StoryEditor
Producenci
29.09.2021 00:00

SunewMed+: Siostry chcą podbić świat

Dobry zespół to podstawa każdej firmy. Czasami może być dwuosobowy. Anna Wochna i Katarzyna Karwowska-Pytraczyk są siostrami i współwłaścicielkami firmy SunewMed+. Anna to wizjonerka, która wymyśliła markę, ale dopiero pojawienie się Katarzyny okazało się momentem przełomowym. Okazała się brakującym elementem, który popchnie firmę naprzód i dopilnuje, żeby każdy plan został zrealizowany. Dziś SunewMed+ to już znana marka, którą Polki cenią za doskonałe efekty. Teraz przyszedł czas na podbój rynków zagranicznych.

Jak wspominają Panie początki biznesu? Jak wtedy wyglądała branża kosmetyczna?

Anna: Zaczynałyśmy 15 lat temu od kosmetyków profesjonalnych. Były to maseczki do twarzy, które były dedykowane salonom kosmetycznym. Pomyślałyśmy sobie, że dostęp do profesjonalnych, skutecznych, dających natychmiastowe efekty kosmetyków powinna mieć każda kobieta. My też jesteśmy mamami i czas, który możemy przeznaczyć na pielęgnację jest mocno ograniczony. Na całym świecie to właśnie Polki są synonimem piękna, to wspaniałe, że przy masie obowiązków w domu i w pracy potrafią wyglądać pięknie. A my chcemy im to jeszcze ułatwić naszymi kosmetykami.

Katarzyna: Kilkanaście lat temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Pojęcie e-commerce w zasadzie nie istniało. Było już Allegro, ale to była zupełnie inna rzeczywistość handlowa. Sklepy internetowe dopiero raczkowały. Ania była jedną z pierwszych osób z branży, które sprzedawały kosmetyki na Allegro, a wówczas nikt nie chciał kupować kosmetyków przez internet. To było novum.

Anna: Mimo wszystko udało nam się osiągnąć sukces, a dzięki temu, że Kasia to ścisły umysł i skończyła trudny kierunek studiów, czyli fizykę-informatyczną, była obeznana w technologiach i bardzo pchała mnie w tym kierunku. To bardzo nam się opłaciło, bo gdy przyszedł boom na e-commerce nie byłyśmy w tyle, a wręcz przeciwnie. Dziś dotrzymujemy kroku młodszym firmom i młodszym przedsiębiorcom (śmiech).

A jak to wszystko się zaczęło?

Anna: Założenie firmy to był mój nowy pomysł na życie, który powstał trochę z przymusu. Byłam sama z małym dzieckiem i miałam kłopot z powrotem do pracy. Musiałam tak zorganizować swoje życie zawodowe, żeby móc opiekować się dzieckiem. Kosmetyki były mi bliskie dzięki Kasi, która zawsze lubiła nowości i zamawiała je z odległych krajów, jak Japonia, która jest jedną z potęg jeśli chodzi o branżę beauty. Zajęłam się więc dystrybucją różnych ciekawych marek kosmetycznych. Po jakimś czasie poczułam, że chcę to robić sama i miałam pomysł na własną markę.

Katarzyna: Cenne było to, że Ania miała jasno sprecyzowaną wizję marki. Doskonale wiedziała, jakie mają być jej kosmetyki i jak powinny działać, a przede wszystkim od razu jasno była określona grupa docelowa. Kosmetyki miały być dla zapracowanych kobiet, które łączą np. pracę z opieką nad dziećmi czy nad rodzicami, albo po prostu dużo podróżują, a nie mają czasu na profesjonalny zabieg w gabinecie. Wizja Ani jest siłą naszej firmy.

Są Panie siostrami. Jak wygląda Wasza współpraca? Jak podzieliłyście się obowiązkami?

Anna: Gdy firma zaczęła rosnąć i było coraz więcej kontraktów, zaprosiłam do współpracy Kasię. Chciałam z nią pracować i prowadzić biznes z zaufaną osobą, ale ona nie podeszła do tego tak entuzjastycznie jak ja (śmiech). Musiałam ją namawiać. Pojawienie się Kasi to był krok milowy w rozwoju firmy. SunewMed+ dostał wiatru w żagle.

Katarzyna: To Ania zawsze inspiruje do tworzenia nowych produktów i nakreśla kierunek rozwoju firmy. Bardzo odpowiada mi rola osoby, która wie jak sprawić, żeby wszystkie wizje i plany Ani stały się realne.

Jak tworzyły Panie firmowy zespół? Jak duży jest obecnie?

Anna: Każdy kto pyta nas, ile osób pracuje w naszej firmie jest w szoku. Zatrudniamy 7 osób, a obsługujemy wiele sieci w Polsce i kilka rynków zagranicznych. Oczywiście współpracujemy też z innymi firmami zewnętrznymi, ale firma SunewMed+ to tylko 7 osób. Są to osoby sprawdzone, zaufane, pracowite i sumienne, które doskonale wywiązują się z powierzonych obowiązków. Nie zatrudniamy przypadkowych osób i dziś wiemy, że pracownik, który lubi swoją pracę będzie ją bardzo dobrze wykonywał. Tak jak wspomniałam wcześniej pomaga nam technologia. Mocno automatyzujemy naszą pracę i wprowadzamy takie rozwiązania, które jak najbardziej ją ułatwią i przyśpieszą.

Gdzie powstają Wasze kosmetyki?

Katarzyna: Krok po kroku wygląda to tak, że gdy mamy pomysł na nowy produkt to zgłaszamy się do naszych technologów z prośbą o pomoc w stworzeniu formuły. Analizujemy jakie dobrać składniki, żeby osiągnąć pożądany efekt, ale jeśli chodzi o szczegóły, zdajemy się na nasze laboratorium i lekarzy.

Następnie już gotową formułę konsultujemy z laboratorium i fabryką w Chinach. W tym miejscu należy wyraźnie powiedzieć, dlaczego wybrałyśmy Państwo Środka. To dla nas ogromna inspiracja technologiczna, a fakty są takie, że większość świata i wiele firm kosmetycznych produkuje właśnie tam nie ze względu na oszczędność, jak być może niektórzy sądzą. To nie o to chodzi! Chiny mają know-how, a ich doświadczenie związane z produkcją, procesami, rozwój technologii są spektakularne. To właśnie Chiny wyznaczają nowe trendy technologiczne i są o krok przed innymi.

Anna: Formułę produktu konsultujemy następnie z naszym laboratorium w Polsce. Sprawdzamy, czy spełnia wszelkie normy i receptura znów wraca do fabryki w Chinach, gdzie powstaje prototyp, który już tam jest bardzo dobrze sprawdzony i przebadany. Kosmetyk przyjeżdża do nas i ponownie jest poddawany analizom i testom. Po zatwierdzeniu wszystkiego ruszamy z produkcją w fabryce w Chinach. To w dużym skrócie. Proces produkcji kosmetyków jest dość skomplikowany.

A jak wyglądała sytuacja w okresie pandemii, czy Wasze dostawy były zagrożone?

Kasia: W grudniu, zanim wszystko się zaczęło i nikt nawet nie przewidywał, co może się wydarzyć, podjęłyśmy strategiczne decyzje dla naszego biznesu. Znacząco zwiększyłyśmy produkcję. I już na początku roku 2020 zapewniłyśmy sobie zatowarowanie do końca roku. Oczywiście ten pandemiczny rok niósł się ze sobą różne wyznawania i obawy, ale w naszym przypadku nie dotyczyły one dostaw. Natomiast w tej chwil jest to realne ryzyko biznesowe. Wiedzą o tym wszyscy, którzy transportują swoje towary drogą morską. Ceny wzrosły, brakuje wolnych kontenerów, są problemy z dostawami na czas.

Anna: Miałyśmy szczęście, ale uważam, że zaprocentowały też nasze dobre relacje z chińskimi parterami. Zawsze gramy w otwarte karty. My jesteśmy szczere i oni też. Dzięki temu bardzo szybko dochodzimy do porozumienia. Bardzo nam to odpowiada. Jest to też kwestia zaufania, bo jeżeli nasi partnerzy z Chin mówią nam, żeby złożyć zamówienia teraz, bo za miesiąc może być trudna sytuacja, to wiemy, że mówią serio i nie jest to jakaś gra. Dzięki temu nie miałyśmy żadnych przestojów i braku towarów.

Czy oprócz Polski planują się Panie rozwijać również na innych rynkach?

Katarzyna: Ostatnio byłyśmy na targach w Bolonii i muszę przyznać, że reakcja na nasze kosmetyki jest bardzo pozytywna. Włoscy odbiorcy cenią polskie kosmetyki i mają je już w swojej ofercie. Wszyscy byli bardzo zadowoleni ze współpracy z polskimi producentami, więc szlaki mamy już przetarte i korzystamy z tego, że nasi koledzy z branży zrobili doskonałe wrażenie.

Anna: Do eksportu podchodzę globalnie. Oczywiście są takie rynki, o których marzymy i dla mnie jest to np. Hiszpania. Dziś jednak wiemy, że jest wiele perspektywicznych rynków, których wcześniej nie brałyśmy pod uwagę: jak Azerbejdżan, Iran, Pakistan. Rozpoczęłyśmy już rozmowy z Belgią, Luksemburgiem, Chorwacją oraz Grecją, gdzie już poszło pierwsze zamówienie. Jest jeszcze Boliwia no i wspomniane już Włochy. Za tydzień jedziemy na targi do Dubaju, w których uczestnictwo pozwoli nam wejść na Bliski Wschód.

Jak podchodzicie Panie do współpracy z influencerami? Wiem, że wśród osób, które promują Wasze produkty jest jedna najbardziej rozchwytywanych osób – Blanka Lipińska.

Anna: Pani Blanka Lipińska sama się do nas zgłosiła, a w zasadzie jej manager, który powiedział, że uwielbia nasze kosmetyki i chętnie będzie je promować. Tak właśnie zaczęła się nasza współpraca i trwa nadal. Jesteśmy z niej bardzo zadowolone. Współpracujemy również z Małgosią Rozenek-Majdan, która jest ambasadorką naszych płatków pod oczy. Szykuje się nam jeszcze jedna bardzo ciekawa współpraca z Moniką z bloga Dzieciaki Cudaki, która idealnie reprezentuje kobiety, dla których tworzymy nasze kosmetyki, czyli między innym zabiegane mamy.

Jakie są plany rozwoju marki SunewMed+? Co jest dziś priorytetem? I gdzie marka będzie za 5 lat?

Anna: Z całą pewnością jesteśmy nastawione na rozwój międzynarodowy. Chcemy stworzyć też kolejne produkty. Jesteśmy w trakcie badań nad kosmetykami, które będą miały zastosowanie medyczne. Być może za kilka lat będziemy miały też linie takich produktów.

Katarzyna: Chciałabym, żeby za 5 lat SunewMed+ była już marką międzynarodową. Dlatego mocno stawiamy na rozwój działu eksportu. Myślę, że jesteśmy na właściwej drodze, aby ten cel osiągnąć.

Zobacz profile marki w mediach społecznościowych: Instagram i Facebook

Więcej informacji o firmie i sklep marki: sunew.pl 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 13:40
Koreański Amorepacific zwiększa zyski. Sprzedaż rośnie o 28 proc.
Amorepacific zwiększył w II kwartale zysk operacyjny o 53,3 proc. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 28 proc., mimo spadku w Chinach.fot. Fot. Shutterstock

Grupa Amorepacific zwiększyła w II kwartale 2026 roku przychody o 14,6 proc., a zysk operacyjny o 53,3 proc. Firma mocno rozwija sprzedaż poza Koreą Południową. Przychody zagraniczne wzrosły o 28 proc., a wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii zrekompensował spadek sprzedaży w Chinach kontynentalnych.

Amorepacific zwiększa przychody i zysk operacyjny

Grupa Amorepacific odnotowała dwucyfrowy wzrost przychodów i zysku operacyjnego w drugim kwartale 2026 roku. Wyniki były wspierane przez silny popyt krajowy oraz rozwój sprzedaży na rynkach międzynarodowych, przede wszystkim w Ameryce Północnej, Europie i Japonii.

Przychody grupy wzrosły rok do roku o 14,6 proc., do 1,2543 bln KRW. Zysk operacyjny zwiększył się natomiast o 53,3 proc., do 122,8 mld KRW.

- Główna spółka zależna grupy, Amorepacific, odnotowała wzrost przychodów o 17 proc. oraz zysku operacyjnego o 59 proc. Sprzedaż zagraniczna zwiększyła się o 28 proc., a zagraniczny zysk operacyjny niemal się podwoił - podaje globalcosmeticsnews.com.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Marki kosmetyczne rosną w Korei Południowej

Na rynku Korei Południowej wzrost odnotowały marki z segmentów premium, dermokosmetyków i pielęgnacji włosów. Wśród nich znalazły się:

  •  Sulwhasoo 
  • HERA
  • AESTURA 
  • ILLIYOON
  • LANEIGE 
  • Mise-en-Scène

Przypomnijmy, że sprzedaż tych marek była wspierana przez kanały internetowe, sklepy wielomarkowe (MBS) oraz domy towarowe.

image

Koreańskie marki beauty zdobywają kolejne rynki. Europa Zachodnia notuje 58-procentowy wzrost

Amorepacific rozwija sprzedaż na rynkach zagranicznych

Wzrost sprzedaży zagranicznej był związany m.in. z wynikami podczas Amazon Prime Day. Marki LANEIGE, COSRX, ILLIYOON i Mise-en-Scène znalazły się wśród najlepiej sprzedających się marek kosmetycznych podczas wydarzenia.

COSRX zajęła również czołowe pozycje w sprzedaży na Amazonie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Z kolei w Japonii firma odnotowała rekordową sprzedaż podczas kampanii Qoo10 Mega Wari.

Jednocześnie Amorepacific odnotował spadek przychodów w Chinach kontynentalnych. Firma prowadzi tam obecnie optymalizację kanałów sprzedaży.

Spadek sprzedaży w Chinach został z nawiązką zrekompensowany przez wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii. Wyniki wskazują tym samym na rosnące znaczenie rynków poza Chinami w rozwoju międzynarodowej działalności grupy.

Amorepacific stawia na globalną ekspansję

Firma kontynuuje realizację długoterminowej strategii „Create New Beauty”. Obejmuje ona: 

  • globalną ekspansję
  • rozwój innowacji opartych na biotechnologii
  • integrację sztucznej inteligencji 
  • transformację organizacyjną

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Wyniki za II kwartał 2026 roku pokazują dalszą dywersyfikację działalności Amorepacific poza Chinami. Wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii wspiera strategię globalnej ekspansji firmy. 

Jednocześnie poprawa rentowności przy rosnącej sprzedaży międzynarodowej pokazuje możliwość dalszego rozwijania marek premium i wzmacniania pozycji firmy na globalnym rynku kosmetycznym.

Źródło: Amorepacific Group

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 11:41
Konsultacje SEAC i RAC dla PFAS – czy nadchodzą kolejne restrykcje dla branży kosmetycznej?
Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagańShutterstock

Do 25 maja 2026 roku trwały konsultacje projektu opinii Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) w sprawie proponowanego ograniczenia stosowania substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS). Po marcowym przyjęciu przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) naukowej oceny ryzyka związanego z PFAS, Komitet SEAC rozpoczął analizę społeczno-ekonomicznych skutków planowanych restrykcji dla PFAS.

Prace nad ograniczeniem wyraźnie nabierają tempa i zmierzają w kierunku jednego z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH (ang. Registration, Evaluation, Authorisation and Restriction). Proponowane regulacje mogą bowiem objąć ponad 10 000 substancji jednocześnie, a ich konsekwencje będą odczuwalne nie tylko w branży kosmetycznej, ale również w wielu innych sektorach gospodarki.

PFAS – czym są „wieczne chemikalia”?

PFAS (ang. per- and polyfluoroalkyl substances) to szeroka grupa związków chemicznych per- i polifluoroalkilowych, których struktura zawiera co najmniej jeden w pełni fluorowany atom węgla, najczęściej występujący w postaci grupy –CF₃ lub –CF₂–. Charakterystyczną właściwością tych substancji jest obecność wyjątkowo trwałych wiązań węgiel–fluor (C–F), które są jednymi z najsilniejszych wiązań występujących w chemii organicznej. To właśnie one odpowiadają za wysoką odporność PFAS na degradację i ich dużą trwałość w środowisku, stąd związki te często określane są mianem „wiecznych chemikaliów” (ang. forever chemicals).

Określenie PFAS nie dotyczy jednej, konkretnej substancji, ale ogromnej grupy związków chemicznych. W bazach chemicznych zidentyfikowanych zostało ponad 10 000 struktur, które spełniały kryteria przyjętej definicji PFAS.

Zastosowanie PFAS w produktach kosmetycznych

W produktach kosmetycznych związki PFAS znalazły zastosowanie przede wszystkim ze względu na swoje właściwości technologiczne, takie jak przykładowo:

  • zwiększenie odporności produktu na działanie wody i sebum,
  • poprawienie trwałości makijażu,
  • tworzenie cienkiego, gładkiego filmu na powierzchni skóry,
  • poprawę rozprowadzania produktu oraz jego aplikacji.

PFAS najczęściej stosowane były przede wszystkim w produktach, od których klient oczekuje wysokiej trwałości lub wodoodporności, m.in. w maskarach i eyelinerach, długotrwałych podkładach, pomadkach, kosmetykach wodoodpornych, a także w niektórych produktach przeciwsłonecznych. W recepturach kosmetycznych stosowano również fluoropolimery, których zadaniem było m.in. zwiększenie trwałości produktu oraz jego odporności na działanie wody i innych czynników zewnętrznych.

Od regulacji pojedynczych substancji do ograniczenia całej grupy PFAS

W przeszłości działania regulacyjne koncentrowały się przede wszystkim na pojedynczych substancjach należących do grupy PFAS, takich jak PFOA (kwas perfluorooktanowy) czy PFOS (kwas perfluorooktanosulfonowy). Aktualnie zmienia się podejście regulatorów – zamiast analizowania i regulowania poszczególnych związków to coraz częściej proponuje się objęcie ograniczeniami całej, bardzo szerokiej grupy PFAS.

image

PFAS w UE – przyjęcie opinii RAC i konsekwencje dla przemysłu

W wyniku propozycji przedłożonej przez pięć państw – Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję – Unia Europejska prowadzi prace nad jednym z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenie PFAS ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

W wyniku przedłożenia propozycji projektu przez pięć państw - Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję -Unia Europejska prowadzi prace nad jedną z największych restrykcji chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenia PFAS planowo ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

Obecnie projekt jest oceniany przez poniższe Komitety działające przy ECHA:

  • RAC (Risk Assessment Committee) – pod kątem oceny ryzyka dla zdrowia i środowiska,
  • SEAC (Socio-Economic Analysis Committee) – pod kątem analizy skutków społeczno-ekonomicznych.

Przyjęcie ostatecznej opinii SEAC planowane jest do końca 2026 roku. Po jej przyjęciu zakończy się naukowa ocena proponowanego ograniczenia prowadzona przez komitety ECHA. Następnie obie końcowe opinie RAC i SEAC zostaną przekazane Komisji Europejskiej.

Na ich podstawie Komisja Europejska przygotuje projekt ograniczenia, który następnie zostanie omówiony i poddany głosowaniu w Komitecie REACH, złożonym z przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej. Dopiero po przejściu niniejszego procesu, możliwe będzie przyjęcie ostatecznych przepisów i określenie szczegółowych warunków, a także terminów ich zastosowania.

Jednocześnie niektóre kraje nie czekają na zakończenie procesu na poziomie całej Unii Europejskiej i już zaczęły wprowadzać własne ograniczenia dotyczące PFAS w kosmetykach. Od początku stycznia 2026 roku we Francji obowiązują przepisy zakazujące sprzedaży produktów kosmetycznych, które zawierają celowo dodane związki PFAS. Podobne restrykcje dla produktów kosmetycznych zostały przyjęte również w niektórych stanach USA, np. w Kalifornii.

Stanowisko RAC w sprawie ograniczenia PFAS

Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) zajmuje się oceną ryzyka, jakie substancje chemiczne mogą stwarzać dla zdrowia ludzi i środowiska w ramach rozporządzenia REACH.

W przypadku PFAS zadaniem RAC było określenie, czy substancje te stwarzają ryzyko dla ludzi i środowiska, a także ocena czy proponowane ogólnounijne ograniczenie w ramach REACH jest odpowiednim środkiem pozwalającym na ograniczenie takiego ryzyka.

Po kilku latach prac, w które zaangażowani byli sprawozdawcy, członkowie RAC, eksperci ECHA oraz przedstawiciele zainteresowanych stron, Komitet uznał, że PFAS stanowią narastające zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska, a podjęcie dalszych działań regulacyjnych jest konieczne.

Jednym z argumentów przemawiających za wprowadzeniem ograniczenia jest wyjątkowo wysoka trwałość PFAS. Substancje te bardzo wolno ulegają degradacji, przez co mogą pozostawać w środowisku przez długi czas i prowadzić do stopniowego wzrostu narażenia.

Stanowisko SEAC dotyczące stosowania PFAS w kosmetykach

Ocena propozycji wdrożenia ograniczeń Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) obejmuje zarówno produkty kosmetyczne zawierające PFAS, jak i wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne.

image

Co dalej z PFAS w kosmetykach? FDA: Nie jesteśmy pewni

Zadaniem SEAC jest ocena, czy proponowane ogólnounijne ograniczenie stosowania PFAS jest proporcjonalne z punktu widzenia skutków społeczno-ekonomicznych. Punktem wyjścia dla tej analizy jest ocena ryzyka przygotowana przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC). Następnie SEAC porównuje przewidywane korzyści dla zdrowia ludzi i środowiska wynikające z ograniczenia emisji PFAS z potencjalnymi kosztami dla przemysłu, konsumentów, dostawców alternatywnych rozwiązań oraz całego społeczeństwa.

W opublikowanym projekcie opinii SEAC zasadniczo popiera wprowadzenie szerokiego ograniczenia stosowania PFAS na poziomie Unii Europejskiej. Jednocześnie Komitet wskazuje, że w wybranych sektorach uzasadnione mogą być czasowe odstępstwa, ze względu na brak dostępności alternatywnych rozwiązań lub możliwości ich wdrożenia z przyczyn technicznych lub ekonomicznych.

Ocena została przeprowadzona oddzielnie dla każdego zastosowania PFAS i uwzględniała m.in.:

  • dostępność alternatywnych rozwiązań,
  • wielkość emisji PFAS,
  • czas potrzebny na zastąpienie PFAS,
  • koszty wdrożenia zmian,
  • przewidywane korzyści wynikające z ograniczeń,
  • szersze skutki społeczno-ekonomiczne.

W odniesieniu do produktów kosmetycznych zawierających PFAS, Komitet SEAC uznał, że nie ma żadnych podstaw do wprowadzenia odstępstw od proponowanego ograniczenia. Zdaniem Komitetu dostępność alternatywnych rozwiązań jest na ten moment wystarczająca, a potencjalne korzyści wynikające z ograniczenia emisji PFAS przewyższają koszty dostosowania dla sektora.

Odrębnie ocenione zostało wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne. W tym przypadku SEAC wskazał, że dostępne informacje nie pozwalają na jednoznaczną ocenę dostępności odpowiednich alternatyw oraz konsekwencji proponowanego ograniczenia, stąd ten temat wymaga dalszej analizy.

PFAS – co dalej z branżą kosmetyczną?

Zmiana podejścia w postrzeganiu PFAS – nie jako pojedynczej substancji, a jako całej grupy związków chemicznych – istotnie zmienia sposób, w jaki branża kosmetyczna powinna patrzeć na ocenę surowców oraz projektowanie receptur kosmetycznych.

Rynek produktów kosmetycznych powinien zacząć się stopniowo przygotowywać na konieczność reformulacji receptur, zwłaszcza tych, gdzie PFAS odpowiadają za wodoodporność, trwałość czy właściwości filmotwórcze. Kosmetyki wodoodporne oraz typu long-lasting będą najbardziej wymagające do zmiany surowca będącego alternatywną opcją dla PFAS. Zastąpienie jednego składnika nie zawsze może być wystarczające, aby zachować właściwości produktu, w niektórych przypadkach konieczne może być wprowadzenie większych zmian w recepturze.

Producenci będą musieli również dokładnie przeanalizować wykorzystywane surowce pod kątem obecności PFAS jako potencjalnych zanieczyszczeń technologicznych. Coraz większego znaczenia nabierze współpraca z dostawcami pod kątem udostępnienia odpowiedniej dokumentacji dla surowców kosmetycznych.

image

Guardian: PFAsy w prezerwatywach w i drogerii erotycznej są realnym zagrożeniem dla konsumentów i konsumentek

Przy wdrożeniu działań związanych z zastąpienie PFAS, wyzwaniem może się okazać zachowanie tych samych właściwości sensorycznych i porównywalnego poziomu trwałości produktu. Dodatkowo dochodzą jeszcze równolegle prowadzone regulacje dotyczące mikroplastików czy niższych limitów zanieczyszczeń dla silikonów cyklicznych.

Kierunek zmian regulacyjnych zmierza w stronę szerokiego ograniczenia PFAS, a wraz z nim większej kontroli nad ich obecnością w produktach i surowcach kosmetycznych. Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagań. Jednocześnie może być to bodzieć do rozwoju nowych technologii i poszukiwania alternatywnych rozwiązań, które pozwolą uzyskać trwałe produkty bez konieczności stosowania PFAS.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. sierpień 2026 17:14