StoryEditor
Rynek i trendy
22.04.2020 00:00

Polacy noszą maseczki ochronne, ale nie wierzą w ich skuteczność [SONDAŻ]

Tylko co piąty Polak uważa, że używana przez niego obecnie maseczka skutecznie chroni przed koronawirusem – wynika z sondażu, przeprowadzonego przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat.

Tylko co piąty Polak (19,8 proc.) uważa, że używana przez niego obecnie maseczka skutecznie chroni przed koronawirusem – wynika z sondażu, jaki w połowie kwietnia przeprowadziło Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat. Brak pewności, że maseczki ochronne są skuteczne wyraża aż 56,7 proc. respondentów, natomiast 23,5 proc. jednoznacznie uważa maseczki za nieskutecznie zabezpieczające przed SARS-CoV-2.

BioStat pytało w pierwszych dniach obowiązku noszenia w miejscach publicznych maseczek osłaniających nos i usta sondaż o to, jakich osłon twarzy używają Polacy oraz które z nich uważają za najskuteczniejsze.

Maseczki z dozą niepewności

W sumie więcej niż co trzeci Polak nie ma pewności, że podejmując osobiste środki bezpieczeństwa zdoła uchronić się przed COVID-19. Co czwarty pytany nie miał pewności czy postępuje bezpiecznie, a co dziewiąty uznaje własne postępowanie za niewystarczające, aby skutecznie ustrzec się przed zakażeniem SARS-CoV-2. Osobiste środki ochrony przed zakażeniem koronawirusem uznało za wystarczające w sumie 62,9 proc. osób uczestniczących w sondażu BioStat.

Najczęściej wybierane przez Polaków uczestniczących w sondażu BioStat okazały się maseczki bawełniane, których – w wersji wielowarstwowej – zamierza używać 42,4 proc. pytanych, a jednowarstwowej kolejnych 15,7 proc. Maseczki jednorazowe będzie nosiło 15,0 proc. ankietowanych, Co dziesiąty zamierza zakładać maskę płócienną z wkładem filtrującym, 5,7 proc. - maski z filtrem klasy FFP2 lub FFP3, natomiast 4,6 proc. zastosuje modyfikację odzieży.

Za najskuteczniejsze większość respondentów uważa półmaski filtrujące klasy FFP3 (53,2 proc. wskazań). Skuteczną ochronę w miejscach publicznych zdaniem uczestników sondażu zapewniają także chirurgiczne maseczki jednorazowe (30,5 proc.) oraz maseczki bawełniane (25,9 proc.). Według 11,4 proc. pytanych żaden rodzaj osłony twarzy nie chroni należycie przed zakażeniem.

Wymieniać lub dezynfekować maseczki ochronne noszone w miejscach publicznych należy – według pytanych o to Polaków – po każdym wyjściu lub uzyciu (42,3 proc. wskazań), ewentualnie co kilka godzin (35,7 proc.).

Jak Polacy chronią się przed zakażeniem?

W celu ochrony przed zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 88,5 proc. pytanych Polaków regularnie myje ręce, 75,4 proc. utrzymuje dystans powyżej 2 metrów, ostrożność na zakupach zachowuje 73,2 proc., a 70,7 proc. nosi rękawiczki jednorazowe w miejscach publicznych. Do Innych często wskazywanych metod zabezpieczania się przed zakażeniem  należą dokładne mycie rąk mydłem przez ponad 30 sekund (70,3 proc.), unikanie spotkań rodzinnych (65,9 proc.) czy noszenie maseczki ochronnej (61,5 proc.).

Maseczki zostały zaakceptowane, jako jedna z form zabezpieczania się przed zakażeniem koronawirusem. Polacy stosują się do zaleceń, nie mają jednak pewności, czy podejmowane działania są skuteczne. Sondaż pokazuje także, jak różne środki ochrony przed SARS-CoV-2 wybieramy – co jest efektem pewnej dezorientacji, a także zapewne konieczności przygotowywania na własną rękę środków ochronnych, których brakuje na rynku – komentuje Rafał Piszczek, prezez Biostat.

Do lekarza coraz trudniej

Coraz więcej Polaków odczuwa utrudnienia w bezpośrednich kontaktach z lekarzem, w związku z zagrożeniem koronawirusem. Sondaż przeprowadzony 16 kwietnia 2020 roku był kolejnym z cyklu badań BioStat dotyczących sytuacji w ochronie zdrowia w okresie zagrożenia epidemicznego. Wyniki bieżącego sondażu porównano z wynikami badania „Ochrona zdrowia i telemedycyna w czasie koronawirusa” zrealizowanego 18 marca 2020 roku.

W połowie kwietnia kłopoty z dostaniem się do lekarza miało w sumie 69,8 proc. pytanych o to Polaków, podczas gdy w miesiąc wcześniej 58,3 proc. Wyraźnie mniejsza okazała się również liczba pacjentów, którzy do lekarza trafiają bez problemów – odsetek ten zmniejszył się z 21,8 proc. do 16,4 proc..

Dynamicznie rośnie telemedycyna

Ograniczenia związane z zagrożeniem epidemicznym wpływają na sposób korzystania z pomocy medycznej. Już 43,8 proc. Polaków skorzystało w ciągu ostatnich siedmiu dni ze zdalnej pomocy medycznej, co uczyniło z konsultacji telefonicznych lub online najczęściej wybieraną formę świadczenia usług zdrowotnych. Odsetek pacjentów korzystających z telemedycyny w ciągu ostatniego miesiąca wzrósł aż o 17 punktów procentowych. Zmiany w funkcjonowaniu przychodni spowodowały, że spada również odsetek udających się bezpośrednio do lekarza POZ – z 49,9 proc. w połowie marca, do 43,3 proc. w połowie kwietnia. Wyraźnie mniej pacjentów dotarło również do przychodni specjalistycznych (mniej o 8,8 pp.) i gabinetów prywatnych (różnica 7,1 pp.).

W kwietniowym sondażu BioStat Polacy częściej niż przed miesiącem wyrażali potrzebę skorzystania z pomocy lekarza specjalisty. W sumie 63,6 proc. pytanych chciało mieć taką możliwość w okresie wielkanocnym, podczas gdy w marcu – 57,0 proc.

Polacy zwracają uwagę również rosnące trudności z dostępem do lekarza. Tu z kolei dochodzi do małej rewolucji – skokowo rozwijają się usługi telemedyczne. Obserwujemy tę tendencję od początku roku, jednak wyraźny wzrost zainteresowania oraz liczba porad medycznych na odległość bezpośrednio związane są z ograniczeniami wprowadzonymi podczas pandemii COVID-19  – komentuje Rafał Piszczek.

Badanie „Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków podczas epidemii koronawirusa” przeprowadziło Centrum Badawczo-Rozwojowego BioStat i haloDoctor.pl - operator telemedyczny. Sondaż metodą CAWI zrealizowano w dniach 17-20 kwietnia 2020 roku na grupie 1000 mieszkańców Polski.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
13.07.2026 13:15
Rituals inwestuje 40 mln euro w sklepy. Marka szykuje największą metamorfozę w swojej historii
Największa metamorfoza w historii RitualsShutterstock

Rituals Cosmetics rozpoczyna jedną z największych operacji modernizacji sieci sprzedaży w europejskim sektorze beauty. Jak ujawnił portal WWD, marka przeznaczy 40 mln euro na odświeżenie 1,5 tys. butików w 30 krajach. To nie tylko zmiana wystroju – przebudowa ma przygotować sklepy na rozwój nowych kategorii, w tym perfum premium, makijażu i pielęgnacji skóry.

W tym artykule przeczytasz:

  • 1,5 tys. sklepów w zaledwie 30 dni
  • Perfumy stają się strategiczną kategorią
  • W sklepach Rituals powstanie Beauty World
  • Od kosmetyków do marki wellness

  • Dla Rituals sklepy pozostają ważniejsze niż e-commerce

  • Premium, ale z naciskiem na zrównoważony rozwój

  • Rynek beauty coraz bardziej doświadczeniowy

Choć Rituals od lat kojarzy się przede wszystkim z rytuałami pielęgnacyjnymi, kosmetykami do ciała i produktami home fragrance, dziś coraz wyraźniej sygnalizuje ambicje wykraczające poza ten segment. Modernizacja sklepów ma być kolejnym etapem budowania pozycji marki jako pełnoprawnego gracza premium na rynku beauty.

1,5 tys. sklepów w zaledwie 30 dni

Jak informuje WWD, prace rozpoczną się na początku sierpnia i zakończą już 25 września. W tym czasie około 100 zespołów remontowych będzie odnawiać średnio ponad 40 sklepów każdego dnia roboczego.

To oznacza jedną z największych jednoczesnych modernizacji sieci handlowej w Europie.

– To niezwykle złożona i wymagająca operacja – powiedział w rozmowie z WWD Gregory Bruyer, dyrektor operacyjny Rituals.

Według firmy przebudowa ma stworzyć bardziej elegancką przestrzeń sprzedaży, odpowiadającą aspiracjom marki w segmencie premium. Zmienią się meble, ekspozycja produktów i sposób prezentacji poszczególnych kategorii.

image

Rituals w formacie premium działa już w warszawskiej Arkadii [FOTORELACJA]

Perfumy stają się strategiczną kategorią

Największą zmianą będzie jednak nie wygląd sklepów, lecz ich oferta.

Rituals przygotowuje premierę dwóch nowych linii perfum, które mają otrzymać centralne miejsce w butikach. Marka chce mocniej zaistnieć na rynku zapachów, który pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii beauty.

Jak podkreśla Bruyer, firma zamierza zatrzymać przy sobie ponad 40 milionów członków programu lojalnościowego, którzy dziś często kupują kosmetyki Rituals, ale po perfumy sięgają u konkurencji.

– Rynek zapachów eksploduje, a konsumenci są coraz młodsi. Coraz popularniejsze stają się layering, budowanie własnej garderoby zapachowej czy stosowanie mgiełek do włosów kilka razy dziennie – powiedział przedstawiciel Rituals w rozmowie z WWD.

W sklepach Rituals powstanie Beauty World

Jednym z najważniejszych elementów nowego konceptu sklepów będzie strefa Beauty World.

To właśnie tam marka połączy w jednej przestrzeni pielęgnację skóry, makijaż i perfumy. Rituals chce, aby klient odkrywał produkty w sposób bardziej zbliżony do doświadczeń znanych z perfumerii premium niż tradycyjnych sklepów z kosmetykami do domu i ciała.

Większą ekspozycję otrzymają również:

  • linia pielęgnacji męskiej Homme,
  • kolekcja Hair Care,
  • Private Home Collection,
  • Luxury Travel Collection, która trafi do większości butików.

Od kosmetyków do marki wellness

Transformacja wpisuje się w szerszą strategię marki, która od kilku lat konsekwentnie rozwija się w kierunku szeroko rozumianego wellness.

Założony w Amsterdamie w 2000 roku Rituals coraz częściej komunikuje się jako marka oferująca nie tylko kosmetyki, ale również doświadczenia związane z dobrostanem. Przykładem są testowane już w wybranych flagowych sklepach strefy Mind Oasis, łączące medytację i relaks z doświadczeniem zakupowym.

– Nigdy nie chcieliśmy budować wyłącznie sieci sklepów. Budujemy markę, a nasze butiki od początku były miejscem, w którym ta wizja ożywa – powiedział założyciel i prezes Rituals Raymond Cloosterman, cytowany przez WWD.

image

Domowe spa to już nie chwilowy trend. Rituals pokazuje, jak zmienić codzienność w rytuał

Dla Rituals sklepy pozostają ważniejsze niż e-commerce

W czasie, gdy część detalistów ogranicza inwestycje w sklepy stacjonarne, Rituals obrał odwrotny kierunek.

Jak podkreśla Gregory Bruyer, marka nadal otwiera średnio jeden nowy butik każdego dnia roboczego, co przekłada się na około 200 nowych lokalizacji rocznie. Obecnie posiada także ponad 4,1 tys. punktów typu shop-in-shop na całym świecie.

Co ciekawe, według firmy rozwój sieci fizycznej pozytywnie wpływa również na sprzedaż internetową.

– Mocno wierzymy w handel stacjonarny. Za każdym razem, gdy otwieramy nowy sklep, obserwujemy wzrost sprzedaży online w danym regionie. Jesteśmy marką prawdziwie omnichannel – powiedział Bruyer.

Premium, ale z naciskiem na zrównoważony rozwój

Modernizacja sklepów ma odbywać się zgodnie z zasadą "remove, refresh, reuse”. Zamiast wymieniać całe wyposażenie, Rituals planuje ponownie wykorzystać znaczną część mebli i materiałów, zgodnie z założeniami certyfikacji B Corp.

Równolegle marka kontynuuje prace nad zwiększeniem udziału składników pochodzenia naturalnego. Ich udział ma docelowo sięgnąć 90 proc.. Rozwija także opakowania wielokrotnego użytku i systemy refill.

Rynek beauty coraz bardziej doświadczeniowy

Rozmach inwestycji pokazuje, że Rituals nie zamierza konkurować wyłącznie ofertą produktową. Marka chce, aby wizyta w butiku była równie ważnym elementem doświadczenia jak sam kosmetyk. W czasach, gdy coraz więcej zakupów przenosi się do internetu, firma stawia na coś, czego e-commerce nie jest w stanie w pełni zastąpić – możliwość testowania zapachów, odkrywania nowych kolekcji i budowania emocjonalnej relacji z marką.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
10.07.2026 12:19
Rossmann dystansuje konkurentów w sieci. Raport IMM ujawnia układ sił na rynku drogerii
Rossmann miażdży konkurencję. Lider rynku odjeżdża Sephorze i Douglasowifot. Shutterstock

Rossmann, Sephora oraz Douglas zajęły podium najbardziej medialnych marek drogeryjnych w maju 2026 roku. Analiza Instytutu Monitorowania Mediów wykazuje, że lider rynku buduje ekspozycję zupełnie inaczej niż konkurenci. Kluczem do dominacji okazały się zasięgi organiczne w sieci oraz nakłady reklamowe przewyższające resztę stawki.

W artykule przeczytasz:

  • Jakie drogerie osiągnęły najwyższą medialność w maju?
  • Gdzie Rossmann, Sephora i Douglas budują widoczność medialną?
  • Ile branża drogeryjna wydaje na reklamy w telewizji?
  • Jak Hebe i Douglas konkurują budżetami reklamowymi?

Strategia lidera rynku drogeryjnego w Internecie

Analitycy IMM dostrzegli, że każda marka z medialnego podium prezentuje inne podejście do budowania swojej ekspozycji w mediach. Rossmann, będący liderem branży, swoje zasięgi budował głównie w segmencie Interactive. Użytkownicy mediów społecznościowych masowo wzmiankowali firmę, na co wpływ miała kolejna edycja Rossmann Run. Spółka była często wymieniana na forach tematycznych, takich jak wizaz.pl, oraz na profilach agregujących promocje typu Pepper.

Właściciel marki Rossmann regularnie pojawia się też na kanałach promujących diety i zdrowe odżywianie. Drogeria wyróżnia się bowiem szerokim asortymentem produktów spożywczych, przez co trafia na profile z poradami na tanie obiady. Zupełnie inną metodę stosuje Sephora, której wyróżnikiem są zasięgowe kanały własne (Domestic). Komunikacja skupia się wokół profilu na Facebooku, gdzie firma zgromadziła ponad pół miliona fanów.

Pozycjonowanie marek premium i egalitarnych w prasie

Profil Sephory prowadzony jest z większą regularnością niż u lidera, a nowe posty pojawiają się co kilka godzin. Natomiast w obszarze materiałów pozyskanych (Earned) oraz w reklamach firma mocno zaznacza obecność w prasie lifestylowej, takiej jak “Vogue” i “Elle”. Sephora postrzegana jest powszechnie jako marka premium, co generuje wzmianki w publikacjach traktujących o luksusie.

Z kolei trzeci na podium Douglas buduje medialność przede wszystkim poprzez publikacje pozyskane (Earned). W tym przypadku w mediach lifestylowych dominują jednak tytuły bardziej egalitarne, do których należą “Viva!”, “Pani” czy “Twój Styl”. Tam ukazują się materiały poradnikowe oraz porównania produktowe. W dużych serwisach internetowych można z kolei przeczytać o nowych inicjatywach firmy, takich jak Szkoła Pielęgnacji.

image
Medialność marek drogeryjnych
mat. prasowe

Struktura budżetów reklamowych i podział rynku

W badanym miesiącu branża drogeryjna reklamowała się głównie w telewizji. Łącznie we wszystkich analizowanych mediach wyemitowano 25,9 tys. reklam całej branży, a ich wartość wyniosła 58,7 mln złotych. Największe nakłady trafiły do stacji ogólnodostępnych, takich jak TVN i Polsat, które otrzymały po ponad 10 mln złotych, oraz TVP2 z kwotą ponad 6 mln złotych.

Trzy marki drogeryjne wydające najwięcej na reklamę w mediach tradycyjnych dywersyfikują nakłady na telewizję, radio i prasę. Liderem wydatków w branży pozostaje właściciel sieci Rossmann, który przeznaczył na promocję więcej środków niż pozostałe firmy z TOP 5 łącznie. Intensywnie reklamowano startujący 23 maja Rossmann Run, emitując ponad 3 tys. spotów w stacjach Radia ESKA i RMF MAXX.

 

image
Analiza wydatków na reklamy w branży drogeryjnej
mat. prasowe
image
Procentowy udział wydatków wybranych drogerii na poszczególne media
mat. prasowe

 

Analiza miksu medialnego według ekspertów

Kampanię biegową wsparło prawie 2,5 tys. emisji w tematycznych kanałach telewizyjnych, w tym HGTV i Kino Polska. Najczęściej wyświetlanym spotem telewizyjnym, z liczbą ponad 2,8 tys. emisji, była reklama “15 minut dla siebie” z udziałem Mai Ostaszewskiej. W tym samym czasie drogeria Hebe promowała w telewizji konkretne kategorie produktowe.

Hebe odnotowało ponad 5,9 tys. emisji, z czego 4,1 tys. dotyczyło spotu promującego nowy tusz do rzęs Panorama. Douglas postawił z kolei na prasę, przeznaczając największe środki na reklamę w prestiżowych magazynach “Vogue”, “Glamour” i “Elle”. 

– W branży drogeryjnej coraz większe znaczenie ma umiejętność budowania własnej społeczności wokół marki. W badanym miesiącu to Rossmann zyskał silną widoczność dzięki dużej aktywności użytkowników w mediach społecznościowych, a także dużemu budżetowi reklamowemu. Najlepiej radzą sobie marki, które potrafią wyjść poza podstawową komunikację promocyjną – podsumowuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Badaniem objęto 10 najbardziej medialnych marek z branży drogeryjnej. Wspomniane wcześniej Rossmann, Sephora, Douglas i Hebe a także: DM, Drogerie Jawa, Drogerie Natura, eZebra.pl, Notino oraz Super-Pharm.

Zobacz także:

image

Hebe odpiera ofensywę Rossmanna i DM i szykuje kontrofensywę

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. lipiec 2026 15:36