StoryEditor
Rynek i trendy
04.12.2020 00:00

Jak robimy zakupy świąteczne w tym roku? Ponad 60 proc. e-klientów przez smartfona [RAPORT]

Pandemia nie zniechęci konsumentów do tego, by kupić w tym roku prezenty świąteczne. Według raportu Deloitte sprzedaż e-commerce w okresie od listopada do stycznia może wzrosnąć nawet do 35 proc. względem poprzedniego roku. Przyspiesza szczególnie handel mobilny, bo konsumenci z galerii przenieśli się na kanapy i z poziomu smartfona kupują prezenty na święta - wśród nich kosmetyki.

Według danych z ankiety dotyczącej zakupów świątecznych w 2020 roku, przygotowanych przez AdColony dla agencji Mobiem, nawet 6 na 10 badanych polskich użytkowników korzysta z telefonu do robienia zakupów. Dlaczego preferują sklepy online od stacjonarnych? Jakie produkty wybiorą na święta, czy skuszą ich mobilne reklamy i co zadecyduje o tym, ile finalnie wydadzą pieniędzy? Na te pytania odpowiadają eksperci.

Zakupy świąteczne: dlaczego wolimy kupować mobilnie a nie stacjonarnie?

Oprócz oczywistej odpowiedzi związanej z zachowaniem bezpieczeństwa, jest jeszcze kilka czynników, które polscy e-konsumenci cenią sobie w zakupach mobilnych. Ponad połowa badanych przez Mobiem i AdColony wskazała, że możliwość szybkiego powrotu do sklepu online, kiedy zmieni zdanie względem produktu powoduje, że chętniej decyduje się robić zakupy w Internecie. Innym powodem jest szeroki wachlarz rozmiarów i kolorów (30 proc.), które często nie są już dostępne w punktach stacjonarnych.

- Bezpieczeństwo robienia zakupów świątecznych w domowym zaciszu, a także brak poczucia straconego czasu na chodzenie po sklepach, w których nic nie możemy znaleźć powoduje, że szczególnie w okresie okołoświątecznym stawiamy coraz częściej na m-commerce. Wśród badanych, aż 61 proc. osób przyznało, że kupiło dla innych prezent za pomocą swojego smartfona. Inni regularnie porównują ceny u konkurencji, szukają inspiracji i rekomendacji, które są dostępne w Internecie. Szczególnie w czasie pandemii popularnym trendem zakupowym stał się BOPIS (buy online, pick up in store), na który w badaniu wskazało 26 proc. respondentów. Ta forma zakupów to nic innego jak zamawianie przez Internet lub mobile i osobisty odbiór w punkcie stacjonarnym. W ten sposób możemy uniknąć przebywania długo w sklepach i oszczędzić na dostawie do domuMichał Giera, Mobiem.

Zakupy na święta przez smartfona – firmy muszą być responsywne

Według platformy Shoper, już nawet 2/3 wizyt w sklepach internetowych to wejścia ze smartfonów i tabletów. Co ma największe znaczenie podczas szukania prezentów na telefonie? Blisko połowa konsumentów odpowiedziała, że uproszczony proces płatności (47 proc.), a w dalszej kolejności wskazali łatwość w nawigacji sklepu internetowego lub aplikacji.

- Responsywność działania aplikacji, strony czy sklepów internetowych to istotny czynnik wpływający na finalizację procesu zakupowego, na który wskazało (22 proc.) badanych. Wśród odpowiedzi znalazły się również wyjątkowe oferty (16 proc.), które dostępne są „od ręki” i które możemy przeglądać bez końca, wygoda, a także taka sama łatwość w robieniu zakupów przez telefon porównywana z tymi robionymi na komputerach (15 proc.). Większość badanych uważa ponadto, że zakupy na mobile’u są tak samo bezpieczne, jak na urządzeniach stacjonarnych – mówi Michał Pietruszka, Mobiem.

Czy świąteczna reklama mobilna sprawdzi się w czasie pandemii?

Na pytanie, jaki wpływ ma według respondentów reklama mobilna na ich proces zakupowy, uczestnicy badania AdColony i Mobiem najczęściej odpowiadali, że bardzo istotny (54 proc). Ponad 7 na 10 badanych konsumentów dodatkowo stwierdziło, że kupiłoby produkt na swoim urządzeniu mobilnym bezpośrednio przez reklamę, gdyby okazał się dla niego odpowiednio dobrany. Co więcej, aż 44 proc. uczestników badania przyznało, że kupiło produkt poprzez angażującą reklamę.

- Reklama mobilna w procesie zakupowym może szczególnie w tym okołoświątecznym czasie odgrywać decydującą rolę. Konsumenci spędzają w domu znacznie więcej czasu, wydłużył się także okres korzystania ze smartfonów, platform społecznościowych i streamingowych. Znacznie częściej korzystamy z aplikacji m-commerce i dłużej grywamy w mobilne gry na telefon. To dobra okazja, żeby zwrócić uwagę potencjalnych klientów poprzez angażujące formaty reklamowe. Reklamodawcy i marketerzy mogą wybierać z bardzo szerokiego wachlarza możliwości od formatów rich media, poprzez wideo, skończywszy na notyfikacjach push. Istotny jest fakt, iż środowisko mobilne oferuje zaawansowane metody targetowań – dodaje Michał Pietruszka.

Co w tym roku kupimy na prezent świąteczny?

Najczęściej wskazywaliśmy na vouchery podarunkowe, ubrania i artykuły do domu. Ten wybór pokrywa się z wynikami globalnego raportu firmy Deloitte, który ponadto wskazywał na książki, gry wideo, kosmetyki i zabawki dla najmłodszych. Prognozuje się, że wśród potencjalnych pomysłów mogą pojawić się w tym roku także różnego rodzaju przyrządy do ćwiczeń, ze względu na obecne ograniczenia klubów fitness.

Zakupy świąteczne – co zadecyduje o tym, ile wydamy na święta?

Według Daniela Bachmana, amerykańskiego prognostyka gospodarczego, w tym roku wydatki na święta będą zależały od tego, jak bardzo osoby z „grubszym” portfelem będą chciały zrekompensować sobie i bliskim obecną sytuację, by poczuć odrobinę normalności, a także od tego, jak bardzo osoby niezamożne zdecydują się ograniczyć swoje wydatki na prezenty świąteczne. Drugim czynnikiem są obawy i nastroje związane z pandemią. Aż 60 proc. Amerykanów martwi się o swoje zdrowie, a 34 proc. również o nadchodzące płatności.

Polska była w ostatnich 2-3 latach najbardziej entuzjastycznym krajem, obok Holendrów, Niemców i Portugalczyków względem oceny gospodarki – 69 proc. z nas uważało obecny stan za zadowalający lub neutralny. Najnowsze dane z listopada donoszą, że Polska ma najwyższy poziom niepokoju wywołanego pandemią, co zapewne odbije się również na ocenie gospodarki w tym roku. 

W końcu ostatnim czynnikiem, który odegra kluczową rolę w poniesionych wydatkach na zakupy świąteczne będzie wspominane już wcześniej umożliwienie konsumentom robienia zakupów online oraz ich maksymalne usprawnienie.

- Od ostatniego lockdownu rozpoczął się cyfrowy wyścig firm i sklepów, których do tej pory nie mogliśmy znaleźć online lub które były obecne, ale dotychczasowy model sprzedażowy nie przynosił im oczekiwanych zysków i skupiali się na sprzedaży stacjonarnej. Teraz wielu sprzedawców detalicznych postanowiło wejść do świata aplikacji zakupowych, wprowadzić intuicyjne przeglądanie na urządzeniach mobilnych swojej strony, uprościć opcje płatności czy zainwestować w chatboty, które w czasie rzeczywistym rozwiązują problemy klienta. Zauważyliśmy również zwiększone zainteresowanie kampaniami wykorzystującymi personalizowane reklamy, by przyciągnąć klienta na stronę firmy. Te wszystkie działania to odpowiedź na nową rzeczywistość, z którą musimy się w tym roku zmierzyć w okresie okołoświątecznym - komentuje Michał Giera.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
09.01.2026 13:44
Logistyka, regulacje i automatyzacja zadecydują o konkurencyjności rynku e-commerce 2026
Packeta mat.pras.

Rosnące oczekiwania klientów, nadchodzące zmiany regulacyjne oraz dynamiczny rozwój automatyzacji sprawiają, że e-commerce wchodzi w kolejny etap dojrzałości. W 2026 roku o przewadze konkurencyjnej decydować będą nie tylko cena i marketing, ale przede wszystkim przewidywalność dostaw, odporność operacyjna i zdolność do skalowania procesów logistycznych – także w sprzedaży cross-border. O kluczowych wyzwaniach i kierunkach rozwoju rynku mówi Marcin Prusak, wiceprezes zarządu Packeta Poland & Germany

Od czego zależy lojalność klienta?

Jednym z największych wyzwań dla branży e-commerce w nadchodzących latach będzie zdolność do pozyskiwania i utrzymywania klientów w warunkach coraz większej konkurencji oraz rosnącej świadomości konsumentów. Cena przestaje być jedynym kryterium wyboru. Klienci oczekują dziś przewidywalności, transparentności i pełnej kontroli nad procesem zakupowym. Z perspektywy logistyki oznacza to konieczność skracania lead time, precyzyjniejszego forecastingu i utrzymania maksymalnej stabilności operacyjnej – niezależnie od sezonu czy wolumenu. 

Z mojego doświadczenia, chociażby przy budowie sieci dystrybucyjnych Tesli w regionie EMEA, wynika jednoznacznie, że lojalność klienta nie jest wyłącznie efektem kampanii marketingowych, lecz przede wszystkim konsekwencją jakości operacji. W Packeta widzimy to bardzo wyraźnie – konsumenci w Polsce czy Niemczech nie oczekują już tylko „jak najszybszej” dostawy, ale dostawy, która zawsze spełnia obiecaną jakość: bez opóźnień, zmiany terminów i niejasnej komunikacji. To fundamentalnie zmienia definicję konkurencyjności w e-commerce.

image

Amazon Prime Day 2025: kosmetyczni zwycięzcy wydarzenia zakupowego roku [ROCZNIK WK 2025/26]

Regulacje i ESG – rynek wchodzi w fazę dojrzałości

Jednocześnie branża musi przygotować się na zmiany regulacyjne, które w pełnym zakresie zaczną obowiązywać od 2026 roku. Mam na myśli nie tylko raportowanie ESG, które wymusi większą transparentność w zakresie emisji, sposobu pakowania czy recyklingu, ale też przepisy dotyczące danych, automatyzacji oraz dostaw cross-border. Firmy będą musiały dostosować się do nowych norm środowiskowych, obowiązku raportowania wpływu środowiskowego, bardziej rygorystycznych zasad etykietowania oraz możliwych zmian w podatkach dla dostaw międzynarodowych. 

Nowe regulacje zwiększą złożoność operacyjną i koszty zgodności, szczególnie w handlu międzynarodowym. Z mojego doświadczenia wynika, że firmy, które odpowiednio wcześnie przygotowują operacje pod przyszłe regulacje, zyskują realną przewagę kosztową i wizerunkową. Europejski rynek e-commerce będzie coraz bardziej regulowany, a łańcuchy dostaw bardziej złożone i wymagające precyzyjnego zarządzania.

Automatyzacja i AI jako fundament skalowania

W mojej ocenie nie da się dziś mówić o skalowaniu e-commerce bez zaawansowanej automatyzacji i sztucznej inteligencji. W 2026 roku kluczową rolę odegrają predykcyjne modele forecastingu, dynamiczny routing, inteligentne systemy sortowania czy roboty AMR w magazynach, które pozwalają skracać SLA, obniżać koszt jednostkowy i utrzymywać jakość operacji przy rosnących wolumenach. 

image

AI wchodzi w zakupy: klienci chcą wygody, a sprzedawcy – efektywności

AI coraz częściej wykorzystywana jest także w obsłudze klienta – przejmując powtarzalne zapytania, skracając czas reakcji i redukując koszty wsparcia. W logistyce ostatniej mili technologie te umożliwiają optymalizowanie zasobów, przewidywanie przeciążeń sieci i zarządzanie wolumenem w czasie rzeczywistym, co ma kluczowe znaczenie w okresach szczytów sprzedażowych.

Logistyka jako przewaga, nie koszt

Jednym z najczęstszych błędów, które obserwuję w e-commerce, jest traktowanie kosztów operacyjnych jako obszaru drugoplanowego. Wiele firm koncentruje się na wzroście sprzedaży i marketingu, podczas gdy to operacje – w tym koszty zwrotów, pick & pack, prognozowanie popytu i optymalizacja sieci – realnie decydują o rentowności. Z mojego doświadczenia z pracy w Amazonie i Tesli wynika, że nawet niewielkie nieefektywności operacyjne mogą generować duże straty, a dobrze wdrożony forecasting znacząco obniża koszt jednostkowy. W Packeta obserwujemy to samo – firmy, które rozumieją swoje procesy, rosną szybciej i stabilniej.

Równie istotnym problemem jest postrzeganie logistyki wyłącznie jako kosztu, a nie źródła przewagi konkurencyjnej. Przewidywalność dostawy, wybór formy odbioru, jakość komunikacji i sprawny zwrot bezpośrednio wpływają na to, czy klient wróci do sklepu. Skalowanie e-commerce wymaga jasno zdefiniowanych KPI, standaryzacji i powtarzalnych procesów. Bez nich nawet najlepszy model biznesowy traci efektywność wraz ze wzrostem wolumenów.

Co więcej, w Packeta już od kilku lat rozwijamy model multi-network w logistyce ostatniej mili, gdzie łączymy własną sieć punktów odbioru i automatów z infrastrukturą innych operatorów. To podejście daje większą elastyczność, pozwala obniżać koszty dostawy i znacząco poprawia skuteczność pierwszego doręczenia. W mojej ocenie jest to jeden z kluczowych kierunków rozwoju europejskiej logistyki. 

Cross-border i nowe modele operacyjne

Coraz większe znaczenie zyskuje również sprzedaż cross-border, która wymaga nie tylko dobrej oferty, ale przede wszystkim skalowalnych i powtarzalnych procesów logistycznych. Widzimy rosnące zainteresowanie dynamicznym ustalaniem cen dostaw międzynarodowych w oparciu o dane o popycie, obciążeniu sieci czy dostępności zasobów. Dynamic pricing w logistyce jest tym, czym kiedyś stało się RTB w reklamie – pozwala optymalizować koszty i reagować w czasie rzeczywistym na zmieniające się warunki.

Wszystkie te elementy – wymagający klienci, regulacje, automatyzacja i nowe modele logistyczne – sprawiają, że 2026 rok będzie testem odporności operacyjnej dla całej branży. W mojej ocenie wygrają te firmy, które już dziś inwestują w stabilność dostaw, skalowalne procesy i technologie pozwalające reagować na zmiany w czasie rzeczywistym. E-commerce wchodzi w etap, w którym przewagę buduje się nie szybkością decyzji marketingowych, lecz jakością operacji.

Marcin Prusak

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
09.01.2026 09:23
GUS: Supermarkety rosną, hipermarkety tracą, targowiska trwają. Jak zmienił się krajobraz handlu w Polsce
Agata Grysiak

Polski handel detaliczny od lat funkcjonuje w oparciu o dwa równoległe modele: nowoczesne sklepy sieciowe oraz tradycyjne targowiska. Dane GUS pokazują jednak, że w ciągu ostatniej dekady doszło do wyraźnego przesunięcia proporcji pomiędzy tymi formatami. Najbardziej dynamicznie rozwijały się supermarkety, podczas gdy znaczenie hipermarketów stopniowo maleje, a liczba targowisk – choć wciąż wysoka – zmienia się wolniej.

Na koniec 2024 roku w Polsce działało 10 647 supermarketów oraz 545 hipermarketów. Dla porównania, dziesięć lat wcześniej było to odpowiednio 6509 supermarketów i 593 hipermarkety. Oznacza to wzrost liczby supermarketów o ponad 4 tysiące placówek przy jednoczesnym spadku liczby hipermarketów o 48 obiektów. Dane te potwierdzają długofalowy trend przechodzenia rynku w stronę średnich i mniejszych formatów handlowych.

Rozmieszczenie supermarketów w Polsce jest silnie zróżnicowane regionalnie. Najwięcej takich sklepów funkcjonowało w województwach o najwyższym stopniu urbanizacji i dużej koncentracji ludności. W wielkopolskim działało 1290 supermarketów, w mazowieckim 1254, w śląskim 1155, w dolnośląskim 876, a w małopolskim 746. To właśnie te regiony stanowią główne zaplecze dla rozwoju nowoczesnego handlu detalicznego.

image

Rynek drogeryjny 2025: rozwinięty i mocno konkurencyjny [ROCZNIK WK 2025/26]

Na przeciwległym biegunie znalazły się województwa o najmniejszej liczbie supermarketów. W opolskim działały 304 placówki, w podlaskim 321, w świętokrzyskim 332, a w lubuskim 414. Różnice te odzwierciedlają zarówno mniejszą gęstość zaludnienia, jak i słabszą koncentrację dużych ośrodków miejskich, które sprzyjają ekspansji sieci handlowych.

Choć hipermarkety wciąż pozostają istotnym elementem krajobrazu handlowego, ich rola systematycznie słabnie. Na koniec 2024 roku w Polsce funkcjonowało 545 takich obiektów. Najwięcej zlokalizowanych było w dużych, zurbanizowanych regionach: w województwie śląskim 94, w mazowieckim 79, w dolnośląskim 48, w małopolskim 45 oraz w wielkopolskim 41. W regionach słabiej zaludnionych format ten występuje znacznie rzadziej – w podlaskim działało zaledwie 9 hipermarketów, w opolskim 16, a w lubuskim 15.

image

„Eau de Croissant”: Lidl sięga po perfumy w limitowanej kampanii świątecznej

Zmniejszająca się liczba hipermarketów wiązana jest przede wszystkim ze zmianą nawyków konsumenckich. Coraz większe znaczenie mają zakupy „blisko domu”, częstsze, ale mniejsze koszyki zakupowe oraz rosnąca popularność sklepów osiedlowych i supermarketów, które lepiej odpowiadają na te potrzeby niż wielkopowierzchniowe obiekty handlowe.

Na tle dynamicznych zmian w handlu nowoczesnym targowiska pozostają relatywnie stabilnym elementem lokalnej gospodarki. W 2024 roku w Polsce działało 2636 targowisk stałych oraz 8362 targowiska sezonowe. Dziesięć lat wcześniej było ich odpowiednio 2210 i 6729, co oznacza wzrost liczby obu kategorii. Najwięcej targowisk stałych funkcjonowało w województwach mazowieckim (347), małopolskim (226), lubelskim (209), śląskim (206) i łódzkim (197), a najmniej w warmińsko-mazurskim (85), świętokrzyskim (88), lubuskim (108) i podlaskim (112). Dane te pokazują, że mimo ekspansji sieci handlowych targowiska nadal pełnią ważną rolę, zwłaszcza w handlu lokalnym i regionalnym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. styczeń 2026 19:48