StoryEditor
Rynek i trendy
03.09.2020 00:00

Brytyjski rynek kosmetyczny zmniejszy się o 10 proc. w 2020 roku

GlobalData szacuje, że brytyjski przemysł kosmetyczny spadnie o 10 proc. w 2020 roku, co jest historycznym wynikiem. Ponieważ 43 proc. brytyjskich konsumentów planuje mniej kontaktów towarzyskich, najbardziej ucierpią kategorie związane z wychodzeniem z domu, takie jak zapachy i makijaż - informuje Premium Beauty News. 

Jednak według The NPD Group, nawet wśród kosmetyków kolorowych, niektóre segmenty mogą z powodzeniem przejść przez kryzys. Oczekuje się, że w 2021 roku wszystkie kategorie powrócą do wzrostu.

- Kosmetyki i przybory toaletowe przegrywają w podejmowanych przez konsumentów w czasach COVID-19 decyzji o tym, co jest niezbędne. Tym bardziej, że prawie połowa (43 proc.) brytyjskich konsumentów planuje rzadziej spotykać się poza domem w przyszłości. Przyczyni się to do przewidywanego -10 proc. (1,7 mld funtów) spadku wartości w brytyjskim przemyśle kosmetyków i artykułów higienicznych w 2020 r. - wyjaśnia GlobalData.

Ponieważ konsumenci mają mniej okazji do przebywania poza domem, rynek kosmetyków zajął dalsze miejsce na liście ich priorytetów. - Nawet gdy konsumenci wychodzą na zewnątrz, noszenie masek jeszcze bardziej zmniejsza ich zapotrzebowanie na kosmetyki - zauważa Lia Neophytou, analityczka konsumencka w NPD Group, firmie zajmującej się danymi i analizami.

Pielęgnacja i higiena skóry na lepszej pozycji

W konsekwencji sektory takie, jak perfumy i kosmetyki, które najlepiej nadają się na okazje poza domem, odnotują większy spadek niż w przypadku produktów do pielęgnacji skóry i higieny jamy ustnej, które są powszechnie stosowane niezależnie od planów towarzyskich. Te ostatnie kategorie również odnotują stosunkowo mniejszy spadek, ponieważ ludzie będą mieli zwiększoną świadomość higieny osobistej w czasie pandemii.

- Marki działające w kategoriach pielęgnacji skóry i higieny osobistej są w lepszej sytuacji niż większość - chociaż nadal wymagany jest pewien stopień innowacji, aby złagodzić skalę upadku sektora i przyspieszyć ożywienie. Inwestowanie w kampanie marketingowe i zmiana pozycji produktów, które są zwykle używane poza domem, aby dopasować się do sytuacji przebywania w domu, byłoby rozsądne - dodaje Neophytou.

Na przykład połączenie odkażania rąk i nawilżania skóry - tak jak ostatnio zrobiła to marka Unilever Vaseline z nową gamą produktów - może być dobrym pomysłem.

Makijaż oczu zwiększa udział w rynku

Jednak wśród najbardziej dotkniętych pandemią kategorii, niektóre segmenty mogą również z powodzeniem przejść przez trudne czasy. Na przykład makijaż oczu zwiększył swój udział w rynku makijażu premium o 3 proc. w Wielkiej Brytanii, w trakcie i po lockdown - podaje NPD Group.

- Przed kryzysem makijaż oczu stanowił 22 proc. całkowitej sprzedaży makijażu premium i wzrósł do 24 proc. w okresie blokady. Po złagodzeniu obostrzeń makijaż oczu zwiększył swój udział do 25 proc. całkowitej sprzedaży makijażu premium - wyjaśnia firma badająca rynek.

Według The NPD Group, sprzedaż tuszów do rzęs i cieni do powiek wpłynęła na wzrost udziału w tym okresie. Jednak koncentracja na produktach do oczu jest również widoczna w segmencie brwi, ponieważ produkty do brwi zwiększyły swój udział w rynku makijażu z 4 proc. przed lockdownem do 5 proc.

Zmiany w zwyczajach i priorytetach konsumentów odegrają dużą rolę w trudnościach związanych z przywróceniem sektora beauty do poziomu sprzed kryzysu. Według GolbalData niepewność gospodarcza i finansowa będzie się do tego przyczyniać. 25 proc. brytyjskich konsumentów, którzy zarabiają mniej z powodu COVID-19, kupi w przyszłości produkty kosmetyczne i pielęgnacyjne z najniższej półki cenowej, wcześniej robiło tak 20 proc.

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
18.02.2026 14:23
Mapa niszy perfumeryjnej. Cz.4 Ameryka Południowa i Brazylia jako lider regionu
Najciekawsze niszowe marki perfumeryjne w Brazylii to Granado Pharmácias, Amyi, L’Envie, Parum São Paulo, Condé Parfum i Viking BrandWK

Podczas gdy Ameryka Północna stanowi dziś dojrzały i skomercjalizowany rynek niszowych zapachów, Ameryka Południowa – z Brazylią na czele – dopiero buduje swoją tożsamość w tej kategorii. Brazylia – największy rynek zapachów w regionie, wart ok. 5,98 mld USD (Statista, 2025) – coraz śmielej wkracza w segment niszowy, rozwijając lokalne marki inspirowane naturą, emocjonalnością i brazylijskim stylem życia.

Według danych Associação Brasileira da Indústria de Higiene Pessoal, Perfumaria e Cosméticos (ABIHPEC, 2024), aż 78 proc. z 215 milionów Brazylijczyków regularnie używa perfum, co podkreśla, jak głęboko zakorzeniona jest kategoria zapachów w codziennych nawykach konsumenckich.

Choć dominują tu marki masowe i premium lokalnego pochodzenia – O Boticário, Natura i Eudora – tworzące silny, zintegrowany rynek zapachowy, rośnie segment określany tu jako „perfumaria autoral” (authorial perfumery). Pojęcie to łączy w sobie ideę artystycznej, niezależnej i autentycznej perfumerii (ScentXplore, 2024).

image

Mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.3: Ameryka Północna [ROCZNIK WK 2025/26]

Jeszcze dekadę temu perfumeria niszowa w Brazylii praktycznie nie istniała (ScentXplore, 2024). Dziś tworzą ją marki takie jak: 

  • Granado Pharmácias – marka o długiej historii, adaptująca brazylijskie dziedzictwo do formuły nowoczesnej perfumerii artystycznej, 
  • Amyi – nowoczesna marka clean beauty oparta na naturalnych formułach i zrównoważonym podejściu, 
  • L’Envie – autorskie kompozycje inspirowane naturą i stylem życia tropików,
  • Parum São Paulo – czerpiąca z brazylijskiej tożsamości, znana z minimalistycznych kompozycji tworzonych w małych partiach, 
  • Condé Parfum – dom perfumeryjny o wyrafinowanym, klasycznym charakterze, stawiający na elegancję i rzemiosło,
  • Viking Brand – niezależna marka o współczesnym, bardziej ekspresyjnym języku zapachowym.

Rozwój niszy koncentruje się wokół São Paulo i Rio de Janeiro. Co ciekawe, przed otwarciem pierwszej perfumerii selektywnej z kuratorską ofertą marek niszowych – Neeche Haute Parfumerie – w São Paulo w 2019 roku, w Brazylii nie istniał żaden specjalistyczny sprzedawca międzynarodowych marek niszowych (ScentXplore, 2024). Dziś obok Neeche Haute Parfumerie, także Niche Store pełni rolę platformy edukacyjnej i dystrybucyjnej, popularyzując zarówno lokalne, jak i zagraniczne domy artystyczne.

Pomimo wzrostu zainteresowania, brazylijskie marki niszowe wciąż zmagają się z wyzwaniami cenowymi. Ich produkty plasują się zwykle między krajowymi wodami perfumowanymi a importowanymi markami designerskimi. Wielu konsumentów woli oszczędzać na zapachy europejskie lub amerykańskie, podczas gdy odbiorcy luksusowi sięgają po uznane międzynarodowe marki niszowe, które już dziś stanowią około jednej trzeciej sprzedaży segmentu prestige w Brazylii (ScentXplore, 2024). 

Kluczowym wyzwaniem dla rynku pozostaje zatem edukacja konsumenta, mająca budować zrozumienie wartości i wyjątkowości lokalnej „perfumaria autoral”.

Równocześnie, jak wskazuje Market Research Future (2025), rośnie znaczenie zapachów unikalnych i emocjonalnych, odzwierciedlających styl życia Brazylijczyków, a także perfum naturalnych i organicznych, zyskujących na popularności w związku ze wzrostem świadomości zdrowotnej i ekologicznej (Mobility Foresights, 2025).

Zjawisku temu towarzyszy dynamiczny rozwój e-commerce, którego wartość w segmencie Beauty & Personal Care w Brazylii osiągnęła 28,16 mld USD (Statista, 2025), a kanał online zyskuje na znaczeniu jako ważne narzędzie dystrybucji i budowania świadomości marek perfumeryjnych premium oraz niszowych.

Rynek perfum niszowych w Brazylii, mimo stosunkowo wczesnej fazy rozwoju, wyróżnia się rosnącym potencjałem, bogactwem lokalnych surowców naturalnych oraz dużą swobodą twórczą, stanowiącą istotną szansę dla rozwoju segmentu.

Marta Krawczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
18.02.2026 12:14
Agnieszka Górnicka, Inquiry: OTC, suplementy i ewolucja rynku drogeryjnego. Kierunek: one-stop shop?
Agnieszka Górnicka, InquiryInquiry

W odpowiedzi na rosnące trendy wellbeing, self-care i self-medication tradycyjne drogerie poszukują nowych źródeł wzrostu poza klasycznie rozumianą kategorią beauty. Naturalnym kierunkiem rozwoju staje się rozszerzenie oferty o obszary health i wellness. Taka dywersyfikacja pozwala ograniczyć zależność od kategorii silnie promocyjnych – przede wszystkim chemii, ale również kosmetyków, które od lat znajdują się pod presją cenową – pisze Agnieszka Górnicka, prezes zarządu Inquiry.

W tym kontekście rozwój kategorii OTC (w tym suplementów diety) oraz produktów spożywczych jest atrakcyjny z kilku powodów. Oferują one wyższe marże jednostkowe niż tradycyjny asortyment, a jednocześnie umożliwiają zwiększenie wartości koszyka zakupowego i częstotliwości wizyt. 

Warto podkreślić, że istniejąca infrastruktura logistyczna, powierzchnia sprzedaży oraz aplikacje lojalnościowe pozwalają skalować sprzedaż bez ponoszenia znaczących dodatkowych kosztów. Dzięki temu drogeria może ewoluować w kierunku formatu „one-stop shop”, oferującego nie tylko kosmetyki i chemię, lecz także suplementy, zdrową żywność oraz funkcjonalne przekąski. Już dziś aplikacje lojalnościowe drogerii są dla wielu konsumentów punktem startu zakupów, co czyni je naturalnym kanałem do dalszego rozszerzania kategorii.

W polskich realiach trudno jednak oczekiwać, aby duże sieci drogerii przekształciły się w model sklep + apteka – zarówno w sprzedaży stacjonarnej, jak i online. Ograniczenia mają charakter systemowy: regulacje farmaceutyczne, restrykcyjne przepisy dotyczące reklamy leków oraz konieczność zatrudniania wykwalifikowanych farmaceutów. Taki model jest możliwy zasadniczo jedynie w formule partnerstwa z operatorem aptecznym. Niemniej rosnąca sprzedaż preparatów OTC w drogeriach będzie oddziaływać na rynek apteczny, m.in. poprzez presję cenową w najbardziej atrakcyjnych segmentach oraz potencjalny spadek liczby wizyt w aptekach.

Zmiany te będą miały istotne konsekwencje dla producentów leków OTC i suplementów diety. Sieci drogerii dysponują większą siłą negocjacyjną, co pozwala im narzucać warunki handlowe. Można również oczekiwać dynamicznego rozwoju marek własnych w kategoriach takich jak witaminy, magnez czy leki przeciwbólowe, co będzie prowadzić do erozji udziałów marek ze średniej półki cenowej. 

Producenci muszą przygotować się także na rosnącą rolę trade marketingu oraz zarządzania planogramami, analogicznie do praktyk znanych z rynku FMCG.

image

OTC i suplementy diety w koszykach zakupowych Polaków – analiza trendów

Po stronie konsumentów obserwujemy rosnący popyt na produkty z obszaru health&wellness, w tym w kanale online. Dla młodszych klientów zakup aspiryny razem z szamponem nie stanowi żadnej bariery – kluczowe są wygoda i cena. Starsze pokolenia wciąż jednak preferują apteki stacjonarne oraz bezpośredni kontakt z farmaceutą. 

image

Monika Kolaszyńska, Super-Pharm: Klienci Skin&Beauty oczekują indywidualnego podejścia – i takie doświadczenie im zapewniamy

Granice między drogerią, apteką a sklepem convenience będą się stopniowo zacierać, a konkurencja coraz bardziej przenosić się na obszary danych o kliencie, wygody zakupów i ekosystemów cyfrowych. Wygranymi okażą się podmioty, które skutecznie połączą skalę działania, omnichannel, rozwinięte marki własne oraz kompetencje regulacyjne.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
19. luty 2026 06:19