StoryEditor
Rynek i trendy
15.05.2026 14:48

Dojrzałość i ostrożność: polski e-commerce w świetle danych z miliona zakupów

Średnia wartość produktu na Allegro spadła do 75 zł, co przełożyło się na koszyk o wartości 131 zł. / mat.pras.

Polski rynek e-commerce wchodzi w fazę wysokiej dojrzałości. Najnowsza analiza ponad miliona transakcji przeprowadzona przez aplikację whenUbuy wskazuje na wyraźną zmianę nawyków: kupujemy częściej, ale za mniejsze kwoty, a kluczowym czynnikiem wyboru staje się wygoda płatności i elastyczność zwrotów. Kwiecień 2026 roku przyniósł korektę średniej wartości koszyka, rzucając nowe światło na rywalizację między Allegro a dynamicznie rosnącym Temu.

Mimo stabilnej liczby zakupów, polscy internauci zaczęli uważniej przyglądać się wydatkom. Średnia wartość koszyka zakupowego spadła w ujęciu miesiąc do miesiąca o 12 proc., osiągając poziom 130 zł. Jeszcze mocniejszy spadek odnotowano w średniej cenie pojedynczego produktu – wyniosła ona 58 zł (spadek o 15 proc. r/r).

Allegro vs. Temu: dwie skrajne strategie Polaków

Analiza whenUbuy pokazuje fascynujący kontrast w sposobie, w jaki Polacy korzystają z najpopularniejszych platform zakupowych:

Allegro: Racjonalizm i lojalność. Średnia wartość produktu na Allegro spadła do 75 zł, co przełożyło się na koszyk o wartości 131 zł. Najbardziej znaczącym wskaźnikiem jest jednak spadek udziału zwrotów – z 8% do zaledwie 6%. Sugeruje to, że zakupy na rodzimej platformie stają się coraz bardziej przemyślane, a klienci rzadziej popełniają błędy zakupowe.

Temu: Model „fast fashion” w wersji cross-border. Produkty na Temu są średnio trzykrotnie tańsze niż na Allegro, jednak Polacy kupują ich znacznie więcej jednorazowo. W efekcie wartość koszyka na chińskiej platformie wzrosła o 13% (do 111 zł). Wyzwaniem pozostaje jednak logistyka zwrotów – ich wskaźnik wynosi tu aż 17%, co pokazuje, że polski konsument traktuje Temu podobnie jak platformy modowe: zamawia dużo, testuje i bez obaw odsyła to, co nie spełnia oczekiwań.

Rewolucja w płatnościach: Allegro Pay wyprzedza BLIK

Obszar płatności przechodzi obecnie największą transformację. Choć BLIK pozostaje rynkowym liderem (30% transakcji ogółem), wewnątrz konkretnych platform układ sił ulega zmianie:

  • Triumf BNPL: Płatności odroczone stają się standardem. W ekosystemie Allegro usługa Allegro Pay zanotowała skok z 21% do 27%, detronizując BLIK-a na pozycji najpopularniejszej metody płatności.
  • Temu stawia na odroczenie: Na platformie Temu płatności typu Buy Now, Pay Later (BNPL) odpowiadają już za 17% transakcji, stając się drugą najpopularniejszą formą zapłaty.
  • Zmierzch Apple Pay? Dane wskazują na odpływ części użytkowników od portfeli mobilnych na rzecz zintegrowanych systemów odroczonych oferowanych bezpośrednio przez sprzedawców.
    image

    Chińskie platformy nie osłabiają polskiego e-commerce. Nowe dane z 22,5 tys. zamówień pokazują odwrotny trend

Okiem eksperta: liczy się jakość i kontrola

„Dane z ponad miliona zakupów pokazują, że polski e-commerce wchodzi w etap większej dojrzałości konsumenckiej, w którym użytkownicy kupują bardziej świadomie i ostrożniej zarządzają wydatkami. Coraz wyraźniej widać również, że konsumenci przyzwyczaili się do wygody związanej ze zwrotami oraz elastycznymi metodami płatności, traktując je dziś jako naturalny element doświadczenia zakupowego. Rynek stopniowo przesuwa się więc z etapu dynamicznego wzrostu w kierunku jakości, wygody i większej kontroli nad zakupami” – mówi Ewa Kraińska, właścicielka whenUbuy.

WhenUbuy to inteligentna platforma agregująca historię zakupową z najpopularniejszych sklepów online (Allegro, Temu, Media Expert i inne). Aplikacja automatycznie rozpoznaje szczegóły zamówień, formy płatności oraz daty zwrotów, oferując użytkownikom pełną kontrolę nad ich cyfrowym portfelem i statusami przesyłek w jednym miejscu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
29.06.2026 15:20
Hyrox to więcej niż fitness. Dlaczego cały świat oszalał na punkcie nowego trendu wellness?
Dlaczego wszyscy mówią o Hyroxie?Shutterstock

Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał o Hyroxie. Dziś bilety na zawody wyprzedają się w kilka minut, media społecznościowe zalewają filmy z treningów, a marki beauty coraz uważniej przyglądają się społeczności skupionej wokół tej dyscypliny. To już nie tylko sport, ale element nowego stylu życia, w którym sprawność fizyczna, regeneracja, świadoma pielęgnacja i suplementacja tworzą jeden ekosystem.

 

Jeszcze do niedawna świat wellness zdominowany był przez pilates, jogę, bieganie czy CrossFit. Dziś do tego grona dołączył Hyrox – dyscyplina określana mianem "maratonu fitness", która w rekordowym tempie zdobywa popularność na całym świecie.

To zjawisko wykracza jednak daleko poza sam sport. Coraz częściej mówi się o nim jako o kolejnym etapie ewolucji rynku wellness, w którym liczy się nie tylko trening, ale cały styl życia: regeneracja, odpowiednia pielęgnacja skóry, suplementacja, sen i odżywianie.

Fitness dla pokolenia wellness. Czym jest Hyrox?

Hyrox powstał w Niemczech w 2017 roku jako zawody łączące bieganie z treningiem funkcjonalnym. Formuła jest zawsze identyczna – uczestnicy pokonują osiem jednokilometrowych odcinków biegu, pomiędzy którymi wykonują osiem ćwiczeń siłowo-wytrzymałościowych, m.in. pchanie i ciągnięcie sanek, ergometry, wykroki z obciążeniem czy rzuty piłką lekarską. Dzięki standaryzacji każdy wynik można porównywać niezależnie od miejsca rozgrywania zawodów.

Średni czas ukończenia wyścigu wynosi od 60 do 90 minut, a największą część wysiłku stanowi... bieganie. To właśnie ono odpowiada za ponad połowę czasu spędzanego na trasie.

Dlaczego Hyrox rośnie szybciej niż CrossFit?

Eksperci wskazują, że sukces Hyroxa wynika z prostoty. W przeciwieństwie do CrossFitu nie wymaga opanowania skomplikowanych technik olimpijskiego podnoszenia ciężarów czy gimnastyki sportowej. Większość ćwiczeń przypomina trening wykonywany na co dzień w siłowni.

Jednocześnie uczestnicy otrzymują dokładne pomiary czasu, możliwość porównywania wyników oraz jasno określony cel treningowy. To sprawia, że zawody przypominają maraton – liczy się przede wszystkim poprawianie własnych rekordów, a nie bezpośrednia rywalizacja z innymi.

Nie bez znaczenia pozostaje także oprawa wydarzeń. Każdy uczestnik, niezależnie od poziomu zaawansowania, otrzymuje profesjonalne doświadczenie: muzykę, konferansjerów, strefy kibiców i atmosferę wielkiej imprezy sportowej.

"For every body"

Twórcy Hyroxa od początku podkreślali, że sport ma być dostępny praktycznie dla każdego. Motto "For Every Body" nie jest jedynie hasłem marketingowym.

W zawodach startują zarówno zawodowi sportowcy, jak i osoby trenujące rekreacyjnie. Dostępne są kategorie Open, Pro, Doubles oraz Relay, dzięki czemu uczestnicy mogą dobrać poziom do swoich możliwości. W niektórych krajach kobiety stanowią już blisko 40 proc. wszystkich zawodników.

To nie tylko trening, to styl życia

Popularność Hyroxa doskonale wpisuje się w jedną z najsilniejszych tendencji obserwowanych na rynku beauty i wellness. Coraz więcej konsumentów nie traktuje aktywności fizycznej jako sposobu na utratę kilogramów, lecz jako element całościowego dbania o zdrowie i wygląd.

Regularny trening oznacza większe zainteresowanie kosmetykami do regeneracji skóry po wysiłku, produktami do pielęgnacji ciała, ochroną przeciwsłoneczną, suplementacją wspierającą mięśnie i stawy czy kosmetykami dla osób aktywnych.

Coraz większą rolę odgrywa również regeneracja – od masaży i saun po krioterapię, stretching oraz produkty wspierające sen. Wellness przestaje być dodatkiem do treningu, a staje się jego integralnym elementem.

TikTok i Instagram napędzają nową modę

Hyrox rozwija się równolegle z mediami społecznościowymi. Platformy takie jak TikTok czy Instagram pełne są filmów pokazujących przygotowania do zawodów, codzienne treningi, wyniki oraz metamorfozy uczestników.

To zjawisko przypomina wcześniejszy boom na bieganie maratonów czy CrossFit, jednak w znacznie bardziej cyfrowej odsłonie. Użytkownicy chętnie publikują swoje wyniki, porównują czasy i dokumentują kolejne etapy przygotowań.

Dzięki temu Hyrox stał się nie tylko dyscypliną sportową, ale również społecznością, która wzajemnie motywuje się do aktywności.

Rynek beauty już obserwuje ten trend

Choć Hyrox pozostaje przede wszystkim wydarzeniem sportowym, jego uczestnicy stają się coraz bardziej atrakcyjną grupą dla marek kosmetycznych.

To konsumenci zainteresowani zdrowym stylem życia, świadomą pielęgnacją, wysokiej jakości suplementacją oraz produktami wspierającymi regenerację organizmu. Ich codzienna rutyna coraz częściej obejmuje nie tylko trening, ale również kosmetyki do pielęgnacji skóry po wysiłku, produkty łagodzące podrażnienia, kosmetyki do skóry głowy czy preparaty chroniące przed działaniem potu i promieniowania UV.

W praktyce Hyrox wpisuje się więc w szerszy trend tzw. "performance wellness", w którym dobre samopoczucie, wygląd i sprawność fizyczna wzajemnie się uzupełniają.

Moda, która dopiero się rozpędza

Pierwsze zawody Hyrox zgromadziły zaledwie 650 uczestników. Dziś wydarzenia odbywają się na całym świecie, a na niektórych rynkach, m.in. w Wielkiej Brytanii, organizatorzy musieli wprowadzić loterie biletowe, ponieważ zainteresowanie znacznie przewyższa liczbę dostępnych miejsc.

Na polskich siłowniach coraz częściej pojawiają się zajęcia przygotowujące do Hyroxa, a w mediach społecznościowych powstają kolejne grupy zrzeszające fanatyków tej dyscypliny. Z pewnością usłyszymy o niej jeszcze nie raz. 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
26.06.2026 09:57
Ciche godziny w Sephora. Czy ruch sieci w stronę osób z ADHD i neuroatypowych wywoła efekt domina?
Sephora rusza z inkubatorem Sephora Prize dla lokalnych marek beautySephora

Sephora ogłosiła globalne wdrożenie inicjatywy „Ciche Godziny”. W wyznaczonych porach sklepy należące do sieci będą ściszać muzykę, przyciemniać oświetlenie, ekrany cyfrowe i minimalizować rozpraszacze sensoryczne. Oznacza to, że osoby wrażliwe na bodźce, w spektrum autyzmu czy z ADHD będą mogły zrobić zakupy w porach zmniejszonej stymulacji sensorycznej.

Sephora to pierwszy detaliczny sprzedawca kosmetyków, który wdroży taką inicjatywę na skalę globalną. Sieć przeprowadziła najpierw program pilotażowy w 32 sklepach na ośmiu rynkach. Okazało się, że u większość neuro różnorodnych klientów biorących udział w pilotażu ​​”ciche godziny” znacząco poprawiły wrażenia zakupowe. 90 proc. kupujących w tych porach stwierdziło, że ​​że inicjatywa sprawiła, że ​​sklepy stały się bardziej inkluzywne i przyjazne.  

Sieci drogerii muszą wejść w ciszę. Odpływ klientów z ADHD i w spektrum

Szacuje się, że osoby neuroatypowe i wysoko wrażliwe mogą stanowić nawet do 20 proc. społeczeństwa. Większość tej grupy konsumenckiej z powodu przestymulowania i nadmiaru bodźców w sklepach stacjonarnych, ucieka do e-commerce. Inicjatywa Sephory ma ich przyciągnąć do placówek. 

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

W ostatnich dwóch latach perfumerie na całym świecie mierzą się z najazdem bardzo młodych konsumentów (pokolenie Alpha), którzy generują duży hałas przy stoiskach z kosmetykami. Ciche godziny to odpowiedź na ten chaos, ale też kontra dla trendu „Sephora Kids”. To też ukłon w stronę klientów, którzy szukają intymnej atmosfery przy wyborze produktów np. do makijażu i chcą bez pośpiechu wybrać kolor czy zapach, zasięgnąć porady konsultantów.

Dodatkowo dla globalnych korporacji, takich jak koncern LVMH (właściciel Sephory), programy takie jak *Inclusion & Diversity* są kluczowym elementem raportowania niefinansowego ESG.

Douglas, Rossmann i Hebe - jak detaliści zaregująna ruch Sephory

Decyzja sieci Sephora o wprowadzeniu „cichych godzin” to przełomowy moment dla polskiego rynku kosmetycznego. Salony z segmentu premium i drogerie to tradycyjnie miejsca o najwyższym natężeniu bodźców: głośna, dynamiczna muzyka, jaskrawe, punktowe oświetlenie LED wyciągające kolory produktów oraz intensywny miks zapachów. Dla osób wysoko wrażliwych (WWO), w spektrum autyzmu czy z ADHD, przestrzeń ta bywa barierą nie do pokonania.

image

Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

Do tej pory branża retailu kosmetycznego w Polsce podchodziła do tematu „cichych godzin” raczej lokalnie i reaktywnie. Główne sieci dostosowywały się do odgórnych wymogów przestrzeni, w których działają, zamiast kreować własne standardy. 

Głównny konkurent Sepory, czyli Douglas nie wdrożył dotychczas jednolitego, ogólnopolskiego programu niezależnych „cichych godzin”. Marka realizuje tę politykę wyłącznie w formule rozproszonej dostosowując się do regulaminu galerii handlowych, w których posiada salony (np. Westfield Arkadia, Galeria Katowicka czy CH Janki). Kiedy centrum handlowe ogłasza godziny ciszy na swoim pasażu, Douglas wyłącza muzykę i przygasza ekrany marketingowe, jednak nie komunikuje tego jako autorskiej strategii.

Centra handlowe dyktują godziny ciszy

W przypadku gigantów rynku masowego - drogerii Rossmann i Hebe - sytuacja jest utrudniona ze względu na tysiące placówek i dużą liczbę sklepów typu *street-level* (poza galeriami). W galeriach obie sieci współpracują z programami inkluzywnymi (np. „Spektrum Zrozumienia”) i wyciszają stanowiska w wyznaczonych przez centra porach.

Poza galeriami, Rossmann i Hebe mocno stawiają na „cichą technologię” (silent tech), rozwój kas samoobsługowych oraz na aplikacje typu *Skanuj i Jedź* (zakupy bez podchodzenia do tradycyjnej kasy). Ma to być sposób na redukcję stresu związanego z interakcją społeczną i pośpiechem.

Ciche godziny - od dyskontów do marek lifestyle

Ruch Sephory to naturalne następstwo ewolucji tego trendu na polskim rynku. Pierwsze próby ograniczania bodźców dźwiękowych i wizualnych podejmowane były lokalnie już przed pandemią przez sieci spożywcze Auchan, Carrefour, Aldi czy Stokrotka czy sklepy z wyposażeniem domu mi.n. IKEA. Koncentrowały się one głównie na ułatwianiu codziennych zakupów osobom w spektrum autyzmu.

Po 2021 roku trend przestaje być domeną wyłącznie marketów spożywczych - np. Empik na stałe wprowadził ciche godziny (we współpracy z Fundacją JiM) we wszystkich salonach dwa razy w tygodniu. 

Pod koniec 2025 roku H&M odpalił duży ogólnokrajowy pilotaż, a teraz Sephora przenosi to rozwiązanie do świata marek selektywnych. Wyciszenie staje się więc elementem nowoczesnego standardu inkluzywności i strategii ESG.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. czerwiec 2026 15:52