StoryEditor
Producenci
12.12.2022 00:00

Przychody Miraculum w listopadzie to niemal 4 mln zł

Miraculum systematyczne zwiększa miesięczne przychody ze sprzedaży. Ponad 80-proc. wzrosty firma wypracowała w krajowym kanale nowoczesnym, do którego zalicza supermarkety, drogerie i dyskonty. Znacząco urosła też sprzedaż sklepu internetowego. Ogromny wpływ na wyniki miała również sprzedaż na rynki zagraniczne. Eksport przyniósł  firmie w listopadzie 2022 r. ponad 1 mln zł przychodów.

Przychody Miraculum w listopadzie wyniosły 3,9 mln zł względem 3,3 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 17 proc. rok do roku. Narastająco, od stycznia do końca listopada przychody spółki wyniosły 40,7 mln zł – o 33 proc, więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku.

Firma Miraculum wypracowała w listopadzie 2022 r. 1,5 mln zł przychodów ze sprzedaży w nowoczesnym kanale dystrybucji, do którego spółka zalicza supermarkety, drogerie czy dyskonty. Jest to wzrost o 81 proc. w stosunku do listopada 2022 r. Dobre wyniki odnotował również dział eksportu – przychody z tytułu sprzedaży kosmetyków na rynki zagraniczne w listopadzie 2022 r. wyniosły ponad 1 mln zł.

– W listopadzie dział eksportu zrealizował sprzedaż do stałych klientów. Były to zamówienia dla partnerów z Jordanii, Mołdawii, Hiszpanii i wielu innych. Przygotowujemy się do zatowarowania kontrahenta z Arabii Saudyjskiej o wartości ok. 300 tys. USD, które  zaplanowane jest na I kwartał 2023 roku – komentuje Marek Kamola, członek zarządu Miraculum.

W najbliższym czasie planowana jest również realizacja kontraktów podpisanych w pierwszej połowie 2022 r. do klientów z ZEA i Arabii Saudyjskiej. Dodatkowo, spółka podpisała nowy kontrakt z partnerem z Iraku na dystrybucję produktów marki Miraculum w tym kraju (kosmetyki do pielęgnacji twarzy i perfumeria).

Czytaj też: Rosną przychody Miraculum z eksportu. Od początku roku przekroczyły już 9 mln zł

Znacząco wzrosła też popularność sklepu internetowego Miraculum. Narastająco, w okresie styczeń-listopad 2022 r. spółka odnotowała przychody z tego tytułu na poziomie 0,33 mln zł, co stanowi wzrost o 96 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2021 roku, kiedy to wyniosły one 0,17 mln zł.

Czytaj też: Miraculum znów poprawia wyniki i zmniejsza stratę

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. styczeń 2026 09:51