StoryEditor
Producenci
08.11.2024 15:24

Perfumy Divorce szejkini Mahry, córki władcy Dubaju – debiut na scenie beauty i walka o prawa kobiet w tle

Szejkini Mahra, córka emira Dubaju, ze swoimi perfumami, które nazwała Divorce - Rozwód / fot. Instagram @mahram1.official

Szejkini Mahra, jedna z córek emira Dubaju, wypuściła na rynek własną markę perfum. Pierwsza kolekcja nosi nazwę „Divorce”, co nawiązuje do jej rozwodu ogłoszonego w spektakularnej formie. Mahra przełamuje wiele kulturowych tabu. Ogłasza, że jej kolekcja została stworzona zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, w myśl zasady prawdziwej równości płci.

W lipcu tego roku świat obiegła informacja, że córka władcy Dubaju oraz wiceprezydenta i premiera Zjednoczonych Emiratów Arabskich – szejkini Mahra bint Mohammed bin Rashid Al Maktoum, ogłasza rozwód ze swoim ówczesnym mężem – szejkiem Mana bin Mohammed bin Rashid bin Mana Al Maktoum, po niespełna roku od momentu zawarcia małżeństwa i

image
Autorka: Marta Krawczyk, analityczka i badaczka, przez 9 lat związana z globalną firmą badawczą Mintel. Arabistka, pasjonatka Bliskiego Wschodu i perfum oud’owych
fot. archiwum prywatne
zaledwie dwóch miesiącach od momentu narodzin pierwszego dziecka pary. Szejkini przekazuje tę informację szejkowi za pośrednictwem … Instagrama, a sama wiadomość ma co najmniej dwuznaczny wydźwięk. „Skandal w Dubaju”, „Trzęsienie ziemi w Dubaju”, „Afera w rodzinie emira Dubaju” grzmią światowe media, w tym polskie.

Już we wrześniu, na podwalinach „skandalu” dowiadujemy się o debiucie szejkini na scenie Beauty i wypuszczeniu na rynek jej nowej marki perfum – Mahra M1. Pierwsza kolekcja nosi nazwę Divorce (pol. Rozwód) i nawiązuje tym samym bezpośrednio do zakończenia krótkotrwałego małżeństwa.

Okoliczności powstania nowych perfum szejkini Mahry zaskakują. Podczas gdy już sama informacja o rozwodzie w tak szybkim czasie dzielącym dwa wydawać by się mogło przełomowe momenty w życiu młodej pary mogła okazać się szokująca, to biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że cała sytuacja rozgrywa się w środowisku wciąż uchodzącym za konserwatywne, ceniące sobie prywatność i dotyczy jednej z córek emira Dubaju – Mohammeda ibn Rashida Al Maktouma – wielkiego mocarza, jednego z najbogatszych ludzi na świecie, wszystko to było kolejnym powodem do wywołania poruszenia wśród opinii publicznej.

To co okazało się  najbardziej szokujące, a wręcz bezprecedensowe w środowisku rządzących światem arabskim, to okoliczności w jakich nastąpiło ogłoszenie samego rozwodu, a zwłaszcza forma użytej komunikacji. Rozwód został ogłoszony przez samą szejkinie poprzez, tzw. potrójny „talak/talaq”, czyli formułę trzykrotnego wypowiedzenia „rozwodzę się z tobą” (w prawie islamu formule wypowiadanej z inicjatywy i zarezerwowanej dla mężczyzn, po wypowiedzeniu której to następuje natychmiastowy rozwód między małżonkami), dodatkowo postanowiła ona wykorzystać do komunikacji media społecznościowe. Wraz z szejkiem o zakończeniu jego własnego małżeństwa dowiaduje się jednocześnie cały świat, a sama wiadomość brzmi:

„Drogi mężu, zważywszy na to, że jesteś w tej chwili zajęty innym towarzystwem, ogłaszam niniejszym nasz rozwód. Rozwodzę się z tobą, rozwodzę się z tobą, rozwodzę się z tobą. Dbaj o siebie. Twoja ex-żona”.

Powstanie swojej nowej marki – Mahra M1 – szejkini Dubaju ogłasza także za pośrednictwem Instagrama. Pojawiają się pierwsze materiały promocyjne zapowiadające linię produktów nowej marki o nazwie „Divorce”. W zwiastunie spotu promocyjnego marki widzimy kruszące się szkło, czarne róże i czarną panterę. Komentarze w mediach społecznościowych są bardzo przychylne, utrzymane w pozytywnym, wręcz dopingującym tonie.

Co ciekawe, w oficjalnym oświadczeniu towarzyszącym wypuszczeniu na rynek linii „Divorce”, Mahra zapowiada, że cała kolekcja stworzona została zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, w myśl zasady "prawdziwej równości płci".

Jeśli chodzi o centralny produkt kolekcji – perfumy – zamknięte są one w czarnym, matowym flakonie z białymi napisami i opisane jako „świeże i urzekające”. Mają „ucieleśniać pewność siebie i nowy początek” i być idealnym wyborem dla tych, którzy „cenią sobie elegancję i zmianę”. Cena za flakon to tysiąc dirhamów, czyli ponad tysiąc złotych.

Oprócz perfum, w skład nowej linii produktów marki wchodzą również: Spray do włosów i ciała (cena: ponad 650 zł) i Puder rozświetlający (cena: ponad 750 zł). W przypadku tych trzech produktów istnieje możliwość wysyłki międzynarodowej.

Zastanawiać może brak dokładniejszych informacji na temat głównych nut zapachowych „Divorce”. Również informacje dotyczące pojedynczych produktów są raczej okrojone. Natomiast możliwość zakupu tych trzech produktów w sklepie internetowym marki już ruszyła i dostępna jest od końca września, czyli krótko po opublikowaniu pierwszego spotu promującego kolekcję.

Może to być jednak zabieg symboliczny i zamierzony. Główna uwaga ma być skupiona nie na samych produktach, ale na okolicznościach i głębszej idei jaka towarzyszyć miała ich powstaniu.

Warto przypomnieć, że szejkini Mahra jest głęboko zaangażowana we wszelkiego rodzaju działania charytatywne i humanitarne. Aktywnie uczestniczy w inicjatywach skupiających się na edukacji, opiece zdrowotnej i opiece społecznej, a jej działalność filantropijna wykracza poza Zjednoczone Emiraty Arabskie i dociera do potrzebujących społeczności w różnych częściach świata. Szejkini jest zagorzałą obrończynią praw kobiet i zwolenniczką wzmacniania pozycji kobiet poprzez edukację i przedsiębiorczość.

Marta Krawczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.10.2026 01:15
Historyczny sukces branży kosmetycznej. PE rzyjął pakiet Omnibus VI, w którym wybrzmiał silny głos Polski
Omnibus chemiczny - historyczny sukces Polski. Konferencja PZPK 23.10.2026PZPK

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (PZPK) z ogromną satysfakcją przyjął wynik głosowania w Strasburgu. Nowe regulacje to starannie wypracowany kompromis oparty na aktualnej wiedzy naukowej, który pozwala na uniknięcie automatycznego nakładania na firmy obowiązków bez uwzględnienia ich rzeczywistych skutków.

Ostateczny kształt przepisów pokazuje, jak fundamentalne znaczenie ma merytoryczna współpraca krajowych delegacji z instytucjami Unii Europejskiej.

O szczegółach tego historycznego rozstrzygnięcia oraz jego wpływie na rynek dyskutowano podczas briefingu prasowego zorganizowanego w biurze Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Kulisy negocjacji i przewidywalność prawa

Jak podkreślił Piotr Müller, poseł do Parlamentu Europejskiego i główny sprawozdawca komisji IMCO ds. Omnibusa VI, wypracowanie kompromisu wymagało żmudnego przekonywania posłów z różnych komisji i grup politycznych. Europoseł zaznaczył, że dzięki temu udało się odrzucić poprawki, które mogłyby istotnie zaszkodzić branży. Zwrócił także uwagę na fakt, że nadmierne obciążenia regulacyjne dławią europejskie firmy i ograniczają ich zdolność do wdrażania nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji. Środki przeznaczane na dostosowywanie się do wciąż zmieniających się przepisów nie mogą być jednocześnie inwestowane w rozwój.

Dyrektor generalna PZPK, dr inż. Justyna Żerańska, wskazała, że znaczenie pakietu Omnibus VI wykracza daleko poza redukcję formalności administracyjnych. Proponowane przepisy warunkują dostępność surowców, koszty wytwarzania, planowanie produkcji oraz możliwości prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej.

image

Michał Rudecki, NielsenIQ: Co będzie napędzać rynek beauty do 2030 roku? [FBK 2026]

Jednocześnie przypomniała, że decydujące będą kolejne etapy prac legislacyjnych – zwłaszcza przygotowanie aktów wykonawczych i wytycznych Komisji Europejskiej, które w praktyce zdefiniują skalę ułatwień dla biznesu.

Perspektywa biznesu: co zmiany oznaczają w praktyce?

O praktycznych konsekwencjach nowelizacji dyskutowali również wiceprezesi, członkowie Rady Nadzorczej PZPK oraz reprezentanci firm: Joanna Zboch (Estée Lauder Poland Sp. z o.o.), Bartosz Ziaja (Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków Sp. z o.o.) i Blanka Chmurzyńska-Brown (HUB L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie).

image

Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]

Eksperci wspólnie apelowali o odejście od automatyzmu prawnego na rzecz oceny ryzyka opartej na dowodach naukowych, rzeczywistym stężeniu i poziomie narażenia, co jest kluczowe choćby przy stosowaniu substancji zapachowych i surowców pochodzenia naturalnego.

Głosy rynku zwróciły ponadto uwagę na kilka strategicznych wyzwań.

Przewidywalność i okresy przejściowe

Bartosz Ziaja zaznaczył, że zmiany prawa wprowadzane bez realistycznych okresów przejściowych oznaczają konieczność przyspieszonych reformulacji i wymiany opakowań. Dla firm z szerokim portfolio to olbrzymie obciążenie organizacyjne i finansowe. Dodatkowo ciągłe modyfikacje etykiet i wyrzucanie starych materiałów stoją w sprzeczności z celami zrównoważonego rozwoju.

Ryzyko utraty konkurencyjności.

Joanna Zboch ostrzegła, że rosnące koszty wytwarzania w Europie mogą zachęcać koncerny do przenoszenia produkcji poza granice Unii Europejskiej. Reprezentanci branży podkreślili, że europejscy producenci zderzają się z firmami z krajów takich jak m.in. Korea Południowa, gdzie biznes funkcjonuje w odmiennych, często wspieranych przez państwo warunkach. Utrzymanie pozycji Starego Kontynentu wymaga stworzenia środowiska promującego inwestycje i innowacje, a także zapewnienia konkurencyjnych cen energii.

Równe zasady dla wszystkich

Wskazano na pilną potrzebę skutecznego nadzoru nad rynkiem, w tym dokładnego egzekwowania unijnych norm wobec produktów importowanych spoza UE, sprzedawanych bezpośrednio konsumentom przez platformy internetowe.

Pakiet Omnibus VI jest dla branży sygnałem, że w procesie stanowienia prawa decydenci wzięli pod uwagę głos ekspertów, stawiając na innowacyjność i wsparcie lokalnego przemysłu bez kompromisów w kwestii bezpieczeństwa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.10.2026 16:10
Szef Riway przed sądem. Kiedy polskie urzędy zareagują?
Riway bazuje na swoim suplemencie z łożyska jelenia.Riway

Malezyjski sąd rozpatruje zarzuty wobec dyrektorów firmy Riway dotyczące promocji systemu piramidowego i naruszenia warunków licencji sprzedaży bezpośredniej. Sprawa zwraca uwagę branży beauty na ryzyka związane z promowaniem suplementów w salonach i kanałach sprzedaży kosmetycznej. Purtier Placenta jest suplementem diety, a nie kosmetykiem, jednak jego marketing odwołuje się do zdrowia, witalności i zachowania młodości — obszarów bliskich komunikacji marek beauty.

23 września 2026 r. przed malezyjskim sądem sesyjnym stanęli Lim Boon Hong, dyrektor generalny Riway, oraz dyrektorka spółki Ong Sim Yee. Oboje są obywatelami Singapuru i nie przyznali się do zarzutów. Według New Straits Times dotyczą one promowania systemu piramidowego oraz naruszenia warunków licencji sprzedaży bezpośredniej przez zastosowanie niezatwierdzonego planu marketingowego.

Zarzut dotyczący systemu piramidowego oparto na malezyjskiej ustawie o sprzedaży bezpośredniej i systemach antypiramidowych z 1993 r. W przypadku skazania grozi za niego grzywna od 50 tys. do 1 mln ringgitów malezyjskich (RM), kara do pięciu lat więzienia albo obie sankcje. Za naruszenie warunków licencji przewidziano grzywnę do 100 tys. RM, do trzech lat więzienia albo obie kary. Oskarżeni zostali zwolnieni za kaucją i mają zgłaszać się władzom co dwa miesiące. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 2 listopada 2026 r. Zarzuty nie przesądzają o winie.

Suplement promowany językiem beauty

Riway działa w modelu marketingu wielopoziomowego i koncentruje się na suplementach diety. Firma powstała w 2008 r., ma siedzibę w Singapurze i deklaruje obecność na rynkach azjatyckich, m.in. w Malezji, Indonezji, Tajlandii, Mjanmie, na Filipinach, Tajwanie i w Japonii. Jej flagowym produktem jest Purtier Placenta, kapsułkowany suplement, którego głównym składnikiem ma być łożysko jelenia z Nowej Zelandii. Riway przedstawia produkt jako swoją „7. edycję”.

image

Czy polskie organy zajmą się Riway? Kolejne kontrowersje wokół MLMu.

W materiałach promocyjnych produkt wiązany jest z młodością, witalnością i poprawą zdrowia. Publikowane są także relacje użytkowników deklarujących poprawę samopoczucia lub stanu zdrowia. To przekazy istotne dla firm kosmetycznych i salonów beauty: skojarzenie suplementu z pielęgnacją czy odmładzaniem może zacierać granicę między kosmetyczną obietnicą a deklaracją działania zdrowotnego. W komunikacji handlowej znaczenie ma więc nie tylko nazwa kategorii produktu, lecz także to, jakie efekty przypisują mu sprzedawcy.

Purtier nie jest kosmetykiem, a podane informacje nie zawierają danych o wielkości polskiego rynku kosmetycznego ani jego sprzedaży. Liczbowe wskaźniki dotyczą przede wszystkim skali działania Riway i sankcji przewidzianych w Malezji. Według Similarweb we wrześniu 2026 r. witrynę Riway odwiedziło około 59,1 tys. użytkowników. Największy udział w ruchu, jak donosi BehindMLM.com miała Japonia (46%), następnie Tajwan (22%), Singapur (20%) i Malezja (7%).

Wcześniejsze interwencje i pytania o Polskę

Spółka była już przedmiotem działań regulatorów. W czerwcu 2018 r. filipińska FDA wydała ostrzeżenie dotyczące Purtier Deer Placenta Plus, wskazując na niezatwierdzone i potencjalnie wprowadzające w błąd twierdzenia reklamowe. W Japonii w 2021 r. władze zarzuciły Riway naruszenie przepisów o transakcjach handlowych i zawiesiły działalność firmy w całym kraju na sześć miesięcy. W Singapurze firma była ścigana w związku z nieprawdziwymi oświadczeniami zdrowotnymi dotyczącymi Purtier. W 2025 r. czeskie służby zatrzymały dwie przesyłki produktów o łącznej masie blisko sześciu ton; według przekazanych informacji towaru nie dopuszczono do obrotu w UE z powodu wymogów dotyczących składnika kwalifikowanego jako nowa żywność.

image

Dlaczego kosmetyki MLM to biznesowy strzał w stopę dla salonu?

W Polsce redakcja Network Magazyn sprawdzała status produktów i sposób ich dystrybucji. Według informacji uzyskanych od Głównego Inspektoratu Sanitarnego Purtier Placenta nie figurował w rejestrze powiadomień o suplementach. W rejestrze znajdowało się natomiast zgłoszenie Purtier Soft Gel, złożone przez Riway Poland w 2025 r.; jego status określono jako „postępowanie w toku”. Samo powiadomienie nie jest potwierdzeniem skuteczności produktu. Z kolei według relacji redakcji sprawa działalności Riway została zgłoszona do prokuratury przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Szczegółów postępowania nie ujawniono. Firma nie udzieliła redakcji merytorycznej odpowiedzi na pytania.

Ryzyko dla firm kosmetycznych

W rozmowach opisanych przez Network Magazyn przedstawiciele Riway mieli wskazywać rekomendowane wydatki na produkt na poziomie około 5 tys. zł miesięcznie. To kwota, która może mieć znaczenie dla oceny modelu sprzedaży i obciążeń ponoszonych przez uczestników sieci. O legalności systemu MLM decydują jednak konkretne zasady sprzedaży i wynagradzania, a nie samo używane nazewnictwo.

Dla przedsiębiorców beauty praktyczny wniosek dotyczy kontroli przekazów wykorzystywanych w salonach, materiałach promocyjnych i mediach społecznościowych. Polecanie suplementu w kontekście leczenia, zapobiegania chorobom lub potwierdzonego efektu odmładzającego może wiązać markę i sprzedawcę z twierdzeniami, których statusu nie potwierdzają przedstawione informacje. Sprawa Riway pokazuje, że działania wobec dystrybutorów mogą obejmować zarówno kontrolę składu i dopuszczenia produktu do obrotu, jak i ocenę reklamy oraz modelu sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. październik 2026 01:32