StoryEditor
Rynek i trendy
10.03.2026 10:14

Julia Nalepa, Ipsos Poland: Wygląd a zdrowie psychiczne [ROCZNIK WK 2025/26]

Julia Nalepa, innovation research manager, Ipsos Poland / Ipsos Poland

Łączenie wyglądu ze zdrowiem psychicznym jest z jednej strony banalne, a z drugiej – pełne zawiłości i podtekstów. Choć w dobrym tonie jest bagatelizowanie znaczenia wyglądu dla dobrostanu i „nie ocenianie książki po okładce”, to każdy z nas widział bądź doświadczył tego, jak odbiór wizerunku może wpływać na życie społeczne i samopoczucie – wskazuje w analizie, przygotowanej dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych, Julia Nalepa, innovation research manager, Ipsos Poland.

Problemy związane ze zdrowiem psychicznym są przez ponad 40 proc. Polaków oceniane jako największy problem, z jakim obecnie zmagamy się w kontekście zdrowia. Od czasu pandemii Covid-19 (której początek miał miejsce już ponad 5 lat temu!) na całym świecie utrzymuje się wyższy niż wcześniej wskaźnik postrzegania chorób psychicznych jako poważnego zagrożenia – obecnie często bardziej palącego, niż nowotwory i choroby serca (Ipsos Health Service Report 2025 - Global Advisor Survey).

Łączenie wyglądu ze zdrowiem psychicznym jest z jednej strony banalne, a z drugiej – pełne zawiłości i podtekstów. Choć w dobrym tonie jest bagatelizowanie znaczenia wyglądu dla dobrostanu i „nie ocenianie książki po okładce”, to każdy z nas widział bądź doświadczył tego, jak odbiór wizerunku może wpływać na życie społeczne i samopoczucie.

Zjawiska, których dotyka ten artykuł, są obecne w historii niemal od samego początku, jednak współczesne media wzmacniają ich wpływ. Ze względu na swój przeważająco wizualny charakter, social media stają się soczewką, skupiającą wszystkie wątki z zakresu wyglądu i urody, które niekoniecznie korzystnie się prezentują.

Dobry wygląd = przynależność 

Sposób, w jaki prezentujemy się światu, pomaga nam pokazać kim jesteśmy, skąd pochodzimy i co cenimy w życiu. Odpowiedni wygląd może być też biletem wstępu do ekskluzywnej grupy.

Początki beauty w mediach społecznościowych skupiały się na kreatywności i ekspresji, przyjmując formę misternych tutoriali makijażowych. Obecnie social media są potężnym narzędziem do autokreacji, a jej podstawą jest aspekt wizualny. 

image

Magdalena Pająk, Ipsos Poland: K-beauty, czyli co nas czeka na koreańskiej półce?

Dobry wygląd = dobre zdrowie

Zdrowie nie ma jednego, określonego wyglądu. Mimo tego często dokonujemy takich ocen na podstawie pewnych cech cery czy sylwetki.

Gładka skóra pozbawiona niedoskonałości, a także sprawne i atrakcyjne ciało służą więc temu, aby zasygnalizować światu, że zdrowie jest dla nas istotną wartością. To jeden ze sprawdzonych sposobów na uzyskanie aprobaty społecznej. 

W końcu czy jest ktoś, kto powiedziałby, że zdrowie nie jest ważne?

Dobry wygląd = dobry człowiek? 

Utożsamianie piękna fizycznego 
z wewnętrzną dobrocią i moralnością towarzyszy nam od wieków. Przypisywanie ludziom pozytywnych cech charakteru na podstawie pierwszego wrażenia (np. wyglądu zewnętrznego) nazwano efektem aureoli (eng. halo effect) i jest on bardziej powszechny, niż chcielibyśmy przyznać. 

Świadomość istnienia tego rodzaju błędów poznawczych niestety nie chroni nas przed ich popełnianiem.

Niewystarczająco dobry wygląd = media społecznościowe

W myśl teorii porównań społecznych, człowiek formułuje wnioski na swój własny temat poprzez porównywanie się z innymi. Social media sprawiają, że mamy do tego nieporównywalnie więcej okazji niż kiedykolwiek wcześniej.

Podczas korzystania z mediów społecznościowych zdecydowanie przeważają porównania w górę, kiedy zestawiamy nasz wygląd (czy szerzej – nasze życie), z tym, co pokazują osoby, które reprezentują nasze aspiracje w jakimś aspekcie.

Ten rodzaj porównań ma pewien potencjał do pobudzania motywacji do zmian i pracy nad sobą. Jednak przy obecnym charakterze social mediów, w którym pokazuje się przede wszystkim to, co jest idealne, porównywanie się znacznie częściej będzie skutkowało obniżoną samooceną i samopoczuciem.

Inspiracje dla branży kosmetycznej:

  • Wspieranie konsumentek i konsumentów w poszukiwaniu własnej definicji piękna i dbania o siebie
  • Kosmetyki i rytuały jako element dbania o siebie, swój dobrostan psychiczny i zdrowie a nie tylko o klasycznie rozumianą urodę
  • Promowanie różnych typów urody, wieku, wspieranie samoakceptacji

Dbanie o wygląd = dbanie o siebie

Jako jeden ze sposobów na zadbanie o siebie (self care) i swoje samopoczucie jest wykorzystanie do tego produktów do pielęgnacji twarzy i ciała. W mediach społecznościowych możemy znaleźć ogromną ilość produktów i rytuałów, które mają pomóc nam poczuć się lepiej. Nie ma nic jednoznacznie szkodliwego w tym, żeby czasem poprawić sobie nastrój, kupując coś nowego. 

Warto jednak mieć świadomość, że takie podejście koncentruje się na objawach problemu, zamiast próby rozwiązania go u źródła. Można też łatwo wpaść w pułapkę myślenia o swoim dobrostanie w sposób warunkowy, czyli uzależniony od czynników zewnętrznych (“Będę zadowolona, kiedy będę mieć X”)

A kiedy warunkiem dobrego samopoczucia staje się posiadanie coraz większej kolekcji produktów, wpadamy w spiralę poszukiwania tego, co przyniesie nam w końcu ukojenie.

image

Magdalena Piwkowska, Ipsos Poland: Zmiana wyglądu jako motor zmian branży beauty [ROCZNIK WK 2025/26]

Czy więcej znaczy więcej?

Konsumenci mają obecnie więcej produktów do wyboru, niż kiedykolwiek w historii. Ta mnogość możliwości może skutkować przeciążeniem poznawczym i mniejszym zadowoleniem z podjętych decyzji zakupowych.

Aby ułatwić sobie to zadanie, często kierujemy swoją uwagę do osób, których pracą jest testowanie nowych produktów, czyli influencerów. Tutaj nawigacja również może być skomplikowana. Nie zawsze mamy pewność, czy recenzja, którą widzimy jest autentyczna, czy jej pozytywny wydźwięk wynika z tego, że materiał powstał we współpracy z marką.

W poszukiwaniu utraconej kontroli

Powszechna dostępność wiedzy i pozorna dostępność rozwiązań powodują, że pożądany wygląd wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Tym boleśniej odczuwamy więc te sytuacje, kiedy czujemy, że nie spełniamy kryteriów, które w naszej ocenie spełniać powinniśmy. Ta bezsilność w obliczu nieograniczonych możliwości może obniżać poczucie sprawczości i negatywnie odbijać się na samoocenie.

W dążeniu do odzyskania równowagi stosujemy różne strategie. Niektórzy spróbują cyfrowego detoksu albo wręcz usuwają profile z social mediów. Jest to jednak niewielka grupa, bo powiedzmy sobie szczerze, że funkcjonowanie w zupełnym oderwaniu od mediów społecznościowych jest dla wielu osób nieatrakcyjne, a dla niektórych wręcz niemożliwe (np. z racji wykonywanego zawodu).

Inny rodzaj strategii obejmuje różne interwencje związane z bardziej uważnym czy intencjonalnym podejściem do social mediów. Tutaj wpadną więc wszelkie sposoby na selekcję obserwowanych kont, ograniczenie czasu spędzanego na przeglądaniu mediów społecznościowych, a także wybieranie treści w duchu ciałopozytywności (body positivity) lub ciałoneutralności (body neutrality). 

Przeładowanie informacjami, przesyt bodźcami reklamowymi i mieszane uczucia jakie wzbudzają w nas media społecznościowe to duże wyzwania dla marek. Sprawiają, że tworząc strategię komunikacji konieczne jest uważne
i empatyczne spojrzenie na jej odbiorcę.

Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.07.2026 06:00
Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]
Analiza paragonów: Colgate, Eveline i Nivea jako królowie dyskontowych koszyków na lato 2026fot. Super-Pharm

Rynek kosmetyczny w sezonie letnim 2026 roku stawia przed producentami i marketerami jasne wyzwania. Z najnowszej analizy „Summer 2026: Beauty & Personal Care Shopper Insights”, przygotowanej przez aplikację Blix, wyłania się obraz nowoczesnego konsumenta, jego lojalności wobec marek oraz produktów, które wybiera w okresie wakacyjnym.

Produkty codziennej higieny napędzają zakupy w segmencie beauty & personal care. Najnowsze dane Blix pokazują, że konsumenci latem zaspokajają konkretne potrzeby, pozostają otwarci na promocje, interesują ich produkty ochrony przeciwsłonecznej, odświeżające i zapachowe. 

 Analiza skupia się na etapie planowania zakupów, przedstawiając między innymi zestawienia najpopularniejszych marek w swoich kategoriach, częstotliwość dodawania przykładowych brandów na listy w Blix, trendy w wyszukiwaniach czy zainteresowanie kategoriami z sektora beauty & personal care w wybranych sieciach handlowych.

Codzienna higiena przed pielęgnacją i makijażem

Ranking kategorii najczęściej umieszczanych na listach zakupowych wyraźnie pokazuje użytkowy charakter większości zakupów beauty. 

Na pierwszym miejscu znalazły się żele pod prysznic i mydła w kostce, przed szamponami i kosmetykami do włosów oraz produktami do higieny jamy ustnej. Kolejne pozycje zajmują antyperspiranty i dezodoranty, środki higieniczne dla kobiet, pielęgnacja twarzy i makijaż. Dopiero dalej pojawiają się produkty do golenia i pielęgnacji dla mężczyzn, pielęgnacja ciała oraz perfumy. 

Zdaniem ekspertów BLIX pełen przekrój kategorii pokazuje, że w beauty & personal care decyzje zapadają na etapie planowania, zanim konsument dotrze do sklepu. Bardziej uznaniowe segmenty, takie jak perfumy, makijaż czy specjalistyczna pielęgnacja, rzadziej stanowią punkt wyjścia do tworzenia listy - kupujemy je impulsowo, okazjonalnie lub z powodu promocji cenowej. 

Liderzy kategorii: kto rządzi na listach zakupów?

Analiza częstotliwości pojawiania się marek na listach zakupowych Blix pozwala wyłonić liderów w kluczowych segmentach. 

Główni gracze w poszczególnych kategoriach:

Żele pod prysznic: Kategorię tę otwiera Palmolive, wyprzedzając Nivea oraz Dove. 

Pielęgnacja ciała i antyperspiranty: Tutaj bezkonkurencyjna pozostaje Nivea, zajmując pierwsze miejsce zarówno w segmencie ochrony przed potem (przed Rexoną i Dove), jak i w pielęgnacji ciała (przed Eveline i Garnier). Co ciekawe, co czwarta lista zakupów w kategorii beauty zawiera produkt marki Nivea, a kultowy Nivea Soft to drugi najchętniej kupowany produkt (SKU) na paragonach w dyskontach.

Higiena jamy ustnej (pasty do zębów): Absolutnym liderem na paragonach smart shopperów oraz na listach planowanych zakupów jest Colgate, pozostawiając w tyle markę Sensodyne oraz Blend-a-med.

Kosmetyki do makijażu (twarz): Segment ten zdominował Eveline Cosmetics, który zajmuje również spektakularne 2. miejsce w rankingu najczęściej pojawiających się marek kosmetycznych na paragonach w dyskontach ogółem.

Szampony i pielęgnacja włosów: W obu tych obszarach na pozycji lidera umocnił się L‘Oréal.

Golenie i pielęgnacja dla mężczyzn: Niezmiennie pierwsze miejsce na podium utrzymuje Gillette.

Paragony potwierdzają przewagę marek masowych

Równoległa analiza rzeczywistych paragonów z wiodącego dyskontu w Polsce (zebrana w zweryfikowanym okresie od 1 maja do 30 czerwca 2026 r. przez CMR) daje nieco inną perspektywę rynkową. Pokazuje, że wybór finalny jest zależny od cen konkurencji i dostępnego asortymentu.

Najczęściej pojawiającą się na paragonach marką kosmetyczną jest Colgate. Na drugim miejscu znajduje się Eveline Cosmetics, a podium zamyka Nivea.

W pierwszej dziesiątce marek masowych i funkcjonalnych uplasowały się kolejno: Blend-a-med, Bell, Dove, Garnier Fructis, Elmex, Palmolive oraz L’Oréal Elseve.

Zachowania zakupowe: Otwarte decyzje i mit absolutnej lojalności

Analiza Blix przynosi niezwykle interesujące wnioski na temat tego, jak i kiedy konsumenci podejmują decyzje o zakupie. Choć większość planuje zakupy kosmetyków w aplikacji jeszcze przed wyjściem z domu, ponad 30 proc. konsumentów nie ma wybranych konkretnych marek na wakacje. Na pytanie o plany zakupu produktów wiodących brandów w czasie tegorocznego lata, odpowiedzi „jeszcze nie wiem” udzieliło:

  • 36,3 proc. badanych dla marki Dove
  • 34,9 proc. badanych dla marki Nivea
  • 32,8 proc. badanych dla marki L‘Oréal

Dla marketerów to jasny sygnał – walka o klienta trwa do ostatniej chwili, a odpowiednia promocja lub ekspozycja w sklepie może łatwo przeważyć szalę.

Kupujemy potrzebami, nie markami

Analiza współwystępowania produktów na listach zakupowych pokazuje, że konsumenci miksują marki w zależności od kategorii i rzadko kompletują kosmetyczkę u jednego producenta:

  • Blisko 20 proc. osób planujących zakup kosmetyków do twarzy od Eveline, zamierza kupić żel pod prysznic od Dove.
  • Prawie 18 proc. planujących tusz do rzęs Rimmel, szuka jednocześnie szamponu L‘Oréal.
  • Ponad 14 proc. mężczyzn łączących markę Axe (dezodoranty) z produktami do golenia od Nivea Men.

Letnie trendy: Czego najchętniej szukamy w sieci?

Analiza fraz najszybciej zyskujących na popularności w okresie od maja do lipca 2026 roku ("Hot Search Trends") idealnie odzwierciedla sezonowość potrzeb. Sezonowość najmocniej widać w wyszukiwaniach. Na podium najszybciej rosnących kategorii znalazły się: SPF, perfumy oraz produkty do opalania. W pierwszej piątce znalazły się również podpaski oraz pasty do zębów.

Wzrost zainteresowania ochroną przeciwsłoneczną jest naturalną konsekwencją sezonu wakacyjnego, ale dane pokazują również, że lato zwiększa zainteresowanie zapachem i poczuciem świeżości. Co ważne, trendy sezonowe nie wypierają produktów podstawowej higieny. 

Wśród marek najwyższe wzrosty zainteresowania notują latem Avon, Nivea oraz Listerine.

Marki własne: Gdzie dyskonty i drogerie wygrywają z gigantami?

Marki własne najczęściej pojawiają się w podstawowych, stosunkowo łatwych do porównania kategoriach i widać ich powtarzalność, co nie jest przypadkowe. Analiza BLIX pokazuje, że przestały być jedynie tańszym zamiennikiem – stały się celem zakupowym, zwłaszcza w kategoriach podstawowej higieny, gdzie konsumenci łatwiej akceptują zmianę marki, szczególnie jeśli ma niską cenę i jest dobrze widoczna na półce. Ich obecność na listach zakupów różni się jednak w zależności od sieci:

  • w Rossmannie prowadzą kosmetyki do włosów, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 
  • w Biedronce najważniejsze są środki higieniczne dla kobiet, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz akcesoria do pielęgnacji twarzy. 
  • w Lidlu na czele znajdują się akcesoria do pielęgnacji twarzy, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 

Większość klientów kupuje markę okazjonalnie

Wykres częstotliwości dodawania produktów do list pokazuje podobny rozkład dla Isany, Pantene, Dove, Garnier i Palmolive. Zdecydowanie największa grupa konsumentów dodawała daną markę do listy tylko raz w ciągu roku. Przy każdej kolejnej liczbie dodań udział użytkowników szybko malał. Oznacza to, że wolumen budują przede wszystkim liczni, okazjonalni nabywcy, a nie wyłącznie niewielka grupa najbardziej lojalnych klientów. 

Case study: szeroka dostępność Nivea

Marka Nivea stanowi doskonały przykład brandu o potężnej dostępności mentalnej. Jej produkty pojawiają się na co czwartej liście zakupowej w kategorii personal care,  zajmuje też pozycję lidera w pielęgnacji ciała.

Analiza wskazuje jednak również na obszar niewykorzystanego potencjału marki, jakim są szampony. - Przypadek ten dowodzi, że nawet silna marka parasolowa potrzebuje wyrazistego pozycjonowania i dedykowanego wsparcia w konkretnym miejscu zakupu, by z powodzeniem rywalizować w każdej kategorii - podsumowują eksperci Blix..

 

BLIX to największa aplikacja shopperowa typu multi-retail, odzwierciedlająca intencje zakupowe konsumentów wielu sieci handlowych. Rocznie generuje ponad miliard odsłon e-gazetek, a zasięg całej Grupy Blix dociera do ponad 10 milionów użytkowników.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.07.2026 13:01
Pełne półki mimo wojny. Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek beauty?
Ulta Beauty w Dubai Mallwiadomoscikosmetyczne.pl

Jeszcze zanim światowe media zaczęły informować o zakłóceniach w transporcie przez Cieśninę Ormuz i rosnących kosztach surowców po eskalacji konfliktu między USA a Iranem, Dubaj żył swoim rytmem. W centrach handlowych trudno było dostrzec jakiekolwiek oznaki kryzysu. W Sephorze tłumy klientów testowały nowe zapachy, koreańskie kosmetyki zajmowały coraz więcej miejsca na półkach, a luksusowe marki prezentowały kolejne premiery. To właśnie ten kontrast najlepiej pokazuje specyfikę rynku beauty na Bliskim Wschodzie. Regionu, który jednocześnie pozostaje niezwykle odporny jako rynek konsumencki i wyjątkowo wrażliwy jako globalny węzeł logistyczny.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku
  • Nawet krem do twarzy zależy od ropy
  • Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty
  • Hermes zaliczył wielki spadek
  • Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić
  • Dubaj nadal jest witryną światowego beauty
  • Największy test dopiero przed branżą

Podczas pobytu w Dubaju odwiedziłam kilka największych drogerii i perfumerii. Pierwsze wrażenie? Gdyby nie doniesienia serwisów informacyjnych, trudno byłoby uwierzyć, że region znajduje się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów geopolitycznych ostatnich lat.

Nie brakowało premier produktowych, półki były pełne, a konsumenci – zarówno mieszkańcy Emiratów, jak i turyści (choć w nieco mniej licznej grupie), nadal kupowali kosmetyki premium i luksusowe zapachy. To jednak tylko jedna strona medalu.

Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku

Konflikt między USA a Iranem nie zachwiał popytem na kosmetyki w Zatoce Perskiej, ale bardzo mocno wpłynął na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw.

Jak opisuje Reuters, blokada Cieśniny Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost kosztów transportu, wydłużenie czasu dostaw oraz problemy z dostępnością kontenerów. Dla branży kosmetycznej oznacza to wyższe ceny praktycznie każdego elementu produktu, od surowców po opakowania.

To szczególnie istotne, ponieważ przez Cieśninę Ormuz przebiega jeden z najważniejszych światowych szlaków transportowych.

 

image
Sephora w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Nawet krem do twarzy zależy od ropy

Na pierwszy rzut oka kosmetyki i geopolityka wydają się odległymi światami. W rzeczywistości są ze sobą silnie powiązane.

Wzrost cen ropy przekłada się bezpośrednio na ceny tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji opakowań kosmetycznych, takich jak PET, polipropylen czy polietylen. Drożeją również oleje roślinne stosowane w recepturach oraz aluminium wykorzystywane do produkcji opakowań.

Nawet jeśli konsument w Dubaju nadal widzi pełne półki, producent w Europie czy Azji płaci dziś znacznie więcej za wyprodukowanie tego samego kremu lub szamponu.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty

Rosnące koszty nie są już jedynie teoretycznym zagrożeniem.

Portal Reuters podaje, że Kiko Milano szacuje dodatkowe wydatki logistyczne na około 1,5 mln euro w skali roku. Firma wskazuje przede wszystkim na opóźnienia dostaw oraz wzrost cen komponentów i opakowań.

Z kolei Shiseido uwzględniło już wpływ wojny na poziomie około 32 mln dolarów, natomiast e.l.f. Beauty spodziewa się kosztów rzędu 15–20 mln dolarów związanych z droższym transportem i paliwem.

 

image
Ulta Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Ulta Beauty
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Hermes zaliczył wielki spadek 

Parę miesięcy temu pisaliśmy na naszym portalu o pokaźnych spadkach wyników grupy LVMH, w tym marki Hermès . 

Spadek liczby turystów negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu. Jak tłumaczył wtedy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc. (było to chwilę po eskalacji konfliktu). 

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

 

image
Drogerie w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Tom Ford Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić

Paradoks polega na tym, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej region pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków beauty na świecie.

To właśnie tutaj sprzedaż luksusowych perfum należy do najwyższych globalnie, konsumenci są otwarci na innowacje, a segment premium rozwija się szybciej niż w wielu krajach Europy.

Producenci robią wszystko, aby utrzymać dostawy do regionu. Niektórzy przewożą towary drogą lotniczą, inni kierują je do portu w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, skąd produkty transportowane są ciężarówkami zamiast przez porty Zatoki Perskiej.

To kosztowniejsze rozwiązania, ale dla wielu marek utrzymanie obecności na tym rynku jest ważniejsze niż krótkoterminowa rentowność.

image

Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie

Dubaj nadal jest witryną światowego beauty

Spacerując po dubajskich centrach handlowych trudno odnieść wrażenie, że branża znajduje się pod presją.

Na półkach widać praktycznie wszystkie najważniejsze światowe marki, od Diora i Chanel, przez Huda Beauty, aż po coraz liczniejsze marki koreańskie i niszowe brandy arabskie. Premier nie brakuje, ekspozycje są rozbudowane, a sklepy pozostają pełne klientów.

Dubaj nadal pełni rolę globalnego showroomu dla branży kosmetycznej. Marki nie mogą pozwolić sobie na ograniczenie swojej obecności właśnie tutaj.

Największy test dopiero przed branżą

Największym wyzwaniem nie jest dziś sam popyt, lecz odporność całego ekosystemu dostaw.

Jak podkreślają analitycy cytowani przez Reuters, jeśli zakłócenia transportowe utrzymają się dłużej, wyższe koszty będą stopniowo przenoszone na kolejne ogniwa łańcucha wartości m.in. producentów opakowań, fabryki kontraktowe, właścicieli marek i detalistów.

Na razie konsumenci w Dubaju niemal tego nie odczuwają. Jednak pełne półki w centrach handlowych nie oznaczają, że rynek funkcjonuje jak dawniej. Za kulisami branża beauty przechodzi dziś jeden z najpoważniejszych testów odporności od czasu pandemii. Konflikt pokazał, jak bardzo globalny przemysł kosmetyczny uzależniony jest od stabilnych szlaków handlowych i jak szybko wydarzenia geopolityczne mogą przełożyć się na koszt produkcji pozornie prostych produktów – od plastikowego słoiczka po gotowy krem. To lekcja, z której wnioski będą wyciągać nie tylko producenci, ale również retailerzy i inwestorzy planujący rozwój na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków beauty świata.

 

Źródło: Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. lipiec 2026 23:31