StoryEditor
Rynek i trendy
19.06.2024 13:18

Mintel: Rośnie zainteresowanie botoksem wśród młodych kobiet

Botoks to neurotoksyna, która działa rozluźniająco na mięśnie. Blokując impulsy nerwowe, przeciwdziała pojawianiu się nowych zmarszczek mimicznych i ułatwia niwelowanie już istniejących / fot. Shutterstock
​Madia społecznościowe, celebryci, a także wiele popularnych programów telewizyjnych są powodem pogłębiającego się braku pewności młodych ludzi w odniesieniu do własnego wyglądu. W efekcie rośnie zainteresowanie botoksem i innymi zabiegami poprawiającymi urodę wśród kobiet w wieku 18–34 lat – wynika z danych zaprezentowanych przez firmę badawcza Mintel.

Badania firmy Mintel, przeprowadzone niedawno w Wielkiej Brytanii, pokazują, że botoks szybko staje się coraz bardziej akceptowalny dla młodych kobiet. Jedna czwarta (23 proc.) respondentek w wieku 18–34 lat jest zainteresowana stosowaniem botoksu w porównaniu do zaledwie jednej u dziesięciu (10 proc.) Brytyjczyków ogółem.

I choć nadal jest to nisza, stosowanie botoksu jest znacznie wyższe wśród młodych ludzi w porównaniu z całą populacją – ponieważ jeden na siedmiu (13 proc.) Brytyjczyków w wieku 25–34 lat stosował botoks, w porównaniu ze średnią krajową wynoszącą zaledwie 7 proc.

Jednak młodzi ludzie decydują się nie tylko na drobne „poprawki”, takie jak botoks. Wielu rozważa znacznie bardziej inwazyjne podejście do poprawiania urody. Co piąty (19 proc.) Brytyjczyk w wieku 25–34 lat jest zainteresowany plastyką brzucha, a co szósty respondent przyznał, że rozważa lifting twarzy (16 proc.) lub liposukcję (17 proc.).

Dane zebrane przez Mintel pokazały też, że 28 proc. młodszych millenialsów (osoby w wieku 27–33 lat) przeszło dwa lub więcej zabiegów chirurgicznych – od przeszczepu włosów po lifting twarzy.

Maddie Malone, analityk ds. urody i higieny osobistej w Mintelu, mówi:

Naciski społeczne w połączeniu z wpływem mediów społecznościowych, celebrytów i programów takich jak Love Island przyczyniają się do popularności zabiegów kosmetycznych wśród młodych osób.

Według niej młodsi milenialsi to pokolenie, które w dużej mierze dorastało w epoce mediów społecznościowych, o których mówi się, że sprzyjają niepewności. Potwierdzają to badania, w których że trzy czwarte Brytyjczyków (73 proc.) twierdzi, że media społecznościowe mają poważny negatywny wpływ na ich samopoczucie.

Wszystko wskazuje na to, że z czasem zabiegi chirurgiczne mogą stać się coraz bardziej powszechne. Pokolenie Z (osoby w wieku 13–26 lat) bardziej niż inne dorastało w epoce, w której media społecznościowe kładą duży nacisk na wygląd fizyczny. W rezultacie ich użytkownicy mogą być bardziej skłonni do poddania się tego typu procedurom

– dodaje Maddie Malone.Wskazuje też na trend „Baby Botox”, czyli stosowanie mniejszych jednostek botoks jako zabieg prewencyjny stosowany przez młode osoby.

Ponieważ ludzie decydują się na te procedury w młodym wieku, ważne jest, aby upewnić się, że rozumieją potencjalne skutki uboczne

– zwraca uwagę ekspertka Mintela.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
26.03.2026 10:54
Sephora wchodzi do ChatGPT. AI doradzi rutynę pielęgnacyjną
Sephora w ChatGPT. Nowy wymiar zakupów beauty AIWiadomości Kosmetyczne

Sephora uruchomił swoją aplikację w ChatGPT, wprowadzając nowy model odkrywania i zakupu produktów beauty oparty na sztucznej inteligencji. Rozwiązanie ma zapewnić użytkownikom bardziej spersonalizowane i intuicyjne doświadczenie zakupowe w formule conversational commerce.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakupy beauty w modelu konwersacyjnym
  • Rekomendacje szyte na miarę użytkownika
  • AI nowym kanałem sprzedaży kosmetyków?
  • Checkout poza platformą – na razie
  • Testy na rynku amerykańskim

Zakupy beauty w modelu konwersacyjnym

Nowa integracja umożliwia użytkownikom korzystanie z rekomendacji produktowych i porad kosmetycznych bezpośrednio w środowisku ChatGPT. Dzięki wykorzystaniu AI proces zakupowy przyjmuje formę naturalnej rozmowy – użytkownicy mogą zadawać pytania dotyczące potrzeb skóry, preferencji czy konkretnych produktów, a system wygeneruje do nich dopasowane sugestie.

Rozwiązanie wpisuje się w ruch conversational commerce, w którym interakcja z klientem odbywa się w formie dialogu, bez konieczności przechodzenia między wieloma platformami.

Rekomendacje szyte na miarę użytkownika

Istotnym elementem wdrożenia nowej technologii jest możliwość integracji z programem lojalnościowym Beauty Insider. Użytkownicy, którzy połączą swoje konto, otrzymają dostęp do dodatkowych benefitów, takich jak spersonalizowane oferty, nagrody lojalnościowe, darmowa dostawa czy próbki produktów. Dzięki temu rekomendacje generowane przez AI mogą być jeszcze precyzyjniej dopasowane do indywidualnych preferencji oraz historii zakupowej klienta.

image

Ekspansja LVMH: Sephora wkracza do Szkocji

AI nowym kanałem sprzedaży kosmetyków?

Wdrożenie aplikacji w ChatGPT jest elementem testowania tzw. "inteligentnych kanałów” sprzedaży. Jak podkreślają przedstawiciele Sephory, rosnąca liczba konsumentów wykorzystuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji do odkrywania marek, trendów i budowania rutyn pielęgnacyjnych.

– Klienci beauty na całym świecie są coraz bardziej otwarci na rekomendacje oparte na AI. Łącząc nasze doświadczenie w handlu cyfrowym z nowymi technologiami, tworzymy bardziej płynne i użyteczne doświadczenia zakupowe – tłumaczy kierownictwo firmy.

Checkout poza platformą – na razie

Obecnie finalizacja zakupów odbywa się poza ChatGPT, jednak firma zapowiada dalszy rozwój funkcjonalności. W planach jest wdrożenie pełnego procesu zakupowego uwzględniającego również płatność, bezpośrednio w ramach konwersacyjnego interfejsu.

Testy na rynku amerykańskim

Nowa funkcjonalność jest obecnie testowana na rynku amerykańskim, ale Sephora deklaruje stopniowe wdrażanie rozwiązania na kolejnych rynkach. Ruch Sephory pokazuje kierunek, w jakim rozwija się obecnie e-commerce beauty, który odchodzi od tradycyjnych platform sprzedażowych w stronę spersonalizowanych, konwersacyjnych doświadczeń zakupowych.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.03.2026 14:06
Geopolityka uderza w… papier toaletowy. Japonia apeluje o spokój w obliczu paniki zakupowej
Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe, robiąc zapasy m.in. papieru toaletowegoenvato elements

Rząd Japonii wydał oficjalne ostrzeżenie skierowane do obywateli, apelując o powstrzymanie się od nadmiarowych zakupów papieru toaletowego i artykułów pierwszej potrzeby. Nagły wzrost popytu, napędzany dezinformacją w mediach społecznościowych, jest bezpośrednią reakcją na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu. Dla sektora handlu i logistyki to sygnał ostrzegawczy dotyczący kruchości łańcuchów dostaw w dobie kryzysów geopolitycznych.

Zjawisko “chomikowania” produktów (w tym – podobnie jak to miało miejsce w okresie pandemii Covid-19 – papieru toaletowego) w Japonii powróciło. Przypomina to rynkowi o mechanizmach psychologii tłumu, które mogą zdestabilizować nawet najlepiej zorganizowaną sieć dystrybucji.

Dezinformacja i lęk o łańcuchy dostaw

Podłożem paniki są posty w mediach społecznościowych sugerujące, że wojna z udziałem Iranu doprowadzi do paraliżu globalnego transportu morskiego i braków surowcowych. Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe – informuje serwis Bloomberg.

Kluczowe czynniki wpływające na sytuację:

  • Efekt skali: nagłe wykupywanie towarów generuje sztuczne braki (tzw. phantom shortages), które potęgują panikę.
  • Presja na logistykę: gwałtowny wzrost popytu zmusza sieci handlowe do reorganizacji dostaw w trybie kryzysowym.
  • Rola social media: algorytmy promujące treści sensacyjne przyspieszają rozprzestrzenianie się niepokoju szybciej, niż oficjalne komunikaty rządowe.

Sytuacja w Japonii to studium przypadku dla menedżerów logistyki i dyrektorów operacyjnych na całym świecie. Geopolityczna destabilizacja na Bliskim Wschodzie (Iran) wpływa nie tylko na ceny ropy i gazu, ale także na zachowania zakupowe w segmentach pozornie niezwiązanych z konfliktem.

Każdy euro, jen czy dolar wydany w wyniku paniki zakupowej to test dla odporności systemu dystrybucji. Japonia stara się przeciąć ten spiralny mechanizm, zanim dojdzie do trwałego zakłócenia w dostawach do punktów sprzedaży detalicznej – zauważają analitycy Bloomberga.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. marzec 2026 12:48