StoryEditor
Rynek i trendy
23.01.2019 00:00

Nowa usługa cyfrowa dla dorosłych z trądzikiem

Platforma internetowa Dermatica została zaprojektowana w celu zdiagnozowania skóry i ustalenia planu leczenia trądziku z usługą recepty online.

Platforma została założona przez absolwenta Uniwersytetu Cambridge Dwayne’a D'Souza, który również założył Grupę MedExpress po porzuceniu kariery w bankowości inwestycyjnej. 

W marcu ubiegłego roku NHS (Narodowa Służba Zdrowia w Wielkiej Brytanii) zrezygnowała z przepisywania recept na leczenie łagodnego trądziku, co doprowadziło do powstania wielu internetowych usług leczenia tego problemu – oferowały je takie znane brytyjskie sieci drogerii jak Boots, LloydsPharmacy i Superdrug.

Usługi dermatologiczne platformy Dermatica polegają na oferowaniu spersonalizowanych porad dotyczących pielęgnacji skóry i planu leczenia przy użyciu niedrogich produktów do leczenia trądziku, pigmentacji i oznak starzenia. Przygotuje je zespół konsultantów - dermatologów, farmaceutów i lekarzy rodzinnych.

Aby skorzystać z usługi, klienci muszą odwiedzić stronę dermatica.co.uk i wypełnić ankietę a potem wziąć udział w konsultacjach telefonicznych i otrzymają spersonalizowany plan leczenia, który zostanie wysłany następnego dnia. Cena miesięcznego abonamentu z usługą recepty online zaczyna się od 19,99 funtów, a klienci mogą skorzystać z 30-dniowej gwarancji zwrotu pieniędzy.

Reportlinker ujawnił jednak, że częstotliwość występowania trądziku na świecie ma się zmniejszyć w latach 2017-2026 ze względu na wzrost populacji osób starszych i nowe metody leczenia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
22.02.2024 16:24
Konsumenci są przekonani, że ceny będą nadal rosły
W odpowiedzi na wzrost cen konsumenci poszukują promocji, wybierają tańsze produkty i sklepyShutterstock
Polacy coraz bardziej zaczęli zauważać rosnące ceny, w tym kosmetyków i usług salonów kosmetycznych i fryzjerskich – wynika z raportu Inqury. Pod koniec 2023 r. zaczął też słabnąć optymizm konsumencki.

Pod koniec 2023 r. Polacy zaczęli znów bardziej zwracać uwagę na ceny produktów. W listopadzie i grudniu niemal siedmiu na 10 Polaków było przekonanych, że wzrosły ceny artykułów spożywczych, a prawie sześciu na 10 zauważyło wzrost pozostałych produktów i usług – wyniki te były wyraźnie wyższe niż w październiku – podaje Inquiry w swoim raporcie podsumowującym ceny produktów i usług w 4 kwartale 2023 r.

W całym 2023 r. według badania Inqiry wzrost cen stał się mniej odczuwalny. Odsetek osób, które wyraźnie odczuwały wzrost cen obniżył się w ciągu 12 miesięcy o 20 p.p.

Jednak pod koniec roku – już w listopadzie – konsumenci powrócili do oszczędzania i bardzo poszukiwali promocji.  Wówczas też sygnalizowali, że spodziewają się wzrostu cen w przyszłości (79 proc. respondentów). 30 proc. konsumentów spodziewało się, że dochód w ich gospodarstwach domowych zmniejszy się, ale 21 proc. zakładało, że zwiększy się w ciągu 6 miesięcy.

Pod koniec 2023 r. siedmiu na dziesięciu Polaków było przekonanych, że ceny produktów spożywczych wzrosły (szczególnie ceny mięsa i wędlin).

Niemal tyle samo osób dostrzegło rosnące ceny produktów niespożywczych i usług. Na liście najbardziej drożejących na pierwszym miejscu znalazły się leki i opieka zdrowotna. Na kolejnym miejscu usługi kosmetyczne i fryzjerskie. Na ósmej pozycji konsumenci wskazali drożejące kosmetyki.

image
Inquiry

Na rosnące ceny produktów największą uwagę zwracali członkowie uboższych gospodarstw domowych (o dochodzie netto nie większym niż 3 tys. zł).

W odpowiedzi na wzrost cen konsumenci poszukiwali promocji, wybierali tańsze produkty i sklepy oraz deklarowali, że rezygnują z rozrywek (kino, koncerty, teatr), ale także np. z usług kosmetycznych czy fryzjerskich.

image
Inquiry

Konsumenci pytani, co według nich powoduje wzrost cen najczęściej wskazywali, że kryje się za tym chęć zysku sklepów (22 proc.), a 19 proc. sądziło, że jest to konsekwencja wzrostu wynagrodzeń.

68 proc. kobiet i tyle samo mężczyzn było przekonanych, że ceny niespożywczych produktów będą nadal rosły.

image
Inquiry

Sondaż realizowany jesy online (CAWI) przez Inquiry na platformie YouGov. Raport obejmuje wyniki badania trackingowego realizowanego w miesięcznych falach. W każdej fali reprezentatywna próba obejmuje około 2 tys. osób.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
21.02.2024 16:10
Kupony rabatowe Rossmanna i Hebe wśród najczęściej wykorzystywanych przez klientów
70 proc. konsumentów najbardziej lubi rabaty na aktualne zakupy. 53 proc. cieszą zniżki na konkretny produkt, a 49 proc. zadowala dodatkowy produkt gratis do zakupówwiadomoscikosmetyczne.pl
Konsumenci lubią kody i kupony rabatowe oferowane im przez sklepy stacjonarne i internetowe. Najczęściej korzystają z tych oferowanych przez dyskonty i markety spożywcze. Ale bardzo chętnie wykorzystują także kody i kupony drogerii i najchętniej sięgają po te generowane przez Rossmanna i Hebe – wynika z badania przeprowadzonego przez aplikację Moja Gazetka.

Konsumenci lubią kody i kupony rabatowe oferowane im przez sklepy zarówno stacjonarne, jak i internetowe. Z badania przeprowadzonego wśród użytkowników aplikacji Moja Gazetka wynika, że korzysta z nich aż 75 proc. z nich.

Ponad połowa osób korzystających z kodów i kuponów rabatowych robi to regularnie – na każdych lub prawie każdych zakupach. Kolejna duża grupa, stanowiąca prawie ¼ respondentów, korzysta z tej możliwości obniżania kosztów produktów mniej więcej na co drugich zakupach.

image
Moja Gazetka

Ciekawych informacji dostarczyły odpowiedzi na pytanie o to, w jakich sklepach konsumenci najczęściej korzystają z kuponów i kodów rabatowych. Zdecydowana większość, bo niemal 88 proc., wykorzystuje je podczas kupowania produktów codziennego użytku, a więc w dyskontach i marketach spożywczych. Jednak już drugim najpopularniejszym wyborem (33 proc.) są drogerie, a trzecim (29 proc.) sklepy odzieżowe.

image
Moja Gazetka

Najliczniejsza grupa respondentów (72 proc.) używa kodów i kuponów elektronicznych na zakupach w sklepach stacjonarnych. 48 proc. korzysta także z kodów elektronicznych na zakupach online, a 32 proc. z kodów fizycznych na zakupach stacjonarnych. Jedynie 12 proc. wykorzystuje kody fizyczne na zakupach online.

image
Moja Gazetka

Nie wszystkie rabaty są równie atrakcyjne dla klientów. Najmniejszą sympatią cieszy się cashback, który wskazało 21 proc. respondentów. Natomiast 70 proc. najbardziej lubi możliwość otrzymania rabatu na aktualne zakupy. 53 proc. cieszy rabat na konkretny produkt, a 49 proc. zadowala dodatkowy produkt gratis do zakupów.

image
Moja Gazetka

Kody i kupony rabatowe oferują swoim klientom zarówno sklepy stacjonarne, jak i internetowe. W tych pierwszych największym zainteresowaniem cieszą się kupony z Biedronki (44,4 proc.) oraz Lidla  (30,8 proc.). Dalej znalazły się m.in. Kaufland (7,3 proc.) i Rossmann (5 proc.), a także Hebe (1,2 proc.).

image
Moja Gazetka

Podczas zakupów online zdecydowana większość respondentów wskazała, że najbardziej atrakcyjne są dla nich kody na Allegro (22,7 proc.) oraz sklepów online Lidla (14,9 proc.) i Biedronki (13,6 proc.). W dalszej kolejności wymienili Sinsay (5,5 proc. proc.), Media Expert i Rossmanna (po 4,2 proc.). W top 10 znalazło się też Hebe (3,6 proc.).

image
Moja Gazetka

Użytkownicy kuponów uważają ze wciąż jest ich zbyt mało. Tak odpowiedziało 65 proc. badanych. Respondenci badania chcieliby też by sklepy oferowały więcej kuponów papierowych, które działają w sklepach stacjonarnych (36 proc.) oraz kuponów online na zakupy online (33 proc.).

image
Moja Gazetka

Respondenci wypowiedzieli się również na temat tego, jakie sklepy ich zdaniem dają konsumentom zbyt mało kodów i kuponów. 28 proc. chciałoby aby więcej kuponów oferowały drogerie.

image
Moja Gazetka

Użytkownicy Mojej Gazetki najczęściej pozyskują kody rabatowe z aplikacji sieci handlowych (72 proc.). Inne popularne źródła to aplikacje z kuponami (38 proc.), strony internetowe z kuponami (32 proc.) oraz sklepy (25 proc.).

image
Moja Gazetka

Badanie wykazało także, że nie dla wszystkich korzystanie z kodów i kuponów jest wystarczająco wygodne (25 proc.). 57 proc. respondentów przyznaje, że nie wie, gdzie je znaleźć, a 28 proc. nie wie jakie sklepy je oferują. Natomiast 24 proc. nie umie aktywować kuponu w aplikacji.

image
Moja Gazetka

Nieprzekonani byliby skłonni korzystać z kuponów i kodów rabatowych jeśli byłyby dostępne w aplikacji, której używają do przeglądania gazetek reklamowych (56 proc.). Natomiast ponad 20 proc chciałoby je otrzymywać na e-mail (21 proc.). Konsumenci oczekują też jaśniejszych zasad ich działania, atrakcyjniejszej oferty i łatwiejszej obsługi kodów i kuponów w aplikacji (19 proc.).

image
Moja Gazetka

W ankiecie Mojej Gazetki wzięło udział 71 proc. kobiet i 30 proc. mężczyzn. Najliczniejsza grupa respondentów to osoby w wieku 35-44 lat (40 proc.) oraz mieszkańcy miejscowości o liczbie mieszkańców między 10 a 50 tysięcy.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. luty 2024 03:50