StoryEditor
Producenci
11.10.2017 00:00

Polska branża kosmetyczna na celowniku funduszy private equity

Fundusze private equity mogą odegrać istotną rolę w konsolidacji polskiej branży kosmetycznej. W ostatnich miesiącach wiele działających w Polsce funduszy tego typu z sukcesem koncentrowało się na gromadzeniu nowych środków finansowych przeznaczonych na inwestycje. Do funduszy, które posiadają znaczący kapitał na takie cele, zaliczają się m.in. Abris Capital, Waterland oraz Resource Partners.

W związku z dużymi napływami kapitału do funduszy w najbliższej przyszłości możemy spodziewać się zwiększonej aktywności tej grupy inwestorów w obszarze poszukiwań atrakcyjnych podmiotów do przejęcia. Należy sądzić, że fundusze private equity zwrócą swoją uwagę również na polską branżę kosmetyczną – wysoka dynamika rozwoju, rosnący eksport oraz duże rozdrobnienie. Pierwszymi oznakami zainteresowania funduszy private equity akwizycjami na polskim rynku kosmetycznym były transakcje przeprowadzone w latach 2016-2017. W 2016 r. większościowy pakiet udziałów w spółce L’biotica objął fundusz Waterland. Z kolei w 2017 r. fundusz Resource Partners nabył 70 proc. udziałów w kapitale Torf Corporation Fabryka Leków, spółce, która jest właścicielem marki Tołpa. Należy więc sądzić, że fundusze private equity mogą odegrać istotną rolę w konsolidacji polskiej branży kosmetycznej.

Fundusze private equity to specyficzny rodzaj inwestora finansowego, którego polityka zakłada najczęściej zakup pakietu kontrolnego przedsiębiorstwa od dotychczasowych właścicieli oraz budowanie wartości spółki z zamiarem odsprzedaży jej udziałów z zyskiem w perspektywie 3-7 lat.

Cele funduszy inwestycyjnych

Fundusze private equity to specyficzny rodzaj inwestora finansowego, którego polityka zakłada najczęściej zakup pakietu kontrolnego przedsiębiorstwa od dotychczasowych właścicieli oraz budowanie wartości spółki z zamiarem odsprzedaży jej udziałów z zyskiem w perspektywie 3-7 lat. Inwestor finansowy dąży do maksymalizacji wartości firmy, aby po osiągnięciu założonych celów zrealizować zysk z inwestycji. Do głównych cech odróżniających fundusze private equity od innych dawców kapitału zalicza się elastyczne i indywidualne podejście do inwestycji oraz gotowość do zaakceptowania wyższego ryzyka inwestycyjnego z nadzieją na osiągnięcie wysokiej stopy zwrotu z inwestycji w przyszłości. Ponadto fundusze private equity wspierają rozwój przedsiębiorstw poprzez udostępnienie wiedzy, doświadczenia oraz kontaktów biznesowych. Fundusze private equity w porównaniu do innych rodzajów inwestorów restrykcyjnie sprawują nadzór na przedsiębiorstwem, często wskazując obszary wymagające ulepszeń.
Minimalny poziom inwestycji funduszy private equity działających na polskim rynku wynosi około 20-40 mln zł w przypadku inwestycji w pojedyncze przedsiębiorstwo. Wysokość minimalnej inwestycji i strategia inwestycyjna oparta na realizacji zysku ze sprzedaży udziałów w określonym horyzoncie czasowym powodują, że inwestorzy tego typu mają określone oczekiwania względem potencjalnych celów akwizycyjnych. Należy do nich przede wszystkim zaliczyć prowadzenie działalności we wzrostowej branży, charakteryzującej się dużymi barierami wejścia oraz potencjałem konsolidacji.

Minimalny poziom inwestycji funduszy private equity działających na polskim rynku wynosi około 20-40 mln zł w przypadku inwestycji w pojedyncze przedsiębiorstwo.

Dojrzałość branży oraz wysoka dynamika wzrostu
Stosunkowo wysoka wartość minimalnego mandatu inwestycyjnego funduszy private equity powoduje, że w Europie Środkowo-Wschodniej poszukują one przede wszystkim przedsiębiorstw działających w dojrzałych sektorach gospodarki. Ponadto, ze względu na charakter strategii realizowanej przez inwestorów finansowych, istotny jest potencjał rozwoju branży. Dynamika rozwoju branży oraz dokapitalizowanie przedsiębiorstwa przez inwestora finansowego powinny przełożyć się na wzrost jego wartości.
Polska branża kosmetyczna charakteryzuje się wysokim stopniem dojrzałości. Wartość branży w 2016 r. wyniosła 22 mld zł, co czyni ją szóstym największym rynkiem kosmetycznym w Europie. Struktura podmiotowa polskiego rynku kosmetycznego nie odbiega w istotny sposób od standardów spotykanych w krajach Europy Zachodniej, gdzie dominującą pozycję zajmują produkty do pielęgnacji skóry i włosów, jednakże zauważalny jest dynamiczny wzrost znaczenia kosmetyków kolorowych. Warto odnotować, że w latach 2013-2016 średnioroczna dynamika polskiej branży kosmetycznej przewyższała dynamikę polskiego PKB. Ponadto dynamika wzrostu polskiej branży kosmetycznej w ostatnich latach przewyższała dynamikę rynku europejskiego. Prognozowana na 2017 r. dynamika wzrostu branży ma wynieść około 5 proc., zatem będzie ona ponownie prawdopodobnie wyższa od dynamiki PKB (prognozowana przez NBP dynamika PKB na 2017 r. wynosi 4 proc.). Utrzymanie dodatniej dynamiki wzrostu polskiego PKB w latach 2018-2020 oraz prowadzona polityka wsparcia rodzin (program 500+) powinny pozytywnie wpłynąć na wartość polskiego rynku kosmetycznego w przyszłości.

Istotne udziały na polskim rynku kosmetycznym mają spółki rodzinne posiadające ugruntowaną pozycję rynkową oraz wieloletnią historię. Wielu założycieli tych firm nie może znaleźć sukcesora wśród swoich potomków.

Struktura podmiotowa polskiego rynku kosmetycznego
Polski rynek kosmetyczny charakteryzuje się wysokim stopniem rozdrobnienia. Działa na nim ponad 400 podmiotów, przy czym na każdego dużego producenta przypadają trzy małe i mikro-przedsiębiorstwa. Istotne udziały na polskim rynku kosmetycznym mają spółki rodzinne posiadające ugruntowaną pozycję rynkową oraz wieloletnią historię. Wielu założycieli tych firm nie może znaleźć sukcesora wśród swoich potomków. Firmy rodzinne w ostatnich latach systematycznie zwiększyły skalę prowadzonej działalności poprzez inwestycje w moce produkcyjne i technologię. Marki ich produktów zyskały wysoką rozpoznawalność na rynku krajowym oraz poza granicami Polski, często wygrywając walkę o klienta z produktami dużych międzynarodowych koncernów. Na polskim rynku kosmetycznym działa również dużo mniejszych producentów kosmetyków, którzy dzięki znalezieniu określonej niszy rynkowej są w stanie generować ponadprzeciętny poziom rentowności i osiągać dwucyfrowe tempo wzrostu.
Struktura podmiotowa polskiego rynku kosmetycznego stwarza różne opcje kreowania wartości przedsiębiorstw dla funduszy private equity. Inwestorzy finansowi mają możliwość budowy strategii wzrostu wartości przedsiębiorstwa zarówno w oparciu o wzrost organiczny, jak i rozwój poprzez akwizycje. Rozwój organiczny może polegać m.in. na sfinansowaniu budowy nowych mocy produkcyjnych, ekspansji zagranicznej oraz realizacji kampanii marketingowych. Z kolei strategia rozwoju poprzez akwizycje może opierać się na przejmowaniu mniejszych producentów, działających w niszach rynkowych, osiągających ponadprzeciętne poziomy rentowności.

Wysoki udział sprzedaży zagranicznej
Bardzo istotną rolę w polskiej branży kosmetycznej odgrywa eksport, który odpowiada za ponad 50 proc. jej wartości. Największymi odbiorcami polskiego eksportu są Niemcy, Rosja i Wielka Brytania. W ostatnich latach oprócz głównych kierunków eksportowych, czyli krajów Europy Zachodniej oraz byłego ZSRR, nastąpił również rozwój eksportu do krajów azjatyckich, takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wartym odnotowania jest również wzrost dynamiki eksportu w latach 2013-2016. W 2016 r. dynamika eksportu polskiego rynku kosmetyków i artykułów kosmetycznych wyniosła 16 proc.
i była o 7 proc. wyższa niż w 2015 r. Potencjał eksportowy polskiej branży kosmetycznej został dostrzeżony przez administrację państwową, która po raz kolejny umieściła ją na liście sektorów gospodarki objętych programem wsparcia eksportu.
Fundusze private equity preferują przedsiębiorstwa mające potencjał rozwoju sprzedaży eksportowej. Z punktu widzenia inwestora finansowego obecność przedsiębiorstwa na kilku rynkach zbytu dywersyfikuje ryzyko związane z sytuacją gospodarczą kraju macierzystego oraz może stanowić platformę do budowy dodatkowej wartości firmy w przyszłości. Obecność przedsiębiorstwa na rynkach międzynarodowych daje inwestorom finansowym również szersze możliwości przeprowadzenia procesu dezinwestycyjnego. Podmioty działające globalnie lub w danym regionie świata są lepiej rozpoznawalne przez potencjalnych inwestorów gotowych odkupić posiadany przez fundusz pakiet udziałów w przyszłości.

Inwestorzy finansowi poszukują przede wszystkim podmiotów posiadających innowacyjne produkty, będących liderami bądź znaczącymi podmiotami w danym segmencie rynku.

Duże znaczenie nowoczesnych technologii oraz nisz rynkowych
Jednym z głównych czynników wpływających na wypracowanie przewag konkurencyjnych przez przedsiębiorstwo z branży kosmetycznej jest posiadanie silnego zaplecza badawczo-rozwojowego. W związku z dynamicznym postępem technologicznym firmy z branży kosmetycznej przeznaczają coraz więcej pieniędzy na rozwój innowacji i nisz produktowych. W odpowiedzi na zachodzące na rynku zmiany polscy producenci kosmetyczni z sektora MSP zgłaszają coraz większe zapotrzebowanie kapitałowe. Obejmuje ono najczęściej inwestycje w nowe moce produkcyjne oraz nowoczesne technologie. Inwestycje w nowoczesne technologie mają na celu zwiększenie innowacyjności ich oferty oraz uzyskanie przewagi konkurencyjnej, która ma prowadzić do wzrostu przychodów ze sprzedaży oraz umożliwić uzyskanie wyższych poziomów rentowności.
Inwestorzy finansowi poszukują przede wszystkim podmiotów posiadających innowacyjne produkty, będących liderami bądź znaczącymi podmiotami w danym segmencie rynku. Dla inwestorów typu private equity duże znaczenie mają również umiejętności kadry zarządzającej w obszarach identyfikacji i zagospodarowania pojawiających się nisz rynkowych. Odpowiednia reakcja na potrzeby konsumentów powinna umożliwić przedsiębiorstwu zajęcie pozycji rynkowej przed konkurencją. Ponadto fundusze private equity cenią przedsiębiorstwa mające odpowiednio rozpoznane i sprecyzowane plany inwestycyjne. Realizacja takich inwestycji powinna przyczyniać się do uzyskania przewag konkurencyjnych oraz zwiększenia skali działalności. Inwestorom finansowym zależy na tym, żeby proces inwestycyjny przełożył się na wzrost wyników operacyjnych przedsiębiorstwa, a w konsekwencji jego wartości rynkowej.

Zdobyte na globalnym rynku doświadczenie w zakresie fuzji i przejęć oraz znajomość polskiego rynku kosmetycznego mogą w przyszłości zaowocować gotowością do przyjęcia przez globalne koncerny pozycji konsolidatorów branży.

Obecność w Polsce międzynarodowych koncernów kosmetycznych
Na polskim rynku, obok podmiotów krajowych, działają również zakłady produkcyjne, filie i oddziały międzynarodowych koncernów kosmetycznych, takich jak Procter & Gamble, Johnson & Johnson oraz L’Oréal. Ze względu na skalę prowadzonej działalności oraz dojrzałość głównych rynków, na których działają, dynamika rozwoju organicznego dużych koncernów kosmetycznych w skali globalnej jest ograniczona. W rezultacie poszukują one alternatywnych źródeł wzrostu, czego potwierdzeniem jest liczba przeprowadzonych przez nie transakcji fuzji i przejęć na dojrzałych rynkach Europy Zachodniej w ostatnich latach. Zdobyte na globalnym rynku doświadczenie w zakresie fuzji i przejęć oraz znajomość polskiego rynku kosmetycznego mogą w przyszłości zaowocować gotowością do przyjęcia przez globalne koncerny pozycji konsolidatorów branży. Stanowią one jedną z grup inwestorów, które mogą być zainteresowane nabyciem udziałów przedsiębiorstw znajdujących się w portfelach inwestycyjnych funduszy private equity. Dla inwestorów strategicznych dezinwestycje funduszy private equity mogą być szansą m.in. na skokowe zwiększenie skali, pozyskanie mocy produkcyjnych oraz uzupełnienie oferty o nowe produkty. Potencjalne akwizycje globalnych koncernów będą najprawdopodobniej prowadzić do umocnienia się ich pozycji rynkowej oraz zwiększenia poziomu konkurencyjności na polskim rynku kosmetycznym. Inwestorzy typu private equity dostrzegają potencjał spółek portfelowych, wiedzą, że będą je mogli sprzedać inwestorom strategicznym. Atrakcyjność tej formy dezinwestycji wynika z analizy transakcji zawieranych na globalnym rynku kosmetycznym, na którym globalne koncerny kosmetyczne często dokonywały transakcji na wysokich mnożnikach transakcyjnych. 

Jan Kospin, dyrektor w departamencie fuzji i przejęć w Navigator Capital Group


Jan Gaj, manager w departamencie fuzji i przejęć w Navigator Capital Group


Wojciech Sosnowski, analityk w departamencie fuzji i przejęć w Navigator Capital Group

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
08.09.2026 01:08
INGLOT i Hipercosmo pozostają w sporze. Hiszpanie przedstawiają nową wersję, polska firma podtrzymuje stanowisko
INGLOT współpracował z Hipercosmo przez ponad 15 latINGLOT

Trwa spór między INGLOT a firmą Hipercosmo, która przez ponad 15 lat rozwijała polską markę w Hiszpanii, Portugalii i Andorze. Hiszpański dystrybutor nie zaprzecza, że w rozliczeniach istniało saldo, twierdzi jednak, że jego wysokość była sporna i objęta uzgodnionym harmonogramem spłat. INGLOT odpowiada, że zobowiązania nadal nie zostały uregulowane, a ze strony byłego kontrahenta nie pojawiła się propozycja zakładająca rozpoczęcie spłaty.

Obie firmy powołują się na dokumenty i korespondencję, ale przedstawiają całkowicie odmienne wersje wydarzeń. O tym, która z nich odpowiada rzeczywistemu przebiegowi współpracy, mogą ostatecznie zdecydować sądy.

W lipcu w „Wiadomościach Kosmetycznych” opisaliśmy zakończenie wieloletniej współpracy INGLOT z Hipercosmo. W marcu 2026 r. INGLOT wypowiedział dystrybutorowi umowę, a następnie wstrzymał dostawy. Hipercosmo uznało wypowiedzenie za nieskuteczne.

INGLOT wyjaśniał, że jedynym powodem zakończenia współpracy było długotrwałe niewywiązywanie się partnera ze zobowiązań finansowych. Polska firma informowała również, że przez wiele miesięcy proponowała nowe harmonogramy spłat, wydłużała terminy płatności i szukała rozwiązania umożliwiającego kontynuowanie relacji biznesowej.

Polska firma przekazała nam wtedy stanowisko:  “Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że decyzja o zakończeniu współpracy nie była wynikiem zmiany strategii biznesowej INGLOT ani próbą wyeliminowania lokalnego partnera. Jej jedyną przyczyną było długotrwałe niewywiązywanie się przez firmę Hipercosmo z zobowiązań finansowych wobec INGLOT”.

Hipercosmo: istniał harmonogram spłat

W nowym oświadczeniu, które otrzymaliśmy w pierwszych dniach września, Hipercosmo nie kwestionuje samego istnienia salda. Firma utrzymuje jednak, że jego wysokość była przedmiotem sporu, a zobowiązania zostały objęte uzgodnionym przez strony harmonogramem spłat.

Hiszpański dystrybutor powołuje się przy tym na sprawozdanie finansowe INGLOT za 2024 r. Według interpretacji Hipercosmo dokument odnotowywał obowiązywanie takiego harmonogramu. Firma twierdzi również, że w momencie poprzedzającym wypowiedzenie umowy saldo mieściło się w uzgodnionych granicach.

Hipercosmo przedstawia też inną niż INGLOT wersję rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Według dystrybutora pomiędzy wezwaniem z 6 lutego a wypowiedzeniem umowy z 9 marca 2026 r. nie doszło do spotkania ani wspólnego uzgodnienia rozliczeń. Firma deklaruje, że odpowiadała na otrzymywane pisma za pośrednictwem swoich pełnomocników i proponowała dalsze rozmowy.

Są to twierdzenia Hipercosmo. Bez analizy pełnej umowy, dokumentacji finansowej i korespondencji stron nie można niezależnie rozstrzygnąć, czy harmonogram był wykonywany prawidłowo ani jaka kwota była wówczas wymagalna.

INGLOT podtrzymuje swoje stanowisko

Poprosiliśmy firmę INGLOT o odniesienie się do nowego komunikatu hiszpańskiego dystrybutora. Firma nie komentuje szczegółowo kolejnych twierdzeń Hipercosmo i podtrzymuje wcześniej przedstawione stanowisko.

-- Stanowisko  tej sprawie zostało już przedstawione w opublikowanym oświadczeniu i pozostaje aktualne. Przez wiele miesięcy podejmowaliśmy próby polubownego rozwiązania sytuacji oraz wypracowania warunków umożliwiających kontynuowanie współpracy. Byliśmy otwarci na rozmowy i proponowaliśmy rozwiązania dotyczące uregulowania istniejących zobowiązań. Ostatecznie kontakt ze strony partnera został zerwany, a zobowiązania wobec INGLOT nie zostały uregulowane, co zmusiło nas do podjęcia dalszych działań - brzmi komunikat prasowy wysłany redakcji WK. 

- INGLOT nadal jest otwarty na każde rozwiązanie, które przewidywać będzie rozpoczęcie spłaty zaległych należności, żadne takie propozycje ze strony naszego byłego kontrahenta niestety się nie pojawiły. Nie będziemy odnosić się publicznie do kolejnych wypowiedzi i interpretacji przedstawianych przez drugą stronę. Na tym etapie naszym priorytetem jest zapewnienie ciągłości obecności marki oraz dostępu do produktów INGLOT dla klientów na rynkach Hiszpanii, Portugalii i Andory - dodaje biuro prasowe polskiej firmy. 

Amazon, Shein i granice wyłączności

W stanowisku Hipercosmo pojawia się również wątek sprzedaży produktów INGLOT za pośrednictwem międzynarodowych platform marketplace.

Hiszpańska firma twierdzi, że produkty marki były dostępne na europejskich stronach Amazona, także z oznaczeniem, że sprzedaje je i wysyła sam Amazon. W styczniu 2026 r., jeszcze przed wystosowaniem wezwania do zapłaty i wypowiedzeniem umowy, większa partia produktów INGLOT miała się również pojawić na platformie Shein i być promowana wśród hiszpańskich klientów.

Hipercosmo podnosi ten argument w kontekście przyznanej mu – jak twierdzi – wyłączności na obsługiwanych rynkach oraz unijnych reguł konkurencji. Nie wskazuje jednak publicznie, kto dostarczył towary poszczególnym platformom. Zaznacza, że ustalenie tego będzie możliwe na podstawie dokumentacji handlowej, której okazania może zażądać sąd.

INGLOT nie odniósł się w przekazanym redakcji komentarzu szczegółowo do zarzutów dotyczących Amazona, Shein ani zakresu wyłączności przysługującej Hipercosmo.

Spór będzie rozstrzygany na drodze prawnej

Obie strony potwierdzają, że sprawa weszła na drogę prawną. Na obecnym etapie nie ma publicznie dostępnego rozstrzygnięcia przesądzającego o skuteczności wypowiedzenia, wysokości wymagalnych należności ani odpowiedzialności którejkolwiek z firm.

Strony odmiennie interpretują zarówno stan wzajemnych rozliczeń, jak i przebieg rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Ostateczna ocena będzie zależała od treści zawartych umów, dokumentów finansowych oraz korespondencji przedstawionej w prowadzonych postępowaniach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.09.2026 15:27
Grupa Inco rośnie. Ludwik zwiększył udział w rynku płynów do naczyń
Rekord Grupy Inco. Ludwik zwiększa udział w rynku, firma szykuje kolejne inwestycjeShutterstock

Grupa Inco, właściciel m.in. marki Ludwik, Florovit i Azofoska, zakończyła 2025 rok z rekordowymi przychodami na poziomie 502,6 mln złotych. Firma zwiększyła udział Ludwika w rynku płynów do mycia naczyń i zapowiada kolejne inwestycje w rozwój produkcji chemii gospodarczej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Ludwik zwiększa udział w rynku
  • Inwestycje w chemię i kapsułki
  • Polska marka konkuruje także za granicą

Grupa Inco, polski producent chemii gospodarczej, nawozów oraz opakowań z tworzyw sztucznych, zwiększyła w 2025 roku przychody o ponad 5 proc., do 502,6 mln złotych. Był to najlepszy wynik w historii firmy. Zysk netto grupy wyniósł 61,7 mln złotych.

Za wzrost odpowiadał przede wszystkim segment chemii gospodarczej. Dobrze radziły sobie zarówno płyny do mycia naczyń, jak i środki do zmywarek.

Ludwik zwiększa udział w rynku

Jednym z najważniejszych wyników dla grupy jest umocnienie pozycji marki Ludwik. Według danych NielsenIQ marka pozostaje liderem polskiego rynku płynów do mycia naczyń pod względem sprzedaży wolumenowej.

W 2025 roku udział Ludwika zwiększył się o 3,2 pkt proc., do 35,6 proc. w ujęciu ilościowym. Wzrost nastąpił w warunkach presji cenowej na rynku FMCG – wartość wydatków konsumentów wzrosła o ponad 5 proc., podczas gdy sprzedaż ilościowa spadła o blisko 2 proc.

Według danych grupy sprzedaż wartościowa płynów do mycia naczyń zwiększyła się o 7,56 proc., a środków do zmywarek aż o 11,49 proc.

image

Chemia gospodarcza i higiena osobista drożeje. Koszty produkcji przekładają się na ceny detaliczne

Inwestycje w chemię i kapsułki

Inco chce wykorzystać dobrą koniunkturę do dalszego zwiększania mocy produkcyjnych. W ramach strategii na lata 2024–2028 grupa planuje przeznaczyć na inwestycje 248 mln złotych, czyli o 20 proc. więcej niż zakładano pierwotnie.

Jednym z priorytetów są kapsułki do zmywarek i prania. W zakładach w Borowie i Koniecpolu uruchamiana jest produkcja wielokomorowych kapsułek proszkowo-żelowych oraz żelowych.

W 2025 roku firma zwiększyła także wydatki na marketing. Na działania promocyjne przeznaczyła 20 proc. wszystkich nakładów inwestycyjnych. Jedną z kampanii wspierano wprowadzenie kapsułek Ludwik Maxx Power Plus.

Polska marka konkuruje także za granicą

Inco rozwija również eksport. Sprzedaż produktów marek własnych w Europie Centralnej wzrosła o 8,7 proc., a w Egipcie, gdzie Ludwik jest obecny od lat, o 18,9 proc. Kolejnymi kierunkami rozwoju mają być Skandynawia i Wielka Brytania.

Poza chemią gospodarczą istotnym obszarem działalności grupy pozostają nawozy. Produkty marek Florovit i Azofoska odpowiadały w 2025 roku za 24 proc. wartości sprzedaży w tej kategorii – wynika z danych GfK.

Grupa Inco działa od 1947 roku i pozostaje przedsiębiorstwem z polskim prywatnym kapitałem. Zatrudnia ponad 700 osób. W jej portfolio, obok Ludwika, znajdują się m.in. Biostar Cleaning Products, Buwi, Florovit i Azofoska.

Więcej informacji o wynikach Grupy Inco, jej inwestycjach i planach ekspansji zagranicznej można przeczytać na portalu „Wiadomości Handlowe”.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. wrzesień 2026 18:44