StoryEditor
Producenci
18.02.2019 00:00

Sprzedaż kosmetyków do makijażu wyhamowała [ANALIZA dla WK]

Jagoda Klimsiak, client specialist w Nielsen Polska dla „Wiadomości Kosmetycznych”:  Niewielki, bo 0,9 proc. wzrost na koniec 2018 roku, dla kategorii makijażu, która jeszcze dwa lata temu napędzała rozwój całego koszyka chemicznego, oznacza stagnację.

Kosmetyki kolorowe to największa kategoria kosmetyczna pod względem wartości sprzedaży i druga, po detergentach, kategoria w koszyku chemicznym. Jednak mimo, że ostatnio wpadła w sprzedażowy dołek – od marca tego roku regularnie notując około 1 proc. spadki sprzedaży – zamknęła rok 2018 z niewielkim bo 0,9 proc. wzrostem.

Święta zrobiły wynik

Ten niewielki wzrost kosmetyki do makijażu zawdzięczają dobrej sprzedaży w okresie świątecznym, który wygenerował ponad połowę całorocznego wyniku. Dla kategorii, która jeszcze dwa lata temu napędzała rozwój całego koszyka chemicznego, osiągając dwucyfrową dynamikę wzrostu w połowie 2017 roku, a kończąc rok 2017 ze sprzedażą o ponad 5 proc. wyższą niż w roku 2016 oznacza to stagnację.

Promocje już nie tak kuszące

Tak dobre wyniki w 2017 roku były głównie sterowane głębokimi promocjami w dużych sieciach drogeryjnych. Można przypuszczać, że obniżki skłaniały konsumentów do kupowania dużych ilości kosmetyków na zapas, jak i do sięgania po nowe produkty i kategorie, których wcześniej nie używali. Spadki w dynamice wzrostu i obecne spadki w sprzedaży mogą wskazywać na to, że ta formuła zakupów już się wyczerpała i konsumenci nie są tak skłonni kupować na zapas, a nowości szukają w alternatywnych kanałach sprzedaży, np. w online, gdzie, według deklaracji polskich konsumentów, kosmetyki są najchętniej kupowaną kategorią.

Hybrydy wypierają lakiery tradycyjne

Obecnie największe udziały w spadku kategorii makijażu mają tradycyjne lakiery do paznokci. Obserwujemy tę tendencję już od dłuższego czasu, dynamika była ujemna nawet wtedy, gdy cała kategoria mocno rosła. Przypisujemy to rosnącej popularności salonów stylizacji paznokci i lakierów hybrydowych, które sprzedają się głównie poza kanałami monitorowanymi przez Nielsena. Niewielkie wzrosty, które segment lakierów zanotował w czasie świąt były napędzane właśnie przez marki specjalizujące się w lakierach hybrydowych mających swoją ofertę również w mass markecie.

Boom na bazy, głównie polskich marek

Rosnącymi segmentami kategorii makijażu są natomiast pudry, korektory i bazy, które nadrabiają spadki innych segmentów. Ciekawym przypadkiem jest ciągły wzrost segmentu baz, w którym największe udziały mają produkty polskich marek. Jest to przykład sytuacji, w której krajowi producenci byli w stanie szybko zareagować na pojawienie się trendu wśród lokalnych konsumentów, którym niewątpliwie był boom na bazy.

Powrót do dwucyfrowych wzrostów będzie bardzo trudny

Zamknięcie 2018 roku na plusie rodzi pewnie nadzieje, że kosmetyki kolorowe mają szansę ponownie się rozwijać. Szczególnie, że kategoria rośnie wartościowo przy jednoczesnym spadku sprzedaży w sztukach, co wskazuje na to, że mimo iż konsumenci nie są już skłonni kupować masowo, ich koszyk kolorówki drożeje. Jednak powrót do ponad 10 proc. dynamiki kategorii może okazać się trudny do osiągnięcia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. marzec 2026 18:50