StoryEditor
Producenci
14.08.2019 00:00

PZ Cussons sprzedaje Luksję Grupie Sarantis

Grupa PZ Cussons sprzedaje polską markę kosmetyczną Luksja Grupie Sarantis. Jednocześnie spółka Sarantis będzie prowadziła dystrybucję niektórych marek PZ Cussons, takich jak Carex, Original Source i Morning Fresh w Polsce oraz w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Grupa PZ Cussons poinformowała swoich kontrahentów, w tym dystrybutorów, że w ramach nowej strategii jej inwestycje  skoncentrują się na głównych markach w tych lokalizacjach, które mogą zapewnić odpowiednią skalę wzrostu, umożliwiając Grupie powrót do stałego, zyskownego rozwoju.

„Zgodnie z tą strategią 12 sierpnia 2019 r., Grupa PZ Cussons podpisała  umowę sprzedaży polskiej marki Luksja oferującej produkty do mycia i pielęgnacji ciała. Kupującym jest Grupa Sarantis  z siedzibą w Atenach, będąca producentem i dystrybutorem produktów codziennego użytku, m.in. kosmetyków do pielęgnacji ciała.
Jednocześnie spółki PZ Cussons i Sarantis zawarły także umowę dystrybucyjną, na mocy której spółka Sarantis będzie prowadziła dystrybucję niektórych marek PZ Cussons (między innymi: Carex, Original Source i Morning Fresh) w Polsce oraz w krajach Europy Środkowej i Wschodniej”
– czytamy w piśmie podpisanym przez Marka Modzelewskiego, CEE Business Unit Directora PZ Cussons.

Zgodnie z wymogami prawnymi, zamknięcie  procesu sprzedaży marki Luksja uzależnione jest od zgód instytucji antymonopolowych w odpowiednich krajach, w tym w Polsce.

„Trudno przewidzieć, jak długo może potrwać ten proces: kilka tygodni czy kilka miesięcy. Do czasu uzyskania zgód oraz zamknięcia transakcji marka Luksja pozostaje własnością PZ Cussons, zaś wszystkie marki: Luksja, Carex, Original Source, Morning Fresh i inne, nadal będą produkowane, oferowane klientom, sprzedawane oraz dystrybuowane przez PZ Cussons, a nadzór nad tymi procesami będą sprawować wyłącznie pracownicy PZ Cussons. Po uzyskaniu  zgód oraz zamknięciu transakcji Sarantis przejmie biznes wyżej wymienionych marek w regionie.” – informuje spółka w komunikacie.

PZ Cussons, jak i Sarantis zapewniają swoich partnerów handlowych, że dołożą wszelkich starań, aby zmiana była przeprowadzona płynnie i sprawnie dla wszystkich stron.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 03:07