W nocie obciążeniowej czytamy:
„Działając w oparciu o treść art. 405 Kodeksu cywilnego, niniejszym obciążamy Państwa firmę kwotą 1739,25 zł. Przedmiotowa kwota należna jest z tytułu przysporzenia bez podstawy prawnej w zakresie posiadania składnika majątkowego stanowiącego wartość rzeczonej Spółki Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. w postaci: wizualizacja zewnętrzna placówki handlowej (kaseton podświetlany z czujką zmierzchu + wyklejki + elementy wizualizacji). Przedmiotowy składnik majątkowy został wydany w ramach wyposażenia przystępującej do sieci Państwa placówki detalicznej”.
W przedsądowym wezwaniu do zapłaty czytamy:
„Działając w imieniu i na rzecz wierzyciela i w ramach pełnomocnictwa z dnia 3 sierpnia 2015 roku, niniejszym wzywamy do zapłaty wymagalnych kwot (…). Informujemy, iż całą wymagalną wierzytelność w kwocie należnej głównej powiększonej o należne odsetki ustawowe naliczane w wysokości 8% w skali roku należy uiścić w nieprzekraczalnym terminie 7 dni, licząc od daty otrzymania niniejszego wezwania. (…) Brak zapłaty całej kwoty skutkować będzie koniecznością skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego bez dodatkowych wezwań”.
Pod oboma pismami podpisał się Grzegorz Nędza, jako pełnomocnik firmy Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą przy ul. 31-go Stycznia 30 w Chojnicach. Na przedsądowym wezwaniu do zapłaty dodatkowo widnieje logo i podany jest kontakt do firmy Rodney & French Kancelarie Prawne i Finansowe w Sopocie. Zarząd tej firmy stanowią Grzegorz Nędza i Katarzyna Nędza.
List czytelniczki do redakcji:
„Umowę z firmą Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą przy ul. Chwaszczyńskiej 151E w Gdyni podpisałam w grudniu 2011 r. Towar do drogerii zamawiałam głównie z hurtowni Interchem. Po roku przedstawicielka handlowa, która przyjeżdżała do nas, poinformowała nas, że kazano jej już nie przyjmować zamówień, może tylko pobrać pieniądze za zaległy towar. Pani Kamila przyjechała tak jeszcze dwa razy, po czym nikt więcej się ze mną nie kontaktował. Sytuacja była niejasna, zaczął się kolejny miesiąc, powinny przyjść przez kuriera gazetki promocyjne, jednak nic nie doszło. Telefony do menedżerów i koordynatorów sieci À propos nie odpowiadały. Była to końcówka 2012 roku. Sieć À propos działała niecały rok, umowy które z nami zawarli, miały obowiązywać przez 5 lat. (…)
W związku z niejasną sytuacją i brakiem kontaktu złożyłam listownie do firmy Rawix rezygnację z umowy, jednak nie dostałam zwrotnie żadnego potwierdzenia. Niestety ja również nie zachowałam kopii ani dowodu nadania.
Pieniądze, które zalegałam hurtowni Interchem, spłacałam do banku, a następnie do wskazanej przez pana Pawła Chodakowskiego-Malkiewicza [byłego prezesa Interchemu, a potem likwidatora majątku spółki – red.] do firmy Avalt Consult. Do dnia 4 czerwca 2014 r. spłaciłam całe zadłużenie wraz z odsetkami.
We wrześniu 2015 r. dostałam od firmy Rawix pismo wzywające mnie do zapłaty za wizualizację zewnętrzną placówki handlowej. Chciałabym się dowiedzieć na jakiej podstawie? Czy firma Rawix, która przestała się wywiązywać z umowy franczyzowej, może żądać ode mnie jakichkolwiek pieniędzy? Martwią mnie także inne zapisy umowy franczyzowej. Po jej analizie uważam, że jest ona bardzo niekorzystna dla właścicieli sklepów i że przy podpisywaniu jej zostałam wprowadzona w błąd, a wręcz oszukana.
Proszę Państwa o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy”.
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Opinia prawna:
Sposób dochodzenia roszczeń przez spółkę sugeruje, że Rawix uznał przesłane przez czytelniczkę oświadczenie o odstąpieniu od umowy. W przedmiotowej sprawie czytelniczka faktycznie miała możliwość wyboru takiego sposobu zaprzestania współpracy. Chodzi mianowicie o przypadek tzw. niemożliwości następczej świadczenia wskutek okoliczności, za które odpowiada jedna ze stron, uregulowanej w art. 493 § 1 k.c. W przedmiotowej relacji spółka Rawix faktycznie utraciła możliwość dalszego realizowania świadczeń przewidzianych umową za sprawą zdarzeń gospodarczych, które dotknęły podmioty zaangażowane w organizację sieci franchisingowej spółki. Wskazać jednak należy, że art. 493 § 1 k.c. uprawnia wierzyciela – czytelniczkę – do wyboru między odstąpieniem od umowy albo żądaniem od spółki naprawy szkody poniesionej w związku z niemożliwością realizacji danego świadczenia. Spółka nie mogła natomiast dokonać tego wyboru za czytelniczkę. Jeżeli zatem przesłane oświadczenie czytelniczki nie wskazywało, że jej żądaniem objęte było odstąpienie od umowy, to spółka nie mogła sama przyjąć takiego założenia (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 16.01.2014 r., sygn. akt VI ACa 822/13; Wyrok SA w Szczecinie z dnia 17.04.2015 r., sygn. akt I ACa 951/14). Oznacza to, że czytelniczce przysługuje uprawnienie do żądania naprawy szkody na podstawie powołanego przepisu.
Nie można również wykluczyć, że spółka nie otrzymała przedmiotowego oświadczenia czytelniczki bądź też, mimo jego otrzymania, zignorowała je. W takim przypadku umowa formalnie nadal obowiązuje i powinna być wykonywana przez obie strony. Nie budzi wątpliwości, że spółka nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, co generuje jej odpowiedzialność odszkodowawczą względem czytelniczki na powołanych wyżej zasadach (art. 487 k.c. w zw. z art. 471 k.c) za okres od chwili zaprzestania jej wykonywania do chwili obecnej.
W związku z roszczeniami wysuwanymi przez spółkę Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. względem czytelniczki w pierwszej kolejności należy zauważyć, że przesłane roszczenie, a zarazem wystawiona nota obciążeniowa, jest dochodzone z rażącym brakiem poszanowania instytucji prawa, jaką jest możliwość zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia.
Z samego literalnego brzmienia art. 405 k.c. wynika, że do zwrotu obowiązany jest ten, kto uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby bez podstawy prawnej. W przedmiotowej sytuacji natomiast czytelniczka weszła w posiadanie wskazanych przedmiotów w związku z zawarciem umowy franchisingu, która stanowi właśnie podstawę prawną w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Zwrot bezpodstawnego wzbogacenia musi nastąpić w naturze. Oznacza to, że osoba dochodząca swych roszczeń może żądać jedynie zwrotu rzeczy, a dopiero gdyby okazało się to niemożliwe – zwrotu jej wartości (por. K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. 1, wyd. 8, Warszawa 2015 – komentarz do art. 405 k.c.).
Z powyższego opisu wynika, że firmie Rawix nie przysługuje roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia.
Michał Lewandowski, prawnik, KLK Sp. z o.o.
Opinia prawna:
Przyjmuję założenie, że czytelniczka odstąpiła od umowy franchisingu. Powyższy fakt zdaje się wprost potwierdzać żądanie przez spółkę Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. zapłaty za elementy wizualizacji na podstawie noty księgowej. Gdyby bowiem umowa nie uległa rozwiązaniu, z całą pewnością takie zdarzenie nie miałoby miejsca.
Przyjmując zatem, że czytelniczka odstąpiła od umowy za pomocą stosownego pisma, to oświadczenie takie, jako jednostronne oświadczenie woli o charakterze prawno-kształtującym wywołuje skutek od momentu zawarcia umowy (z mocą wsteczną), co oznacza, że żadna ze stron nie może w oparciu o postanowienia tejże umowy dochodzić wynikających z niej roszczeń związanych np. z przekazanymi materiałami lub elementami wyposażenia lub wizualizacji.
Oceniając roszczenie spółki Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A. w zakresie przepisów statuujących instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, wskazać należy, iż spółka ta nie może żądać świadczenia pieniężnego, albowiem bezpodstawnie wzbogacony zobowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a dopiero gdyby okazało się to niemożliwe, do zwrotu jej wartości. Bezpodstawne wzbogacenie jest bowiem szczególnym zdarzeniem prawnym, w wyniku którego bez podstawy prawnej powstaje nowa sytuacja, polegająca na wzroście majątku po stronie podmiotu wzbogaconego, kosztem jednoczesnego pogorszenia sytuacji majątkowej osoby zubożonej.
Podstawowe pytanie jest zatem takie, czy wskazywane elementy wizualizacji z uwagi na ich naturalne zużycie przedstawiają jakąkolwiek wartość rynkową z uwagi na czasokres ich użytkowania oraz brak możliwości wprowadzenia bezpośrednio do obrotu (rzeczy te służyły identyfikacji organizatora sieci sprzedaży), a tym samym, czy spowodowały jakikolwiek wzrost majątku czytelniczki.
Podsumowując, z całą pewnością należy uznać, że spółka Rawix nie może dochodzić od czytelności świadczenia pieniężnego z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a w przypadku gdyby opisywane rzeczy uległy naturalnemu zużyciu, także wydania ich w naturze.
Adwokat Michał Lada
Rekomendacja dalszego postępowania
Czytelniczka powinna dokonać pisemnej odpowiedzi na przesłane żądanie spółki Rawix. W piśmie tym powinny zostać podniesione kwestie związane z niezasadnością roszczeń spółki wskazanych w poprzedniej części niniejszej opinii. Dodatkowo czytelniczka powinna uzyskać potwierdzenie w zakresie okresu obowiązywania umowy, tj. zażądać informacji, czy umowa nadal obowiązuje, czy też wygasła i z jakim terminem. Należy przede wszystkim ustalić, w jakim dniu jej oświadczenie o odstąpieniu od umowy wpłynęło do spółki.
W odpowiedzi powinny znaleźć się również informacje o rozważaniu dochodzenia przez czytelniczkę roszczeń związanych z niewłaściwym wykonaniem umowy przez spółkę. Należy przy tym podać, że umowa była zawarta z zamiarem jej wykonywania przez okres co najmniej 5 lat, a zaniechanie jej wykonywania przez spółkę Rawix spowodowało konieczność znalezienia przez czytelniczkę innych dystrybutorów pod presją czasu, czyli bez możliwości dokonania wszechstronnej oceny oferty dostępnej na rynku. Dodatkowo wskazać należy, że czytelniczka przez udział w sieci liczyła na zagwarantowaną w umowie możliwość pobierania specjalnych wynagrodzeń oraz korzystania z dedykowanej oferty z sieci dystrybucyjnej spółki.
Michał Lewandowski, prawnik, KLK Sp. z o.o.
Przypomnijmy, że Interchem był jednym z największych dystrybutorów kosmetyków i chemii gospodarczej. Przez swoje spółki prowadził również działalność detaliczną. W skład Grupy Kapitałowej Interchem wchodziły Interchem SA, Centrum Dystrybucyjne Interchem (CDI), Drogerie Aster, Omega RCR Sp. z o.o (operator sieci franczyzowej À propos) i Polbita (operator sieci Drogerie Natura). Na początku grudnia 2012 r. zarząd Interchemu złożył do sądu gospodarczego w Gdańsku wniosek o upadłość likwidacyjną.
Drogerie Natura zostały przejęte przez bank za długi (konsorcjum Alior Banku i Erste Group przeznaczyło w 2011 roku na zakup Polbity 220 mln zł). Na kłopotach Interchemu skorzystali inni operatorzy – zarówno lokalne hurtownie, jak i ogólnopolscy dystrybutorzy. Przejęli klientów, pracowników, drogerie Aster w najlepszych lokalizacjach (również z załogą), bo prywatni właściciele lokali byli skorzy do negocjacji ceny za wynajem. W trudnej sytuacji znaleźli się właściciele drogerii franczyzowych À propos, pozbawieni regularnych dostaw i wpływów z akcji marketingowych, które są dla sklepów dodatkowym źródłem dochodu.
17 kwietnia 2013 r. Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło decyzję o rozwiązaniu spółki Interchem i powołało na stanowisko likwidatora Pawła Chodakowskiego-Malkiewicza, byłego prezesa zarządu Grupy Interchem, który rozstał się z nią w maju 2012 r. Jak dowiedzieliśmy się w Sądzie Rejonowym w Gdańsku nadal prowadzona jest likwidacja Interchem SA. Sąd oddalił natomiast wniosek o upadłość spółki Rawix Omega. Aktualnie zarząd spółki złożył wniosek o zmianę danych w zakresie siedziby spółki, podwyższenia kapitału zakładowego, zmianę wspólnika i sposobu reprezentacji. Spółka Rawix Omega RCR Sp. z o.o. KRS numer 206773 została zgłoszona do wykreślenia jako komplementariusz spółki Rawix Omega RCR Sp. z o.o. S.K.A.
(kb)
Prowadziłeś drogerie À propos? Spodziewaj się wezwania do zapłaty!
Rosnąca popularność leków z grupy GLP-1 może wpływać nie tylko na sposób odżywiania, ale również na preferencje zapachowe konsumentów. Producenci kompozycji zapachowych obserwują większe zainteresowanie perfumami jako źródłem przyjemności sensorycznej, podczas gdy segment gourmand rozszerza się o coraz bardziej wytrawne i złożone nuty.
Zapachy inspirowane żywnością od lat są istotną częścią rynku perfum. Do pionierów kategorii gourmand należą m.in. Angel Thierry’ego Muglera, inspirowany watą cukrową, oraz Nina marki Nina Ricci, przywołująca skojarzenia z jabłkiem w karmelu. W ostatnich latach segment zyskał jednak nowe znaczenie. Według analiz przywoływanych przez Reuters udział zapachów określanych jako „gourmet and edible” wśród innowacji produktowych w kategorii zapachów wzrósł do 24 proc., wobec 9 proc. dwa lata wcześniej. To obecnie drugi pod względem liczby nowych produktów segment zapachowy, ustępujący jedynie kompozycjom kwiatowym.
Rozwój gourmand był początkowo związany m.in. z pandemią i przyspieszeniem sprzedaży perfum online. Konsument kupujący zapach bez możliwości wcześniejszego powąchania produktu łatwiej może zdecydować się na kompozycję odwołującą się do znanych skojarzeń smakowych. Jednocześnie kategorię wspiera rosnąca siła nabywcza i wpływ generacji Z, która traktuje zapach jako element szerszego doświadczenia sensorycznego.
GLP-1 jako nowy czynnik
Jak donosi agencja Reuters, teraz producenci zapachów analizują kolejny czynnik mogący wpływać na rozwój kategorii: rosnącą popularność leków z grupy GLP-1, wykorzystywanych m.in. w terapii otyłości. Do tej grupy należą produkty takie jak Wegovy firmy Novo Nordisk czy Mounjaro Eli Lilly.
Skala potencjalnego wpływu jest znacząca. Według Światowej Organizacji Zdrowia ponad 1 mld osób na świecie żyje z otyłością, co tworzy ogromną potencjalną grupę użytkowników terapii redukujących masę ciała. Firmy farmaceutyczne i analitycy szacują, że wartość rynku leków GLP-1 może sięgnąć nawet 150 mld dolarów do 2030 r.
Na razie nie ma jednak podstaw, by jednoznacznie stwierdzić, że stosowanie GLP-1 bezpośrednio powoduje określone zmiany preferencji zapachowych. Zarówno firmy zapachowe, jak i naukowcy, z którymi rozmawiał Reuters, podkreślają konieczność prowadzenia dalszych badań.
Potencjalny mechanizm jest jednak przedmiotem analiz. Leki GLP-1 mogą powodować m.in. nudności i problemy żołądkowo-jelitowe, a badacze obserwują również możliwe zmiany dotyczące apetytu, odczuwania smaku i zapachu. Paule Joseph, współdyrektorka National Smell and Taste Center przy amerykańskim National Institutes of Health, wskazuje, że możliwość wpływu GLP-1 na układ chemosensoryczny nie jest hipotezą pozbawioną podstaw. Jednocześnie zaznacza, że jest zbyt wcześnie, by określić skalę i charakter tego oddziaływania.
Zapach jako źródło przyjemności
Potencjalna zmiana zachowań konsumenckich jest już analizowana przez największych producentów kompozycji zapachowych. Givaudan, IFF, CPL Aromas oraz L’Oréal potwierdziły Reutersowi, że badały zależności między terapiami GLP-1 a preferencjami dotyczącymi zapachów.
IFF wskazuje na możliwość zwiększenia zainteresowania zapachem jako źródłem przyjemności sensorycznej. Podobne obserwacje ma L’Oréal. Firma interpretuje je w kontekście poszukiwania przez część konsumentów innych form przyjemności w sytuacji, gdy jedzenie przestaje pełnić tak istotną funkcję nagradzającą.
Givaudan analizuje zależność od około roku. Według firmy u części użytkowników GLP-1 niektóre wcześniej lubiane zapachy mogą stać się mniej atrakcyjne, podczas gdy inne zyskują na znaczeniu. Ogólny kierunek obserwacji wskazuje jednak na wzrost zainteresowania zapachami i perfumami.
Dla producentów oznacza to możliwość dalszego rozwoju segmentu gourmand, ale także poszerzania jego definicji. Givaudan rozwija obecnie kompozycje odwzorowujące wielowarstwowe profile wypieków, takich jak banoffee, panettone czy cupcakes. Chodzi nie tylko o słodycz, lecz także o odtworzenie różnych elementów doświadczenia kulinarnego: chrupkości, kremowości, mleczności czy kwasowości.
Gourmand coraz bardziej wytrawny
Zmiany w kategorii widoczne są również niezależnie od GLP-1. Dane NIQ dotyczące amerykańskich użytkowników tych leków pokazują, że wydają oni na zapachy o 26 proc. więcej niż przeciętny konsument. Według Anny Mayo z NIQ użytkownicy GLP-1 są bardziej zaangażowani w kategorię beauty i wydają więcej również w innych segmentach.
Marki zapachowe nie prowadzą przy tym powszechnie własnych badań nad wpływem GLP-1 na preferencje konsumentów. Puig i Coty koncentrują się przede wszystkim na obserwacji zmian rynkowych. Obie firmy spodziewają się utrzymania popularności klasycznych kompozycji waniliowych, ale jednocześnie wskazują na rosnącą różnorodność nut gourmand.
Kategoria coraz wyraźniej odchodzi od prostego skojarzenia „słodkiego deseru”. W kompozycjach pojawiają się nuty alkoholi, whisky, rumu i tequili, a także kakao, przypraw i bardziej wytrawnych składników. CPL Aromas obserwuje szczególne zainteresowanie generacji Z aromatami słonymi, fermentowanymi, prażonymi i umami. Wśród nowych kierunków wymieniane są sezam, miso, ryż, trufla i matcha.
Równolegle rozwijają się połączenia wanilii z orzechami, m.in. pistacjami. Według Coty kolejna generacja gourmand będzie koncentrować się bardziej na smaku i teksturze niż na samej słodyczy.
Dla rynku kosmetycznego oznacza to dalsze poszerzanie granic kategorii zapachowej. Gourmand przestaje być wyłącznie synonimem cukru, wanilii i karmelu. Producenci testują kompozycje inspirowane całym doświadczeniem jedzenia – od kremowości i ciepłego mleka po fermentację, przyprawy i nuty wytrawne. Jeżeli dalsze badania potwierdzą wpływ terapii GLP-1 na percepcję zapachów i zachowania zakupowe, rosnąca grupa ich użytkowników może stać się dodatkowym czynnikiem kształtującym rozwój kategorii.
W latach 2005–2024 kosmetyki i produkty do pielęgnacji ciała były przyczyną 42 457 wizyt na oddziałach ratunkowych w Stanach Zjednoczonych z powodu urazów oczu. Oznacza to średnio około 2100 przypadków rocznie, czyli niemal sześć dziennie. Najbardziej narażone były kobiety i dziewczęta, ale blisko jedna czwarta poszkodowanych miała nie więcej niż cztery lata.
Dane pochodzą z badania zaprezentowanego podczas 130. dorocznego spotkania Amerykańskiej Akademii Okulistyki (American Academy of Ophthalmology, AAO). Analiza objęła dwie dekady i wskazała, że produkty kosmetyczne, mimo powszechnego zastosowania w gospodarstwach domowych, mogą stanowić źródło poważnych urazów narządu wzroku. Ryzyko wiąże się zarówno z kontaktem oka z substancjami chemicznymi, jak i z nieprawidłowym używaniem urządzeń do stylizacji.
Badacze wykorzystali dane z National Electronic Injury Surveillance System (NEISS), federalnej bazy gromadzącej informacje o urazach leczonych na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Na podstawie reprezentatywnej próby przypadków system umożliwia oszacowanie liczby zdarzeń w skali całych Stanów Zjednoczonych.
Kobiety i małe dzieci w grupie ryzyka
Kobiety i dziewczęta odpowiadały za 81,8 proc. wszystkich odnotowanych urazów. Średni wiek poszkodowanych wynosił 24 lata, jednak istotną część przypadków stanowiły zdarzenia dotyczące najmłodszych dzieci. Osoby w wieku do czterech lat odpowiadały za niemal jedną czwartą wszystkich urazów związanych z kosmetykami.
Większość incydentów, bo 63 proc., miała miejsce w domu. Wśród najczęściej występujących obrażeń znalazły się urazy termiczne, stanowiące około 26 proc. przypadków, oraz urazy związane z ekspozycją na substancje chemiczne, które odpowiadały za około 25 proc.
W pierwszej grupie zagrożeń mieszczą się między innymi oparzenia spowodowane niewłaściwym użyciem podgrzewanych zalotek do rzęs i innych urządzeń do stylizacji. Do drugiej mogą prowadzić kontakty oczu z kosmetykami w płynie, aerozolami czy klejami do rzęs. Badanie nie ograniczało się zatem do jednej kategorii produktów, lecz obejmowało różne artykuły kosmetyczne i higieniczne.
Aatif Syed, główny autor badania i student medycyny na University of Missouri-Kansas City, zwrócił uwagę, że codzienne stosowanie kosmetyków może sprzyjać niedocenianiu związanego z nimi ryzyka. Jak podkreślił, kontakt z okiem, szczególnie w przypadku substancji chemicznych lub urządzeń o wysokiej temperaturze, może prowadzić do poważnych obrażeń.
Inne zagrożenia dla dzieci i dorosłych
Jednym z najważniejszych wniosków analizy jest różnica między przyczynami urazów u dzieci i dorosłych. Wśród najmłodszych pacjentów oparzenia chemiczne stanowiły 45,8 proc. obrażeń. W grupie dorosłych ich udział wynosił zaledwie 0,5 proc.
Według badaczy aż 83,2 proc. wszystkich oparzeń chemicznych uwzględnionych w analizie było związanych z sytuacją, w której dziecko uzyskało dostęp do produktu kosmetycznego. W grupie dzieci do czwartego roku życia 70 proc. urazów następowało po samodzielnym sięgnięciu po kosmetyk bez nadzoru osoby dorosłej.
W przypadku dorosłych dominowały natomiast zdarzenia związane z wykonywaniem własnych zabiegów pielęgnacyjnych. Aż 90 proc. poszkodowanych w tej grupie doznało urazu podczas samodzielnego stosowania produktu, a nie w trakcie zabiegu wykonywanego przez profesjonalistę.
Wyniki wskazują więc na potrzebę różnicowania działań profilaktycznych w zależności od wieku użytkowników. W przypadku dzieci kluczowe znaczenie ma ograniczenie dostępu do kosmetyków, zwłaszcza preparatów w płynie i aerozoli. U dorosłych większą rolę może odgrywać prawidłowa obsługa urządzeń do stylizacji oraz zachowanie ostrożności podczas aplikacji produktów w bezpośrednim sąsiedztwie oczu.
Zmiany w strukturze urazów
Badacze odnotowali również zmiany w charakterze wypadków na przestrzeni analizowanych 20 lat. Z czasem zmniejszała się liczba urazów związanych z używaniem podgrzewanych produktów, natomiast wzrastała liczba przypadków, w których obrażenia wiązały się z działaniem innej osoby.
Dostępne informacje nie wskazują jednak, jakie konkretne czynniki odpowiadają za te zmiany. Nie pozwalają również przesądzić, czy spadek liczby urazów związanych z urządzeniami grzewczymi wynika z poprawy konstrukcji produktów, zmian w sposobie ich użytkowania czy innych okoliczności.
Dla producentów kosmetyków i akcesoriów do pielęgnacji wyniki badania stanowią przypomnienie o znaczeniu bezpieczeństwa użytkowania, odpowiednich instrukcji oraz komunikacji dotyczącej ryzyka. W przypadku produktów stosowanych w pobliżu oczu istotne są zarówno właściwości samego preparatu lub urządzenia, jak i sposób jego przechowywania oraz aplikacji.
American Academy of Ophthalmology prowadzi działania edukacyjne dotyczące bezpiecznego stosowania kosmetyków w okolicy oczu i udostępnia bezpłatne materiały dla pacjentów. Autorzy badania podkreślają, że proste środki ostrożności, takie jak przechowywanie kosmetyków poza zasięgiem dzieci i ostrożne posługiwanie się urządzeniami grzewczymi, mogą pomóc ograniczyć liczbę tego rodzaju urazów.

