StoryEditor
Rynek i trendy
12.01.2021 00:00

Kategoria haseł kosmetycznych wyszukiwanych w Google w 2020 roku wzrosła o 40 proc. Co interesowało konsumentów?

Chociaż ubiegły rok upłynął pod znakiem pielęgnacji w domu, nie oznacza to, że Polki przestały dbać o swój wygląd czy śledzić urodowe nowości. Wyszukiwarkę pytały o to jak malować brwi lub jak przykleić rzęsy. Najpopularniejsze hasło kosmetyczne w Google w 2020 to henna pudrowa. Natomiast największe wzrosty popularności w wyszukiwarce zaliczyły hasła strobing, laminacja brwi oraz laminacja rzęs.

W 2020 roku wzrosła liczba wyszukań w Google związanych z higieną i przyborami toaletowymi. Internauci bardziej niż kiedyś interesowali się informacjami o tym, jak wykonać w domowym zaciszu zabiegi, do tej pory często wykonywane w salonach kosmetycznych. Najbardziej interesowały ich triki i nowości produktowe związane z makijażem oczu i brwi.

Henna pudrowa to hit kosmetyczny 2020 w Google

Henna pudrowa była najczęściej wyszukiwanym hasłem kosmetycznym w Google w 2020 roku. Okazuje się, że bardzo często szukaliśmy także pędzli do makijażu oraz laminacji brwi.

Natomiast hasłem, które odnotowało największy wzrost w Google w 2020 roku był strobing, czyli sposób konturowania twarzy przy pomocy rozświetlacza (wzrost rok do roku aż o 717 proc.). W ubiegłym roku w wyszukiwarce królowała również laminacja. Oprócz tego, że była jednym z najczęściej wyszukiwanych fraz, zaliczyła także rekordowe wzrosty: hasło laminacja brwi wzrosło o 551 proc., a laminacja rzęs o 150 proc.

Na popularności stracił natomiast makijaż ślubny (spadek o 31 proc.), prawdopodobnie w związku z obostrzeniami dotyczącymi organizacji wesel w pandemii, oraz rzęsy 1:1 (spadek o 29 proc.), co mogło mieć związek z czasowym zamknięciem salonów kosmetycznych.

Fokus na oczy

Większość topowych urodowych wyszukiwań z ubiegłego roku skupia się wokół makijażu oczu (podkategoria “makijaż oczu” wzrosła o 9 proc. w skali rok do roku). Z pewnością ma to związek z koniecznością noszenia maseczek, które zakrywają pozostałą dolną część twarzy. Stąd bardzo duża popularność w Google pytań takich jak: „jak malować brwi”, „jak przykleić rzęsy” lub „jak wyregulować brwi”. Popularność strobingu widać także we wpisywanych zapytaniach: „jak nakładać rozświetlacz”. Co ciekawe, jeden z trzech topowych problemów to: „jak wyszczuplić twarz”.

Perfumy: francuskie, męskie i damskie

W okresie lockdownu zmniejszyło się zainteresowanie perfumami, choć wzrost był widoczny w okolicach Black Friday. Wśród najpopularniejszych haseł dotyczących perfum znalazły się francuskie perfumy, perfumy damskie i perfumy męskie. W kwestii zapachów Polacy pytali Google głównie o oryginalne testery perfum lub oryginalność perfum. Popularne pytania to: „gdzie kupić oryginalne testery perfum”, „jak rozpoznać oryginalny tester perfum”, „jak sprawdzić czy perfumy są oryginalne”.

Internautów interesowały również praktyczne wskazówki, np. „co lepsze woda toaletowa czy perfumowana” lub „jak używać perfum”, a także „jak pachnie piżmo”, „jak pachnie paczula” czy „jaki zapach perfum podnieca mężczyzn”.

W 2020 roku na pierwszym miejscu była higiena

Kategoria wyszukiwań kosmetycznych w Google w 2020 roku wzrosła aż o 40 proc. w porównaniu do roku 2019. Początek lockdownu w Polsce był czasem, kiedy wyszukiwania haseł związanych z kosmetykami i pielęgnacją spadły, aby w kwietniu znacząco wzrosnąć. Podobnie często szukaliśmy w Google tematów związanych z urodą przed świętami Bożego Narodzenia, w związku z prezentami oraz Sylwestrem. Najszybciej rosnącą podkategorią wyszukiwań kosmetycznych w 2020 roku w Google, co nie dziwi, była higiena oraz przybory do higieny osobistej (wzrost o 46 proc. rok do roku). O 37 proc. wzrosła pielęgnacja skóry, a o 25 proc. – golenie i pielęgnacja brody. Popularnością cieszyły się także wyszukiwania związane z dbaniem o włosy, usta, opalaniem i ochroną przeciwsłoneczną oraz przeciwstarzeniową. W 2020 roku aż o 19,45 proc. w porównaniu do 2019 roku wzrosły wyszukiwania kosmetyczne dokonane w Google przy pomocy smartfonów. 

Najpopularniejsze hasła kosmetyczne 2020 w Google

  1. Henna pudrowa
  2. Pędzle do makijażu
  3. Laminacja brwi

Top 10 pytań dotyczących urody w Google w 2020 roku

  1. Jak malować brwi?
  2. Jak przykleić rzęsy?
  3. Jak wyszczuplić twarz?
  4. Jak wyregulować brwi?
  5. Jak nakładać rozświetlacz?
  6. Jak zrobić kreski?
  7. Jak zmyć hennę z brwi?
  8. Jak zrobić kreskę na oku?
  9. Jak zrobić makijaż?
  10. Jak dobrać podkład?

Hasła kosmetyczne, które zanotowały największy wzrost w 2020

(w porównaniu do 2019 roku)

  1. Strobing 717 proc.
  2. Laminacja brwi 551 proc.
  3. Laminacja rzęs 150 proc.
  4. Zestaw kosmetyków 138 proc.
  5. Henna do brwi 136 proc.
  6. Paletka cieni 122 proc.
  7. Drogeria internetowa 118 proc.
  8. Kosmetyki 103 proc.
  9. Eyeliner 78 proc.
  10. Korektor 69 proc.

Najpopularniejsze hasła z kategorii Perfumy i zapachy w 2020 w Google

  1. Francuskie perfumy
  2. Perfumy damskie
  3. Perfumy męskie

Top 15 pytań z kategorii Perfumy i zapachy w Google w 2020 roku

  1. Gdzie kupić oryginalne testery perfum?
  2. Jakie perfumy męskie?
  3. Jak rozpoznać oryginalny tester perfum?
  4. Jak sprawdzić czy perfumy są oryginalne po kodzie?
  5. Jak sprawdzić czy perfumy są oryginalne?
  6. Jak sprawdzić oryginalność perfum?
  7. Gdzie kupić oryginalne perfumy?
  8. Gdzie sprawdzić kod perfum?
  9. Jakie perfumy damskie?
  10. Co lepsze woda toaletowa czy perfumowana?
  11. Jak używać perfum?
  12. Jak pachnie piżmo?
  13. Gdzie kupować perfumy?
  14. Jaki zapach perfum podnieca mężczyzn?
  15. Jak pachnie paczula?
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
19.03.2026 11:55
Polski rynek kosmetyczny rośnie, ale mierzy się z presją regulacji i konkurencji
Polska jest piątym największym rynkiem kosmetycznym w UEShutterstock

Unijne regulacje coraz mocniej wpływają na codzienne funkcjonowanie polskich producentów kosmetyków, którzy jednocześnie muszą odnaleźć się w rosnącej konkurencji ze strony zagranicznych marek. Choć nasz rynek – piąty co do wielkości w UE – dynamicznie się rozwija, branża stoi przed wyzwaniem umacniania pozycji lokalnych firm. Wspiera je jednak coś bardzo istotnego – lojalność konsumentek wobec polskich kosmetyków oraz rosnące zainteresowanie nimi także poza granicami kraju.

W tym artykule przeczytasz:

  • Coraz więcej marek, coraz trudniejsza konkurencja
  • Polska jednym z liderów rynku kosmetycznego
  • Podstawa prawna
  • Składniki pod lupą. Co znika z kosmetyków?
  • Nowe przepisy i nowe pomysły
  • Międzypokoleniowa lojalność wobec marek

Coraz więcej marek, coraz trudniejsza konkurencja

Największe wyzwania dla branży kosmetycznej w Polsce koncentrują się dziś wokół dwóch obszarów. Z jednej strony to silna konkurencja na rynku funkcjonują tysiące marek, zarówno lokalnych, jak i zagranicznych. Z drugiej – rosnące wymagania regulacyjne na poziomie Unii Europejskiej – mówi agencji Newseria Joanna Kowalczuk, dyrektorka ds. marketingu w firmie Ziaja.

Jak wynika z raportu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i WiseEuropa “Kosmetyczna Polska 2025”, liczba producentów kosmetyków w Polsce systematycznie rośnie – z 887 podmiotów w 2015 roku do 1320 w 2024 roku. W tym samym czasie rynek rozwijał się średnio o 4,9 proc. rocznie, osiągając wartość 25,2 mld zł. 

Polska jednym z liderów rynku kosmetycznego

To niemal trzykrotny wzrost od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dziś Polska jest piątym największym rynkiem kosmetycznym we Wspólnocie, odpowiadając za 6,6 proc. jej wartości. Obecność w UE to jednak nie tylko szanse eksportowe, ale również konieczność dostosowania się do dynamicznie zmieniających się regulacji.

Dla firm takich jak nasza, które produkują miliony kosmetyków, wdrażanie kolejnych regulacji jest dużym wyzwaniem operacyjnym. Skala działalności sprawia, że zmiany nie mogą być wprowadzane z dnia na dzień. Tymczasem często właśnie w taki sposób jesteśmy nimi zaskakiwani – podkreśla Joanna Kowalczuk. – To dla nas spore utrudnienie, choć staramy się na bieżąco dostosowywać. Liczymy jednak na większą przewidywalność i dłuższe okresy przejściowe

image

Hebe stawia na polskie kosmetyki. Czy P-beauty stanie się nowym standardem pielęgnacji?

Podstawa prawna

Podstawą unijnych przepisów regulujących rynek kosmetyczny pozostaje rozporządzenie 1223/2009/WE (CPR), które określa zasady wprowadzania produktów do obrotu na terenie UE i ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa konsumentów. W praktyce producenci muszą jednak mierzyć się także z dodatkowymi regulacjami dotyczącymi m.in. opakowań, raportowania ESG czy stosowania konkretnych składników.

Składniki pod lupą. Co znika z kosmetyków?

Istotne zmiany wynikają również z wdrażania Strategii na rzecz Zrównoważonych Chemikaliów (CSS), będącej częścią Europejskiego Zielonego Ładu. Zakłada ona ograniczenie stosowania substancji potencjalnie szkodliwych oraz rozwój bezpieczniejszych i bardziej zrównoważonych formulacji już na etapie projektowania produktów.

Przykładem są nowe regulacje dotyczące składników. Od 1 września 2025 roku w UE nie można już wprowadzać do obrotu produktów zawierających TPO – substancję wykorzystywaną m.in. w lakierach hybrydowych i żelach UV. Z kolei od 1 maja 2026 roku zaczną obowiązywać kolejne ograniczenia dotyczące wybranych substancji, takich jak salicylan heksylu czy srebro. Dla producentów oznacza to konieczność reformulacji produktów.

image

Justyna Żerańska, PZPK: Przed nami 12 pracowitych miesięcy, w tym m.in. wyzwania regulacyjne

Nowe przepisy i nowe pomysły

Branża podkreśla jednak, że regulacje – choć wymagające – mogą działać także jako impuls do innowacji. Rosnące standardy bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju sprzyjają tworzeniu nowych produktów, lepiej odpowiadających na oczekiwania świadomych konsumentów.

Polskie kosmetyki cieszą się dziś bardzo dużym zainteresowaniem za granicą. Konsumenci coraz częściej świadomie wybierają produkty z konkretnych krajów, a Polska jest jednym z tych rynków, które budują silną pozycję jakościową – mówi Joanna Kowalczuk. – Widzimy to m.in. w Hiszpanii, Czechach, Japonii czy na Węgrzech, gdzie nasze marki są rozpoznawalne i chętnie wybierane.

Potwierdzają to dane dotyczące eksportu. W 2024 roku jego wartość osiągnęła rekordowe 6 mld euro, co plasuje Polskę na piątym miejscu w UE i dziewiątym na świecie. Udział naszego kraju w globalnym eksporcie kosmetyków wyniósł 4 proc.

Międzypokoleniowa lojalność wobec marek

Jednocześnie rosnącym wyzwaniem pozostaje napływ produktów spoza Unii Europejskiej.

Konkurencja ze strony marek z rynków pozaunijnych jest coraz bardziej odczuwalna. Każda nowa marka to większe rozproszenie wyborów konsumenckich – zauważa Kowalczuk. – Mimo to polscy konsumenci pozostają bardzo lojalni wobec rodzimych producentów. W wielu przypadkach to właśnie lokalne marki są ich pierwszym wyborem. Widać to w wynikach sprzedaży, ale też w tym, że nasze kosmetyki mają często charakter międzypokoleniowy – korzystały z nich babcie, korzystają matki i sięgają po nie również młodsze pokolenia.

 

Źródło: Newseria

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
18.03.2026 14:50
Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty
79 proc. badanych ufa dermatologom bardziej, niż twórcom internetowymadobestock

Mimo ogromnej podaży kosmetyków przeciwtrądzikowych, branża zmaga się z narastającym zjawiskiem przytłoczenia i nadmiaru, gdzie konsumenci odczuwają paraliż decyzyjny wywołany nadmiarem sprzecznych komunikatów. Nowy raport brytyjskiej platformy Face the Future pokazuje mocny rozdźwięk pomiędzy rozbudowanym marketingiem a realnymi potrzebami klientów. Wyniki są jasne: era influencerów w kategorii trądziku dobiega końca, a osoby dotknięte tą dolegliwością potrzebują twardej wiedzy medycznej.

Finansowy i decyzyjny paraliż konsumenta

Z badania przeprowadzonego przez Face the Future wyłania się obraz rynku, który zamiast pomagać – tworzy i potęguje frustrację konsumentów, dotkniętych problemem trądziku.

  • marnotrawstwo budżetów: aż 53 proc. badanych deklaruje, że wydało pieniądze na produkty, które okazały się kompletnie nieskuteczne
  • przytłoczenie ofertą: 79 proc. konsumentów czuje się przytłoczonych obietnicami marek twierdzących, że „naprawią” ich skórę
  • pokolenie w kryzysie: w grupie wiekowej 25-34 lata wskaźnik dezorientacji przy wyborze pielęgnacji sięga aż 88 proc.!

Co ciekawe, mimo braku wiary w skuteczność, aż 43 proc. osób kupuje produkt, licząc na jego "cudowne" działanie – co wskazuje na desperację, napędzaną przez emocjonalny ciężar związany z trądzikiem.

Dermatolodzy vs. influencerzy: upadek autorytetów z social mediów?

Dla działów marketingu kluczowy jest wniosek, dotyczący źródeł zaufania. W kategorii tak trudnej i wymagającej wiedzy eksperckiej jak trądzik rola influencerów wyraźnie spada:

  • 79 proc. badanych ufa dermatologom bardziej niż twórcom internetowym
  • zaledwie 2 proc. konsumentów ufa influencerom bardziej niż lekarzom.

Stanowi to wyraźny sygnał dla marek, że w 2026 roku budżety powinny być przesuwane z szerokozasięgowych kampanii influencerskich na współpracę z ekspertami (KOL - Key Opinion Leaders) oraz certyfikację medyczną produktów.

image

Inside-out beauty: rewolucja w kategorii health & beauty. Jak nutrikosmetyka zmienia rynek?

Trądzik dorosłych: niedoceniana nisza rynkowa

Raport Face the Future obala również mit, że trądzik jest problemem dotyczącym wyłącznie nastolatków.

  • 40 proc. konsumentów uważa, że trądzik dorosłych jest pomijany w marketingu kosmetycznym.
  • 66 proc. nie potrafi określić podłoża swoich zmian (np. hormonalne, bakteryjne, grzybicze). Co zaskakujące, najmniejszą wiedzę mają młodzi dorośli (18-34 lata), podczas gdy seniorzy (55+) wykazują się większą świadomością typu swojej skóry.
  • 52 proc. badanych czuje presję zakrywania niedoskonałości makijażem, aby czuć się zaakceptowanym w środowisku pracy

Trądzik zasługuje na taki sam poziom zrozumienia i empatii jak każdy inny problem skórny. Widzimy ogromną potrzebę edukacji na temat tego, jak trądzik prezentuje się na różnych etapach życia, w tym w okresie menopauzy – komentuje Julia Barcoe Thompson, szefowa Face the Future.

Dla producentów i dystrybutorów raport Face the Future może być doskonałą mapą drogową zmian na przyszłość.  

  • zamiast na „magiczną różdżkę” – postaw na diagnostykę; konsumenci szukają produktów dopasowanych do konkretnego rodzaju trądziku, a rozwiązania typu AI Skin Analysis mogą tu odegrać kluczową rolę
  • transparentność kosztowa: skoro ponad połowa klientów czuje, że wyrzuciła pieniądze w błoto, wygrywać będą marki oferujące próbki, gwarancje satysfakcji lub zestawy starter-pack z produktami w małych pojemnościach
  • komunikacja „acne positive”: jest spory potencjał w kampaniach pokazujących trądzik u osób 30+ i 40+, które czują się wykluczone przez obecne standardy piękna (nieskazitelna, wyglądająca jak przepuszczona przez instagramowe filtry cera, K-beauty i glass-skin).
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
19. marzec 2026 14:50