Lajuu by Weronika Rosati to nowa marka kosmetyków, która w sprzedaży pojawi się w maju. Jednak już na kwiecień jej właściciel zapowiada kampanię crowdfundingową, dzięki której chce pozyskać niemal 1 milion złotych na rozwój biznesu.
Lajuu by Weronika Rosati to polska marka premium z naturalnymi, wegańskimi kosmetykami do pielęgnacji skóry. Kosmetyki będą dostępne w sprzedaży w sklepie internetowym, który ruszy w maju 2021 roku. W pierwszej kolejności zaoferowana zostanie linia kosmetyków brązujących. Następnie pojawią się preparaty antyoksydacyjne oraz regenerujące. Ich bazą i głównym składnikiem jest woda kokosowa.
Wejściu na rynek marki Lajuu będzie towarzyszyć kampania crowdfundingowa, która ruszy w kwietniu. Właściciel marki zaoferuje akcje spółki o łącznej wartości 995 tys. zł i możliwość współtworzenia biznesu.
– Do naszego biznesu zapraszamy grono inwestorów indywidualnych zainteresowanych rozwojem na rynku kosmetyków naturalnych, którzy podobnie jak my, widzą jego ogromny potencjał, a także pasjonatki i pasjonatów naturalnej pielęgnacji, którzy razem z nami chcą współtworzyć wysokiej jakości produkty – mówi Paweł Kibalczyc, wiceprezes zarządu Lajuu.
Dzięki zebranym środkom firma zamierza poszerzyć ofertę produktów oraz rozwinąć markę nie tylko na rynku polskim, ale też amerykańskim.
– Dzięki crowdfundingowi każdy może razem z nami tworzyć luksusowe produkty pielęgnacyjne – mówi Weronika Rosati, dyrektor kreatywna marki Lajuu.
„Zapewniamy bezwzględną egzekucję działań wszędzie, na każdym rynku” – powiedział CEO Fernando Fernandez.Unilever
Fernando Fernandez, CEO Unilever, w rozmowie z Celine Pannuti z JPMorgan Chase przedstawił kluczowe kierunki rozwoju jednego z największych globalnych koncernów FMCG. Z wywiadu wyłania się obraz organizacji, która po zakończeniu najbardziej wymagającego etapu zmian strukturalnych koncentruje się na egzekucji strategii, poprawie rentowności oraz wzroście na priorytetowych rynkach. „Zapewniamy bezwzględną egzekucję działań wszędzie, na każdym rynku” – podkreślił Fernando Fernandez.
Skala działalności Unilevera wymaga – jak zaznaczył CEO – pełnej spójności celów w całej organizacji. Każde spotkanie zarządcze rozpoczyna się od omówienia czterech kluczowych wskaźników: wzrostu wolumenów, pozytywnego miksu cenowego, systematycznej poprawy marży brutto oraz wzrostu zysków liczonych w twardej walucie. Zdaniem Fernandeza to właśnie konsekwentne trzymanie się mierzalnych KPI pozwoliło firmie przejść przez okres reorganizacji i przejść do fazy stabilnego skalowania wyników.
Centralnym elementem strategii rynkowej jest podejście określane jako SASSY, porządkujące sposób tworzenia produktów i komunikacji. Model opiera się na pięciu filarach: nauce (realna przewaga funkcjonalna), estetyce, doznaniach sensorycznych, rekomendacjach użytkowników oraz „młodzieńczym” charakterze marek. W praktyce oznacza to silne przesunięcie w stronę strategii social-first. Unilever współpracuje już z blisko 300 tys. influencerów na całym świecie, co – według CEO – stanowi jakościową zmianę w budowaniu wiarygodności marek.
Efekty tej strategii są mierzalne. Marka Vaseline, obecna na rynku od 155 lat, w ciągu ostatnich dwóch lat zwiększała wolumen sprzedaży o 12 proc. Fernandez wskazał również na dwa czynniki wspierające premiumizację oferty. Pierwszym jest cyfryzacja, która zwiększyła wiedzę konsumentów na temat składu i działania produktów, a drugim zmiany demograficzne – rosnący udział jedno- i dwuosobowych gospodarstw domowych sprzyja wydatkom na droższe produkty zapewniające komfort i przyjemność użytkowania.
Na poziomie regionalnym szczególnie wyraźna jest poprawa pozycji Unilevera w Stanach Zjednoczonych. W badaniu Advantage, w którym 130 największych sieci handlowych ocenia swoich dostawców, firma zajęła drugie miejsce ogółem, była numerem jeden w Personal Care, trzecia w Beauty i pierwsza w Foods. Spółka ma za sobą pięć kolejnych kwartałów ze wzrostem wolumenów przekraczającym 4 proc., a w Europie dynamikę sprzedaży napędzają innowacje premium, zwłaszcza w segmencie Personal Care, w tym nowe kategorie dezodorantów do pielęgnacji całego ciała.
Brazylijski producent kosmetyków Natura potwierdził sfinalizowanie transakcji przeniesienia własności nad Avon International na amerykańską firmę Regent LP. Natura zachowuje przy tym jednak działalność firmy oraz marki na terenie Ameryki Środkowej, uznając to za swój priorytet.
Brazylijska firma poinformowała, że sprzedaż ogłoszona we wrześniu ubiegłego roku została sfinalizowana 31 grudnia. Natura poinformowała wówczas, że po sfinalizowaniu transakcji otrzyma symboliczną kwotę jednego funta szterlinga za Avon International.
„Marka Avon w Ameryce Łacińskiej, w tym prawa majątkowe i własność intelektualna, pozostaje w Naturze” – poinformowała Natura w oświadczeniu. Sprzedaż nie obejmuje również działalności Avon na terytorium Rosji.
W oświadczeniu z 2 stycznia 2026 Natura potwierdziła swoje zobowiązanie do udzielenia Avon International zabezpieczonej linii kredytowej w wysokości 25 mln dolarów, która może być wykorzystana do grudnia 2026 roku i ma pięcioletni okres zapadalności.
„Zakończenie sprzedaży Avon International stanowi ważny kamień milowy w dążeniu firmy Natura do usprawnienia działalności i kontynuacji strategii koncentracji głównej działalności na Ameryce Łacińskiej” – podkreślono w oświadczeniu.
Według najnowszych wyników kwartalnych Natury, wyniki firmy w Brazylii, Argentynie i Meksyku stanowią 85 proc. obrotów grupy.
W okresie od stycznia do września 2025 roku Natura odnotowała straty w wysokości ok. 307,5 mln euro, czyli o 77,9 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Wynik ten przypisano spowolnieniu na rynku kosmetycznym w Brazylii” od czerwca 2025 roku.