StoryEditor
Producenci
05.11.2019 00:00

Przejęcie na rynku leków i suplementów: Stada kupuje Walmark

Przejęcie Walmark przez Stada otwiera nowe możliwości rozwoju spółki na dotychczasowych rynkach i w całej Europie, a także umożliwi dalszą komercjalizację produktów Walmark

Grupa Stada Arzneimittel AG poinformowała o nabyciu spółki Walmark a.s. („Walmark” lub „spółki”) od Mid Europa Partners [kwota nie została ujawniona].

Walmark należy do największych producentów leków i suplementów diety w Europie Środkowej, a w ofercie spółki znajdują się uznane marki w różnych kategoriach. Wśród nich warto wymienić witaminy i minerały, leki i suplementy dla dzieci i dorosłych, preparaty na stawy, kaszel i przeziębienie; a także produkty, które pozwalają zadbać o prawidłową pracę jelit i układu pokarmowego.  Do najważniejszych marek należą Biopron (produkt wspomagający zachowanie optymalnej równowagi mikroflory jelitowej), Martians (suplement diety dla dzieci), Urinal (produkt wspomagający działanie układu moczowego), Proenzi (preparat wzmacniający stawy), Prostenal (suplement diety przeznaczony dla mężczyzn), Beliema (preparat dla kobiet)  i Sinulan (produkt wspomagający działanie układu odpornościowego i oddechowego).

Spółka Walmark powstała w 1990 roku w Czechach i obecnie prowadzi oddziały w dziewięciu krajach Unii Europejskiej – Czechach, na Słowacji, w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii, Rumunii, na Litwie, Łotwie i w Estonii – a swoje produkty sprzedaje w ponad 40 krajach świata.  Firma zatrudnia ponad 540 osób i stawia na innowacyjność.

Stada planuje włączenie zakładu produkcyjnego spółki Walmark w Trzyńcu do swojej globalnej sieci produkcyjnej.

Przejmując Walmark, wzmacniamy naszą globalną ofertę markowych produktów – stwierdził dyrektor generalny Stada Peter Goldschmidt. – Nabycie portfela produktów OTC Walmark w pełni wpisuje się w naszą strategię polegającą na uzyskaniu statusu lidera na rynku markowych leków bez recepty i suplementów diety oraz leków generycznych.

Stada działa na zróżnicowanych, perspektywicznych rynkach. Grupa realizuje strategię opartą na dwóch filarach: produktach generycznych, w tym lekach specjalistycznych, oraz produktach leczniczych bez recepty. Oferta produktów Walmark doskonale uzupełni dotychczasową ofertę Stada.

Przejęcie znacząco umacnia naszą obecność w Europie Środkowej – zwłaszcza w Czechach, na Słowacji, w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech. Ponadto poszukujemy możliwości sprzedaży produktów Walmark  poza dotychczasowymi rynkami – powiedział Steffen Wagner, dyrektor ds. rynków europejskich Stada.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 17:22