StoryEditor
Rynek i trendy
15.03.2021 00:00

Polski konsument w pandemii. Homo Quaranticus chodzi w dresie i kupuje online

Pandemia zmieniła styl życia i zainteresowania Polaków. Czym żyli polscy internauci w 2020 roku? Jak wynika z raportu SentiOne, głównymi tematami rozmów w internecie były zakupy online, Netflix, dresy i praca z domu. 

SentiOne, polska firma zajmująca się m.in. monitoringiem internetu z wykorzystaniem zaawansowanej technologii sztucznej inteligencji, przeanalizowała ponad 73 miliony dyskusji na forach, wzmianek, komentarzy na blogach i wypowiedzi w mediach społecznościowych w 2020 r., by stworzyć profil polskiego konsumenta w pandemii - Homo Quaranticus. Oto czym się interesował, co kupował i o czym dyskutował.

Zakupy głównie online. Zyskuje Glovo, Frisco i Allegro

Największy wzrost zainteresowania Internautów odnotowało hasło „zakupy online” - w 2020 r. było wymieniane w internecie o 60 proc. częściej niż w 2019, osiągając tym samym o 40 proc. większe zasięgi na poziomie 438 mln wyświetleń. W kwietniu 2020, podczas pierwszego lockdownu, zanotowano aż 56 tys. wzmianek o zakupach online, natomiast w pozostałych miesiącach trend ten utrzymywał się na poziomie 12 tys.

Jak komentuje Agnieszka Uba, Product Marketing Manager w SentiOne, firmy Glovo i Frisco odnotowały  największe wzrosty zasięgów w sieci - odpowiednio o 840 proc. oraz o 100 proc. 

- Firmy e-commerce, kurierzy, paczkomaty i dostawcy posiłków to naturalni beneficjenci nowej sytuacji rynkowej. Ich działania skupiły się na zarządzaniu popytem i wspieraniu poczucia bezpieczeństwa poprzez komunikację #zostańwdomu. O 30 proc. częściej mówiło się również o Allegro, ponieważ internauci poszukiwali tam wszystkiego, nawet drożdży i maseczek dla psów - mówi ekspertka.

Zostajemy w domu, ale dbamy o kondycję dzięki internetowi

Zamknięci w domach z hasłem "Zostań w domu", konsumenci zaczęli poszukiwać nowych form rozrywki oraz aktywności sportowej. Trend ten był wyraźnie zauważalny podczas pierwszej fazy pandemii. Niektóre sieci fitness przeniosły swoją działalność do internetu i oferowały codzienne live-streamy z różnego rodzaju treningami. Odbywały się też koncerty w formie live-stream na Facebooku – dając konsumentom rozrywkę, za którą wszyscy tęsknili. 

Rośnie popularność Netflixa - polecamy filmy i seriale

W sytuacji przymusowego zamknięcia w domach, wiele rozmów toczyło się wokół rozrywki dostępnej w sieci, najczęściej wokół Netflixa. Popularna platforma streamingowa zanotowała wzrost zasięgu aż o 41 proc., a sama marka była wymieniona w dyskusjach Internautów prawie półtora miliona razy. Jeszcze w 2019 r. silnikiem napędowym dyskusji były dyskusje o konkretnych serialach - w Polsce przede wszystkim o Wiedźminie. Natomiast w 2020 r. marka występowała najczęściej w kontekście sformułowań takich jak: „polecam”, „obejrzałem”, „co polecacie”, „jaki film”.

Odejście od dress code. Wygoda i dres przede wszystkim

W co był ubrany „człowiek pandemiczny”? Oczywiście w dresy i ubrania sportowe. Hasło „dresy” zanotowało potrójny wzrost zainteresowania wśród wypowiedzi Internautów. W 2020 r. dresy były wspominane ponad 100 tysięcy razy, w porównaniu do 53 tys. wzmianek w roku 2019. W jakim kontekście rozmawiano? Aż połowa wzmianek zawierała słowa takie jak: „jakie polecacie”, „jakie dresy po domu”, „czy dresy X są wygodne”. Aż 71 proc. osób rozmawiających o dresach to kobiety.

Czytamy na temat „home office” i przesyłamy takie treści

Z raportów branżowych wiadomo, że tylko kilkanaście procent pracujących przeszło na pracę zdalną, jednak Internet pokazuje trochę inną rzeczywistość. Hasztag „home office” zdominował portale społecznościowe i można było odnieść wrażenie, że wszyscy pracujący przenieśli swoje biura do domu. W Polsce 2020 r. hasło „home office” zostało użyte przez Internautów prawie 350 tys. razy, z czego aż 100 tys. wzmianek pojawiło się tylko w marcu. W sumie jest to wzrost o 750 proc. w porównaniu do roku 2019.

- Hasło „home office” i w rozmowach było wymieniane bardzo często, jednak naprawdę imponujące wrażenie robi liczba wyświetleń na poziomie 595 mln. Oznacza to, że choć nie wszyscy wypowiadają się na temat pracy zdalnej, to zdecydowana większość chce o niej czytać i przesyłać interesujące treści dalej - komentuje Agnieszka Uba, Product Marketing Manager w SentiOne.

Dbamy o dom i ogród. Od myjek do okien po sadzonki truskawek

Nasze życie i hobby coraz bardziej związane jest z domem. - Na przełomie kwietnia i maja aż o 44 proc. skoczyła popularność tematów i produktów związanych z wyposażeniem domu oraz pracami w ogrodzie. Kiedy okazało się, że ograniczenia w normalnym funkcjonowaniu potrwają znacznie dłużej, niż się początkowo wydawało, ludzie zaczęli szukać dekoracji do domu, by długotrwałe przebywanie w zamknięciu uczynić bardziej przyjaznym - dodaje Agnieszka Uba. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
06.03.2026 12:31
Chińskie marki kosmetyczne przyspieszają globalną ekspansję. Eksport rośnie w tempie dwucyfrowym
Canva

Chińskie marki kosmetyczne coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na rynkach zagranicznych. Dane chińskiej administracji celnej pokazują, że w pierwszych ośmiu miesiącach 2025 r. eksport kosmetyków z Chin wzrósł o 11,7 proc. rok do roku, osiągając wartość 36,68 mld juanów (ok. 5,2 mld dolarów). Oznacza to trzeci kolejny rok dwucyfrowego wzrostu. Jednocześnie ponad 50 krajowych marek rozpoczęło ekspansję zagraniczną, wychodząc poza sprzedaż w modelu cross-border e-commerce i wchodząc do fizycznych sieci detalicznych.

Część chińskich brandów trafiła już do dużych międzynarodowych sieci handlowych. Marki takie jak Florasis czy Flower Knows pojawiły się m.in. w ofercie sieci Ulta Beauty w Stanach Zjednoczonych, a inne rozwijają dystrybucję w zagranicznych sklepach Watsons. W 2025 r. kilka firm – w tym Judydoll, Joocyee i Florasis – otworzyło również własne sklepy stacjonarne poza Chinami. Według przedstawicieli branży przewagą chińskich producentów pozostaje rozbudowany łańcuch dostaw, wysoka szybkość produkcji i konkurencyjne koszty.

Zmianę w strukturze eksportu potwierdzają dane platform handlowych. Według statystyk Alibaba.com największym rynkiem zbytu pozostaje Ameryka Północna, przy czym same Stany Zjednoczone odpowiadają za blisko jedną czwartą zamówień, a ich wartość rośnie o około 30 proc. rocznie. Rosnące zainteresowanie obserwuje się także w Europie i na Bliskim Wschodzie, natomiast Azja Południowo-Wschodnia pozostaje najszybciej rozwijającym się regionem. Produkty chińskich marek trafiają obecnie do ponad 180 krajów i regionów, co ogranicza zależność sektora od pojedynczych rynków.

image

Maja Justyna, PAIH: Dominacja K-beauty: pielęgnacja, makijaż i co dalej? [ROCZNIK WK]

Ekspansję zagraniczną napędza również skala rodzimego rynku. W 2025 r. chiński rynek kosmetyczny przekroczył 1,1 bln juanów (ok. 159 mld dolarów), stając się największym na świecie. Marki krajowe odpowiadają już za 57,37 proc. sprzedaży. Silna konkurencja działa jak naturalny filtr – raporty branżowe wskazują, że tylko ok. 12 proc. marek założonych w latach 2016–2020 przetrwało pierwsze pięć lat działalności. Zdaniem badaczy z University of International Business and Economics taka presja rynkowa zmusza firmy do podnoszenia jakości i konkurencyjności przed wyjściem na rynki zagraniczne.

Istotną przewagą chińskich producentów jest także tempo wprowadzania nowych produktów i rozwój technologiczny. Według danych branżowych marka może przejść od identyfikacji trendu do premiery produktu w mniej niż trzy miesiące, podczas gdy w wielu innych krajach proces ten trwa 6–12 miesięcy. Do połowy 2025 r. chińskie firmy zgłosiły 80 nowych patentów dotyczących składników kosmetycznych, z czego 70 proc. opracowano lokalnie, co oznacza wzrost o ok. 80 proc. rok do roku. Inwestycje w badania rosną – np. Proya Cosmetics zwiększyła wydatki R&D z 77 mln juanów w 2020 r. do 210 mln juanów w 2024 r., a Yatsen Group przeznaczyła na badania ponad 700 mln juanów, rozwijając centra badawcze w Chinach i we Francji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
06.03.2026 01:12
Wellbeing i biohacking w wersji kobiecej. Jak Polki redefiniują pojęcie „self-care”? [Raport NIQ]
adobestock

Dane z raportu NielsenIQ Consumer Life 2026 rzucają nowe światło na rynek urody i zdrowia w Polsce. Dbanie o siebie przestało być kojarzone wyłącznie z estetyką – dziś to strategiczne zarządzanie energią, zdrowiem i czasem. Dla marek z sektora health&beauty to sygnał przejścia – od komunikowania „wyglądu” do komunikowania „odporności i dobrostanu” (wellbeing).

Nowa definicja „self-care”: przyjemność jako konieczność

Współczesne Polki odchodzą od postrzegania dbania o siebie jako egoizmu. Aż 38 proc. kobiet uważa, że regularne sprawianie sobie przyjemności jest kluczowym elementem codzienności.

Wniosek rynkowy: produkty, które promują „chwilę dla siebie” (maseczki, świece aromaterapeutyczne, luksusowe produkty do kąpieli), stają się produktami pierwszej potrzeby w walce ze stresem.

Styl jako manifestacja: dla 36 proc. kobiet wygląd to sposób na wyrażenie swoich wartości i samopoczucia.

Health-tech: biologia pod kontrolą

Polki coraz śmielej sięgają po technologię, aby zrozumieć swój organizm. Nie chodzi już tylko o liczenie kalorii, ale o holistyczne monitorowanie parametrów życiowych:

  • wearables w akcji: prawie połowa Polek (ok. 50 proc.) monitoruje swoją aktywność fizyczną za pomocą smartwatchy lub smartfonów.
  • bio-monitoring: co czwarta Polka (25 proc.) regularnie śledzi swój cykl menstruacyjny, jakość snu oraz parametry życiowe.
  • personalizacja oparta na danych: skoro 56 proc. kobiet oczekuje produktów dopasowanych do ich potrzeb, przyszłością rynku są kosmetyki i suplementy dobierane na podstawie danych z aplikacji trackingowych.

image

Hiperkonsumpcja, slow beauty czy skinimalizm? [ROCZNIK WK 2025/26]

Domowe sanktuarium: „tidying therapy”

Ciekawym insightem z raportu jest rola otoczenia w redukcji stresu. Kobiety w Polsce znacznie częściej niż mężczyźni (33 proc. vs 19 proc.) traktują porządkowanie przestrzeni domowej jako formę regeneracji.

Dla branży home & beauty oznacza to rozwój trendu „home spa” – dom nie jest tylko miejscem zamieszkania, ale narzędziem do zarządzania nastrojem. Produkty, które łączą estetykę z funkcjonalnością (np. pięknie opakowane środki czystości o zapachu perfum), wpisują się w ten nurt.

Natura jako antidotum na cyfrowe zmęczenie

Mimo wysokiej akceptacji dla technologii (76 proc. zainteresowania AI), Polki szukają balansu w naturze.

Od anti-aging do well-aging

Analiza NIQ pokazuje, że Polki są konsumentkami uważnymi i pragmatycznymi. Nie szukają obietnic bez pokrycia, lecz konkretnych narzędzi, które pomogą im zarządzać stresem, monitorować zdrowie i wyrażać siebie.

Marka, która chce zdobyć ich lojalność, musi być transparentna, wspierać ich codzienne rytuały i oferować prostotę w świecie pełnym nadmiaru.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. marzec 2026 06:41