StoryEditor
Rynek i trendy
03.09.2019 00:00

Sprzedaż bezpośrednia: maleje udział kosmetyków, rośnie artykułów dietetycznych

Blisko 2/3 Polaków zetknęło się już ze sprzedaż bezpośrednią, a odsetek zadowolonych klientów przekracza 90 proc. – wynika z badań Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej.

Jego prezes podkreśla, że w tym czasie przybyło zarówno działających w branży firm, jak i konsultantów i dystrybutorów. Zmieniają się też kategorie produktów, które Polacy najchętniej kupują w tym kanale, a do branży wkroczyły nowe technologie i cyfrowe kanały kontaktu z konsumentami. Wyzwaniem pozostaje wciąż walka z nieuczciwymi firmami, które psują jej wizerunek.

– W ciągu ostatnich 25 lat na rynku sprzedaży bezpośredniej zaszły dwie istotne zmiany. Pierwsza – ilościowa. 25 lat temu stowarzyszenie zakładało raptem 6 firm, a teraz mamy ponad 30. Oczywiście wzrosły także obroty, do ponad 3,3 mld zł. Powiększyła się liczba sprzedawców: konsultantów, dystrybutorów, przedstawicieli handlowych. Jest ich już prawie milion, przy czym około 1/5 stanowią prawdziwi sprzedawcy, a reszta to regularni klienci – mówi agencji Newseria Biznes Mirosław Luboń, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej.

Druga istotna zmiana, która zaszła na rynku sprzedaży bezpośredniej w ciągu ostatnich 25 lat, to zmiana kategorii produktów sprzedawanych w ten sposób. Wcześniej dominowały kosmetyki, które odpowiadały za ok. 90 proc. obrotów. Teraz stanowią nieco powyżej 50 proc., a ich udział ma nadal spadać. Rośnie za to udział tzw. artykułów wellness, czyli suplementów diety, artykułów dietetycznych, odżywek, a także artykułów gospodarstwa domowego.

– Do tego doszły zmiany technologiczne. Prosty proces sprzedawania na ulicy i pukanie do drzwi to już przeszłość. Teraz sprzedaż bezpośrednia opera się na wielokanałowości. Branża korzysta ze wszystkich nowoczesnych technologii, mediów społecznościowych, platform cyfrowych, portali, sklepów online itd. Po drugie, zmienił się też kontakt dystrybutora z klientem. On pozostaje bezpośredni, ale w tej chwili 75 proc. kontaktów i transakcji odbywa się online, za pomocą smartfonów i internetu – mówi Mirosław Luboń. 

Z badań rynkowych, które PSSB prowadzi regularnie, wynika, że w Polsce znajomość tej branży się pogłębia, a jej ocena jest coraz lepsza. 25 lat temu tylko 1/4 Polaków była przekonana, że sprzedaż bezpośrednia ma pozytywne przełożenia na gospodarkę, a osobiście zetknęło się nią 20 proc. społeczeństwa. Ten odsetek wzrósł do 60 proc. obecnie, a udział procentowy zadowolonych klientów sięga 90 proc.

– Ludzie przekonują się, że na sprzedaży bezpośredniej można polegać, bo to sklep przychodzi do klienta, a nie odwrotnie. Można pokaprysić, namyślić się i zdecydować w domu, można zwrócić towar, jeśli się nie podoba. Wizerunek branży systematycznie się polepsza – mówi Mirosław Luboń. – Sprzedaż bezpośrednia stała się nowoczesną gałęzią sprzedaży detalicznej.

Jak podkreśla, przestawianie się z tradycyjnych metod sprzedaży na coraz to nowsze technologie i kanały kontaktu z klientami wciąż jest jednym z głównych wyzwań dla branży sprzedaży bezpośredniej. Drugim jest walka z nieuczciwymi firmami, które organizują pokazy, podczas których stosują techniki manipulacyjne, namawiając klientów do zakupu drogich garnków, kołder czy urządzeń medycznych. Ofiarą takich trików manipulacyjnych najczęściej padają osoby starsze, a takie praktyki rujnują wizerunek branży.

– Nieuczciwe firmy sprzedaży bezpośredniej, których jest sporo, istnieją tylko po to, żeby szybko zarobić i zniknąć. Naciągają klientów, zwłaszcza osoby starsze, na kupno rzeczy, które są im albo niepotrzebne, albo na które ich nie stać, nie mówiąc już o podłej jakości tych produktów. Z tym staramy się walczyć od dłuższego czasu. Najpierw robiliśmy to samodzielnie, jako stowarzyszenie, wysyłając listy z apelem do instytucji i placówek, które wynajmują pomieszczenia na takie pokazy komercyjne. Od stycznia tego roku razem z Federacją Konsumentów i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzimy dużą kampanię „Poznaj swojego kontrahenta”, która ma taki sam cel – mówi Mirosław Luboń.

Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej działa na rynku od 25 lat i skupia kilkadziesiąt przedsiębiorstw prowadzących sprzedaż bezpośrednią na terenie Polski, wśród których są m.in. ACN Communications, Amway, Avon, Betterware, Flavon Group, Forever Living Products, Herbalife, Mary Kay, Nu Skin Enterprises, Oriflame, Zepter i Swarovski. Ich łączny udział w rynku przekracza 65 proc. Główne cele stowarzyszenia to m.in. stanowienie etycznych standardów sprzedaży i monitorowanie ich przestrzegania przez firmy członkowskie. PSSB jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej SELDIA, Światowej Federacji Stowarzyszeń Sprzedaży Bezpośredniej (WFDSA), Konfederacji Lewiatan i Federacji Konsumentów.

– W 1995 roku został sformułowany kodeks etyczny. To był pierwszy taki kodeks na polskim rynku handlowym. Jest wzorowany na kodeksach międzynarodowych i cały czas modernizowany, żeby być krok przed obowiązującymi regulacjami konsumenckimi. Przyznaje on trochę większe uprawnienia konsumentom. Przykładowo, jeżeli zgodnie z prawem okres zwrotu produktu wynosi 14 dni, to nasi członkowie honorują 18 albo 21 dni, a nawet są firmy, które bezterminowo przyjmują zwroty produktów. Z drugiej strony, jeżeli konsument ma jakiś konflikt z dystrybutorem, sprzedawcą czy firmą i nie jest w stanie ich załatwić dwustronnie, może się zwrócić do administratora kodeksu bezpłatnie i my takie skargi rozpatrujemy, starając się mediować między stronami – mówi dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej.

źródło: Newseria

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
05.05.2026 16:32
Unilever podniesie ceny. Presja kosztowa uderza także w segment beauty
 Unilever pod presją. Ceny w górę przez koszty i geopolitykę (fot. Unilever)Unilever

Unilever zapowiada stopniowe podwyżki cen w odpowiedzi na rosnące koszty operacyjne związane z napięciami geopolitycznymi. Mimo trudnego otoczenia firma odnotowała w pierwszym kwartale wzrost sprzedaży powyżej oczekiwań analityków, napędzany głównie przez wolumeny w segmencie beauty i home care.

W tym artykule przeczytasz:

  • Unilever wprowadza podwyżki "w małych dawkach”
  • Jakie kategorie napędzają wyniki Unilevera?
  • Konsumenci są wrażliwi na ceny...
  • Nie tylko Unilever ma problemy — Nestlé i Procter & Gamble pod presją
  • Strategiczny zwrot firmy w stronę beauty

Unilever wprowadza podwyżki "w małych dawkach”

Unilever planuje wprowadzać częste, ale ograniczone podwyżki cen, aby zrekompensować wzrost kosztów surowców, logistyki i produkcji. Jak wskazuje CFO Srinivas Phatak, całkowita inflacja kosztów może w tym roku wynieść od 750 mln do 900 mln euro — czyli znacząco więcej niż wcześniej zakładano.

Podwyżki mają być wdrażane selektywnie, głównie w drugiej połowie roku i przede wszystkim w kategoriach najbardziej zależnych od cen ropy, takich jak środki czystości.

image

Unilever powyżej prognoz w Q1 2026: działy Beauty i Personal Care napędzają wzrost

Jakie kategorie napędzają wyniki Unilevera?

W pierwszym kwartale sprzedaż bazowa Unilever wzrosła o 3,8 proc., przekraczając oczekiwania rynkowe. Co istotne, wzrost był napędzany przede wszystkim przez wolumen, a nie ceny — szczególnie w segmentach beauty i personal care.

CEO Fernando Fernandez podkreśla, że to efekt odbudowy popytu oraz inwestycji w kluczowe marki, takie jak Dove, Axe czy Dermalogica.

Konsumenci są wrażliwi na ceny...

Jednocześnie spółka działa w warunkach dużej presji konsumenckiej. Po okresie intensywnych podwyżek cen w ostatnich latach część klientów przeniosła się do tańszych marek własnych.

Obecna strategia zakłada bardziej zrównoważone podejście, ograniczenie tempa podwyżek przy jednoczesnym wzmacnianiu wartości marki poprzez marketing i innowacje.

image

Dove rozwija antyperspiranty typu refill. Ambitne plany Unilevera

Nie tylko Unilever ma problemy — Nestlé i Procter & Gamble pod presją

Unilever nie jest odosobniony — rosnące koszty odczuwają także konkurenci, tacy jak Nestlé czy Procter & Gamble. Jednocześnie L’Oréal radzi sobie lepiej, korzystając z rosnącego popytu na produkty premium. To pokazuje rosnące rozwarstwienie rynku — między segmentem masowym, bardziej wrażliwym na ceny, a segmentem premium.

Strategiczny zwrot firmy w stronę beauty

Transformacja Unilever przyspiesza. Firma koncentruje się obecnie na segmentach beauty i personal care, jednocześnie ograniczając inne obszary działalności.

Po wydzieleniu biznesu lodów spółka zapowiedziała również reorganizację segmentu żywności, co ma umożliwić większe skupienie na kategoriach o wyższej marżowości i potencjale wzrostu.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
05.05.2026 14:29
Pokolenie Z ignoruje filtry SPF. Branża kosmetyczna walczy z mitami o opalaniu
Przeszło 1/3 przedstawicieli pokolenia Z czerpie wiedzę od influencerów z TikToka i InstagramaIlustracja stworzona przy pomocy AI

Młodzi Amerykanie ufają influencerom bardziej niż nauce, co prowadzi do drastycznych braków w ochronie przeciwsłonecznej – donosi Personal Care Insights. Nowe dane pokazują, że dezinformacja w mediach społecznościowych napędza niebezpieczne trendy, mimo rosnącej świadomości ryzyka nowotworów skóry.

W artykule przeczytasz:

  • Pokolenie Z ufa influencerom
  • Edukacja zamiast agresywnej sprzedaży
  • Wyzwania dla sektora pielęgnacji

Pokolenie Z ufa influencerom

Amerykańska Akademia Dermatologii (AAD) bije na alarm. Wyniki corocznego badania Practice Safe Sun Survey ujawniają niebezpieczną lukę między deklarowaną wiedzą a rzeczywistymi nawykami konsumentów. Choć ponad połowa ankietowanych twierdzi, że regularnie stosuje kremy z filtrem, aż jedna trzecia doznała oparzeń słonecznych w ciągu ostatniego roku. Problem dotyczy zwłaszcza młodych dorosłych.

Najgorzej w testach wiedzy wypada pokolenie Z. Co trzeci przedstawiciel tej grupy otrzymał najniższe oceny w quizie dotyczącym bezpieczeństwa na słońcu. Młodzi ludzie wykazują nadmierną pewność siebie w temacie pielęgnacji, która nie znajduje pokrycia w faktach. Ta rozbieżność bezpośrednio przekłada się na brak profilaktyki i naraża skórę na trwałe uszkodzenia strukturalne.

Internetowa dezinformacja zbiera brutalne żniwo. Jak donosi Personal Care Insights, ponad 16 milionów dorosłych zrezygnowało z filtrów SPF pod wpływem niesprawdzonych treści znalezionych w sieci. Zamiast opierać się na badaniach, 36 proc. przedstawicieli pokolenia Z czerpie wiedzę od influencerów z TikToka i Instagrama. To tam rodzą się trendy takie jak "burn lines”, zachęcające do celowego parzenia skóry.

Dermatolodzy podkreślają, że nie istnieje pojęcie bezpiecznej opalenizny. Każda zmiana koloru skóry pod wpływem słońca sygnalizuje uszkodzenie DNA komórek. Bagatelizowanie tego faktu prowadzi do przedwczesnego starzenia i przebarwień. Skutki ekspozycji na promieniowanie UV kumulują się latami, a ich efekty widać dopiero po czasie w postaci zmarszczek i utraty jędrności.

image

Ochrona przeciwsłoneczna w świetle nowych danych – UVA, UVB i aktualne podejście naukowe

Edukacja zamiast agresywnej sprzedaży

Współczesny rynek kosmetyczny reaguje na te luki poprzez kampanie edukacyjne. Producenci odchodzą od promowania wyłącznie efektów estetycznych na rzecz rzetelnej profilaktyki. Według Personal Care Insights, aż 70 proc. dorosłych żałuje, że nie dbało o skórę lepiej w przeszłości. To sygnał dla marek, by budować komunikację opartą na faktach o fotostarzeniu, a nie tylko na wakacyjnym klimacie.

Inwestycja w codzienne nawyki przynosi wymierne korzyści zdrowotne. Regularne nakładanie filtrów zapobiega przebarwieniom, o czym nie wie co czwarty badany. Branża stawia teraz na produkty o lepszej sensoryce, które nie zostawiają tłustego filmu. Nowe propozycje mineralne mają przekonać do siebie zwłaszcza mężczyzn, którzy często ignorują ochronę UV w codziennej rutynie.

Wyzwania dla sektora pielęgnacji

Statystyki są bezlitosne – jeden na pięciu Amerykanów zachoruje na raka skóry. Tymczasem ponad 60 milionów osób w 2025 roku opalało się celowo. Według Personal Care Insights dominującą motywacją pozostaje chęć uzyskania "zdrowego blasku”. Branża stoi przed zadaniem odczarowania tego mitu i pokazania, że prawdziwe zdrowie skóry oznacza jej skuteczną izolację od nadmiaru promieniowania.

Eksperci przewidują, że walka z dezinformacją medyczną będzie głównym nurtem w nadchodzących latach. Współpraca dermatologów z markami ma na celu ujednolicenie przekazu i eliminację szkodliwych trendów. Kluczem do sukcesu jest dotarcie do młodych odbiorców z wiarygodnym przekazem, zanim mity o "bazowej opaleniznie” wyrządzą nieodwracalne szkody w ich organizmach.

Źródło: Personal Care Insights

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. maj 2026 04:23