StoryEditor
Producenci
09.04.2020 00:00

Wyborowa przekazała L’Oréal Polska alkohol do wyprodukowania żelu do sanityzacji rąk dla szpitali

Wyborowa Pernod Ricard nieodpłatnie przekazała L’Oréal Warsaw Plant alkohol potrzebny do wyprodukowania 500 tys. opakowań żelu wodno-alkoholowego do sanityzacji rąk. Produkty zostaną bezpłatnie przekazane szpitalom zakaźnym w całej Polsce. Dostawa pierwszej partii planowana jest jeszcze w kwietniu.

L’Oréal Polska i Wyborowa Pernod Ricard połączyły siły, aby środki do sanityzacji rąk trafiły do polskich szpitali zakaźnych w różnych miastach.

– Tak jak większość fabryk L’Oréal na całym świecie, w L’Oréal Warsaw Plant już kilka tygodni temu rozpoczęliśmy produkcję środków do sanityzacji rąk, które nieodpłatnie przekazujemy potrzebującym. Nadaliśmy temu absolutny priorytet, elastycznie reorganizując pracę fabryki i wprowadzając wzmocnione zasady bezpieczeństwa, aby chronić także naszych pracowników – poinformowała Ewa Urbaniak, dyrektorka L`Oréal Warsaw Plant.

Współpraca z Wyborowa Pernod Ricard, która nieodpłatnie przekazała alkohol, pozwoli L’Oréal Warsaw Plant wyprodukować 500 tys. sztuk żeli do sanityzacji rąk, które zostaną rozdystrybuowane do pracowników szpitali w Polsce. Producent kosmetyków zapowiada także, że będzie produkował środki do sanityzacji rąk tak długo, jak będzie to konieczne.

– W obliczu trudnej sytuacji, w jakiej wszyscy się obecnie znajdujemy, bardzo istotne jest podejmowanie inicjatyw i wspólnych działań. Dlatego właśnie zaangażowaliśmy się we współpracę z firmą L’Oréal Polska, w efekcie której możemy podzielić się naszymi zasobami i mieć wkład we wsparcie polskiej służby zdrowia i społeczeństwa. Sprawna współpraca obu firm jest dowodem na to, że możliwe jest zjednoczenie sił, a determinacja i chęć pomocy pozwala pilnie sprostać wszelkim wyzwaniom technicznym – skomentował Fabrice Audan, prezes Wyborowa Pernod Ricard.

Podobne działania Grupa Pernod Ricard wprowadziła także na innych rynkach. Firma przekazała alkohol na produkcję środków dezynfekujących lub przekształciła zakłady produkcyjne, dostosowując je do produkcji środków dezynfekujących m.in. w USA, Francji, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech, Hiszpanii i we Włoszech.

Dostawa żelu wyprodukowanego przez L’Oréal Warsaw Plant do szpitali zakaźnych w Polsce jest planowana na kwiecień. Dzięki współpracy producenta kosmetyków z producentem wódki placówki służby zdrowia w Polsce otrzymają około 500 tys. opakowań żelu o pojemności 100 ml i o 65-proc. stężeniu alkoholu.

Kierując się ideą wspierania lokalnych społeczności, obie marki wspólnie zdecydowały, że produkty w pierwszej kolejności trafią do szpitali zakaźnych w Zielonej Górze, Poznaniu oraz w Warszawie – miast, w których działają fabryki obu koncernów. Pozostała część zostanie przekazana kolejnym szpitalom zakaźnym na terenie Polski. Żele  zostaną przekazane za pośrednictwem firmy Asclepios, która podjęła się bezpłatnej dystrybucji do wszystkich placówek.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 20:58