki. Złotą zasadą jest więc wysoka jakość oferowana w przystępnej cenie.
Trudno się wiec dziwić, że kosmetyki NYX stały się przedmiotem pożądania dla fashionistek i entuzjastek perfekcyjnego makijażu, także w naszym kraju. Jeszcze do niedawna były one zdane na zakupy w internecie. Jednak w grudniu 2012 roku, wraz z otwarciem salonu w warszawskiej galerii Blue City, NYX oficjalnie pojawił się nad Wisłą. Natomiast od czerwca ubiegłego roku kosmetyki marki są także dostępne w sieci Douglas w całej Polsce.

Wszystkiego można dotknąć i wypróbować

Oferta firmowego salonu to ponad tysiąc referencji. Wszystkie kosmetyki można przetestować, poprosić o konsultację makijażystkę, która zawsze jest na miejscu i pomaga wypróbować produkty na specjalnie przygotowanym stanowisku makijażowym. – Regularnie organizujemy też weekendowe szkoły makijażu dla fanek marki i klientek salonu – mówi Zuzanna Bogusławska, marketing i PR manager NYX Cosmetics Poland. Podczas indywidualnych zajęć panie uczą się, jak właściwie nakładać maskarę, jak wymodelować kontury twarzy, jak dobierać kolorystykę cieni czy pomadek. Tematyka warsztatów jest różnorodna, a o terminach najbliższych spotkań klientki dowiadują przy okazji wizyty w salonie, a także na oficjalnym profilu marki na Facebooku. Zainteresowanie jest spore. – Kobiety są coraz bardziej odważne w kwestii makijażu i zmian wizerunku, chcą się uczyć, aby nie podążać ślepo za trendami, ale wiedzieć co do nich pasuje, w czym jest im do twarzy. Takie spotkania są dodatkowo znakomitym sposobem, by zapoznać panie z nową marką i jej topowymi produktami – zdradza Zuzanna Bogusławska.
Matowe cienie, matowe pomadki i błyszczyki, bronzery bez jakichkolwiek rozświetlających drobinek – to produkty, które aktualnie wyróżniają markę NYX na polskim rynku. – Próżno szukać matowych produktów do makijażu w tak szerokim wachlarzu kolorystycznym w ofertach innych marek – zachwala nasza rozmówczyni. A oferta kolorystyczna jest tak rozbudowana, że niezalenie od pory roku czy lansowanych trendów – czy to będą szarości, brązy, róże czy fuksje – klienci zawsze znajdą swoje ulubione kolory w stałej ofercie salonu. W marce NYX nie ma bowiem podziału na wiosenną, letnią czy zimową kolekcję makijażu. Jeśli więc ktoś ma nastrój w zimie na wiosenne barwy, to zawsze je tu znajdzie. Bez względu na porę roku, w salonie NYX zaopatrzyć się można także w ekscentryczne sztuczne rzęsy czy inne kojarzące się z karnawałem akcesoria makijażowe. Nowości w marce NYX pojawiają się dwa razy do roku – zazwyczaj na wiosnę oraz jesienią. I nie są to produkty z limitowanych kolekcji – wszystkie nowości wchodzą do stałej oferty, zastępując produkty z niej wycofywane.
Bestsellery z blogowych rankingów
Sztandarowy produkt NYX, który święci sukcesy na całym świecie, a także w Polsce już od pierwszego dnia działalności salonu firmowego – to wielofunkcyjna, biała kredka do oczu Jumbo Eye Pencil Milk. Można ją stosować pod cienie do powiek – działa wtedy jak baza podbijająca pigment cienia oraz przedłużająca trwałość makijażu. Znakomicie sprawdza się także do samodzielnego stosowania na linii wodnej – odświeża spojrzenie, minimalizuje efekt zmęczenia. – Można wręcz powiedzieć, że blogerki urodowe i inne fanki makijażu czekały na pojawienie się marki NYX w Polsce głównie ze względu na tę kredkę. Tym bardziej, że jej cena – 19,90 zł
– zachęca do zakupu. Do dziś produkt nie schodzi z listy naszych bestsellerów – zdradza Zuzanna Bogusławska.
Inne produkty oferowane są również w konkurencyjnych cenach. Ceny pomadek zaczynają się od 22,90 zł, wszystkie konturówki kosztują 19,90 zł. Największe palety – kompleksowe zestawy do makijażu – to koszt maksymalnie 160 zł. Jeśli klientka przychodzi, aby skompletować bazowe produkty do swojej kosmetyczki, takie jak podkład, puder i tusz do rzęs, to budżet w wysokości 200 zł w zupełności wystarczy na jej wypełnienie.
Uniwersalny produkt wejścia dla osoby, która nie zna jeszcze marki, a chciałaby ją wypróbować i przekonać się, czy ma ona coś wyjątkowego do zaoferowania, to według słów Zuzanny Bogusławskiej maskara Propel My Eyes. – Tusz to niezbędnik w każdej kosmetyczce, a maskara Propel My Eyes jest wyjątkowa: ma działanie zagęszczająco-wydłużające rzęsy, a jej formuła została wzbogacona wyciągiem z zielonej herbaty oraz prowitaminą B5, a więc ma dodatkowo właściwości pielęgnujące. Kosztuje 49,90 zł i wystarcza na kilka miesięcy stosowania.
Ukłon w stronę profesjonalistów
Nieco wyższy poziom cenowy reprezentuje natomiast linia produktów High Definition. W niej znalazły się jednak kosmetyki do makijażu dedykowane profesjonalistom, z formułami przeznaczonymi do stosowania w ekstremalnych warunkach, np. podczas wielogodzinnej sesji z użyciem mocno podgrzewających temperaturę świateł. Tutaj ceny osiągają najwyższy pułap, jednak nieprzekraczający 100 zł. Według naszej rozmówczyni, jakość kosmetyków z linii HD jest natomiast porównywalna z produktami cenionych marek selektywnych, sprzedawanych w znacznie wyższych cenach. Doceniają to profesjonalni wizażyści, którzy markę znają od dawna, często sprowadzali jej produkty na własną rękę ze Stanów Zjednoczonych. Mogą liczyć na 20-proc. rabat na zakupy w salonie firmowym w Blue City. Marka prowadzi bowiem specjalny program, do którego mogą przystąpić osoby z udokumentowanym wykształceniem w kierunku wizażu czy charakteryzacji. Aby skorzystać z rabatu, wystarczy okazać portfolio swoich prac.

Jeden salon firmowy, ale szeroka dostępność

Marka NYX nie planuje obecnie rozszerzać sieci swoich salonów firmowych w Polsce. Od czerwca ubiegłego roku współpracuje natomiast na wyłączność z siecią perfumerii Douglas. Właśnie zakończyła się implementacja marki we wszystkich punktach sprzedaży Douglas, tym samym mocno zwiększyła się dostępność produktów z logo NYX. Warto podkreślić, że właśnie z takich doświadczeń dystrybucyjnych marka wyrosła, gdyż w Stanach Zjednoczonych jest sprzedawana wyłącznie poprzez sieci drogerii oraz perfumerii. Firmowe salony zaczęły pojawiać się dopiero w Europie, a wystrój ich wnętrza każdorazowo jest uzgadniany z centralą marki. Dlatego też klientki, niezależnie od tego czy kupują w Warszawie, Sztokholmie, czy na Malcie, zawsze czują się jak u siebie.
Salon w warszawskiej galerii Blue City ma powierzchnię około 40 mkw. Ściany po obydwu stronach wejściach zapełnia ekspozycja, która kusi intensywnymi kolorami produktów – cieni, pomadek, lakierów do paznokci. Wejście do sklepu znajduje się na poziomie 0, tuż przy schodach ruchomych prowadzących na wyższą kondygnację, gdzie swoją lokalizację ma m.in. wyspa marki Inglot. Zuzanna Bogusławska skromnie zapewnia, że jest tu miejsce dla obu marek.
Anna Zawadzka-Szewczyk


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. marzec 2026 04:38