StoryEditor
Rynek i trendy
25.05.2018 00:00

Europejczycy idą na zakupy

Sprzedaż detaliczna w sklepach stacjonarnych wzrośnie w Europie w 2018 roku o 2,1 proc. - wynika z prognozy firmy GfK.

GfK prognozuje, że w 2018 r. w 28 krajach członkowskich Unii Europejskiej nominalny wzrost obrotów w stacjonarnym handlu detalicznym wyniesie 2,1 proc. Jednakże trendy w poszczególnych analizowanych krajach znacząco się różnią. Faktyczny wzrost przewidywany jest dla krajów takich jak Francja, Hiszpania i Węgry. W kilku krajach, niski wzrost niwelowany będzie nieznacznym wzrostem inflacji. Takie są wnioski płynące z nowo opublikowanego badania GfK dotyczącego handlu detalicznego w Europie w 2018 roku.

Oprócz różnych wyzwań gospodarczo-politycznych, europejska gospodarka zmaga się obecnie także ze znaczącymi zmianami spowodowanymi przez Brexit. Brak pewności co do przyszłych warunków handlu z USA rodzi obawy o potencjalny negatywny wpływ na eksport z krajów Europy.

Wzorem lat ubiegłych dział GfK Geomarketing zbadał obecną i przyszłą sytuację w sektorze europejskiego handlu detalicznego, opierając się na kompleksowej analizie głównych wskaźników handlowych. Dzięki analizom trendów panujących w 32 krajach Europy oraz prognozie obrotów na rok 2018 badanie “European Retail in 2018” dostarcza cenne informacje dla sprzedawców detalicznych, inwestorów i deweloperów.

Wszystkie kraje Europy skorzystały na wzroście gospodarczym w 2017 r. – wyjaśnia Przemysław Dwojak, ekspert ds. handlu detalicznego w GfK. – Ogólnie rzecz biorąc, przewidujemy, że w 2018 r. w sektorze stacjonarnego handlu detalicznego nastąpi dalszy wzrost, chociaż w niektórych krajach efekt wzrostu obrotów i podwyżek cen wzajemnie się zniosą.

Najważniejsze wnioski

Siła nabywcza. W 2017 r. średnia siła nabywcza każdego obywatela 28 państw członkowskich UE wynosiła 16.436 euro, co oznacza nominalny wzrost o 1,9 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Wśród krajów Unii Europejskiej jedynie Wielka Brytania (-1,5 proc.) zanotowała spadek siły nabywczej, co było częściowo spowodowane dewaluacją funta brytyjskiego.

Jeżeli nie uwzględniać Wielkiej Brytanii, to dynamika z poprzednich lat utrzymała się. Stopy wzrostu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej utrzymały się powyżej średniej. Miejsce Polski na mapie siły nabywczej doskonale ilustruje mapa, która wyraźnie dzieli Europę na część wschodnią i zachodnią. Polska dominuje nad kilkoma krajami w swojej części Europy, jednocześnie znacząco odbiegając zamożnością swoich mieszańców od części zachodniej.

Prognozy obrotów na rok 2018. Zeszłoroczny wzrost popytu zrekompensował spadek udziału rynkowego stacjonarnego handlu detalicznego na rzecz sprzedaży internetowej. Na rok 2018 GfK przewiduje nominalny wzrost obrotów o 2,1 proc. w 28 krajach Unii Europejskiej. Jednak wartość ta znajduje się tylko nieco poniżej prognozowanej stopy inflacji, co oznacza, że w obrotach handlu detalicznego w Europie przewidywany jest jedynie skromny rzeczywisty wzrost.

Kraje Europy Wschodniej, które w poprzednich latach zajmowały najwyższe pozycje w rankingu, dzięki dalszym wzrostom przychodów ponownie znajdują się w czołówce w 2018 roku. GfK prognozuje znaczące stopy wzrostu w Bułgarii (+5,3 proc.), w Polsce (+5,6 proc) na Węgrzech (+6,0 proc.), w Czechach (+6,5 proc.) i w Rumunii (+7,5 proc.).

Inflacja. Przy stopie inflacji wynoszącej 1,7 proc. w 2017 r. kraje Unii Europejskiej zbliżyły się do zadeklarowanego przez Europejski Bank Centralny (EBC) wzrostu cen towarów konsumenckich o 2,0 proc. Konsumenci byli zmuszeni zapłacić więcej za te same towary w wielu krajach Europy Wschodniej, które w latach poprzednich zmagały się z deflacją. W Polsce wzrost cen wyniósł 1,6% i w dużej mierze podyktowany był rosnącymi wynagrodzeniami. Ponieważ EBC ogłosił, że nie dotknie bazowych stóp procentowych do 2019 r., GfK przewiduje, że trendy panujące w handlu detalicznym w 2018 r. będą przypominać te z roku poprzedniego. Spodziewany jest wzrost cen o 1,9 proc. na terenie całej Unii Europejskiej. Należy podkreślić, że prognoza ta zakłada, iż nie dojdzie do dalszego zaostrzenia sporów handlowych między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.

Dostępność powierzchni handlowej. W 2017 r. w analizowanych krajach Europy odnotowano wzrost absolutnej ilości powierzchni handlowej. Jedynym wyjątkiem była Holandia, gdzie zarejestrowano spadek o 0,4 proc. Jednak w ujęciu per capita rysuje się odmienny obraz – w połowie badanych krajów powierzchnia sprzedaży per capita pozostawała na niezmiennym poziomie lub spadała. Wartości per capita dla tego wskaźnika znacząco różniły się w zależności od kraju. Przykładowo na mieszkańców krajów Beneluksu przypada ponad dwa razy więcej powierzchni sprzedaży (1,48 -1,64 m²) niż na mieszkańców Rumunii (0,72 m²) czy Polski (0,98 m²).

Produktywność powierzchni handlowej. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku dostępności powierzchni handlowej per capita, produktywność powierzchni handlowej w Europie również się waha. Przykładowo w Szwecji wskaźnik ten spadł o -1,5 proc. do 6.000 EUR/m², co jednak nadal pozostaje wysokim wynikiem. Belgia również doświadczyła spadku w wydajności powierzchni handlowej w 2017 r., chociaż spadek ten był względnie niski i wyniósł jedynie 1,1 proc.

Na Węgrzech restrykcyjna polityka planowania oraz protekcjonistyczne tendencje spowolniły ekspansję międzynarodowych sprzedawców detalicznych. W efekcie rozwój nowych dużych powierzchni handlowych był ograniczony. Znaczący wzrost obrotów w handlu detalicznym zwiększył wydajność powierzchni handlowej, która przez ostatni rok wzrosła o 6,9 proc. do 2.997 EUR/m².

Dynamiczny wzrost produktywności powierzchni handlowej do pewnego stopnia zrównoważył rosnące koszty najmu na rynkach nieruchomości handlowych również w innych krajach Europy Wschodniej.

wiadomoscihandlowe.pl
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
11.06.2026 18:16
Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych
Nowe marki kosmetyczne z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowychIlustracja stworzona przy pomocy AI

Brytyjski rynek kosmetyczny od lat uchodzi za jeden z najbardziej dynamicznych i wyznaczających trendy na świecie. Podczas ekskluzywnego wydarzenia w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie swoje produkty i podejście do trendów pokazały 23 firmy, które planują debiut nad Wisłą lub chcą diametralnie umocnić swoją obecność w polskich sieciach drogerii i sklepach internetowych.

W artykule przeczytasz:

  • Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów jako rosnący trend
  • Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw
  • Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 
  • Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?
  • Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Wydarzenie GREAT British Beauty Summer pokazało, że brytyjski rynek kosmetyczny opiera się dziś na konkretnych, popartych badaniami rezultatach oraz zrównoważonym podejściu do ekologii. 

Z perspektywy kupców i menedżerów kategorii w Polsce, na szczególną uwagę zasługują trendy takie jak troska o skórę głowy i rosnąca w siłę specjalistyczna pielęgnacja Hair Wellness, nowoczesne podejście do męskiej pielęgnacji (groomingu), skin-minimalism i wielofunkcyjność produktów, a także moda na opakowania typu refill & Zero Waste w wersji premium. 

Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów to rosnący trend

Brytyjskim liderem w tej dziedzinie jest marka Hair Gain, która oferuje suplementy (kapsułki i żelki) oraz kosmetyki poparte badaniami trychologicznymi i oparte na unikalnym składniku AnaGain z pędów grochu. Produkty te cieszą się ogromnym uznaniem brytyjskiej prasy (nagrody m.in. od Cosmopolitan i The Sunday Times Style) i wykazują skuteczność – 86 proc. użytkowników zauważa znaczną poprawę kondycji włosów.

– Suplementy Hair Gain są uwielbiane w branży kosmetycznej, a ja mogę osobiście poświadczyć, że moja mama ręczy za ich działanie na porost włosów – uważa redaktorka urodowej magazynu Grazia, Laury Capon.  

Innowację w tej kategorii zaprezentowała w Ambasadzie Brytyjskiej również MANTA – marka oferująca wielokrotnie nagradzane szczotki do włosów. Dzięki opatentowanej technologii FLEXGUARD™ szczotka wygina się i dopasowuje do dłoni, co minimalizuje łamanie włosów i umożliwia bezinwazyjny masaż skóry głowy.

Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw

Firma SHAKEUP Cosmetics redefiniuje tę kategorię, wprowadzając wysokiej jakości kosmetyki hybrydowe. Marka promuje m.in. Age Def-Eye – innowacyjny krem pod oczy redukujący zmarszczki w 90 sekund, a także The Mane Event, czyli odżywcze serum do brody wspierające zdrowy wzrost włosa. Z kolei The London Grooming Company celuje w profesjonalny, ale naturalny efekt stylizacji włosów (np. za pomocą sprayu z solą morską). Marka buduje już swoją pozycję w Polsce poprzez współpracę z profesjonalnymi barberami i swoim lokalnym ambasadorem.

image

Mężczyźni coraz częściej kupują perfumy. Sephora i Ulta notują wzrosty

Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 

Polscy konsumenci coraz częściej szukają rozwiązań eko. Świetną odpowiedzią są marki Wild oraz Rollr, które oferują wegańskie dezodoranty (w tym bazujące na mikrobiomie) oparte w 100 proc. na systemie wielokrotnego napełniania (refillable) i całkowicie wolne od plastiku.

Zaawansowany Skincare i Wellness

W portfolio zaprezentowanych brytyjskich marek znaleźli się także silni gracze z segmentu zaawansowanej pielęgnacji i tzw. wellbeingu, idealni dla perfumerii premium i aptek. To m.in. Medik8 (zaawansowane kosmeceutyki anti-aging), Evolve Organic Beauty (wykorzystujące bio-retinol), TOCU (witaminowe plastry na co dzień) czy manifesto (suplementy w żelkach wspierające kobiety w okresie menopauzy).

Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?

To po pierwsze tzw. ekologia bez kompromisów – Clean & Sustainable Beauty 2.0. Trudno dziś mówić o nowościach rynkowych bez kontekstu ekologii, jednak brytyjskie marki wchodzą na wyższy poziom wtajemniczenia. Trendy prezentowane w Ambasadzie jasno pokazują, że konsument nie musi już wybierać między "zielonym" składem a natychmiastową skutecznością.

Towarzyszy temu moda na tzw. upcycling składników. Okazuje się, że nawet mali brytyjscy producenci mistrzowsko wykorzystują surowce wtórne (np. fusy po kawie czy odpady z przemysłu owocowego), tworząc z nich luksusowe i pełnowartościowe ekstrakty aktywne.

Zamiast siermiężnych opakowań, marki z UK proponują elegancki design oparty na systemach wielokrotnego napełniania (refills) oraz w 100 proc. biodegradowalnych materiałach, które świetnie prezentują się na półce.

Skin-minimalism i wielofunkcyjność to już nie śpiew przyszłości. Zamiast 10-stopniowej pielęgnacji, brytyjskie marki stawiają na hybrydy. Produkty łączące funkcje bazy pod makijaż, ochrony SPF i zaawansowanego serum przeciwstarzeniowego to absolutny hit spotkania.

Ciekawym trendem jest pielęgnacja neurokosmetyczna i co się okazuje brytyjczycy mocno eksplorują już temat połączenia kondycji skóry ze stanem psychicznym (trend psychodermatologii). Wiele zaprezentowanych pproduktów opierają się na składnikach wspierających mikrobiom i redukujących komórkowy stres wywołany kortyzolem.

Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Brytyjskie portfolio zaprezentowane w Ambasadzie wpisuje się w te wymagania – łączy innowacje technologiczne z autentycznym zaangażowaniem w CSR. 

Naszym zdaniem: 

Uczestnictwo w inicjatywach takich jak akcja "GREAT British Beauty Summer", zorganizowana w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie to dla wielu brytyjskich marek – w tym tych, które stanowią zupełnie nowe propozycje i nie są jeszcze dostępne w Polsce – okazja, aby zaprezentować się lokalnej branży. Brytyjski sektor beauty stawia na dialog i pozycjonowanie się w roli innowatora. Niewykluczone, że sieci, które jako pierwsze zabezpieczą umowy dystrybucyjne z tymi brandami, zyskają przewagę konkurencyjną. 

image

Chętni na Boots. Brytyjska sieć aptek trafi pod młotek za 10 miliardów dolarów?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. czerwiec 2026 21:55