StoryEditor
Producenci
23.09.2024 10:52

Szmaragdowe Żuki zmieniły nazwę na Cetonia

Szmaragdowe Żuki zmieniły nazwę na Cetonia / fot. Instagram Szmaragdowe Żuki/Cetonia

Marka kosmetyczna Szmaragdowe Żuki zmieniła nazwę na Cetonia, by móc wejść na rynki zagraniczne. Kosmetyki opatrzone etykietą z nowym logo będą wprowadzane stopniowo. Produkty z logo Szmaragdowe Żuki będą dostępne na rynku do wyczerpania się zapasów.

Właścicielka marki kosmetycznej Szmaragdowe Żuki poinformowała o zmianie jej nazwy. Teraz będzie się nazywała Cetonia.

„Zmiana nazwy po kilku latach okazała się koniecznością – przede wszystkim ze względu na wejście na niepolskojęzyczne rynki oraz chęć zachowania jedności brandu na wszystkich rynkach. Odejście od polskiej nazwy to dla nas ogromne przeżycie, jakby odcięcie pępowiny - kto czytał historię marki, ten wie. Ale jednocześnie to otwarcie nowych drzwi, szersze rozpostarcie okna, głębszy oddech” – czytamy na biznesowym profilu marki na LinkedIn.

O zmianie właśicielka poinformowała także konsumentki stanowiące społeczność wokół marki na Instagramie, tłumacząc, że nazwa Szmaragdowe Żuki była przeszkodą w planach eksportowych: "Dotychczasowa nazwa nie pomagała. Właściwie nikt nie porafił jej wymówić ani tym bardzej zapamiętać... Ponadto zrobiliśmy research na naszym rynku, który także nie pozostawił złudzeń. Czasami tak już bywa, że trzeba podejmować bardzo niewygodne, albo wręcz niechciane decyzje, aby móc pójść naprzód".

Nowa nazwa marki ma z żukami nadal wspólny mianownik.

„Cetonia – to słowo wybrane na szyld nie jest przypadkowe - jak nic u nas! Jest to bowiem łacińska nazwa jednego z gatunków szmaragdowych żuków - kruszczycy złotawki. Dzięki użyciu łacińskiej nazwy żuka w nazwie brendu, oraz ze względu na dotychczasowe łacińskie nazwy produktów, cała koncepcja marki jest spójna. Kolor szmaragdu w szacie graficznej pozostaje oczywiście bez zmian! Właściwie to poza słowami w szyldzie nie zmienia się nic (choć zmienia się tak wiele!)” – czytamy w komunikacie.

Wprowadzanie na rynek produktów opatrzonych nowymi etykietami będzie się odbywało stopniowo. Kosmetyki z logo Szmaragdowe Żuki będą dostępne w sprzedaży do czasu wyczerpania się zapasów. Nowości wchodzą już na rynek pod nazwą Cetonia.

Na swoich profilach w mediach społecznościowych marka stosuje nową nazwę Cetonia Skincare (na LinkedIn) lub podwójną Szmaragdowe Żuki/Cetonia (Instagram). Pod nazwą Cetonia działa już także strona internetowa firmy (wyszukiwarki przekierowują na nią z hasła Szmaragdowe Żuki).

Szmaragdowe Żuki (Cetonia) to polska marka kosmetyczna. Swoje produkty określa botanicznymi. Właścicielką marki jest Marta Górska.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
25.02.2026 15:13
LVMH rozważa sprzedaż jednej ze swoich marek kosmetycznych – Make Up For Ever
makeupforever_IG

Grupa LVMH poinformowała, że bierze pod uwagę sprzedaży marki Make Up For Ever (w Polsce dostępnej w sieci Sephora) w ramach szerokiej restrukturyzacji swojego portfolio kosmetycznego. Grupa wskazuje również na słabnący globalnie popyt na kosmetyki. LVMH koncentruje się w swoim portfolio na luksusowych produktach kosmetycznych o wysokiej rentowności, takich jak perfumy i szminki marki Dior.

Teraz, jak podają branżowe media, grupa LVMH rozważa sprzedaż francuskiej marki Make Up For Ever, specjalizującej się w profesjonalnych kosmetykach i akcesoriach do makijażu i pielęgnacji. To krok w kierunku szerszej restrukturyzacji portfolio kosmetycznego koncernu.

LVMH miał zwrócić się do kilku firm kosmetycznych i funduszy private equity z prośbą o sprzedaż Make Up For Ever, dystrybuowanego za pośrednictwem sieci perfumerii Sephora w Europie i Ameryce Północnej. Francuski koncern, skupiający marki luksusowe, rozważa również sprzedaż marki kosmetyków Fresh oraz udziałów w należącej do Rihanny marce kosmetycznej Fenty Beauty. Za tą ostatnią LVMH chciałby otrzymać kwotę w granicach 1,5-2,5 mld euro.

Grupa LVMH przejęła Make Up For Ever w 1999 roku – wkrótce po przejęciu Sephory, będącej kluczowym motorem wzrostu koncernu, którego roczne przychody przekraczają 16 mld euro. Obecnie grupa jest zdania, że obecna od ​​42 lat na rynku marka masowa nie pasuje do luksusowego profilu koncernu. Zarówno Make Up For Ever  jak i Fresh to marki, generujące straty w portfolio kosmetycznym LVMH. W szczególności Make Up For Ever, które odnotowuje straty od ośmiu lat, a jego roczna sprzedaż netto wynosi około 300 mln euro.

image

Sukcesja w LVMH pod lupą. Rodzina Arnault i pytania o przyszłość imperium luxury & beauty

LVMH planowało rozbudować Make Up For Ever w markę o wartości 1 mld euro, a także zatrudnić około 2 tys. osób zaledwie kilka lat temu. Jednak grupa inwestowała w nią w ograniczonym zakresie i podejmowała niewielkie ryzyko wobec faktu rosnącej konkurencji. Utrzymujące się słabe wyniki doprowadziły do ​​setek zwolnień w ramach marki, szczególnie poza Francją. Od 2019 roku Make Up For Ever miało trzech różnych prezesów, a obecnie kieruje nim była dyrektor finansowa marki, Aline Burelier, która objęła to stanowisko, koncentrując się na cięciu kosztów.

W ostatnich miesiącach LVMH wzmacniał swoje portfolio poprzez ukierunkowane fuzje i przejęcia – w tym około 9-procentowy wzrost udziałów w Loro Piana za 1 mld euro.{embed_article}318792

Sprzedaż Make Up For Ever może okazać się niełatwa, pomimo tego że jest to uznana na rynku marka. Na rynku w ostatnim czasie popyt na marki kosmetyczne maleje – sprzedaż marek z tej kategorii rozważają również Estée Lauder i Coty. 

Coty oficjalnie potwierdziło, że rozpoczęło już kompleksowy przegląd strategiczny swojego działu kosmetyków konsumenckich, który obejmuje tak popularne marki jak Rimmel London, CoverGirl czy Max Factor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.02.2026 14:26
Vichy redefiniuje przyszłość dermoestetyki: longevity, AI i holistyczna pielęgnacja
Vichy wchodzi w segment ”beauty from within” i longevitylorealgroupe_IG

Branża beauty z uwagą śledziła wydarzenie zorganizowane przez Vichy Laboratoires, które stało się manifestem nowej ery w pielęgnacji. Marka, należąca do dywizji L’Oréal Dermatological Beauty, zaprezentowała holistyczną wizję przyszłości, w której granica między medycyną, technologią a kosmetyką ostatecznie się zaciera. Pod hasłem „Health is vital. Start with your skin”, Vichy wskazało kluczowe kierunki rozwoju rynku na rok 2026.

Diagnostyka AI: personalizacja w czasie rzeczywistym

Jednym z najmocniejszych punktów wydarzenia były stacje diagnostyczne wspierane przez sztuczną inteligencję. Branża beauty nie traktuje już AI jako gadżetu, ale jako ważne narzędzie sprzedażowe. Zaawansowana analiza skóry twarzy oraz – co jest nowością w masowej skali – diagnostyka kondycji skóry głowy i włosów, pozwala na precyzyjne dopasowanie protokołów pielęgnacyjnych. Dla biznesu to jasny sygnał: przyszłość należy do marek, które potrafią dostarczyć konsumentowi twardych danych o stanie jego tkanek.

In-and-Out: Collagen Bar i suplementacja

Vichy wyraźnie wchodzi w segment Beauty From Within. Obecność „Collagen Baru” serwującego suplementy doustne obok „Collagen Lab” (produkty do stosowania miejscowego) potwierdza trend inkluzywnego podejścia do zdrowia. Synergia suplementacji i preparatów z kolagenem to obecnie jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku dermokosmetycznego. Marki, które zintegrują te dwie sfery, zyskają lojalność klientów szukających kompleksowych rozwiązań przeciwstarzeniowych.

image

Bloomberg: Czy Boomersi wrócą do łask firm kosmetycznych, sfokusowanych na najmłodszych klientach?

Longevity i Biohacking: Nowe pojęcia w słowniku beauty

Wydarzenie mocno eksponowało przestrzeń dedykowaną terapii światłem czerwonym (red light therapy) oraz strefy zdrowia integracyjnego. To bezpośrednie nawiązanie do trendu longevity (długowieczności). Konsument w 2026 roku nie chce już tylko „wyglądać młodo” – chce, aby jego komórki funkcjonowały optymalnie.

Wprowadzenie technologii gabinetowych do domowej rutyny oraz skupienie się na biologicznej długowieczności skóry to kierunek, który zrewolucjonizuje ofertę aptek i drogerii.

Zdrowie jako fundament biznesu

Strategia Vichy pokazuje, że współczesna marka kosmetyczna musi stać się partnerem w dbaniu o zdrowie. Inwestycje w naukę, diagnostykę AI oraz podejście integracyjne (skóra, włosy, suplementacja) to obecnie najskuteczniejsza droga do budowania wartości brandu w segmencie dermo.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. luty 2026 19:50