Sieć Jawa to dziś 600 sklepów. W planach jest powiększenie jej o kolejnych 400. Jednak według zarządu sieci najważniejsze jest, aby ilość przeszła w jakość. Konsumenci mają bowiem coraz większe wymagania. Stąd pomysł na sklepy, które połączy system IT, wspólna lista asortymentowa oraz jeden system lojalnościowy. Do końca 2017 roku integracja ma objąć 80 drogerii i 120 stoisk w marketach. W ten sposób powstanie 200 tzw. zintegrowanych sklepów Perfect Store Jawa, które zdaniem Wojciecha Radlińskiego będą w stanie realnie konkurować z nowoczesnymi sieciowymi formatami. Pierwsze wdrożenia planowane są już na początek nowego roku. W maju ruszy program lojalnościowy.
To, co dziś proponuje Jawa, jest konsekwencją podjętej pięć lat temu przez firmę dystrybucyjną Komplex-Torus decyzji o skupieniu się na detalicznej części biznesu. W 2013 roku obroty Jawy wyniosły 25 mln zł, w 2014 blisko 40 mln zł, a w tym roku przekroczą 50 mln zł. To wyniki sieci detalicznej stabilizują pozycję dystrybutora, którego obroty sięgają już 140 mln zł rocznie. Udział Jawy w obrotach przedsiębiorstwa Komplex-Torus rośnie o 10 proc. rocznie i w 2015 roku wynosi już 40 proc. – Spodziewam się, że za 3-4 lata ten udział dojdzie do 70-80 proc., a Jawa i Komplex-Torus staną się de facto jedną firmą – mówi Wojciech Radliński. Utrzymuje, że za kilka lat sieć będzie skupiać tysiąc sklepów jednolitych wizualnie i rozpoznawalnych przez konsumentów. To tak samo odważna wizja, jak trudna do spełnienia.
Przede wszystkim rentowność
W sieci Drogerie Jawa działają obecnie drogerie partnerskie (66 sklepów) i tzw. zintegrowane – twarda franczyza (4 sklepy). Drugą grupę placówek stanowią markety spożywcze i budowlane, w których Jawa organizuje stoiska kosmetyczno-chemiczne pod szyldem Jawa Czysto i Pięknie (504 sklepy). To głównie dzięki nim Komplex-Torus powiększa zasięg swojej dystrybucji i rozwija sieć Jawa. – Do zagospodarowania jest zdecydowanie więcej marketów spożywczych niż drogerii – przyznaje Wojciech Radliński. Markety nie radzą też sobie dobrze z asortymentem kosmetyczno-chemicznym, który jest zdecydowanie trudniejszy i bardziej kosztowny w obsłudze niż spożywka. Wizerunkowo dla sieci najważniejsze są jednak drogerie. Komplex-Torus inwestuje w sklepy własne, ma ich 16 i planuje otwarcia kolejnych. – Jesteśmy już przygotowani do uruchomienia 9 nowych drogerii. Skupiamy się na dobrych lokalizacjach, ponieważ muszą to być przede wszystkim rentowne sklepy – mówi Paweł Drewnowski, dyrektor generalny sieci Jawa.
Wyspecjalizowany serwis
O projekcie Perfect Store zarząd sieci informował już rok temu. Przez ten czas Jawie przybyło drogerii własnych i franczyzowych, ale wśród nich chętnych na tzw. pełną sieciową integrację nie było wielu. Prezes Radliński liczy, że to się zmieni, bo rynek nie pozostawia złudzeń. Konsumenci chodzą do sklepów, które trzymają określony standard i są znane z kampanii reklamowych. Pieniądze na kampanie mają producenci, ale będą je dawać sieciom, które będą w stanie zrealizować określoną sprzedaż i przyciągnąć konsumentów. Projekt Perfect Store został przedstawiony 16 producentom i większość z nich zaakceptowała jego założenia budżetowe. Dystrybutor zainwestował więc w kadrę i rozwiązania niezbędne do stworzenia spójnej sieci sklepów. – Stawiamy na profesjonalną obsługę, specjalizację i tworzymy dwa osobne piony obsługujące każdy z formatów sklepów – mówi Wojciech Radliński. Na czele zespołów stanęli menadżerowie związani z firmą Komplex-Torus od lat, a dołączyły do nich nowe osoby z doświadczeniem w pracy w takich sieciach jak drogerie Natura czy Aster. Michał Simka, dyrektor sprzedaży w Komplex-Torus, odpowiadający również za markę własną, został dodatkowo szefem pionu Jawa Czysto i Pięknie i wraz z trzyosobowym zespołem regionalnych koordynatorów będzie rozwijał projekt Perfect Store w marketach. Paweł Drewnowski, wspierany przez dwoje koordynatorów, skupi się na kontaktach z drogeriami.
Wspólna lista asortymentowa
Komplex-Torus i Jawa połączyły działy IT, raportowania i rozliczeń oraz dział kupców. Dodatkowo powstały dwa nowe działy – zarządzania listą asortymentową i dział marketingu. Mariusz Pawlik – szef działu zarządzania asortymentem – wraz ze swoim zespołem odpowiada za tworzenie planogramów, dobór odpowiedniego asortymentu i jego właściwe rozlokowanie w sklepach oraz rekomendację optymalnych cen. – Analizując dane sprzedażowe ze sklepów, stworzyliśmy cztery formaty – dwa odrębne dla drogerii – 150 mkw. oraz 60 mkw., i dwa dla marketów spożywczych – 10 i 20 regałów. Planogramy te uwzględniają miejsce na lokalne produkty – informuje Mariusz Pawlik.
30 przedstawicieli handlowych i 6 kierowników regionalnych oprócz koordynowania zamówień do sieci będzie odpowiedzialnych za zrealizowanie założonego celu – połączenia do końca 2017 roku twardą franczyzą 200 placówek. – Zadaniem tego zespołu jest wdrożenie list asortymentowych, planogramów i nadzorowanie przebiegu akcji marketingowych w sklepach – zapowiada prezes Radliński.
Budżety na marketing
Na czele działu marketingu stanął Radosław Fabiańczyk, wcześniej prowadził projekty m.in. dla firmy Perfetti van Mele. – Rynek chemiczno-kosmetyczny to obecnie 19 mld zł, prognozy mówią o wzroście do 20 mld zł w przyszłym roku. Kosmetyki odpowiadają za 50 proc., resztę dzielą między sobą artykuły chemiczne i higieniczne – Radosław Fabiańczyk przytacza dane rynkowe. – Głównym beneficjentem są duże sieci drogeryjne, które doskonale zrozumiały, co to jest marketing, wiedzą, jak oznaczać swoje sklepy, jak prowadzić promocje i programy lojalnościowe dla konsumentów. A ci są bardzo wrażliwi na te wszystkie czynniki, aż 27 proc. konsumentów zmienia sklep pod wpływem promocji. Zdecydowanie wygrywa nowoczesny format, marketing sieciowy, rozpoznawalne sklepy z dobrze dobraną i zarządzaną ofertą, przyjazne konsumentowi. Przy optymalnym wykorzystaniu budżetów marketingowych jesteśmy w stanie konkurować z takimi sieciami. Dlatego mam nadzieję, że uczestnicy sieci zdecydują się na kolejny krok i wejdą w nasz projekt – dodaje Fabiańczyk.
Zarządzanie przez platformę IT
Kluczowym elementem programu proponowanego przez Jawę jest platforma IT, umożliwiająca zarządzanie asortymentem, rotacją, stokiem magazynowym i promocjami oraz pozwalająca na głęboką analizę rynkowych trendów. – Dziś liczy się czas. Ten zaawansowany program spina w całość wszystkie elementy sieci i pozwala działać szybko, skutecznie i optymalnie kosztowo – przekonuje Paweł Nakonieczny, szef działu IT w Komplex-Torus. Jak zapewnia, dzięki platformie do sklepów błyskawicznie mają docierać informacje o korzystnych ofertach zakupów i promocjach (łącznie z gotowymi w systemie etykietami), właściciele sklepów obejrzą także wizualizację towaru na półce, zanim go zamówią, wydrukują karty lojalnościowe dla swoich klientów i będą mogli prowadzić wiele działań marketingowych dopasowanych do lokalnego odbiorcy.
Katarzyna Bochner
Młodzi Amerykanie ufają influencerom bardziej niż nauce, co prowadzi do drastycznych braków w ochronie przeciwsłonecznej – donosi Personal Care Insights. Nowe dane pokazują, że dezinformacja w mediach społecznościowych napędza niebezpieczne trendy, mimo rosnącej świadomości ryzyka nowotworów skóry.
Pokolenie Z ufa influencerom
Amerykańska Akademia Dermatologii (AAD) bije na alarm. Wyniki corocznego badania Practice Safe Sun Survey ujawniają niebezpieczną lukę między deklarowaną wiedzą a rzeczywistymi nawykami konsumentów. Choć ponad połowa ankietowanych twierdzi, że regularnie stosuje kremy z filtrem, aż jedna trzecia doznała oparzeń słonecznych w ciągu ostatniego roku. Problem dotyczy zwłaszcza młodych dorosłych.
Najgorzej w testach wiedzy wypada pokolenie Z. Co trzeci przedstawiciel tej grupy otrzymał najniższe oceny w quizie dotyczącym bezpieczeństwa na słońcu. Młodzi ludzie wykazują nadmierną pewność siebie w temacie pielęgnacji, która nie znajduje pokrycia w faktach. Ta rozbieżność bezpośrednio przekłada się na brak profilaktyki i naraża skórę na trwałe uszkodzenia strukturalne.
Internetowa dezinformacja zbiera brutalne żniwo. Jak donosi Personal Care Insights, ponad 16 milionów dorosłych zrezygnowało z filtrów SPF pod wpływem niesprawdzonych treści znalezionych w sieci. Zamiast opierać się na badaniach, 36 proc. przedstawicieli pokolenia Z czerpie wiedzę od influencerów z TikToka i Instagrama. To tam rodzą się trendy takie jak "burn lines”, zachęcające do celowego parzenia skóry.
Dermatolodzy podkreślają, że nie istnieje pojęcie bezpiecznej opalenizny. Każda zmiana koloru skóry pod wpływem słońca sygnalizuje uszkodzenie DNA komórek. Bagatelizowanie tego faktu prowadzi do przedwczesnego starzenia i przebarwień. Skutki ekspozycji na promieniowanie UV kumulują się latami, a ich efekty widać dopiero po czasie w postaci zmarszczek i utraty jędrności.
Edukacja zamiast agresywnej sprzedaży
Współczesny rynek kosmetyczny reaguje na te luki poprzez kampanie edukacyjne. Producenci odchodzą od promowania wyłącznie efektów estetycznych na rzecz rzetelnej profilaktyki. Według Personal Care Insights, aż 70 proc. dorosłych żałuje, że nie dbało o skórę lepiej w przeszłości. To sygnał dla marek, by budować komunikację opartą na faktach o fotostarzeniu, a nie tylko na wakacyjnym klimacie.
Inwestycja w codzienne nawyki przynosi wymierne korzyści zdrowotne. Regularne nakładanie filtrów zapobiega przebarwieniom, o czym nie wie co czwarty badany. Branża stawia teraz na produkty o lepszej sensoryce, które nie zostawiają tłustego filmu. Nowe propozycje mineralne mają przekonać do siebie zwłaszcza mężczyzn, którzy często ignorują ochronę UV w codziennej rutynie.
Wyzwania dla sektora pielęgnacji
Statystyki są bezlitosne – jeden na pięciu Amerykanów zachoruje na raka skóry. Tymczasem ponad 60 milionów osób w 2025 roku opalało się celowo. Według Personal Care Insights dominującą motywacją pozostaje chęć uzyskania "zdrowego blasku”. Branża stoi przed zadaniem odczarowania tego mitu i pokazania, że prawdziwe zdrowie skóry oznacza jej skuteczną izolację od nadmiaru promieniowania.
Eksperci przewidują, że walka z dezinformacją medyczną będzie głównym nurtem w nadchodzących latach. Współpraca dermatologów z markami ma na celu ujednolicenie przekazu i eliminację szkodliwych trendów. Kluczem do sukcesu jest dotarcie do młodych odbiorców z wiarygodnym przekazem, zanim mity o "bazowej opaleniznie” wyrządzą nieodwracalne szkody w ich organizmach.
Źródło: Personal Care Insights
Zakończona właśnie 57. edycja targów Cosmoprof Worldwide Bologna 2026 potwierdziła pozycję tego wydarzenia jako najważniejszego globalnego obserwatorium branży beauty. Tegoroczna edycja, goszcząca ponad 255 000 profesjonalistów ze 155 krajów oraz ponad 3 000 wystawców, zarysowała wyraźną wizję przyszłości: piękno przestaje być tylko estetyką, a staje się zaawansowaną nauką o dobrostanie i regeneracji na poziomie molekularnym.
Według raportu CosmoTrends 2026, opracowanego przez agencję BEAUTYSTREAMS, rynek ewoluuje w stronę rozwiązań, które łączą naturę z biotechnologią i sztuczną inteligencją, odpowiadając na rosnące oczekiwania w zakresie skuteczności i personalizacji.
Kluczowe trendy, które zdominowały Cosmoprof 2026
1. Polisensoryczność (Polysensoriality): Powrót do zmysłów
W świecie zdominowanym przez cyfrowe technologie i AI, konsumenci poszukują produktów, które oferują głębokie, fizyczne doświadczenie.
- Innowacja: Formuły z „pamięcią”, transformujące się tekstury oraz innowacje wizualno-dotykowe.
- Cel: Stymulacja wielu zmysłów jednocześnie, co pozwala markom budować głębszą więź emocjonalną z użytkownikiem. Piękno ma stać się narzędziem balansu dla cyfrowego przebodźcowania.
2. Next-Gen Beauty Tech: Od diagnozy do personalizacji
Segment urządzeń kosmetycznych (devices) pozostaje najbardziej dynamicznym obszarem branży. Innowacje nie ograniczają się już tylko do pielęgnacji twarzy:
- Skupienie na skórze głowy (Scalp Health): Wysokowydajne, kompaktowe narzędzia dedykowane zdrowiu włosów i skalpu.
- Diagnostyka AI: Zaawansowane systemy analizy skóry, które w czasie rzeczywistym dobierają spersonalizowaną rutynę zabiegową.
- Multifunkcyjność: Urządzenia łączące terapię światłem, mikroprądy i zaawansowane systemy dostarczania składników aktywnych.
3. Piękno Regeneracyjne i longevity
Koncepcja wellness przenika każdą kategorię produktów. Branża beauty coraz silniej splata się z sektorem zdrowia i profilaktyki.
- Molekularna precyzja: Jak zauważył Bengt Jacobsson z BEAUTYSTREAMS, innowacje wykraczają poza tradycyjną biologię, operując na poziomie molekularnym.
- Longevity: Rozwiązania ukierunkowane na długowieczność komórkową, nutrikosmetyki oraz zabiegi wspierające jakość życia, a nie tylko maskujące objawy starzenia.
Eksperci: „Innowacje bardziej zaawansowane niż kiedykolwiek”
„Nowe terytoria ekspresji kształtują dzisiejsze piękno. Od pielęgnacji opartej na biotechnologii i longevity, po urządzenia przyszłości i formaty, które wprowadzają nowy wymiar sensoryczności” – podkreśliła Fernanda Pigatto, Global Partnerships Director w BEAUTYSTREAMS.
Targi Cosmoprof 2026 pokazały, że branża potrafi błyskawicznie adaptować osiągnięcia nauki, przekuwając je w atrakcyjne doświadczenia dla konsumenta. Wydarzenie po raz kolejny udowodniło, że jest nie tylko platformą biznesową, ale przede wszystkim miejscem, gdzie definiuje się język przyszłości sektora kosmetycznego.
