StoryEditor
Producenci
15.02.2022 00:00

Sally Hansen udostępni wirtualne przymiarki lakierów

Marka Sally Hansen udostępni swoim klientom wirtualne narzędzie do „przymierzania” lakierów do paznokci. Umożliwi ono sprawdzenie setek opcji kolorystycznych w środowisku rozszerzonej rzeczywistości, dostępnych na dowolnym urządzeniu mobilnym.

Marka Sally Hansen, we współpracy z firmą Perfect Corp., wiodącym dostawcą cyfrowych rozwiązań z zakresu urody i mody, zintegrowała setki odcieni lakieru do paznokci z rozszerzoną rzeczywistością. Dzięki temu konsumenci zobaczą wybrany kolor paznokci na ruchomym obrazie własnej dłoni. Przed zakupem będą więc mogli eksperymentować z różnymi odmianami odcieni oferowanymi przez markę.

– Lakier do paznokci to bardzo impulsywna kategoria — konsumenci uwielbiają eksperymentować z licznymi odcieniami i wykończeniami, które oferujemy. Teraz, dzięki naszemu nowemu wirtualnemu narzędziu, fani Sally Hansen będą mogli pozwolić sobie na jeszcze więcej „przymiarek” – mówi Jean Denis Mariani, chief digital officer w firmie Coty, która jest właścicielem marki Sally Hansen.

Technologia AgileHand z której skorzystał producent lakierów oferuje doświadczenie rozszerzonej rzeczywistości, w której konsumenci widzą, jak dokładnie dopasowany kolorystycznie lakier wygląda w towarzystwie ich odcienia skóry i na paznokciach w dokładnie takim kształcie jaki mają w rzeczywistości oraz przy zmieniającym się oświetleniu.

Nasze partnerstwo z Perfect Corp. przyspiesza cyfrową podróż Coty i zapewnia najlepsze cyfrowe wrażenia dla miłośników piękna na całym świecie. Nie możemy się doczekać, aby pokazać, co dalej – dodał Jean Denis Mariani.

Pod koniec zeszłego roku firma Coty zawarła strategiczną, wielokanałową umowę z firmą Perfect Corp., obiecując wprowadzanie najlepszych w swojej klasie doświadczeń z rozszerzoną rzeczywistością i sztuczną inteligencją w zestawach narzędzi marketingu cyfrowego swoich marek kosmetycznych.

Wirtualne narzędzie do przymierzania lakierów Sally Hansen jest pierwszym rozwiązaniem technologicznym zastosowanym od czasu nawiązania partnerstwa. W planach są dalsze aktywacje, w tym wirtualne przymiarki, diagnostyka skóry online i personalizacja oparte na danych zebranych cyfrowo dla szerokiego portfolio marek Coty (także zapachowych).

Wirtualne narzędzie do testowania lakierów Sally Hansen będzie bezpłatne i dostępne na dowolnym urządzeniu mobilnym. Najpierw zostanie wdrożone w Stanach Zjednoczonych, a następnie na innych rynkach.

Sally Hansen to amerykańska marka kosmetyczna, założona w 1946 roku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 19:27