StoryEditor
Rynek i trendy
18.12.2023 11:30

Richcession, czyli najbogatsi też zaczynają oszczędzać. Raport Deloitte o rynku dóbr luksusowych

Rynek dóbr luksusowych zaczyna odczuwać skutki „richcession”, czyli spowolnienia gospodarczego dotykającego najbogatszych konsumentów. To zjawisko zauważalne już w Stanach Zjednoczonych. Prognozy ekspertów Deloitte wskazują jednak, że spowolnienie nie zniweluje pozytywnych tendencji roku poprzedniego, a sektor dóbr luksusowych czeka stabilny wzrost.

Przychody ze sprzedaży 100 największych firm z sektora dóbr luksusowych wyniosły w minionym roku obrotowym (zakończonym 31 grudnia 2022 r.) 347 mld dolarów, czyli o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Złożona marża zysku netto za 2022 rok wyniosła natomiast 13,4 proc. rok do roku. Liderem pozostaje francuski koncern LVMH.

Choć 2023 rok przyniósł branży więcej wyzwań natury makroekonomicznej, perspektywy są nadal dobre i w nadchodzących latach należy spodziewać się kontynuacji wzrostów. Jak wynika z raportu "Global Powers of Luxury Goods 2023. Game changing steps in luxury", przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, sektor dóbr luksusowych w krótkim czasie stał się jednym z innowatorów eksperymentujących z nowoczesnymi technologiami.

– W 2022 roku odnotowano najlepszy rezultat w historii zestawienia. Łączne wyniki 100 najlepszych spółek w poprzednim roku finansowym odzwierciedlają ożywienie, które nastąpiło po pandemii Covid-19. W 2022 r. otwarcie sklepów stacjonarnych i ożywienie w turystyce wpłynęły znacząco na odrodzenie się popytu konsumenckiego w tym segmencie. Z kolei w 2023 roku na branżę dóbr luksusowych wpłynęła niepewna sytuacja ekonomiczna oraz geopolityczna, która przyczyniła się m. in. do spowolnienia na kluczowych dla sektora rynkach amerykańskim i chińskim – mówi Bartosz Bobczyński, partner, lider Consumer Industry w Polsce i CE, Deloitte.

 

Spowolnienie gospodarcze zaczyna dotykać najbogatszych konsumentów

 

Historycznie segment dóbr luksusowych wykazuje się znaczną odpornością na zawirowania ekonomiczne, niemniej ostatnie miesiące okazały się pod wieloma względami wyjątkowe trudne. W Stanach Zjednoczonych mówi się o zjawisku „richcession”, czyli spowolnieniu gospodarczym, które dotyka przede wszystkim najbogatszych konsumentów, czyli klientów kupujących produkty luksusowe. Prognozy ekspertów Deloitte wskazują jednak, że spowolnienie nie zniweluje pozytywnych tendencji roku poprzedniego, a sektor dóbr luksusowych czeka stabilny wzrost.

Czytaj także: Absolut i Kahlúa stworzyły nową wodę perfumowaną inspirowaną koktajlem Espresso Martini 

91 firm ze 100 ujętych w zestawieniu odnotowało wzrost sprzedaży w 2022 roku, w porównaniu do siedemdziesięciu czterech rok wcześniej i jedynie dwudziestu trzech w 2020 roku. Dwucyfrowym wzrostem sprzedaży może się pochwalić aż 77 firm. Marże zysku netto również wzrosły. Dziewięć na dziesięć podmiotów z analizowanej setki było rentownych, w porównaniu z 80 proc. w poprzednim raporcie i z 60 proc. dwa lata temu. Średnia wartość przychodów przypadająca na spółkę wynosiła 3,5 mld dolarów. Aby znaleźć się w zestawieniu, należało osiągnąć minimum przychodów w wysokości 284 mln dolarów.

 

LVMH z markami Givenchy, Christian Dior liderem rynku dóbr luksusowych

 

Pierwsze miejsce ponownie zajął koncern LVMH, w którego portfolio znajdują się marki takie jak Louis Vuitton, Fendi, Givenchy czy Christian Dior. Udział francuskiego potentata w sprzedaży wygenerowanej przez TOP 10 firm wynosi prawie 31 proc. Na drugim miejscu pojawiła się kolejna francuska spółka – Kering SA, właściciel marek Gucci czy Yves Saint Laurent. Na najniższym stopniu podium znalazł się szwajcarski koncern Compagnie Financière Richemont SA (m.in. Cartier, Montblanc), który po kilku latach zmienił na tej pozycji Estee Lauder. Producenci z TOP 10 wygenerowali w sumie aż 56 proc. sprzedaży całej setki.

– Pierwsza dziesiątka firm zwiększyła swoją sprzedaż o 22,8 proc. Podmioty z tej grupy przyczyniły się do ponad 63 proc. wzrostu sprzedaży firm z pierwszej setki, a ich udział w łącznym zysku netto wynosi niemal 76,4 proc., co pokazuje siłę największych graczy w tej branży. Po roku przerwy do TOP 10 wrócił PVH Corp., właściciel tak popularnych marek jak Tommy Hilfiger oraz Calvin Klein. Poza pierwszą dziesiątkę wypadł za to China National Gold Group Gold Jewellery – mówi Bartosz Bobczyński.

Czytaj także: Marka Guerlain otworzyła swój pierwszy butik w Polsce

Wstępne dane sugerują, że w 2023 roku część firm i marek luksusowych odnotowało pewne spadki. Tak jest w przypadku spółki Kering SA, której marki Gucci i Bottega Veneta odczuły wpływ sytuacji ekonomicznej. Na tle sektora są jednak firmy, które mimo wyzwań radzą sobie dobrze – sprzedaż marki Hermès utrzymuje się na wysokim poziomie.

Najwięcej spółek w ogólnym zestawieniu to firmy produkujące ubrania i buty (37 proc.), które wyprzedzają producentów biżuterii i zegarków (33 proc.). Z kolei, jeżeli chodzi o największy udział w sprzedaży, to liderem są firmy produkujące różnorodny asortyment dóbr luksusowych (38,4 proc.).

Podczas gdy Włochy mogą pochwalić się największą liczbą producentów dóbr luksusowych (łącznie 23 firmy), to siedem francuskich spółek notowanych w rankingu wygenerowało ponad jedną trzecią całkowitej sprzedaży osiągniętej przez pierwszą setkę w 2022 roku.

 

Wykorzystanie AI przez marki luksusowe

 

Według autorów raportu w ostatnich latach branża dóbr luksusowych przoduje we wdrażaniu technologii i cyfryzacji.   Marki luksusowe wykorzystują sztuczną inteligencję do spersonalizowanych rekomendacji produktów, porad dotyczących stylizacji oraz obsługi klienta w czasie rzeczywistym za pośrednictwem chatbotów i wirtualnych asystentów zakupowych. Ta transformacja technologiczna ma na celu stworzenie bardziej wyjątkowych i przyjemnych doświadczeń zakupowych.

Ze sztuczną inteligencją eksperymentuje wiele koncernów z tego segmentu, w tym m.in. LVMH czy Richemont, które w oparciu o chmurę rozwijają rozwiązania w zakresie AI. Z kolei jeden z pionierów wykorzystywania technologii w segmencie dóbr luksusowych – firma Burberry, za pomocą sztucznej inteligencji rozpoznaje podrobione produkty.

Prośrodowiskowe działania firm luksusowych

Branża luksusowa zmierza w stronę modelu gospodarki o obiegu zamkniętym, trendu wspieranego przez technologię, w tym sztuczną inteligencję. – Firmy z sektora dóbr luksusowych już niebawem zaczną wdrażać cyfrowe paszporty produktów i cyfrowe identyfikatory, które pozwalają na dokumentowanie zrównoważonego rozwoju i obiegu zamkniętego produktu w całym cyklu jego życia. Korzyści z tych inicjatyw są szerokie, obejmują m.in. wzrost zaufania konsumentów, zwiększenie sentymentu wobec marki, zmniejszenie ryzyka greenwashingu czy liczby towarów w obrocie oraz poszukiwanie potencjalnych nowych modeli biznesowych – mówi dr Marta Karwacka, starsza menedżerka, Sustainability Consulting, Deloitte.

Firmy z branży beauty muszą dostosowywać się do dyrektyw wchodzących w skład Zielonego Ładu, w tym spełniać założenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Wprowadzają rozwiązania minimalizujące wpływ produktów na środowisko.

Firmy modowe są również zmuszone do zmiany swojego podejścia ze względu na rosnące regulacje prawne. Unia Europejska już wdrożyła kluczowe dyrektywy (CSRD) i regulacje, a także wciąż pracuje nad nowym zestawem przepisów, których celem jest wzięcie odpowiedzialności przez firmy m.in. z sektora mody za wpływ, jaki wywierają na środowisko i społeczeństwo w całym łańcuchu wartości. Strategia na rzecz tekstyliów zrównoważonych i o obiegu zamkniętym ma wpłynąć na rozwiązywanie problemu nadprodukcji, słabej jakości ubrań oraz odpowiedzialne pozyskiwanie i konsumpcję materiałów. Nowe regulacje mają na celu zachęcanie firm do przyjmowania praktyk związanych z obiegiem zamkniętym w całej Unii Europejskiej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
23.01.2026 12:56
Marka beauty x celebryta: kiedy współpraca kończy się sukcesem, a kiedy klapą?
Jenna Ortega, Chappell Roan, Selena Gomez i Olivia Rodrigo w kampaniach marek premium beautyWK

W 2025 roku byliśmy świadkami kilku współprac marek beauty premium z celebrytami i artystami. Jednak sama obecność celebryty w projekcie nie gwarantuje już sukcesu – rynek pokazuje, że dla konsumentów coraz ważniejsza jest autentyczność, realny udział gwiazdy w tworzeniu produktów i wyróżniająca jakość i skuteczność promowanych kosmetyków i produktów.

Które współprace gwiazd z markami beauty zyskały pozytywny odbiór? I dlaczego?

Przykładem jest premiera perfum Rare Beauty, których twarzą jest Selena Gomez. Sam brand został założony w 2020 roku, a w 2025 utrzymał pozycję najpopularniejszej marki beauty celebrity – z najwyższą ilością wyszukiwań w Google i ogromnymi zasięgami w social mediach (ponad 11 mln tylko na Instagramie i TikToku). Marka z sukcesem zadebiutowała w nowej kategorii – perfum, co odświeżyło ofertę i wzmocniło strategię lifestyle’ową.

Co zadziałało na plus? 

Rare Beauty x Selena Gomez

Zdaniem ekspertów sukces Rare Beauty opiera się na silnej, lojalnej społeczności konsumentów, przesłaniu Seleny Gomez mówiącej często o znaczeniu zdrowia psychicznego i anty-perfekcyjności, a także przemyślanej strategii rozbudowywania portfolio marki.

Jenna Ortega x Dior Beauty

W 2025 młoda aktorka Jenna Ortega, bohaterka popularnego serialu Wednesday, została ambasadorką Dior Beauty, promując klasyczne produkty tej marki w jej globalnych kampaniach. 

Współpraca została dobrze przyjęta, ponieważ łączyła ona świeżą w branży rozrywkowej twarz aktorki z luksusowym DNA domu mody – a kampania podkreślała elegancję i ponadczasowy styl.

Olivia Rodrigo x Lancôme

Marka Lancôme na początku 2025 roku zdecydowała się wykorzystać ogromny zasięg 22-letniej piosenkarki Olivii Rodrigo, czyniąc ją globalną twarzą kampanii perfum Idôle Power Eau de Parfum Intense. 

Strategia ta odniosła efekt „targetowania GenZ”, co w segmencie perfum luksusowych jest rzadkością – ale obecnie staje się kluczowe przy “odmładzaniu” klasycznych marek.

Chappell Roan x MAC Cosmetics

MAC, kojarzona z podkreślaniem indywidualności i kreowaniem ekspresyjnego makijażu wybrała na swoją globalną ambasadorkę Chappell Roan. To partnerstwo zyskało duże uznanie zarówno branży jak i konsumentów za autentyczne dopasowanie wizji artystki do marki. Artystka znana z teatralnych, ekspresyjnych makijaży idealnie wpisuje się w filozofię MAC jako marki kreatywnej i inkluzywnej.

image

Dua Lipa x Augustinus Bader – czy ta współpraca się sprawdziła?

Kiedy współpraca kończy się porażką…

W 2025 roku wiele celebryckich współprac beauty spotkało się z krytyką z powodu braku autentyczności i wtórności. Za przyczyny porażek uznawano

  • powielania tych samych trendów kosmetycznych,
  • brak oryginalności, wyraźnej różnicy wobec konkurencji,
  • powierzchowne zaangażowanie się celebryty w projekt zamiast autentycznego przekazu.

Analiza takich przypadków wskazuje, że marki, które za bardzo skupiły się na pozyskaniu celebryty bez wsparcia tej współpracy solidną historią i jakością produktu, nie zdobyły pozytywnego odbioru na rynku

Lekcja dla branży jest taka, że sama obecność (osoba lub nazwisko) celebryty nie gwarantuje już sukcesu – kluczowa jest autentyczność, realny udział w tworzeniu produktów i wyróżniająca się jakość.

Kontrowersje marketingowe: e.l.f. Cosmetics

Choć nie była to klasyczna współpraca celebrycka, marka e.l.f. Cosmetics w 2025 podjęła kontrowersyjną kampanię z Mattem Rife, która spotkała się z backlashem ze strony konsumentów. To ważne przypomnienie, że współpraca z influencerami lub postaciami medialnymi musi być starannie dopasowana do wartości marki i wrażliwości społecznej odbiorców.

image

Nowe konstelacje influencerów w galaktyce beauty

Kampania z udziałem celebryty – odpalona! Ale co dalej?

Współprace marka kosmetyczna x celebryta, które początkowo generują spory szum w socjalach, ale nie dostarczają realnej różnicy w formule lub doświadczeniu produktu, najczęściej szybko gasną. Brak innowacyjności i brak produktu, który naprawdę wart jest zakupu (ma inne zalety niż jedynie “bycie produktem z etykietą celebryty”) tak naprawdę ogranicza lojalność konsumentów. A to często kończy się  szybkim wypaleniem się kampanii.

Nieudane kampanie tego typu najczęściej postrzegane były przez konsumentów jako czysto marketingowy hype, pozbawiony głębszej treści. Nie wyróżniały się one na rynku obfitującym w nowości niczym szczególnym – a jedynym wyróżnikiem bywał zwykle udział mniej lub bardziej “medialnej” twarzy celebryty, który poza udziałem na starcie takiej kampanii nie angażował się w nią w sposób przekonujący, autentyczny, aktywny.

Podsumowując: współprace firmy beauty z celebrytą które odniosły sukces na rynku i zostały odebrane przez konsumentów pozytywnie to takie, gdzie widać, słychać i czuć autentyczną narrację celebryty, zgodną z wartościami marki. Za tym musi stać też kreatywny, ciekawy, innowacyjny produkt – tylko wtedy istnieje szansa na dotarcie do nowych grup konsumentów. Oraz utrzymanie lojalności klientów dotychczasowych.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
22.01.2026 13:45
Evolved by Nature: Tylko 11 proc. konsumentek rozumie, co znaczy „wegański kosmetyk"
symbol of vegan on green leafshepherdsatellite

Nowe dane opublikowane przez Evolved by Nature wskazują, że marki kosmetyczne mogą błędnie interpretować realny popyt na deklaracje wegańskie. Badanie pokazuje, że choć hasło „vegan” jest powszechnie rozpoznawalne i pozytywnie kojarzone, w praktyce konsumenci segmentu prestiżowego znacznie częściej kierują się skutecznością produktów oraz ich naturalnym składem niż formalnym certyfikatem wykluczającym składniki pochodzenia zwierzęcego.

Analiza, przeprowadzona w ramach „EBN Vegan Skincare Study”, objęła 900 kobiet z trzech kluczowych rynków: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Korei Południowej. Wyniki ujawniły wyraźną lukę między deklaracjami a zachowaniami zakupowymi. Choć 56 proc. respondentek zadeklarowało, że wegańska pielęgnacja skóry jest dla nich ważna, jedynie 14 proc. konsekwentnie kupuje wyłącznie produkty spełniające kryterium wegańskości.

Badanie pokazuje, że termin „vegan” funkcjonuje w świadomości konsumentek raczej jako skrót myślowy dla innych, pożądanych cech produktu. Aż 89 proc. badanych, które deklarują zainteresowanie kosmetykami wegańskimi, wskazuje, że w rzeczywistości chodzi im o takie atrybuty jak „cruelty-free”, „clean beauty” czy „naturalny skład”. Tylko 11 proc. respondentek poprawnie utożsamia pojęcie „vegan” z rzeczywistym znaczeniem, czyli całkowitym brakiem składników pochodzenia zwierzęcego.

Dane ilościowe pokazują również, że same deklaracje wegańskie są relatywnie słabym bodźcem zakupowym. Naturalne pochodzenie składników zajęło trzecie miejsce w rankingu czynników wpływających na decyzje zakupowe (48 proc. wskazań), a status cruelty-free znalazł się na siódmym miejscu (28 proc.). Dla porównania, deklaracja „vegan” uplasowała się dopiero na 13. pozycji, uzyskując zaledwie 10 proc. wskazań jako istotny driver zakupu.

image

The Body Shop wycofuje się z w pełni wegańskiej oferty kosmetycznej

Istotnym wnioskiem badania jest także widoczna sprzeczność deklaratywna. Ponad połowa respondentek (57 proc.), które twierdzą, że wegańskość kosmetyku ma dla nich znaczenie, przyznała jednocześnie, że byłaby skłonna stosować produkty zawierające składniki pochodzenia zwierzęcego, takie jak miód czy mleko, jeśli oferowałyby one wyraźnie lepszą skuteczność działania.

Autorzy raportu podkreślają, że w hierarchii potrzeb konsumenckich kluczową rolę odgrywa efektywność produktu, a dopiero w dalszej kolejności jego ideologiczne lub etyczne etykiety. Według badania konsumenci znacznie wyżej cenią realne korzyści użytkowe, naturalność formuł oraz aspekty zrównoważonego rozwoju niż sam fakt posiadania certyfikatu wegańskiego.

Wnioski z badania mają szczególne znaczenie dla marek działających w segmencie prestiżowym, definiowanym jako produkty w cenie powyżej 25 dolarów. Dane sugerują, że strategia komunikacji oparta na ogólnych hasłach „vegan” może być mniej skuteczna niż precyzyjne akcentowanie konkretnych cech: potwierdzonej skuteczności, naturalnego pochodzenia składników oraz braku testów na zwierzętach. To właśnie tych informacji konsumenci realnie poszukują, analizując ofertę na półce lub w kanale online.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 03:04