StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 12:41

Ranking widoczności drogerii w AI: Rossmann jest królem skali, Hebe zakupu

Drogerie najczęściej cytowane - faza zakupowa / Delante

W e-handlu beauty powstaje drugi system dystrybucji widoczności. W pierwszym półkę ustawia wyszukiwarka i sprzedawca. W drugim — chatbot. W obu układ marek może wyglądać zupełnie inaczej. Którą drogerię poleca teraz AI zapytana np. o idealny zapach na lato? Firma Delante sprawdziła to w czerwcu dla topowej dziesiątki polskich drogerii. Wyniki "Rankingu widoczności AI" zaskakują.

Przez lata recepta na cyfrowy sukces drogerii była stosunkowo czytelna: szeroki asortyment, duży budżet SEO, tysiące fraz w Google i mocna domena. Sztuczna inteligencja zaczyna jednak układać własną półkę z markami — i nie zawsze góra należy największych graczy.

Coraz więcej konsumentów przy zakupie kieruje się najpierw rekomendacjami w czatach, a dopiero potem szuka konkretnych produktów w sieci. Co się stanie gdy zamiast scrollować Google, zapyta od razu AI o najlepszy krem z retinolem albo idealny zapach na lato? 

Z raportu firmy Delante, który Wiadomości Kosmetyczne publikują jako pierwsze, wynika, że odpowiedź nie zależy już tylko od pozycji Google i skali marki. Liczą się specjalizacja, konstrukcja kategorii, poradniki oraz obecność w miejscach, w których konsumenci naprawdę rozmawiają o produktach.

 

Liderzy rynku nie muszą być więc liderami rekomendacji, mniejszy sklep może ograć wielką sieć dzięki lepszej architekturze treści i wyraźniejszej specjalizacji. W pierwszym Raporcie widoczności AI Delante z czerwca 2026 r. największy znak ostrzegawczy otrzymały sieci premium.

Raport widoczności drogerii w AI to jeszcze nie ranking rynku 

Wyniki należy traktować jako wyraźny sygnał, ale nie jako ostateczny ranking popularności drogerii w AI. Badanie promptów obejmuje 23 pytania i miesięczny okres monitoringu. Dane SEO pochodzą z globalnego Ahrefs, a część wskaźników, takich jak Brand Score, z panelu Chatbeat. Poszczególne modele zmieniają się szybko, a odpowiedzi mogą zależeć od sposobu sformułowania pytania.

Rossmann synonimem drogerii

Raport Delante zestawia tradycyjną widoczność organiczną dziesięciu e-sklepów beauty: Notino, Hebe, Rossmann, Sephora, Cocolita, Douglas, Super-Pharm, Cosibella.pl, eZebra oraz Minti Shop z ich obecnością w odpowiedziach ChatGPT, Gemini, Perplexity, Copilota, Groka i Google AI Overviews. Autorzy przeanalizowali 23 pytania odpowiadające kolejnym etapom ścieżki zakupowej: od poszukiwania porady przez porównanie produktów aż po wybór sklepu.

Król Google nie zgarnia całej puli

W klasycznym wyszukiwaniu układ sił nie zaskakuje. Według danych Ahrefs (ruch organiczny, wartość tego ruchu, liczba fraz w TOP 3 i TOP 10 oraz baza domen odsyłających dla każdej marki) Rossmann generuje blisko 3,86 mln wizyt organicznych miesięcznie. To ponad dwa razy więcej niż Hebe i trzy razy więcej niż Notino. Marka ma także 66,8 tys. fraz w TOP 3 wyników wyszukiwania.

Rossmann również pozostaje liderem w szerokim zestawieniu cytowań w modelach AI z wynikiem 20 650. Problem pojawia się, gdy porównamy ten wynik ze skalą ruchu. Wskaźnik efektywności tzw. Ratio LLM Citation - stosunek liczby cytowań w chatbotach do tradycyjnego ruchu organicznego -  Rossmanna wynosi 3,2, a dla eZebry — 8,2.

Oznacza to, że eZebra, dysponująca około 18 razy mniejszym ruchem organicznym, znacznie sprawniej przekłada swój cyfrowy autorytet na cytowania przez modele językowe AI. Kolejne miejsca pod względem efektywności zajmują Notino z wynikiem 6,8 i Super-Pharm — 6,1.

Dla zarządów sieci detalicznych to ważny sygnał. Przewaga wypracowana w Google nie znika, ale przestaje być polisą gwarantującą dominację w nowym kanale dotarcia.

Bitwa na prompty: Hebe wygrywa chwilę, w której klient wyciąga portfel

Jeszcze ciekawszy obraz daje kontrolowane badanie 23 promptów. W rankingu łącznym Hebe i Rossmann zdobywają po 56 cytowań. Ich wyniki powstają jednak w zupełnie inny sposób.

Rossmann korzysta z olbrzymiego śladu cyfrowego. W polskim internecie marka jest tak często zestawiana ze słowem „drogeria”, że dla modeli AI staje się synonimem drogerii i domyślnie się ustawia. Z kolei Hebe przy pytaniach informacyjnych zdobywa tylko cztery cytowania, podczas gdy Notino ma ich 20, a Rossmann, Cosibella i Super-Pharm po 16. Kiedy jednak użytkownik zaczyna porównywać produkty i wybierać miejsce zakupu, Hebe wysuwa się na prowadzenie: uzyskuje 24 cytowania przy intencji porównawczej i 28 przy zakupowej.

Według autorów raportu źródłem tej przewagi są dobrze opisane kategorie i filtry obejmujące między innymi kosmetyki koreańskie, naturalne i wegańskie - czyli chatbot potrafi zrozumieć, co sklep oferuje, komu i w jakim kontekście.

W wynikach AI mały sklep może pokonać sieć premium

Najbardziej niewygodnym wnioskiem dla dużych sieci jest pozycja Minti Shop. Sklep zamyka ranking tradycyjnego ruchu organicznego z wynikiem około 82,6 tys. wizyt miesięcznie. W zestawieniu 23 promptów zajmuje jednak czwarte miejsce.

Minti Shop nie istnieje na etapie rozpoznawania produktów, ale pojawia się 20 razy przy porównywaniu ofert i 16 razy przy pytaniach zakupowych. Wygrywa dzięki wyraźnemu profilowi, szczególnie w obszarze pielęgnacji azjatyckiej.

Odwrotną historię opowiadają wyniki sieci premium. Sephora zdobywa 12 cytowań informacyjnych i osiem porównawczych, lecz ani jednego zakupowego. Douglas ma w całym badaniu zaledwie cztery cytowania. W pytaniach edukacyjnych i porównawczych nie pojawia się wcale.

To zaskakujący paradoks: marki mające mocny wizerunek, rozbudowaną ofertę i wysoką rozpoznawalność mogą być dla algorytmu mniej czytelne niż wyspecjalizowany e-sklep.

AI najpierw czyta poradnik, później kategorię

Raport pokazuje również, że różne formaty treści pracują na różnych etapach lejka zakupowego. Przy pytaniach typu „jakie serum z witaminą C wybrać” albo „jak stosować retinol” modele preferują blogi eksperckie, poradniki i sekcje inspiracyjne. Dzięki temu w fazie edukacyjnej mocne są Notino, Cosibella i Super-Pharm.

Gdy użytkownik pyta już o ranking podkładów, kosmetyki koreańskie albo najlepszą drogerię z produktami wegańskimi, znaczenia nabierają logiczne nazwy kategorii, filtry oraz konkretne marki przypisane do odpowiednich segmentów.

Dla producentów kosmetyków oznacza to, że nie wystarczy mieć dobrze przygotowaną kartę produktu. Marka musi pojawiać się również w poradnikach sprzedawców, rankingach, opisach kategorii, recenzjach wideo i rozmowach konsumentów.

Reddit i YouTube ważniejsze niż firmowy komunikat

Wśród zewnętrznych źródeł wykorzystywanych w analizowanej próbie najczęściej pojawiają się Reddit — 42 razy — i YouTube — 39 razy. Kolejne miejsce zajmuje serwis wydawajdobrze.com z 32 wystąpieniami.

To może oznaczać przesunięcie budżetów komunikacyjnych. Tradycyjny artykuł sponsorowany i link prowadzący do strony sklepu przestają wystarczać. Dla modeli AI ważny jest kontekst: recenzje, porównania, dyskusje użytkowników i odpowiedzi na bardzo konkretne problemy zakupowe.

 

JAK CZYTAĆ RAPORT i WYNIKI RANKINGU WIDOCZNOSCI? 

W raporcie używacie określeń „cytowanie”, „wzmianka”, „polecenie” i „rekomendacja”. Czy każde pojawienie się nazwy marki jest przez was traktowane tak samo? Gdzie przebiega granica między neutralnym cytowaniem a realną rekomendacją zakupową?

-  Zdecydowanie nie traktujemy ich tożsamo. W metodologii wyraźnie oddzielamy neutralne cytowanie od rekomendacji zakupowej.

Cytowanie/Wzmianka pojawia się głównie w koszyku informacyjnym – model LLM odsyła do domeny (często do bloga) jako do źródła wiedzy (np. o filtrach SPF). Marka występuje tu w roli eksperta. Rekomendacja/Polecenie to domena koszyka transakcyjnego. Algorytm dokonuje tu wartościowania i wprost wskazuje markę jako najlepsze miejsce na zakupy (np. odpowiadając na prompt „Gdzie tanio kupić oryginalne perfumy?”).

Dlaczego zdecydowaliście się dokładnie na 23 prompty? Czy udostępnicie pełną listę pytań, aby inni badacze mogli powtórzyć analizę?

- Liczba 23 promptów to efekt selekcji. Chcieliśmy stworzyć reprezentatywny ekosystem realnych zachowań zakupowych Polek i Polaków. Wybrane zapytania precyzyjnie pokrywają trzy kluczowe etapy ścieżki klienta (consumer journey): edukację, porównywanie ofert oraz samą transakcję. Jako zwolennicy pełnej transparentności, udostępniamy kompletną listę pytań w raporcie. Chcemy, aby badanie było w pełni replikowalne.

Odpowiedzi modeli bywają zmienne. Ile razy powtarzaliście każdy prompt i w jaki sposób eliminowaliście losowość?

- Jednorazowe odpytanie modeli generatywnych daje przypadkowe wyniki. Aby wyeliminować losowość, zastosowaliśmy miesięczny monitoring ciągły za pomocą narzędzia Chatbeat. Każdy z 23 promptów był powtarzany w regularnych odstępach czasu przez okres 30 dni. Dane prezentowane w raporcie (np. 56 czy 52 cytowania) to zagregowana suma wskazań z całego miesiąca, a nie chwilowy zrzut ekranu.

W jakich konkretnie dniach wykonano badanie? Jakie wersje ChatGPT, Perplexity i pozostałych modeli były wtedy aktywne?

- Zarówno dane o Share of Voice (Chatbeat), jak i globalne statystyki cytowań (Ahrefs) zostały zaktualizowane i zebrane na przełomie drugiego kwartału 2026 roku. W badaniu brały udział najnowsze, stabilne wersje produkcyjne modeli: ChatGPT (GPT-4o z funkcją search), Perplexity (silnik Sonar), Google Gemini oraz wdrożone na polskim rynku wyszukiwarki Google AI Overviews (AIO), a także Copilot i Grok.

Czy zapytania wykonywano na nowych, niezalogowanych kontach? Czy modele mogły korzystać z historii rozmów, lokalizacji albo personalizacji?

- Wszystkie testy realizowaliśmy w środowisku całkowicie czystym (clean lab). Boty odpytujące symulowały zapytania z nowych sesji – bez historii wcześniejszych czatów i bez personalizacji konta. Jedynym kontrolowanym parametrem była polska geolokalizacja (IP) oraz język polski, co było niezbędne do rzetelnego zbadania rodzimego rynku e-commerce.

Dane o ruchu organicznym z Ahrefs są globalne, a raport dotyczy polskiego e-commerce. Czy to nie zaburza porównania dla marek międzynarodowych?

- To ważna uwaga, dlatego w naszej analizie odpowiednio przefiltrowaliśmy dane z Ahrefs, izolując statystyki wyłącznie dla rynku polskiego. Prezentowane liczby dotyczące ruchu organicznego i fraz w TOP 3/TOP 10 dotyczą wyłącznie widoczności w domenie google.pl. Porównanie gigantów takich jak np. Notino (aktywnego na wielu rynkach) z markami lokalnymi jest dzięki temu w pełni miarodajne i sprawiedliwe.

Jak dokładnie liczony jest Ratio LLM Citation? Czy ten wskaźnik nie premiuje automatycznie mniejszych domen?

- Ratio LLM Citation to stosunek łącznej liczby cytowań w modelach AI do liczby domen odsyłających (Referring Domains – RD) danej marki. Pokazuje on, jak efektywnie dany brand konwertuje swój historycznie zbudowany profil linków i autorytet domeny na bezpośrednie rekomendacje w chatbotach. Czy to premiuje mniejsze domeny? Nie, ten wskaźnik po prostu pokazuje brak efektywności poszczególnych marek.

Brand Score to algorytmiczna ocena wiarygodności marki. Jakie sygnały składają się na ten wynik i co ma największą wagę?

- Brand Score to metryka w skali od 0 do 100%, która wprost wskazuje, jak często i jak wysoko dana marka pojawia się w odpowiedziach chatbotów AI. Wynik 100% oznacza maksymalną możliwą ekspozycję – czyli sytuację, w której dany brand zajmuje pierwsze miejsce we wszystkich kluczowych zapytaniach.

Na ten wskaźnik składają się trzy kluczowe parametry mierzone w panelu Chatbeat: Częstotliwość występowania marki w odpowiedziach AI, pozycja, na której występuje marka w porównaniu do konkurencji oraz w jakiej części monitorowanych promptów występuje (w ilu spośród wszystkich testowanych zapytań - informacyjnych, porównawczych i transakcyjnych - marka zdołała wygenerować widoczność) 

Raport łączy dane Ahrefs i Chatbeat. Czy te narzędzia mierzą to samo, czy to dwa różne, nieporównywalne światy?

To dwa skrajnie różne obrazy, ale ich zderzenie stanowi największą wartość raportu. Ahrefs mierzy tradycyjne SEO (gdzie użytkownicy szukali produktów wczoraj), a Chatbeat bada AISO (dokąd AI skieruje ich jutro). Dopiero zestawienie tych dwóch światów pozwala markom zdiagnozować swoją lukę technologiczną i zrozumieć, czy ich wielomilionowe budżety SEO przekładają się na widoczność w tych dwóch ekosystemach. 

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 18:27
Niemiecki gigant goni Hebe. Rossmann bezpieczny na szczycie drogeryjnego podium
Rossmann nadal kontroluje ogromną część rynku beautyshutterstock

Konsumenci w Polsce rzadko zmieniają swoje przyzwyczajenia, ale walka o drugie miejsce na podium w branży beauty nabiera tempa. Wyniki analizy list zakupów za pierwsze sześć miesięcy 2026 roku pokazują, że choć liderzy zachowali pozycje, ich konkurenci wrzucili wyższy bieg. Na rynku drogerii najciekawsza rywalizacja toczy się obecnie za plecami lidera.

Według najnowszych analiz, pierwsza połowa 2026 roku nie przyniosła przetasowań na podium w kategorii Health & Beauty. Niekwestionowanym liderem pozostaje Rossmann. Polacy przygotowali do tej sieci niemal 10-krotnie więcej list zakupów niż do zajmującego drugą lokatę Hebe.

Prawdziwe emocje wzbudza jednak pościg, który rozpoczął zdobywca trzeciego miejsca. Jak wskazuje Listonic Ads, sieć DM dynamicznie skraca dystans do wicelidera. Różnica w liczbie planowanych zakupów między Hebe a DM wynosi obecnie 55 proc. Dla porównania, jeszcze w 2025 roku przewaga ta sięgała 75 proc.

Cyfrowe zaangażowanie i planowane zakupy

Popularność mierzona samą liczbą wizyt w placówkach handlowych to jednak nie wszystko. Konsumenci wykazują odmienne zachowania podczas planowania zakupów. Drogerie DM odnotowują świetne wyniki w obszarze lojalności i zaangażowania.

Sieć DM pozostaje liderem pod względem współdzielenia list zakupów. W pierwszym półroczu 2026 roku dodatkowo powiększyła swój udział oraz przewagę nad Rossmannem, który w tym parametrze odnotował regres.

Wyższym odsetkiem współdzielonych zestawień zakupowych może pochwalić się również Hebe. Według analiz, marka ta częściej pojawia się przy zakupach bardziej zaplanowanych i angażujących. To jasny sygnał dla dostawców kosmetyków, którzy chcą dotrzeć do odbiorców z konkretną intencją zakupową.

Nowa dynamika w branży beauty

Doganianie wicelidera przez niemiecką sieć DM zbiega się z rosnącą siłą nabywczą Polaków w 2026 roku. Konsumenci chętniej decydują się na premiumizację koszyka, szukając nieszablonowych produktów do pielęgnacji ciała i włosów. Tradycyjne drogerie wygrywają z dyskontami szerokością oraz głębokością asortymentu.

Chociaż Rossmann nadal kontroluje ogromną część rynku, dynamiczny rozwój aplikacji mobilnych i programów lojalnościowych mniejszych graczy zmienia dotychczasowy układ sił. Skracający się dystans między Hebe a DM zapowiada niezwykle emocjonującą drugą połowę roku.

Źródło danych: Listonic Ads

image

Dm stawia na aplikację. Nowa kampania ma zachęcić klientów do zakupów mobilnych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 16:07
Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?
Od porcelanowej skóry po metaliczną zieleń. 7 trendów beauty z Couture Week 2026wiadomoscikosmetyczne

Haute Couture to znacznie więcej niż pokaz najbardziej spektakularnych kreacji. To laboratorium trendów, w którym projektanci, makijażyści i fryzjerzy testują kierunki, które w kolejnych sezonach przenikają do kosmetyków, kampanii marketingowych i ofert największych marek beauty. Tegoroczny Paris Haute Couture Fashion Week pokazał, że branża powoli odchodzi od estetyki "clean girl". Stawia za to na większą ekspresję, nie rezygnując tym samym z naturalności.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec ery "clean girl"?
  • Metaliczne oczy zamiast brokatu
  • Zieleń będzie nową czernią?
  • Skóra ma wyglądać jak skóra
  • Rzęsy znów mają być widoczne
  • Fryzury? Im prościej, tym lepiej
  • Beauty coraz bardziej emocjonalne
  • Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Choć pokazy haute couture trafiają do wąskiego grona klientów, ich wpływ na rynek kosmetyczny jest znacznie szerszy. To właśnie backstage największych domów mody staje się źródłem inspiracji dla producentów kosmetyków kolorowych, marek pielęgnacyjnych, salonów fryzjerskich i twórców internetowych. Trendy zaprezentowane dziś na wybiegach Diora, Chanel czy Balenciagi za kilka miesięcy pojawią się w kampaniach reklamowych, kolekcjach makijażowych i (przede wszystkim) w mediach społecznościowych.

W tym roku wyraźnie było widać jedno: beauty znów zaczyna opowiadać historie.

Koniec ery "clean girl"?

Ostatnie dwa lata należały do minimalizmu. Naturalna skóra, delikatny makijaż i niemal niewidoczne kosmetyki zdominowały zarówno TikToka, jak i kampanie największych marek.

Podczas Couture Week 2026 nie doszło do całkowitego odrzucenia tego trendu, ale projektanci i makijażyści pokazali jego nową odsłonę.

Świeża, promienna cera nadal pozostaje podstawą niemal każdego looku. Różnica polega na tym, że dziś staje się tłem dla jednego mocniejszego akcentu – metalicznej powieki, wyrazistych rzęs czy czerwonych ust.

To dobra wiadomość również dla producentów kosmetyków. Zamiast jednej dominującej kategorii rośnie znaczenie produktów pozwalających personalizować makijaż.

 

 

Metaliczne oczy zamiast brokatu

Jednym z najmocniejszych trendów były metaliczne powieki.

Nie chodzi jednak o ciężkie, brokatowe makijaże znane z początku XXI wieku. Na wybiegach dominowały subtelne odcienie starego złota, szampana, cyny czy zieleni, które odbijały światło i dodawały twarzy trójwymiarowości.

Najgłośniejszą interpretację zaprezentował Peter Philips podczas debiutu Jonathana Andersona w Dior Couture.

 

 

Zieleń będzie nową czernią?

Jeśli jeden kolor ma szansę zdominować jesienne kolekcje makijażowe, będzie to właśnie metaliczna zieleń.

Peter Philips wykorzystał odcienie chartreuse, szałwii i złamanej zieleni inspirowane roślinnością otaczającą wybieg Diora. Część modelek miała jedynie delikatną kreskę, inne błyszczące powieki pokryte zielono-złotym cieniem i subtelnym brokatem.

Trend wpisuje się w coraz silniejszą obecność natury w świecie beauty – zarówno pod względem kolorystyki, jak i komunikacji marek.

Skóra ma wyglądać jak skóra

Choć makijaże były bardziej odważne niż w poprzednich sezonach, niemal wszystkie domy mody zgadzały się w jednej kwestii. Cera ma wyglądać zdrowo.

Balenciaga postawiła na niemal niewidoczny makijaż, Zuhair Murad na promienną skórę i błyszczące nude lips, a Armani Privé na subtelnie wymodelowaną twarz bez wyraźnego konturowania.

To kolejny sygnał, że rozwój kategorii skincare będzie nadal napędzał również sprzedaż kosmetyków kolorowych. Coraz częściej makijaż zaczyna się właśnie od pielęgnacji.

Fantazja wraca do łask

Po latach estetyki "no makeup makeup" projektanci ponownie pozwolili sobie na więcej kreatywności.

Chanel ozdobił oczy złotymi płatkami i piórami, Ashi Studio zamieniło modelki w porcelanowe lalki z rozjaśnionymi brwiami, a Iris van Herpen stworzyła niemal kosmiczne makijaże inspirowane światłem i energią.

Choć trudno wyobrazić sobie takie stylizacje na co dzień, to właśnie z takich pokazów rodzą się późniejsze mikrotrendy obecne na TikToku czy Instagramie.

 

 

 

Rzęsy znów mają być widoczne

Minimalistyczne tuszowanie ustępuje miejsca bardziej teatralnym formom.

Na wybiegach pojawiły się rzęsy przypominające pióra, graficzne aplikacje i mocniejsze akcenty wokół oka. Chanel czy Iris van Herpen pokazały, że rzęsy mogą być pełnoprawnym elementem stylizacji, a nie jedynie dodatkiem do makijażu.

Fryzury? Im prościej, tym lepiej

Paradoksalnie, im bardziej spektakularne były kreacje couture, tym prostsze pozostawały włosy.

Dominowały gładkie koki, mokry efekt, włosy zaczesane do tyłu bez przedziałka oraz lśniące, minimalistyczne upięcia.

To estetyka, która świetnie wpisuje się w rosnącą popularność kosmetyków wygładzających, olejków oraz produktów nadających połysk.

 

 

Beauty coraz bardziej emocjonalne

Najciekawszą obserwacją tegorocznego Couture Week nie jest jednak konkretny kolor czy sposób malowania oka.

Największą zmianą wydaje się odejście od perfekcyjnego minimalizmu na rzecz emocji i indywidualności. Makijaż znów ma opowiadać historię kolekcji, budować nastrój i wzmacniać przekaz projektanta. Nie musi być praktyczny ani uniwersalny. Ma przede wszystkim wywoływać emocje.

To kierunek, który dobrze wpisuje się w coraz silniejszy trend emotional beauty, widoczny również w strategiach największych marek kosmetycznych. Produkty coraz częściej sprzedają nie tylko efekt czy skład, ale doświadczenie, estetykę i możliwość wyrażenia siebie.

image

Lawenda, lila, ube. Dlaczego fiolet podbija branżę beauty?

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Pokazy haute couture rzadko przekładają się na trendy wprost. Nie zobaczymy przecież złotych piór ani porcelanowych twarzy w codziennym makijażu większości konsumentek. Jednak to właśnie z takich detali rodzą się kierunki, które później adaptują marki beauty – w bardziej użytkowej formie.

Jesienią i zimą można więc spodziewać się większej liczby kosmetyków w odcieniach metalicznej zieleni i starego złota, powrotu mocniej zaakcentowanych rzęs, dalszego rozwoju kategorii produktów rozświetlających oraz pielęgnacji wspierającej efekt naturalnie promiennej skóry. Haute Couture po raz kolejny pokazuje, że moda i beauty rozwijają się równolegle, a wybieg pozostaje jednym z najważniejszych miejsc, w których rodzą się przyszłe strategie produktowe całej branży.

 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. lipiec 2026 19:32