StoryEditor
Rynek i trendy
15.01.2019 00:00

Pięć trendów beauty, które zdominują 2019 rok

O tej porze roku zwyczajowo mówi się o tym, jakie będą najważniejsze tendencje sezonu – nie inaczej jest w branży kosmetycznej. Ustaliliśmy, jakie trendy przewidują najczęściej eksperci i influencerzy kosmetyczni w kontekście Nowego Roku.

1. Ekologia i zrównoważony rozwój. Jeden z najbardziej nośnych tematów w 2018 roku, czyli zrównoważony rozwój nadal będzie gorącym trendem w tym roku. Jego wpływ jest szeroki - od opakowań z tworzyw sztucznych po olej palmowy i zużycie wody. Konsumenci chcą, aby marki były odpowiedzialne w tym temacie i chroniły planetę oraz były zbiorowym głosem sumienia. Dlatego Marka Lush otwiera swój pierwszy sklep bez opakowań w Wielkiej Brytanii, a koncern P&G wprowadza na rynek swoją bezwodną markę DS3. 

2. Minimalizm. To, co kupujemy ma wpływ na planetę zatem nic dziwnego, że wielu konsumentów kwestionuje sztucznie kreowane potrzeby zakupowe. Stąd prosta droga do minimalizmu - który na pierwszy rzut oka wydaje się być katastrofą dla przemysłu zdominowanego przez  wieloetapowe procedury pielęgnacji skóry i skomplikowane rytuały konturowania. Jednak sprytne marki korzystają na tym trendzie. Malin + Goetz, na przykład, jest marką zbudowaną na filozofii "Powrót do podstaw" i oferuje prosty dwuetapowy schemat pielęgnacji dla twarzy, włosów i ciała. Kupujący będą szukać głównie prostych, ale skutecznych kosmetyków w 2019 roku.

3. Przejrzystość. W tym roku ten temat będzie coraz bardziej nośny, bo konsumentom spadły klapki z oczu i teraz drążą etyczną stronę produkcji kosmetyków bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Chcą wiedzieć czy nabywane produkty są wolne od okrucieństwa zwierząt, jaki jest skład kosmetyków i czy np. wyższa cena jest uzasadniona. Szczerość i uczciwość producentów kosmetyków na temat ich pochodzenia to zdecydowanie najlepsza polityka w 2019 roku. 

4. Szaleństwo w ampułkach. Konsumenci pogłębiają swoją wiedzę na temat pielęgnacji skóry, nic dziwnego, że jednym z największych trendów produktowych w tym roku będą ampułki. L'Oréal Paris wprowadzi na rynek ampułki kwasu hialuronowego Revitalift. Z kolei słabość konsumentów do retinolu i kwasu zaowocuje modą na cica balsam. To leczący krem dla cery wrażliwej i skłonnej do trądziku, który zmniejsza zaczerwienienia i podrażnienia. Decleor zaprezentuje swoją wersję tego produktu w styczniu, a Kiehl i Dr Jart będą jednymi z prekursorów tego trendu.

5. Spokój i równowaga. Uwaga konsumentów koncentruje się raczej na rytuale i równowadze niż na wynikach i rywalizacji. Zabiegi pielęgnacyjne zainspirowane Ajurwedą, która w Indiach jest znana od tysiącleci, mają w tym roku podbić świat. To system medycyny hinduskiej rozwinięty w starożytności, który zajmuje się zdrowiem fizycznym, psychicznym i duchowym. Ten trend rozwija Mauli Rituals a Amway rozważa wprowadzenie linii ziołowej. Na fali tej tendencji powodzeniem cieszyć się będą produkty wellness, które mają na celu ukoić nasze ciało i duszę. 
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.04.2026 13:26
Hiperpersonalizacja, bio-technologia i precyzyjne rozwiązania w beauty [Raport IPSY 2026]
shutterstock

Gigant subskrypcyjny IPSY opublikował wyczekiwany „2026 Beauty Discovery Report”, który rzuca nowe światło na to, jak miliony konsumentów znajdują, testują i kupują kosmetyki w połowie obecnej dekady. Z raportu wynika jednoznacznie: w 2026 roku branża beauty przestała sprzedawać produkty, a zaczęła sprzedawać precyzyjne rozwiązania oparte na danych (data-driven solutions). Dla branży to sygnał do całkowitego przeorientowania strategii marketingowych i produkcyjnych.

IPSY, dysponując unikalnymi danymi od ponad 20 milionów członków społeczności, wskazuje na cztery kluczowe filary, które zdominują rynek w nadchodzących kwartałach.

1. Hiper-personalizacja napędzana przez AI: koniec „uniwersalnych” rozwiązań

Według raportu IPSY, już 68 proc. konsumentów oczekuje, że marki będą oferować produkty dostosowane do ich mikrobiomu skóry lub aktualnych warunków klimatycznych. AI nie jest już tylko gadżetem na stronie internetowej – stało się integralnym elementem „ścieżki odkrywania”.

  • Algorytmiczna lojalność: konsumenci ufają rekomendacjom AI bardziej niż tradycyjnym reklamom.
  • Dynamiczne formuły: rośnie popyt na produkty, których skład można modyfikować (np. poprzez boostery) w zależności od wyników codziennego skanowania cery smartfonem.

2. Longevity i beauty-from-within jako nowy standard pielęgnacji

Raport 2026 potwierdza ostateczne zatarcie granic między kategorią uroda a zdrowie. Termin anti-aging został niemal całkowicie wyparty przez longevity (długowieczność). Konsumenci szukają produktów, które działają na poziomie komórkowym.

  • Składniki bio-tech: wzrost zainteresowania egzosomami, peptydami miedziowymi oraz składnikami wspierającymi autofagię skóry.
  • Holistyczne zestawy: sprzedaż łączona (suplement + produkt do stosowania zewnętrznego) stała się standardem w segmencie premium.

3. Nowy ekosystem discovery: od feedu do kasy w 15 sekund

Tradycyjna ścieżka zakupowa uległa drastycznemu skróceniu. IPSY wskazuje, że 74 proc. nowych odkryć produktowych następuje w środowisku Social Commerce (TikTok Shop, Instagram Shopping, Douyin w Chinach).

4. Zrównoważony rozwój: od „clean” do „circular & transparent”

Konsumenci w 2026 roku są bardziej radykalni w swoich oczekiwaniach dotyczących ekologii. Raport IPSY podkreśla, że „czysty skład” (clean beauty) to za mało. Teraz liczy się cyrkularność.

  • Przejrzystość: 55 proc. badanych chce mieć możliwość prześledzenia drogi każdego surowca za pomocą kodu QR na opakowaniu (blockchain w służbie etyki).
  • Refillable 2.0: systemy uzupełnień stają się standardem nie tylko w kategorii luksusowej, ale i masowej.

Co to oznacza dla producentów i retailerów?

Dla profesjonalistów z branży beauty raport IPSY 2026 jest mapą drogową do przetrwania w coraz bardziej rozdrobnionym rynku. Wnioski z raportu:

  1. Inwestycja w dane: jeśli nie zbierasz i nie analizujesz danych o preferencjach swoich klientów, tracisz kontakt z rynkiem.
  2. Elastyczność produkcji: skrócenie czasu od koncepcji do wprowadzenia produktu na rynek (time-to-market) jest kluczowe w dobie viralowych trendów.
  3. Nauka ponad marketing: skuteczność poparta badaniami klinicznymi (scientific beauty) jest jedynym sposobem na walkę z tzw. „beauty fatigue” (zmęczeniem nadmiarem produktów).

Raport IPSY pokazuje, że w 2026 roku walka o klienta toczy się na polu technologii i zaufania.

Źródło: IPSY 2026 Beauty Discovery Report/Personal Care Insights, kwiecień 2026

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. kwiecień 2026 23:10