StoryEditor
Producenci
12.01.2024 13:58

Producent kosmetyków essence i Catrice zyskuje na popycie na przystepną cenowo kolorówkę

Cosnova Beauty ma siedzibę w Sulzbach, w Niemczech. Kosmetyki marek essence i Catrice sprzedaje na około 90 rynkach w Europie, Ameryce Północnej i Południowej, na Bliskim Wschodzie, w Azji, Oceanii i Afryce / mat. prasowe/Cosnova Beauty
Cosnova odnotowała 32-procentowy wzrost w porównaniu do roku 2022. Oznacza to ponad 30-procentowy wzrost sprzedaży już drugi rok z rzędu. Ze sprzedażą netto na poziomie 817 milionów euro cosnova Group znacznie przekroczyła swoje cele na zakończony rok finansowy. Wkraczając w trzecią dekadę swojej działalności, firma ma kolejne ambitne plany. Chce przekroczyć próg miliarda euro sprzedaży.

Firma Cosnova Group, producent kosmetyków makijażowych oferowanych pod markami essence i Catrice poinformował, że ich sprzedaż wzrosła do niespotykanego wcześniej poziomu. W komunikacie podała:

Lakiery do paznokci, pomadki i szereg innych produktów do makijażu cieszą się teraz bezprecedensowym popytem. Ich zwiększona popularność wynika m.in. ze zmieniających się preferencji konsumentów po pandemii COVID-19, charakteryzujących się zwiększonym zapotrzebowaniem na kosmetyki kolorowe, zwłaszcza te oferowane w przystępnych cenach.

image
mat. prasowe/Cosnova Beauty
I choć firma zdradziła, że w związku ze wzrostem popytu w 2023 roku sporym wyzwaniem były dla niej przestoje w łańcuchu dostaw, to zwiększyła swoje udziały rynkowe we wszystkich regionach świata, obejmując zarówno sklepy stacjonarne, jak i platformy e-commerce. Poszerzyła też swoją obecność w handlu detalicznym i wzmocniła kanały dystrybucji w prawie 90 krajach. W efekcie sprzedaż produktów essence i Catrice w Europie osiągnęła 38-proc. wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Globalnie wyniósł on 24 proc.

W tym roku firma zamierza odegrać jeszcze większa role na rynkach wschodzących. Właśnie w tym celu 1 października 2023 r. Dennis Martin dołączył do zarządu jako chief emerging markets officer (CEMO). Na nowym stanowisku jest przede wszystkim odpowiedzialny za rozwój firmy w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w Azji i Afryce.

Natomiast aby zapobiegać przestojom wynikającym z zawirowań na rynku surowców w planach na najbliższe lata ma rozbudowę magazynu.

 

Tak wegańskie, jak tylko się da

 

image
mat. prasowe/Cosnova Beauty
Publikując wyniki finansowe, Cosnova poinformowała też o swoim zaangażowaniu  w zrównoważony rozwój i działania zmierzające do zmniejszenia swojego śladu ekologicznego. Kluczowym krokiem było całkowite wyeliminowanie cząsteczek mikroplastiku z produktów essence i Catrice od marca 2023 roku. Firma Wyprzedziła zatem wymogi UE, co do produktów zawierających mikroplastik, które teraz wchodzą w życie.

Ponadto wszystkie produkty essence i Catrice są w 100 proc. wegańskie. Jedynym odstępstwem od tej reguły było zastąpienie wosku jagodowego w maskarze do rzęs essence Lash Princess False Lash Effect woskiem pszczelim (oznaczonym na produkcie) na ograniczony czas (od maja 2023 r.). Wynikało to z braku tego wegańskiego surowca na rynku. 

 

Kontent w mediach społecznościowych równie ważny co rozwój produktów

 

Marki essence i Catrice maja około 18 mln obserwujących na wszystkich platformach społecznościowych. Aby podtrzymać zainteresowanie tej grupy, w 2023 roku Cosnova uruchomiła własne studio produkcyjne, generujące około 12 tys. treści rocznie. Cyfrowy marketing jest dla niej na tyle ważny, że powstała cała strategia nazwana „product and content first”. Kluczowym elementem tego podejścia jest łączenie rozwoju prac nad produktami i tworzeniem kontentu, nie tylko, aby utrzymać lojalność obecnych konsumentów, ale także przyciągnąć nowych odbiorców.

 

Optymistyczne perspektywy na trzecią dekadę

 

Christina Oster-Daum, założycielka i prezeska firmy cosnova, mówi:

W minionym roku finansowym nasze główne marki essence i Catrice osiągnęły niezrównany wzrost, z czego wszyscy jesteśmy bardzo dumni. Pokazuje to, że cieszą się one dużym popytem i że kierujemy do naszych konsumentów odpowiednie innowacje. Co więcej, wkraczając w trzecią dekadę działalności, nadal realizujemy naszą misję i mamy znaczącą pozycję na rynku.

 

Natomiast Javier González, współzałożyciel i prezes firmy cosnova dodaje:

Mimo że globalne warunki gospodarcze są trudne, jesteśmy przekonani, że będziemy stale się rozwijać. Dotyczy to zarówno rynku krajowego, jak i międzynarodowego. Znaczące inwestycje, które poczyniliśmy w ciągu ostatnich czterech lat i nasze zrównoważone podejście dały nam ku temu solidne podstawy. Po tym rewelacyjnym roku finansowym z ogromnym optymizmem patrzymy na trzecią dekadę historii naszej firmy.

W informacji rozesłanej do prasy firma informuje, że próg miliarda euro rocznej sprzedaży ma w zasięgu ręki.

 

Cosnova Beauty ma siedzibę w Sulzbach, w Niemczech. Zatrudnia około 870 osób na całym świecie. Marki kosmetyków essence i Catrice są obecnie sprzedawane w około 90 krajach w Europie, Ameryce Północnej i Południowej, na Bliskim Wschodzie, w Azji, Oceanii i Afryce. Do klientów firmy należą drogerie, sklepy spożywcze, domy towarowe, perfumerie, sieci odzieżowe, a także różni partnerzy handlowi online. Ponadto essence i Catrice mają również własne sklepy internetowe.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.05.2026 16:52
Koniec ery zgadywania w suplementacji. Amerykański gigant Function przejął SuppCo
Konsumenci kupują suplementy pod wpływem mody, reklam oraz rekomendacji znanych influencerówshutterstock

Konsumenci kupują suplementy pod wpływem mody, reklam oraz rekomendacji znanych influencerów. Niestety często wybierają dawki niezgodne z potrzebami organizmu. Połączenie badań laboratoryjnych z niezależną weryfikacją produktów ma całkowicie odmienić ten rynek.

Większość ludzi traktuje preparaty witaminowe oraz mineralne jako uniwersalne produkty, dobre dla każdego organizmu. Wypada zauważyć, że modne trendy w mediach społecznościowych wprawdzie napędzają masową sprzedaż w aptekach i drogeriach, ale rzadko idą w parze z realnym zapotrzebowaniem. Konsumenci ryzykują zdrowie, samodzielnie dobierając przypadkowe dawki substancji aktywnych pochodzących z niesprawdzonych, detalicznych źródeł.

Jak donosi Nutrition Insight, amerykańska platforma monitorowania zdrowia Function postanowiła rozwiązać ten problem i przejęła firmę SuppCo. Tym samym kupujący zyskają jednoczesny dostęp do zaawansowanych analiz laboratoryjnych oraz obiektywnych ocen gotowych preparatów. Taka fuzja pozwala precyzyjnie śledzić realny wpływ konkretnych składników diety na ludzką biologię w miarę upływu czasu.

– Zamiast zgadywać, użytkownicy mogą lepiej zrozumieć, czego rzeczywiście potrzebuje ich organizm, identyfikować produkty wyższej jakości spełniające bardziej rygorystyczne standardy oraz śledzić, jak te składniki wpływają na ich biologię w czasie – tłumaczy w rozmowie z Nutrition Insight Jonathan Swerdlin, dyrektor generalny i współzałożyciel Function.

image

Jak Polacy kupują OTC? Większość szuka okazji cenowych w gazetkach z promocjami [Raport Blix i Kantar]

Warto wspomnieć, że przejęta spółka SuppCo prowadzi program niezależnej certyfikacji preparatów pod nazwą “Tested by SuppCo”. Przedstawiciele firmy kupują towary w sklepach detalicznych całkowicie anonimowo, a następnie weryfikują zawartość składników aktywnych w akredytowanych laboratoriach ISO 17025. Podmiot celowo nie czerpie żadnych bezpośrednich zysków ze sprzedaży recenzowanych produktów.

Niezależność od marek suplementacyjnych stanowi fundament całego systemu oceny jakości o nazwie “Trust Score”. Platforma gromadzi obecnie szczegółowe dane o przeszło 35 tysiącach produktów i analizuje pół miliona schematów dawkowania. 

Połowa produktów nie spełnia norm

Prawidłowe zarządzanie zdrowiem wymaga stałego monitorowania parametrów życiowych za pomocą markerów biologicznych. Jednak tradycyjna opieka medyczna rzadko oferuje pacjentom tak swobodny dostęp do diagnostyki bez wcześniejszego skierowania lekarskiego. Nowy model działania traktuje każdą witaminę jako substancję czynną, która bezpośrednio modyfikuje parametry laboratoryjne krwi oraz wpływa na długoterminową kondycję fizyczną.

Jak informuje Nutrition Insight, wewnętrzne analizy z 2025 roku wykazały porażające odchylenia od norm w branży wellness. Eksperci przetestowali najchętniej kupowane preparaty w siedmiu kategoriach produktowych, które generowały masową sprzedaż internetową. Około połowa zbadanych próbek nie posiadała składu zgodnego z oficjalną deklaracją producenta umieszczoną na etykiecie butelki.

image

Maria Sharapova inwestuje w suplementy dla kobiet. Marka Amulet stawia na zdrowe hormony

Sztuczna inteligencja sprawdzi krew

Rynek boryka się obecnie z plagą marek, które powstają błyskawicznie w celu zdobycia chwilowego rozgłosu w sieci. Producenci wykorzystują system honorowy, w którym nikt nie weryfikuje rzetelności opisów marketingowych przed faktycznym wprowadzeniem towaru do obrotu. Cyfrowa platforma ma stanowić skuteczną tarczę ochronną dla konsumentów poszukujących rzetelnych informacji.

– Ludzie zasługują na wiedzę o tym, co naprawdę znajduje się w kupowanej butelce, a nie tylko o tym, co obiecuje marketing na etykiecie – podkreśla w rozmowie z Nutrition Insight Steve Martocci, dyrektor generalny i współzałożyciel SuppCo.

Przyszłość branży należy do spersonalizowanych systemów operacyjnych zdrowia opartych na sztucznej inteligencji. Nowoczesne narzędzia technologiczne połączą wyniki badań krwi, rezonansu magnetycznego oraz codzienne nawyki w jeden spójny algorytm. Dynamiczne zalecenia będą ewoluować razem ze zmieniającą się biologią człowieka, zastępując statyczne średnie populacyjne.

To ogromny krok naprzód dla całej kategorii. Przez lata branża mówiła o personalizacji, nie będąc w stanie jej realnie zapewnić. Nie da się spersonalizować zestawu suplementów bez niezależnej oceny jakości produktów i rzeczywistego, ciągłego obrazu tego, co dzieje się w organizmie człowieka – konkluduje Martocci.

Źródło: Nutrition Insight

Zobacz także:

image

Drogerie rzucają wyzwanie dyskontom: Rossmann i DM walczą o „koszyk zdrowia” Polaków

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.05.2026 14:08
Ajmal buduje sieć salonów w Indiach. Marka opuszcza największe metropolia i otwiera butiki w mniejszych miastach
Ajmal buduje sieć salonów w IndiachIlustracja stworzona przy pomocy AI

Indyjski rynek perfumeryjny przechodzi głęboką transformację, a mniejsze ośrodki miejskie generują coraz większy popyt na produkty premium. Producent zapachów z 75-letnią historią reaguje na te zmiany i przenosi punkt ciężkości swojej ekspansji z wielkich metropolii do regionów. Spółka zapowiada dynamiczny rozwój infrastruktury handlowej, stawiając na bezpośredni kontakt z konsumentem. Cel zakłada posiadanie ponad 170 ekskluzywnych punktów monobrandowych przed końcem 2026 roku.

Inwestycje obejmą przede wszystkim rynki miast drugiego i trzeciego poziomu (Tier 2 i Tier 3). Nowe salony powstaną w takich stanach jak Radżastan, Maharasztra, Uttar Pradesh oraz Kerala. Przedsiębiorstwo dostrzega tam ogromny potencjał, ponieważ lokalni klienci coraz chętniej poszukują wysokiej jakości produktów i autentyczności. Dotychczasowa dominacja największych aglomeracji ustępuje miejsca nowym centrom wzrostu handlu kosmetycznego.

Ajmal stawia na doświadczenia klientów

Firma zamierza przyciągać konsumentów nie tylko asortymentem, ale przede wszystkim spersonalizowaną obsługą na miejscu. Jak donosi Fashion Network, butiki zaoferują indywidualne konsultacje zapachowe oraz możliwość swobodnego testowania całego portfolio produktowego. Oparta na doświadczeniu strategia handlowa ma pomóc w dotarciu do zupełnie nowych grup odbiorców. Sprzedaż tradycyjna zmienia się w przestrzeń edukacyjną, w której klient poznaje strukturę kompozycji zapachowych.

Lokalizacja salonów w mniejszych miastach wymaga również precyzyjnego dopasowania oferty do specyficznych oczekiwań mieszkańców. Każdy punkt handlowy otrzyma asortyment dobrany pod kątem regionalnych gustów i kulturowych preferencji. Mieszkańcy poszczególnych stanów różnią się upodobaniami, dlatego centralnie sterowana dystrybucja ustępuje miejsca elastycznemu zarządzaniu zapasami. Indywidualne podejście ma zbudować długoterminową lojalność konsumencką na nowych rynkach.

Indyjski rynek perfumeryjny należy obecnie do najszybciej rozwijających się obszarów globalnej branży kosmetycznej. Wyraźny zwrot w stronę segmentu premium napędzają klienci, którzy oczekują połączenia nowoczesności z tradycyjnymi motywami. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się kompozycje oparte na tradycyjnym składniku oud, ale podane w lżejszej, współczesnej formie. Wybory zakupowe odzwierciedlają rosnącą zamożność i świadomość tamtejszej klasy średniej.

image

Perfumy stają się bardziej osobiste. Jak pachnie sezon SS26?

Obniżka kosztów dzięki lokalnej produkcji

Przedsiębiorstwo zyskało przewagę konkurencyjną, która pozwala oferować perfumy indyjskim konsumentom po cenach o około 32 proc. niższych niż konkurenci importujący gotowe wyroby. Tak dużą redukcję kosztów umożliwia przeniesienie procesów wytwórczych bezpośrednio do Indii. Finansowe korzyści z lokalnej produkcji pozwalają na agresywniejsze pozycjonowanie cenowe w segmencie premium. Marka zachowuje przy tym wysokie standardy jakościowe, stosując specjalistyczny, 30-dniowy proces maceracji.

– Przyspieszamy naszą ekspansję detaliczną, celując w ponad 170 ekskluzywnych sklepów do końca 2026 roku – informuje Abdulla Ajmal, prezes grupy. Według Fashion Network, strategiczny plan rozwoju koncentruje się na miastach takich jak Ajmer, Jaipur, Aurangabad, Waranasi, Bareilly, Lucknow, Thrissur oraz Kochi. Wymienione ośrodki miejskie reprezentują dynamiczny wzrost gospodarczy. To właśnie tam menedżerowie odpowiedzialni za dystrybucję lokują teraz największe budżety inwestycyjne.

O grupie Ajmal

Obecnie Ajmal funkcjonuje na rynku globalnym jako w pełni zintegrowany pionowo podmiot. Spółka kontroluje cały łańcuch dostaw, działając jednocześnie jako producent, dystrybutor oraz detalista. Jej globalna sieć handlowa obejmuje ponad 350 ekskluzywnych salonów rozsianych po całym świecie. Kosmetyki marki trafiają do odbiorców w ponad 60 krajach, a ważnym kanałem sprzedaży pozostaje obecność w ponad 80 punktach wolnocłowych (duty-free) oraz strefach travel retail.

Źródło: Fashion Network 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. maj 2026 20:52