StoryEditor
Rynek i trendy
21.01.2014 00:00

Marki własne rosną szybciej niż brandy producentów

Tylko 7 proc. Polaków nie kupuje produktów pod markami sieci. Nie tylko cena na to wpływa. Coraz więcej klientów wybiera marki własne ze względu na ich coraz lepszą jakość.

Wskaźnik nastrojów konsumenckich w Polsce w drugim kwartale tego roku wskazywał na pesymizm Polaków i utrzymywał się na poziomie poniżej średniej europejskiej. Aż 83 proc. Polaków uważało, że nasz kraj znajduje się w stanie recesji. 90 proc. z nas sytuację na rynku pracy oceniało jako negatywną, dodatkowo 70 proc. negatywnie postrzegało stan swoich finansów osobistych. W efekcie 3/4 konsumentów deklarowało, że nie jest to dobry czas na dokonywanie zakupów.
Ostatnio mamy również do czynienia ze zmieniającymi się postawami konsumentów. Polacy coraz częściej kupują produkty podczas akcji promocyjnych, jak również dokładniej analizują ceny. Aż 51 proc. konsumentów deklaruje, że zna ceny wszystkich bądź większości produktów, które kupują regularnie, podczas gdy w 2010 roku było to 38 proc. badanych.Polacy znacznie chętniej sięgają po produkty marek własnych – 1/4 deklaruje, że kupuje więcej produktów marek własnych niż przed rokiem, podczas gdy tylko 7 proc. z nas nie kupuje produktów pod markami sieci handlowych.
Jak zmieniające się postawy konsumentów wpływają na rozwój rynku?
Wartość sprzedaży dóbr z koszyka chemiczno-kosmetycznego w okresie lipiec 2012-czerwiec 2013 wzrosła o 2,7 proc. w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej. Stało to się głównie za sprawą dyskontów, które zanotowały 25-procentowy wzrost i odpowiadają już za blisko 20 proc. sprzedaży koszyka chemiczno-kosmetycznego. Zarówno hipermarkety, jak i supermarkety, zanotowały w tym okresie spadek sprzedaży.

Pomimo spowolnienia na rynku, produkty kosmetyczno-chemiczne sprzedawane z logo sieci handlowych w dalszym ciągu dynamicznie się rozwijają. W badanym okresie wartość ich sprzedaży wzrosła o 16 proc., podczas gdy wartość sprzedaży produktów markowych utrzymuje się na tym samym poziomie, jak rok wcześniej. Warto zauważyć, że produkty markowe rozwijają się głównie w dyskontach – wzrost wartości sprzedaży o ponad 36 proc., podczas gdy marki własne w tym kanale zanotowały ponad 19 proc. wzrostu. Marki detalistów radzą sobie dobrze również w hiper- i super marketach – wzrost odpowiednio o 4,3 proc. i 6,9 proc.
Produkty z logo sieci handlowych z roku na rok zdobywają udziały w rynku. W całej Polsce odpowiadają już za ponad 19 proc. sprzedaży – rok temu było to 17 proc. Głównym kanałem sprzedaży dla marek własnych pozostają dyskonty, które odpowiadają za 64 proc. wartości sprzedaży tych produktów.
Po jakie produkty marek własnych Polacy sięgają najchętniej?
Pośród kategorii chemiczno-kosmetycznych są to papier toaletowy, płatki kosmetyczne i pieluchy, rzadziej – odżywki do włosów, pasta do zębów i kosmetyki dziecięce.
53 proc.konsumentów kupujących marki własne uważa, że robi to ze względu na ich niższą cenę w porównaniu do produktów markowych. Jednak nie tylko cena wpływa na wybór produktów z logo sieci handlowych. 40 proc. klientów wybiera je ze względu na poprawiającą się jakość. Warte podkreślenia jest również, że konsumenci bardziej cenią jakość najlepszych marek własnych, niż jakość przeciętnych produktów markowych.
Produkty marek własnych zdobywają coraz większe uznanie konsumentów, dzięki czemu z roku na rok zyskują udziały w rynku. Czy ten trend się utrzyma? Patrząc na udziały produktów marek własnych na takich rynkach, jak Szwajcaria czy Hiszpania, możemy spodziewać się dalszego wzrostu znaczenia produktów pod markami sieci handlowych. 



Tomasz Krysiak
senior consultant, retailer services, Nielsen Autor specjalizuje się w analizach rynku handlu nowoczesnego, w instytucie badawczym Nielsen jest odpowiedzialny za raportowanie produktów marek własnych


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
04.03.2026 19:03
Inside-out beauty: rewolucja w kategorii health & beauty. Jak nutrikosmetyka zmienia rynek?
Trend inside-out beauty nie zastąpi tradycyjnych kosmetyków, ale stanie się ich niezbędnym dopełnieniemadobestock

Współczesny konsument nie pyta już tylko o to, co może nałożyć na skórę, ale coraz częściej interesuje się tym, co może zjeść lub wypić, aby poprawić swój wygląd. Trend inside-out beauty (czyli piękno od wewnątrz) przestał być niszowym dodatkiem do oferty aptek, stając się pełnoprawnym i jednym z najszybciej rosnących segmentów globalnego rynku kosmetycznego. Dla menedżerów branży health & beauty to jasny sygnał, że granica między kategorią personal care a suplementami uległa prawie całkowitemu zatarciu.

Inside-out vs. tradycyjna pielęgnacja: na czym polega różnica?

Tradycyjna pielęgnacja (outside-in) skupia się na barierze naskórkowej. Jej zadaniem jest ochrona, nawilżanie i dostarczanie składników aktywnych bezpośrednio do warstwy rogowej skóry. Choć nowoczesne technologie (np. egzosomy czy liposomy) zwiększają penetrację tych produktów, ich działanie pozostaje ograniczone do miejsca aplikacji.

Inside-out beauty odwraca ten paradygmat. Opiera się na założeniu, że skóra jest ważnym organem, którego kondycja zależy od procesów komórkowych zachodzących wewnątrz organizmu. Składniki odżywcze są transportowane przez krwiobieg do głębokich warstw skóry właściwej, gdzie stymulują produkcję kolagenu i elastyny.

  • Bioavailability (biodostępność): kluczowym wyzwaniem i jednocześnie przewagą tego trendu jest dostarczenie substancji, które przetrwają proces trawienia i wpłyną na metabolizm komórkowy.
  • Profilaktyka longevity: podczas gdy kremy często działają doraźnie, nutrikosmetyki są pozycjonowane jako inwestycja w długowieczność komórkową. 
    image

    Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.2 [ROCZNIK WK 2025/26]

Nowe kategorie produktowe i bestsellery sprzedażowe

Rozwój trendu inside-out beauty wprowadził na półki drogerii produkty, które jeszcze dekadę temu kojarzyły się wyłącznie ze sklepami dla sportowców:

  • Napoje i shoty kolagenowe: to niekwestionowany lider sprzedaży. Kolagen (szczególnie morski) dominuje w rankingach, obiecując poprawę jędrności skóry i redukcję zmarszczek od wewnątrz.
  • Żelki (gummies) funkcjonalne: Najszybciej rosnący format, szczególnie wśród pokolenia Gen Z i Millenialsów. Łączą suplementację z przyjemnością (hedonistyczna suplementacja).
  • Probiotyki i prebiotyki „Skin-Specific”: Nowa kategoria celująca w oś jelita-skóra (Gut-Skin Axis). Produkty te mają za zadanie wyciszać stany zapalne (trądzik, egzema) poprzez regulację mikrobiomu.
  • Adaptogeny i „stress-relief beauty”: składniki takie jak ashwagandha, które poprzez redukcję poziomu kortyzolu hamują procesy inflammagingu (starzenia wywołanego stanem zapalnym).

Co sprzedaje się najlepiej? Dane rynkowe wskazują, że największą konwersję generują produkty ukierunkowane na nawilżenie (kwas hialuronowy w kapsułkach) oraz ochronę antyoksydacyjną (astaksantyna, witamina C).

Rynki wzrostu. Gdzie inside-out beauty bije rekordy?

  • Pionierem i najbardziej dojrzałym rynkiem dla inside-out beauty jest Azja (szczególnie Japonia i Korea Południowa), gdzie rytuały piękna od zawsze były mocno powiązane z dietą i dbałością o całe ciało
  • Ameryka Północna: przeżywa obecnie boom na „functional beauty”, napędzany przez celebrytów i social commerce.
  • Europa (w tym Polska): jest rynkiem nadrabiającym dystans, a zatem z dużym potencjałem dla rozwoju. Polscy konsumenci coraz chętniej sięgają po suplementy premium, a sieci handlowe coraz większą część powierzchni handlowej dedykują kategorii wellness.

Trend długoterminowy czy chwilowa moda?

Wszystkie wskaźniki rynkowe (CAGR dla segmentu nutrikosmetyków szacowany na ok. 8-10 proc. do 2030 roku) sugerują, że inside-out beauty to trend trwały. Wynika to z kilku czynników:

Inside-out beauty nie zastąpi tradycyjnych kosmetyków, ale stanie się ich niezbędnym dopełnieniem. Dla biznesu oznacza to konieczność tworzenia duosystemów: serum + suplement, co pozwala na podniesienie średniej wartości koszyka zakupowego i budowanie głębszej lojalności klienta.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
03.03.2026 13:15
Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.2 [ROCZNIK WK 2025/26]
Rok 2025 utrwalił zwrot branży ku naturalnym, wegańskim kosmetykom, jednocześnie otwierając się na innowacyjne rozwiązania w recepturach kosmetycznychshutterstock

Jak legislacyjne restrykcje przekuć w rynkowy sukces? Rosnąca presja regulacyjna zmusza branżę do technologicznego wyścigu, w którym głównymi królują egzosomy, adaptogeny i biostymulatory PDRN. W 2025 roku krajobraz beauty kształtują już nie tylko laboratoria w Azji, ale przede wszystkim algorytmy TikToka. Publikujemy drugą część raportu o trendach, które dzięki mediom społecznościowym błyskawicznie zmieniają status z „niszowych nowinek” na sprzedażowe bestsellery, trwale modyfikując koszyki zakupowe współczesnych konsumentów.

Antyoksydanty, resweratrol, matcha

W 2025 roku ochrona skóry przed stresem oksydacyjnym i stanami zapalnymi nadal pozostawała ważnym elementem pielęgnacji zarówno skóry. Codziennie chroniliśmy skórę przed działaniem wolnych rodników, powstających pod wpływem promieniowania UV, smogu czy stresu. Nieustającą popularnością cieszyły się różne formy witaminy C oraz witaminy E. Na podium przeciwutleniaczy wciąż utrzymywał się resweratrol

W 2025 roku popularność w mediach społecznościowych zdobyła również zielona herbata matcha, która wyróżnia się smakiem, ale także dzięki zawartości polifenoli skutecznie chroni komórki skóry przed stresem oksydacyjnym. Matcha znalazła zastosowanie zarówno w produktach do pielęgnacji twarzy, jak i skóry głowy. 

PDRN z rybim DNA

W 2025 roku branżę kosmetyczną zaskoczył nowoczesny składnik aktywny – PDRN (polideoksyrybonukleotyd), wspierający głęboką regenerację skóry. Jest to nic innego jak fragmenty DNA ryb, pozyskiwane z nasienia łososia. Dzięki strukturze zbliżonej do ludzkiego DNA, PDRN są w pełni biokompatybilne, co oznacza, że organizm doskonale je toleruje. Pierwotnie wykorzystywano je w medycynie do leczenia ran, oparzeń i uszkodzeń tkanek. Obecnie z powodzeniem stosowane są w pielęgnacji skóry oraz w zabiegach estetycznych, szczególnie w kontekście regeneracji i działania anti-aging. 

PDRN sprawdzą się u większości osób, a szczególnie u tych z szorstką, suchą i matową skórą, której oznaki starzenia są coraz bardziej widoczne. Składnik ten jest również doskonały w pielęgnacji skóry wrażliwej, dzięki swoim właściwościom kojącym i zdolności regeneracji zaburzonej bariery hydrolipidowej

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Dla osób poszukujących wegańskich alternatyw, istnieją biotechnologiczne wersje PDRN, które oferują podobne działanie, lecz bez użycia składników pochodzenia zwierzęcego. Polideoksyrybonukleotydy stanowią innowacyjne rozwiązanie w pielęgnacji skóry, a ich zdolność do głębokiej stymulacji procesów naprawczych, czyni je skutecznym narzędziem w walce z oznakami starzenia.

Neuroaktywne składniki: adaptogeny, CBD

W 2025 roku rosło zainteresowanie neurokosmetykami, których działanie wykracza poza tradycyjną pielęgnację skóry. Są to kosmetyki, które nie przenikają głęboko przez skórę, lecz aplikowane na jej powierzchnię wywierają aktywność wobec skórnego układu nerwowego i wpływają na lokalne mediatory skóry. 

Warto podkreślić, że neurokosmetyki działają miejscowo, ograniczając swoją aktywność do receptorów obecnych w skórze, bez wpływu na cały układ nerwowy. Do neuroaktywnych składników zaliczamy m.in. adaptogeny, które wspierają skórę poddaną stresowi. Interesujący składnik Różeniec górski potrafi zwiększać poziom endorfin, wywołując uczucie przyjemności i poprawiając samopoczucie w ciągu dnia. Natomiast acetyl-hexapeptide-8 działa podobnie do toksyny botulinowej, powodując rozluźnienie drobnych zmarszczek mimicznych. 

image

BHA i Cannabidol – wydano wstępne opinie SCCS

Do trendu neurokosmetyków zalicza się także kannabidiol (CBD). Skóra posiada własny układ endokannabinoidowy, który reguluje odczuwanie bólu, stany zapalne oraz wspiera utrzymanie homeostazy skóry. Jednak na rynku w 2025 roku widać było zmniejszone zainteresowanie produktami z CBD, co wynika głównie z ograniczeń prawnych. Niektóre rośliny mogą wykazywać wysokie stężenia metali ciężkich lub zawierać psychoaktywną substancję THC, co ogranicza ich stosowanie w kosmetykach.

Śluz ślimaka

W 2025 roku koreański rynek kosmetyczny nadal pozostawał prekursorem trendów, które zyskały popularność w Polsce. Jednym z głównych składników pielęgnacji koreańskiej był niegdyś śluz ślimaka. Jest to substancja wytwarzana przez mięczaki. 

W kosmetykach śluz ślimaka ceniony jest za wszechstronne właściwości wynikające z bogatego składu. Zawiera m.in. kwas hialuronowy, który zapewnia nawilżenie, oraz allantoinę, wspierającą regenerację i łagodzenie podrażnień. Ponadto kosmetyki z tym składnikiem poprawiają elastyczność i jędrność skóry, a dzięki obecności kwasu glikolowego redukują przebarwienia. Mimo szerokiego spektrum działania, produkty ze śluzem ślimaka traciły w 2025 roku popularność wśród konsumentów, głównie ze względu na rosnące zainteresowanie kosmetykami wegańskimi. 

Choć dostawcy zapewniają, że proces pozyskiwania śluzu nie szkodzi ślimakom, przekaz ten nie trafia skutecznie do klientów. 

Bakuchiol, czyli “naturalny retinol”

Naturalny retinol”, w 2025 roku odnotował wzrost zainteresowania – według The Inci Lab wyszukiwania w sieci zwiększyły się o +890 proc. Składnik ten szczególnie doceniali konsumenci preferujący naturalne kosmetyki oraz osoby o wrażliwej skórze, ponieważ zapewnia działanie przeciwstarzeniowe bez podrażnień związanych ze stosowaniem retinolu. 

Wzrost jego popularności wiąże się również z nowymi regulacjami dotyczącymi retinolu, które weszły w życie w listopadzie 2025 roku. Bakuchiol jest nie tylko tak samo skuteczny w zwalczaniu objawów fotostarzenia skóry, co retinol, ale jest również lepiej tolerowany i stabilniejszy fotochemicznie, co umożliwia jego stosowanie także w porannej rutynie pielęgnacyjnej. Wyższy profil bezpieczeństwa pozwala na stosowanie bakuchiolu przez kobiety w ciążyoraz osoby z cerą wrażliwą. 

Warto pamiętać, że mimo podobnych efektów przeciwstarzeniowych, bakuchiol jest metabolizowany innymi szlakami biochemicznymi niż retinol, co oznacza, że jego mechanizm działania i profil bezpieczeństwa różnią się od klasycznego retinolu.

W stronę innowacji i składników naturalnych 

Rok 2025 był czasem innowacji i świadomej komunikacji marketingowej. Trendy w pielęgnacji przenikały się, a uwaga konsumentów wykraczała poza tradycyjne obszary, takie jak twarz, szyja czy dekolt, obejmując także skórę głowy. Klienci coraz częściej sięgali po produkty oparte na łagodnych i dobrze przebadanych surowcach, a ich wybory wspierały marki prowadzące badania aplikacyjne i aparaturowe. 

Nie bez znaczenia był również wpływ platform społecznościowych jako źródła inspiracji i napędu do popularności niektórych kosmetyków. 

W 2025 roku wciąż dominowała pielęgnacja koreańska, będąca źródłem popularnych składników aktywnych. Na podium wysunęła się wąkrota azjatycka, która dzięki swoim właściwościom adaptogennym i neuroaktywnym, utrzymała silną pozycję w rankingach popularności składników kosmetycznych. Jednocześnie obserwowano odchodzenie niektórych surowców, głównie ze względu na regulacje prawne lub brak zgodności z trendem kosmetyków naturalnych i wegańskich. Spadała liczba nowych produktów z retinolem, CBD czy śluzem ślimaka.

Podsumowując, rok 2025 utrwalił zwrot branży ku naturalnym, wegańskim kosmetykom, jednocześnie otwierając się na innowacyjne rozwiązania w recepturach kosmetycznych, które łączyły skuteczność i nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry.

Artykuł ukazał się pierwotnie w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z wyjątkową okładką autorstwa graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. marzec 2026 04:06