StoryEditor
Rynek i trendy
20.07.2018 00:00

Zapach, jak zwiewna sukienka

Lato to przejście z ciężkich, otulających zapachów do lekkich, rześkich nut. Swoje pięć minut mają energetyzujące mgiełki oraz zapachy o małych pojemnościach. Widać to zarówno w segmencie luksusowych marek, które wyznaczają trendy, jak i na półce z produktami masowymi.

Pewne tendencje są niezmienne – latem zazwyczaj szukamy lżejszych zapachów, które w upale nie będą nas przytłaczały swoim aromatem, a wprost przeciwnie – zadziałają odświeżająco, będą delikatne jak zwiewna sukienka. Stąd popularność nut morskich, egzotycznych, owocowych, cytrusowych, kwiatowych. Jak podkreśla Sergiusz Osmański, dyrektor artystyczny i PR w firmie Sephora Polska, cechą naszych czasów jest mnogość trendów, nie ma jednego wyznacznika tego, co jest modne.

Jednak pojawiają się pewne charakterystyczne tendencje. – W tym sezonie są to nieoczekiwane połączenia, np. błękitny cedr i czarny heban w najnowszej propozycji Narciso Rodrigeza dla mężczyzn czy piwonia i waniliowa orchidea w nowym damskim zapachu Mon Guerlain Florale – mówi. Dodaje też, że w miesiącach letnich sprzedaje się więcej wód toaletowych niż w pozostałych miesiącach roku. Zawsze zyskują na popularności energetyzujące i odświeżające wody oraz mgiełki. Coraz popularniejsze są również miniopakowania, o pojemności 7‑20 ml, które można łatwo zabrać w wakacyjną podróż. – W perfumeriach Sephory, w strefie kas, nasi klienci znajdą bogatą ofertę produktów Beauty To Go – czyli kosmetyków i akcesoriów w podróżnym formacie, a wśród nich także wybrane zapachy w torebkowych pojemnościach – podkreśla Sergiusz Osmański.

Uzupełnienie modowych kolekcji
Konsumenci są bardzo otwarci na nowości. – Z zaciekawieniem poszukują zapachów z reklam, bądź tych, o których wspomniał ktoś znajomy – potwierdza Maria Pazurkiewicz, odpowiadająca za szkolenia w firmie Sirowa Poland. – Co ciekawe, dzisiaj klienci są dużo bardziej świadomi swoich potrzeb. Dzięki powszechnie dostępnej w internecie wiedzy, znają składniki, poszczególne aromaty, wiedzą co im się podoba – dodaje. Podkreśla, że lato to dla mistrzów perfumiarstwa idealny czas na wprowadzanie nowości. – Inspiracją dla nowych kompozycji staje się otaczający świat, pełen kolorów, tekstur i zapachów. Lato, to nie tylko okazja do zmiany garderoby najlżejszą i bardziej lekką, to również idealny czas na zadbanie o swój wizerunek zapachowy. Perfumy bowiem, to niewidoczna część garderoby, która w sposób bardzo zaskakujący dookreśla image osoby, która je nosi – mówi.

Maria Pazurkiwicz przypomina, że idea  tworzenia edycji limitowanych zapachów została zapoczątkowana 26 lat temu przez założycielkę domu mody Escada, Margarethe Ley. – Był to projekt, który zakładał powstanie zapachu będącego uosobieniem wakacyjnej i letniej kobiety Escada, a jednocześnie doskonale uzupełniającego kolekcję modową. Do dziś edycje limitowane od marki Escada zachwycają rzesze klientek. Co ciekawe, pojawiają się one na początku roku wraz z kolekcją modową – opowiada. W nawiązaniu do naszych skłonności do kupowania latem mniejszych pojemności perfum przypomina także kolejną wielką postać ze świata mody i perfumiarstwa – Carolinę Herrerę. W 1997 r. stworzyła ona niezwykle kobiecy i stylowy zapach, zainspirowany wielkim miastem: 212, w którym ponadczasowym pomysłem okazał się projekt flakonu. Kupujemy pojemność 60 ml, a po „otwarciu” otrzymujemy dwa flakoniki po 30 ml, i tak jeden zostaje w domu, a drugi zabieramy ze sobą. – Sięganie po mniejsze pojemności wód zapachowych, głównie 30 ml i 50 ml podyktowane jest w dużej mierze właśnie potrzebą zabrania ulubionego aromatu ze sobą do torebki, walizki czy samolotu. Ponadto w Polsce lato trwa stosunkowo krótko. Dla tych osób, które kierują się zmianą zapachu ze względu na porę roku, 50 ml to pojemność ekonomiczna i zdecydowanie wystarczająca – tłumaczy Maria Pazurkiewicz.

Nieoczywiste połączenia
Marki luksusowe wyznaczają trendy na rynku. Przenoszą się one na segmenty zapachów tańszych, od marek semi‑selektywnych przez zapachy alternatywne po dezodoranty. Iwona Hrapkowicz, dyrektor handlowy w firmie Exim (marka Jfenzi), podkreśla, że od letnich zapachów nie wymagamy intensywności, znacznie chętniej z nimi eksperymentujemy. Potwierdza, że w nadchodzącym sezonie pojawią się lekkie kompozycje kwiatowe, ale ze zmysłowymi, kobiecymi akordami. Świeże cytrusy w jednej nucie, a w drugiej intensywne zapachy drzewne. – W nowych zapachach wyraźnie dostrzegamy dominację kompozycji kwiatowo‑szyprowych, słodko‑pikantnych – szalenie zmysłowych i wyrafinowanych – mówi Iwona Hrapkowicz. – Latem doskonale sprawdzają się kompozycje owocowe, cytrusowe, kwiatowe i wodne. W buteleczkach perfum pojawia się mirabelka, bergamotka,
cytryna, pomarańcza, fiołek, jaśmin, czarna porzeczka, brzoskwinia, róża, mech dębowy, drzewo bursztynowe, paczula, drzewo sandałowe, białe piżmo. Woń świeżych kwiatów, lekko słodkawa i kwaskowata, oraz ciepła drzewna baza, biała bergamotka, różowy pieprz, aldehydy, jaśmin, piwonia, konwalia, cedr, ambra i piżmo to nuty przewodnie tego sezonu – Iwona Hrapkowicz wymienia topowe składniki kobiecych perfum. Zestaw obowiązkowy? – Jaśmin, białe piżm i paczula, dzięki której zapach jest intensyw‑niejszy i dłużej utrzymuje się na skórze – odpowiada Anna Kułaga z działu marketingu firmy Nanoactiv Silesia (marka Chatler).

Co nowego w zapachach dla mężczyzn? Do klasycznych męskich nut skóry i cedru dołączają w tym sezonie akordy egzotycznego olejku wetyweriowego, dodającego rześko ści białego piżma i orzeźwiających cytrusów. Mężczyźni latem chętnie sięgają po miks aromatów kardamonu, bursztynu, pieprzu, cedru, mchu dębowego, a orzeźwienie dają nuty trawy morskiej, cytryny, mandarynki i mięty – mówi Iwona Hrapkowicz. – Męskie perfumy muszą być świeże, ale i surowe – dodaje.

W jednej tonacji
Latem, kiedy robi się gorąco, zapachy odczuwamy bardziej intensywnie, zbyt mocne mogą przeszkadzać i drażnić. – Trzeba pamiętać, żeby antyperspirant, którego używamy, był bezzapachowy. W innym przypadku może „gryźć się” z perfumami – podkreśla Anna Kułaga. Zauważa, że z roku na rok sprzedaje się w Polsce coraz więcej zapachów. W ciągu roku nieco trudniejszym okresem, gdy spada popyt, są jej zdaniem miesiące styczeń i luty. Latem natomiast wyraźnie wzrasta zainteresowanie zapachami w mniejszych pojemnościach. – Najpopularniejsze są 30‑ml buteleczki, które kobiety noszą zawsz przy sobie w torebce. Zainteresowaniem cieszą się też mgiełki i perfumowane balsamy. Najlepiej używać produktów do ciała z jednej linii zapachowej – dodaje.

Mgiełki i małe pojemności
Mgiełki to idealne rozwiązanie dla kobiet, które w czasie upałów nie tolerują perfum ze względu na ich intensywność. – Mgiełka szybko orzeźwia skórę, która staje się miękka, elastyczna i delikatnie pachnie. Delikatna formuła pozwala na wielokrotną aplikację w ciągu dnia. Przydatna jest w podróży, w pomieszczeniach klimatyzowanych. Można mieć ją przy sobie i używać w zależności od potrzeb: na zakupach, spacerze, plaży – zawsze wtedy, gdy skóra wymaga odświeżenia – podkreśla Iwona Hrapkowicz.

– Nie tylko kobiety, ale i mężczyźni nie tolerują latem intensywnych zapachów – zauważa Arkadiusz Demel, dyrektor ds. handlowych w firmie Cote Azur Parfum. – Dlatego najlepszy okres sprzedażowy w naszej firmie trwa od września do końca grudnia. Jesienią i zimą kosmetyki zapachowe zdecydowanie lepiej się sprzedają – mówi. Na sezon letni właścicielom drogerii poleca włączenie do asortymentu dezodorantów perfumowanych o lekkich cytrusowych i kwiatowych nutach, które są delikatniejsze, nie drażnią. Są też one dostępne w małych pojemnościach, można zawsze mieć je przy sobie.

ArkadiuszDemel chwali handel za właściwe podejście do sprzedaży zapachów. – Wielu właścicieli drogerii odrobiło zadanie, biorą przykład z największych sieci polskich i zagranicznych, podnoszą jakość i prestiż swoich placówek. Naprawdę jest dobrze  – podkreśla.

Klasyka nigdy się nie nudzi
Katarzyna Olędzka, marketing director w firmie Verona Products Professional, zwraca uwagę na czynniki, które mają wpływ na to, jak odbieramy dany zapach. – Należy pamiętać, że zimą wiele osób często skrapia perfumami odzież, latem zapach ma większy kontakt ze skórą, co wpływa na jego intensywność i trwałość. Dlatego może zdarzyć się, że jedna i ta sama woda toaletowa czy perfumowana będzie zupełnie inaczej „rozwijała się” na skórze – wyjaśnia. – Zapach zawsze jest doskonałym uzupełnieniem garderoby. Złotą zasadą jest dopasowanie nut zapachowych do stylu ubierania – zakładając trampki i sportowe szorty, warto użyć zapachów świeżych, owocowych, a idealnym dopełnieniem letnich, kolorowych sukienek będą nuty kwiatowe – podpowiada.

Sezonowość zobowiązuje do wprowadzania kolekcji dopasowanych do danej pory roku, ale podstawą oferty w tej kategorii są zapachy, które sprzedają się bardzo dobrze przez cały rok. – Takie klasyki to bestsellery sprzedaży, które warto mieć w ofercie swojego sklepu. Jeśli chodzi o pojemność, zdecydowanymi faworytami sprzedaży są zawsze produkty perfumeryjne o pojemności 100 ml – mówi Katarzyna Olędzka.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.07.2026 06:00
Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]
Analiza paragonów: Colgate, Eveline i Nivea jako królowie dyskontowych koszyków na lato 2026fot. Super-Pharm

Rynek kosmetyczny w sezonie letnim 2026 roku stawia przed producentami i marketerami jasne wyzwania. Z najnowszej analizy „Summer 2026: Beauty & Personal Care Shopper Insights”, przygotowanej przez aplikację Blix, wyłania się obraz nowoczesnego konsumenta, jego lojalności wobec marek oraz produktów, które wybiera w okresie wakacyjnym.

Produkty codziennej higieny napędzają zakupy w segmencie beauty & personal care. Najnowsze dane Blix pokazują, że konsumenci latem zaspokajają konkretne potrzeby, pozostają otwarci na promocje, interesują ich produkty ochrony przeciwsłonecznej, odświeżające i zapachowe. 

 Analiza skupia się na etapie planowania zakupów, przedstawiając między innymi zestawienia najpopularniejszych marek w swoich kategoriach, częstotliwość dodawania przykładowych brandów na listy w Blix, trendy w wyszukiwaniach czy zainteresowanie kategoriami z sektora beauty & personal care w wybranych sieciach handlowych.

Codzienna higiena przed pielęgnacją i makijażem

Ranking kategorii najczęściej umieszczanych na listach zakupowych wyraźnie pokazuje użytkowy charakter większości zakupów beauty. 

Na pierwszym miejscu znalazły się żele pod prysznic i mydła w kostce, przed szamponami i kosmetykami do włosów oraz produktami do higieny jamy ustnej. Kolejne pozycje zajmują antyperspiranty i dezodoranty, środki higieniczne dla kobiet, pielęgnacja twarzy i makijaż. Dopiero dalej pojawiają się produkty do golenia i pielęgnacji dla mężczyzn, pielęgnacja ciała oraz perfumy. 

Zdaniem ekspertów BLIX pełen przekrój kategorii pokazuje, że w beauty & personal care decyzje zapadają na etapie planowania, zanim konsument dotrze do sklepu. Bardziej uznaniowe segmenty, takie jak perfumy, makijaż czy specjalistyczna pielęgnacja, rzadziej stanowią punkt wyjścia do tworzenia listy - kupujemy je impulsowo, okazjonalnie lub z powodu promocji cenowej. 

Liderzy kategorii: kto rządzi na listach zakupów?

Analiza częstotliwości pojawiania się marek na listach zakupowych Blix pozwala wyłonić liderów w kluczowych segmentach. 

Główni gracze w poszczególnych kategoriach:

Żele pod prysznic: Kategorię tę otwiera Palmolive, wyprzedzając Nivea oraz Dove. 

Pielęgnacja ciała i antyperspiranty: Tutaj bezkonkurencyjna pozostaje Nivea, zajmując pierwsze miejsce zarówno w segmencie ochrony przed potem (przed Rexoną i Dove), jak i w pielęgnacji ciała (przed Eveline i Garnier). Co ciekawe, co czwarta lista zakupów w kategorii beauty zawiera produkt marki Nivea, a kultowy Nivea Soft to drugi najchętniej kupowany produkt (SKU) na paragonach w dyskontach.

Higiena jamy ustnej (pasty do zębów): Absolutnym liderem na paragonach smart shopperów oraz na listach planowanych zakupów jest Colgate, pozostawiając w tyle markę Sensodyne oraz Blend-a-med.

Kosmetyki do makijażu (twarz): Segment ten zdominował Eveline Cosmetics, który zajmuje również spektakularne 2. miejsce w rankingu najczęściej pojawiających się marek kosmetycznych na paragonach w dyskontach ogółem.

Szampony i pielęgnacja włosów: W obu tych obszarach na pozycji lidera umocnił się L‘Oréal.

Golenie i pielęgnacja dla mężczyzn: Niezmiennie pierwsze miejsce na podium utrzymuje Gillette.

Paragony potwierdzają przewagę marek masowych

Równoległa analiza rzeczywistych paragonów z wiodącego dyskontu w Polsce (zebrana w zweryfikowanym okresie od 1 maja do 30 czerwca 2026 r. przez CMR) daje nieco inną perspektywę rynkową. Pokazuje, że wybór finalny jest zależny od cen konkurencji i dostępnego asortymentu.

Najczęściej pojawiającą się na paragonach marką kosmetyczną jest Colgate. Na drugim miejscu znajduje się Eveline Cosmetics, a podium zamyka Nivea.

W pierwszej dziesiątce marek masowych i funkcjonalnych uplasowały się kolejno: Blend-a-med, Bell, Dove, Garnier Fructis, Elmex, Palmolive oraz L’Oréal Elseve.

Zachowania zakupowe: Otwarte decyzje i mit absolutnej lojalności

Analiza Blix przynosi niezwykle interesujące wnioski na temat tego, jak i kiedy konsumenci podejmują decyzje o zakupie. Choć większość planuje zakupy kosmetyków w aplikacji jeszcze przed wyjściem z domu, ponad 30 proc. konsumentów nie ma wybranych konkretnych marek na wakacje. Na pytanie o plany zakupu produktów wiodących brandów w czasie tegorocznego lata, odpowiedzi „jeszcze nie wiem” udzieliło:

  • 36,3 proc. badanych dla marki Dove
  • 34,9 proc. badanych dla marki Nivea
  • 32,8 proc. badanych dla marki L‘Oréal

Dla marketerów to jasny sygnał – walka o klienta trwa do ostatniej chwili, a odpowiednia promocja lub ekspozycja w sklepie może łatwo przeważyć szalę.

Kupujemy potrzebami, nie markami

Analiza współwystępowania produktów na listach zakupowych pokazuje, że konsumenci miksują marki w zależności od kategorii i rzadko kompletują kosmetyczkę u jednego producenta:

  • Blisko 20 proc. osób planujących zakup kosmetyków do twarzy od Eveline, zamierza kupić żel pod prysznic od Dove.
  • Prawie 18 proc. planujących tusz do rzęs Rimmel, szuka jednocześnie szamponu L‘Oréal.
  • Ponad 14 proc. mężczyzn łączących markę Axe (dezodoranty) z produktami do golenia od Nivea Men.

Letnie trendy: Czego najchętniej szukamy w sieci?

Analiza fraz najszybciej zyskujących na popularności w okresie od maja do lipca 2026 roku ("Hot Search Trends") idealnie odzwierciedla sezonowość potrzeb. Sezonowość najmocniej widać w wyszukiwaniach. Na podium najszybciej rosnących kategorii znalazły się: SPF, perfumy oraz produkty do opalania. W pierwszej piątce znalazły się również podpaski oraz pasty do zębów.

Wzrost zainteresowania ochroną przeciwsłoneczną jest naturalną konsekwencją sezonu wakacyjnego, ale dane pokazują również, że lato zwiększa zainteresowanie zapachem i poczuciem świeżości. Co ważne, trendy sezonowe nie wypierają produktów podstawowej higieny. 

Wśród marek najwyższe wzrosty zainteresowania notują latem Avon, Nivea oraz Listerine.

Marki własne: Gdzie dyskonty i drogerie wygrywają z gigantami?

Marki własne najczęściej pojawiają się w podstawowych, stosunkowo łatwych do porównania kategoriach i widać ich powtarzalność, co nie jest przypadkowe. Analiza BLIX pokazuje, że przestały być jedynie tańszym zamiennikiem – stały się celem zakupowym, zwłaszcza w kategoriach podstawowej higieny, gdzie konsumenci łatwiej akceptują zmianę marki, szczególnie jeśli ma niską cenę i jest dobrze widoczna na półce. Ich obecność na listach zakupów różni się jednak w zależności od sieci:

  • w Rossmannie prowadzą kosmetyki do włosów, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 
  • w Biedronce najważniejsze są środki higieniczne dla kobiet, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz akcesoria do pielęgnacji twarzy. 
  • w Lidlu na czele znajdują się akcesoria do pielęgnacji twarzy, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 

Większość klientów kupuje markę okazjonalnie

Wykres częstotliwości dodawania produktów do list pokazuje podobny rozkład dla Isany, Pantene, Dove, Garnier i Palmolive. Zdecydowanie największa grupa konsumentów dodawała daną markę do listy tylko raz w ciągu roku. Przy każdej kolejnej liczbie dodań udział użytkowników szybko malał. Oznacza to, że wolumen budują przede wszystkim liczni, okazjonalni nabywcy, a nie wyłącznie niewielka grupa najbardziej lojalnych klientów. 

Case study: szeroka dostępność Nivea

Marka Nivea stanowi doskonały przykład brandu o potężnej dostępności mentalnej. Jej produkty pojawiają się na co czwartej liście zakupowej w kategorii personal care,  zajmuje też pozycję lidera w pielęgnacji ciała.

Analiza wskazuje jednak również na obszar niewykorzystanego potencjału marki, jakim są szampony. - Przypadek ten dowodzi, że nawet silna marka parasolowa potrzebuje wyrazistego pozycjonowania i dedykowanego wsparcia w konkretnym miejscu zakupu, by z powodzeniem rywalizować w każdej kategorii - podsumowują eksperci Blix..

 

BLIX to największa aplikacja shopperowa typu multi-retail, odzwierciedlająca intencje zakupowe konsumentów wielu sieci handlowych. Rocznie generuje ponad miliard odsłon e-gazetek, a zasięg całej Grupy Blix dociera do ponad 10 milionów użytkowników.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.07.2026 13:01
Pełne półki mimo wojny. Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek beauty?
Ulta Beauty w Dubai Mallwiadomoscikosmetyczne.pl

Jeszcze zanim światowe media zaczęły informować o zakłóceniach w transporcie przez Cieśninę Ormuz i rosnących kosztach surowców po eskalacji konfliktu między USA a Iranem, Dubaj żył swoim rytmem. W centrach handlowych trudno było dostrzec jakiekolwiek oznaki kryzysu. W Sephorze tłumy klientów testowały nowe zapachy, koreańskie kosmetyki zajmowały coraz więcej miejsca na półkach, a luksusowe marki prezentowały kolejne premiery. To właśnie ten kontrast najlepiej pokazuje specyfikę rynku beauty na Bliskim Wschodzie. Regionu, który jednocześnie pozostaje niezwykle odporny jako rynek konsumencki i wyjątkowo wrażliwy jako globalny węzeł logistyczny.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku
  • Nawet krem do twarzy zależy od ropy
  • Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty
  • Hermes zaliczył wielki spadek
  • Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić
  • Dubaj nadal jest witryną światowego beauty
  • Największy test dopiero przed branżą

Podczas pobytu w Dubaju odwiedziłam kilka największych drogerii i perfumerii. Pierwsze wrażenie? Gdyby nie doniesienia serwisów informacyjnych, trudno byłoby uwierzyć, że region znajduje się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów geopolitycznych ostatnich lat.

Nie brakowało premier produktowych, półki były pełne, a konsumenci – zarówno mieszkańcy Emiratów, jak i turyści (choć w nieco mniej licznej grupie), nadal kupowali kosmetyki premium i luksusowe zapachy. To jednak tylko jedna strona medalu.

Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku

Konflikt między USA a Iranem nie zachwiał popytem na kosmetyki w Zatoce Perskiej, ale bardzo mocno wpłynął na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw.

Jak opisuje Reuters, blokada Cieśniny Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost kosztów transportu, wydłużenie czasu dostaw oraz problemy z dostępnością kontenerów. Dla branży kosmetycznej oznacza to wyższe ceny praktycznie każdego elementu produktu, od surowców po opakowania.

To szczególnie istotne, ponieważ przez Cieśninę Ormuz przebiega jeden z najważniejszych światowych szlaków transportowych.

 

image
Sephora w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Nawet krem do twarzy zależy od ropy

Na pierwszy rzut oka kosmetyki i geopolityka wydają się odległymi światami. W rzeczywistości są ze sobą silnie powiązane.

Wzrost cen ropy przekłada się bezpośrednio na ceny tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji opakowań kosmetycznych, takich jak PET, polipropylen czy polietylen. Drożeją również oleje roślinne stosowane w recepturach oraz aluminium wykorzystywane do produkcji opakowań.

Nawet jeśli konsument w Dubaju nadal widzi pełne półki, producent w Europie czy Azji płaci dziś znacznie więcej za wyprodukowanie tego samego kremu lub szamponu.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty

Rosnące koszty nie są już jedynie teoretycznym zagrożeniem.

Portal Reuters podaje, że Kiko Milano szacuje dodatkowe wydatki logistyczne na około 1,5 mln euro w skali roku. Firma wskazuje przede wszystkim na opóźnienia dostaw oraz wzrost cen komponentów i opakowań.

Z kolei Shiseido uwzględniło już wpływ wojny na poziomie około 32 mln dolarów, natomiast e.l.f. Beauty spodziewa się kosztów rzędu 15–20 mln dolarów związanych z droższym transportem i paliwem.

 

image
Ulta Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Ulta Beauty
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Hermes zaliczył wielki spadek 

Parę miesięcy temu pisaliśmy na naszym portalu o pokaźnych spadkach wyników grupy LVMH, w tym marki Hermès . 

Spadek liczby turystów negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu. Jak tłumaczył wtedy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc. (było to chwilę po eskalacji konfliktu). 

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

 

image
Drogerie w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Tom Ford Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić

Paradoks polega na tym, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej region pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków beauty na świecie.

To właśnie tutaj sprzedaż luksusowych perfum należy do najwyższych globalnie, konsumenci są otwarci na innowacje, a segment premium rozwija się szybciej niż w wielu krajach Europy.

Producenci robią wszystko, aby utrzymać dostawy do regionu. Niektórzy przewożą towary drogą lotniczą, inni kierują je do portu w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, skąd produkty transportowane są ciężarówkami zamiast przez porty Zatoki Perskiej.

To kosztowniejsze rozwiązania, ale dla wielu marek utrzymanie obecności na tym rynku jest ważniejsze niż krótkoterminowa rentowność.

image

Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie

Dubaj nadal jest witryną światowego beauty

Spacerując po dubajskich centrach handlowych trudno odnieść wrażenie, że branża znajduje się pod presją.

Na półkach widać praktycznie wszystkie najważniejsze światowe marki, od Diora i Chanel, przez Huda Beauty, aż po coraz liczniejsze marki koreańskie i niszowe brandy arabskie. Premier nie brakuje, ekspozycje są rozbudowane, a sklepy pozostają pełne klientów.

Dubaj nadal pełni rolę globalnego showroomu dla branży kosmetycznej. Marki nie mogą pozwolić sobie na ograniczenie swojej obecności właśnie tutaj.

Największy test dopiero przed branżą

Największym wyzwaniem nie jest dziś sam popyt, lecz odporność całego ekosystemu dostaw.

Jak podkreślają analitycy cytowani przez Reuters, jeśli zakłócenia transportowe utrzymają się dłużej, wyższe koszty będą stopniowo przenoszone na kolejne ogniwa łańcucha wartości m.in. producentów opakowań, fabryki kontraktowe, właścicieli marek i detalistów.

Na razie konsumenci w Dubaju niemal tego nie odczuwają. Jednak pełne półki w centrach handlowych nie oznaczają, że rynek funkcjonuje jak dawniej. Za kulisami branża beauty przechodzi dziś jeden z najpoważniejszych testów odporności od czasu pandemii. Konflikt pokazał, jak bardzo globalny przemysł kosmetyczny uzależniony jest od stabilnych szlaków handlowych i jak szybko wydarzenia geopolityczne mogą przełożyć się na koszt produkcji pozornie prostych produktów – od plastikowego słoiczka po gotowy krem. To lekcja, z której wnioski będą wyciągać nie tylko producenci, ale również retailerzy i inwestorzy planujący rozwój na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków beauty świata.

 

Źródło: Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. lipiec 2026 16:20