StoryEditor
Rynek i trendy
27.01.2020 00:00

[SONDA: 2020 W BRANŻY KOSMETYCZNEJ] Paweł Woch, drogerie Laboo: Tracą ci, którzy się nie rozwijają

– Liczba indywidualnych sklepów maleje, ale to stała tendencja, nie jest rosnąca. Firmy, które nadążają za zmianami, rozwijają ofertę oraz komunikację z konsumentami w sposób, jaki umożliwia to dzisiejsza technologia radzą sobie dobrze i zyskują. Natomiast te, które pozostały ze swoimi modelami w poprzedniej dekadzie i nie zareagowały na zmieniającą się rzeczywistość wolniej lub szybciej obniżają swój potencjał – mówi Paweł Woch, dyrektor zarządzający siecią drogerii Laboo.

Jaki będzie rok 2020 r. dla firm handlowych działających na rynku kosmetycznym?

Patrząc na rynek kosmetyczny, jako całość można bezpiecznie założyć że 2020 rok będzie kolejnym rokiem wzrostu sprzedaży kosmetyków. Wynika to wprost z czynników ekonomicznych czyli wzrostu wynagrodzeń (siły nabywczej) i niestety coraz większej inflacji.

Jak ocenia Pan kondycję polskiego handlu w sektorze kosmetycznym – detalu i hurtu?  

Handel w ostatnich latach przechodzi dużą transformację. Przede wszystkim zmienił się konsument i jego otoczenie. Sklepy stacjonarne tracą monopol na dostęp do produktów i wiedzę o nich. Powstają coraz to nowe kanały dotarcia do klienta. Systemy mobilne przesunęły proces decyzyjny konsumenta o krok do przodu. Dziś zapada on nie na sali sprzedaży, a w domowym fotelu czy w drodze do pracy za pośrednictwem tabletów, smartfonów itp. Firmy, które nadążają za zmianami i odpowiadają na zapotrzebowanie konsumenta, rozwijają ofertę oraz komunikację z konsumentem w sposób, jaki umożliwia to dzisiejsza technologia radzą sobie dobrze i zyskują. Natomiast te, które pozostały ze swoimi modelami w poprzedniej dekadzie i nie zareagowały na zmieniającą się rzeczywistość wolniej lub szybciej obniżają swój potencjał.

Czy z Państwa danych wynika, że sklepów kosmetycznych ubywa?  

Żyjemy w czasach gdy wszystko ulega procesowi globalizacji. Handel również. Skutkiem czego konstrukcje biznesowe oparte są w większym stopniu na skali, niż na marży. W takim środowisku „mały”, jeżeli nie jest wyjątkowy, nie ma szans. W efekcie liczba sklepów niezależnych, indywidualnych z roku na rok maleje. To oczywiste. Nie jest to jednak zjawisko rosnące. Określiłbym je raczej, jako constans. W dużo mniejszym stopniu obserwujemy je w sieciach franczyzowych, gdzie wsparcie handlowe i marketingowe pozwala właścicielom oszczędzić na kosztach i osiągać lepsze parametry ekonomiczne.

Jakie trendy będą miały największy wpływ na biznes kosmetyczny w nadchodzącym roku?

Nie będę odkrywczy jeżeli stwierdzę, że główne trendy, które będą dominowały w 2020 są związane z ekologią i ochroną środowiska. Śmiem nawet twierdzić, że staną się one nie tylko trendami, a wręcz obowiązkiem. Spodziewam się również, że coraz więcej działań pro-ekologicznych będzie narzucanych ustawodawczo.

W których kategoriach rynku kosmetycznego spodziewa się Pan największej dynamiki?

Nie potrafię wskazać zdecydowanego faworyta. Oczekuję dużego zainteresowania w kategoriach pielęgnacyjnych i makijażowych. W naszej sieci kategorie te są tradycyjnie najsilniej reprezentowane. Dodając do tego fakt, iż właśnie w tych kategoriach eko świadomość pada na podatny grunt należy się spodziewać dużej aktywności producentów i zainteresowania konsumentów.

Jakie są plany rozwoju sieci Laboo w 2020 r.? Jakie działania będą priorytetowe?

Rynek kosmetycznych sklepów niezależnych jest już bardzo mocno spolaryzowany. Nie ma właściwie możliwości rozwoju poprzez przyłączanie nowych, niezrzeszonych dotychczas placówek. Rozwój opieramy głównie na otwarciach sklepów w ramach własnej sieci. Jako działania priorytetowe określiliśmy poprawę standardów oraz rozwój kanałów komunikacji i dotarcia do konsumenta.

Które z kanałów sprzedaży będą dominujące w przypadku kosmetyków? Czy e-commerce odbiera klientów sklepom, czy jest uzupełnieniem stacjonarnej sprzedaży?

Szczęśliwie dla branży kosmetyki to produkt „zmysłowy”. Dlatego dłużej broni się przed ekspansją e-commerce. Niemniej uważam, że symbioza wydaje się tu być najlepszym rozwiązaniem.

Czy spodziewa  się Pan spowolnienia gospodarczego? Co może zahamować rozwój lub osłabić sytuację firm handlowych i dynamikę sprzedaży?

Niestety, obserwując prognozy gospodarcze trudno zakładać, że ogólnoeuropejskie spowolnienie gospodarcze w jakiś cudowny sposób ominie nasz kraj. Nie liczyłbym na powtórkę z 2008 roku. Mam tylko nadzieję, że ustawodawca nie dołoży do tego swojej cegiełki i nie utrudni przedsiębiorcom przejścia przez ten ewentualnie trudniejszy okres.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
06.08.2026 13:30
Chanel wyraźnie wyprzedza konkurencję. Beauty napędza wzrost francuskiego giganta
Perfumy i kosmetyki ciągną wyniki Chanel. Marka rośnie szybciej niż rywaleInstagram

Chanel ma za sobą wyjątkowo udane pierwsze półrocze 2026 roku. Według informacji Bloomberga, przychody grupy wzrosły porównywalnie o około 16 proc., wyraźnie wyprzedzając największych konkurentów z sektora dóbr luksusowych. Jednym z filarów tego wyniku pozostaje segment beauty, który zanotował około 8-procentowy wzrost sprzedaży.

W tym artykule przeczytasz:

  • Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel
  • Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès
  • Wszystkie regiony na plusie
  • Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne
  • Chanel nie komentuje wyników

W czasie gdy wiele luksusowych marek odczuwa spowolnienie popytu, Chanel pokazuje, że kosmetyki i perfumy pozostają jedną z najbardziej odpornych kategorii w całym segmencie premium.

Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel

Jak podaje Bloomberg, dział perfum i kosmetyków Chanel zwiększył sprzedaż o około 8 proc. w pierwszej połowie 2026 roku. Segment odpowiada obecnie za około jedną czwartą przychodów całej grupy i pozostaje jednym z trzech strategicznych filarów biznesu, obok mody oraz zegarków i biżuterii.

To kolejny sygnał pokazujący, że mimo ostrożniejszych wydatków konsumentów na dobra luksusowe, kosmetyki premium nadal utrzymują wysoką dynamikę sprzedaży.

image

Puig zwiększa sprzedaż. Perfumy i Charlotte Tilbury napędzają wzrost

Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès

Według informacji Reuters, porównywalna sprzedaż całej grupy Chanel wzrosła w pierwszym półroczu o około 16 proc. Wynik ten wyraźnie przewyższa tempo wzrostu największych konkurentów, takich jak LVMH czy Hermès, których ostatnie kwartalne rezultaty były znacznie bardziej umiarkowane.

Na dobre wyniki wpłynęły przede wszystkim nowe kolekcje autorstwa Matthieu Blazy‘ego, który objął funkcję dyrektora kreatywnego marki. Jego pierwsze projekty trafiły do butików w marcu i spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem klientów.

Wszystkie regiony na plusie

Silny wzrost sprzedaży Chanel odnotował we wszystkich najważniejszych regionach świata.

Szczególnie dobre wyniki przyniosły Stany Zjednoczone, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 25 proc. Na plusie znalazły się również Chiny oraz Bliski Wschód – rynki, które w ostatnich kwartałach pozostawały pod szczególną obserwacją inwestorów z uwagi na zmienną sytuację gospodarczą i geopolityczną.

Jeszcze szybciej niż moda rozwijał się segment zegarków i biżuterii, którego sprzedaż zwiększyła się o około 35 proc.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne

Wyniki Chanel wpisują się w szerszy trend widoczny na rynku dóbr luksusowych. W ostatnich miesiącach wiele firm sygnalizowało spowolnienie sprzedaży w segmencie mody i akcesoriów, jednak kosmetyki oraz perfumy nadal utrzymują relatywnie wysoką dynamikę wzrostu.

Rosnące zainteresowanie zapachami premium oraz kosmetykami z najwyższej półki sprawia, że dla wielu luksusowych domów mody segment beauty staje się jednym z najważniejszych motorów rozwoju. Podobne zjawisko obserwowane jest również w przypadku takich grup jak L‘Oréal Luxe, Puig czy LVMH.

Chanel nie komentuje wyników

Chanel, jako spółka prywatna, publikuje oficjalne wyniki finansowe jedynie raz w roku i odmówił komentarza do informacji opublikowanych przez Bloomberga i Reutersa.

W maju firma podała, że jej przychody za 2025 rok wzrosły o 2 proc., osiągając 19,3 mld dolarów. Dane dotyczące pierwszego półrocza 2026 sugerują jednak, że bieżący rok może okazać się dla francuskiego domu mody znacznie lepszy – zwłaszcza dzięki sile segmentu beauty oraz udanemu odświeżeniu oferty modowej.

 

Źródło: Bloomberg, Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. sierpień 2026 14:14