W ubiegłym roku wśród produktów kosmetycznych najszybciej rozwijały się kategorie związane z higieną jamy ustnej. Wartościowe wzrosty zanotowały szczoteczki i pasty do zębów, a także nici dentystyczne. Sprzedaje się coraz więcej elektrycznych szczoteczek. Rynek produktów do higieny jamy ustnej jest wart ponad 1 mld zł rocznie. Pasty stanowią 68 proc., a szczoteczki 19 proc. Na znaczeniu zyskują tez płyny do płukania ust, które mają obecnie 13 proc. tego rynku (Johnson & Johnson za Nielsen – Panel Handlu Detalicznego, Polska, sprzedaż wartościowa, okres III 2013-II 2014, kategoria: higiena jamy ustnej).
– Rynek produktów do higieny jamy ustnej jest bardzo bogaty i zawiera asortyment odpowiadający na różnorodne potrzeby – mówi Magdalena Milewska, trade marketing specialist, Johnson & Johnson Poland (Listerine). Konsumenci używają nie tylko past do zębów, ale płynów do płukania ust oraz nici dentystycznych.
W produktach do higieny jamy ustnej widać coraz większą specjalizację. Już mało kto sięga po pastę, której zadaniem jest zwykłe mycie zębów. Co innego, gdy czynność ta niesie za sobą dodatkowe korzyści. – Wybielenie, ochrona przed próchnicą i odświeżenie to trzy podstawowe benefity, poszukiwane przez konsumentów w pastach – mówi Honorata Górkiewicz, junior brand manager Signal. Odpowiadając na te potrzeby, marka zaoferowała takie produkty jak: Signal Family Daily White o właściwościach wybielających, Signal Anti-Cavity, która nastawiona jest w szczególności na ochronę przed próchnicą oraz Signal Herbal Fresh o przyjemnym, ziołowym smaku, pozostawiająca na długo uczucie świeżości w ustach.
Czas na wybielanie
Niektórzy producenci idą jeszcze dalej w specjalizacji swoich produktów. I tak marka blend-a-med, nie poprzestając na jednej paście wybielającej, oferuje obecnie aż cztery warianty blend-a-med 3D White: Healthy Shine usuwa przebarwienia, Luxe Anti-tobacco Fresh jest idealna dla osób palących i spożywających duże ilości mocnej herbaty i kawy, Luxe Glamour wykorzystuje trójstopniową formułę wybielania, a Luxe Pearl, dzięki zawartości proszku z pereł jest rozwiązaniem dla osób, które chcą połączyć pielęgnację szkliwa z delikatnym wybieleniem zębów.
Na wybielanie postawiła też marka Aquafresh – nowa pasta High Definition White, zgodnie z przekazem marketingowym, ma trzykrotnie lepiej przywracać biel zębów w stosunku do produktów podstawowej pielęgnacji. A działanie pasty wspomaga specjalna szczoteczka z systemem polerującym. Nowość jest uzupełnieniem dotychczasowej oferty zaawansowanych past wybielających Aquafresh: White & Shine, której stosowanie daje efekt bardziej błyszczących i gładszych zębów oraz Intense White, która przywraca naturalną biel i dzięki zawartości fluorku chroni przed próchnicą. Wybielające działanie ma także Aquafresh Ultimate Whitening. Jej podstawowa funkcja to wzmocnienie zębów ponad linią dziąseł oraz ochrona wrażliwej struktury zębów pod dziąsłami.
Coraz bardziej zaawansowane produkty, których zadaniem jest przywrócenie naturalnej bieli zębów, ma w swojej ofercie także marka Colgate. Jej Max White One Luminous, poza składnikami wybielającymi, została wyposażona w technologię SmartFoam, dzięki której tworzy pianę czyszczącą trudno dostępne miejsca, także przestrzenie międzyzębowe. Wariant jest uzupełnieniem linii do wybielania Max White One, w skład której wchodzą również pasty Fresh – intensywnie odświeżająca oraz Acive – redukująca przebarwienia, a także płyn do płukania jamy ustnej i szczoteczka do zębów wyposażona w wybielające gumki i polerujące włókna.
Ochrona przed nadwrażliwością
Przywrócenia naturalnej bieli zębów to nie jedyne zadanie, które stoi przed preparatami do higieny jamy ustnej. Jeden na pięciu Polaków odczuwa bowiem dyskomfort związany z nadwrażliwością zębów. Podstawową przyczyną pojawiania się tej bolesnej przypadłości jest osłabienie struktury szkliwa (czy to aby nie następstwo popularności preparatów wybielających?) oraz problemy z dziąsłami (stosowanie zbyt twardych szczoteczek?). Past mających zmniejszyć nadwrażliwość zębów i odbudować szkliwo jest coraz więcej (m.in. blend-a-med Pro-Expert Ochrona Przed Nadwrażliwością, cała gama Sensodyne – w tym wariant Odbudowa i Ochrona, czy Elmex Przeciw Erozji Szkliwa). O swoją pozycję walczą tu też płyny do płukania ust. Np. firma Johnson & Johnson wprowadziła z początkiem tego roku płyn Listerine Total Care Sensitive. Wariant ten zapewnia ochronę przed nadwrażliwością zębów niezależnie od przyczyny. Dba o zdrowie dziąseł, zapobiegając odsłanianiu szyjek i korzeni zęba, wzmacnia szkliwo w miejscach niedostępnych przy szczotkowaniu oraz zabezpiecza przed ostrym bólem związanym z nadwrażliwością.
Cena na drugim planie
Specjalistyczne pasty są droższe od tych z kategorii podstawowej pielęgnacji, mimo to, to właśnie po nie konsumenci chętnie sięgają podczas wizyty w sklepie. – Kategoria pielęgnacji jamy ustnej charakteryzuje się mniejszą wrażliwością cenową niż inne kategorie – zapewnia Honorata Górkiewicz. Dodaje, że konsumenci są gotowi zapłacić więcej za markę, do której mają zaufanie lub gdy produkt wyróżnia się jakością lub pozycjonowany jest w segmencie produktów profesjonalnych. A tych jest coraz więcej. Producenci wciąż chwalą się nowymi rozwiązaniami, które mają w nowatorski sposób zadbać o zdrowe uśmiechy Polaków. Walka toczy się bowiem o wysoce wartościowy rynek.
Anna Zawadzka-Szewczyk
Unilever zapowiada stopniowe podwyżki cen w odpowiedzi na rosnące koszty operacyjne związane z napięciami geopolitycznymi. Mimo trudnego otoczenia firma odnotowała w pierwszym kwartale wzrost sprzedaży powyżej oczekiwań analityków, napędzany głównie przez wolumeny w segmencie beauty i home care.
Unilever wprowadza podwyżki "w małych dawkach”
Unilever planuje wprowadzać częste, ale ograniczone podwyżki cen, aby zrekompensować wzrost kosztów surowców, logistyki i produkcji. Jak wskazuje CFO Srinivas Phatak, całkowita inflacja kosztów może w tym roku wynieść od 750 mln do 900 mln euro — czyli znacząco więcej niż wcześniej zakładano.
Podwyżki mają być wdrażane selektywnie, głównie w drugiej połowie roku i przede wszystkim w kategoriach najbardziej zależnych od cen ropy, takich jak środki czystości.
Jakie kategorie napędzają wyniki Unilevera?
W pierwszym kwartale sprzedaż bazowa Unilever wzrosła o 3,8 proc., przekraczając oczekiwania rynkowe. Co istotne, wzrost był napędzany przede wszystkim przez wolumen, a nie ceny — szczególnie w segmentach beauty i personal care.
CEO Fernando Fernandez podkreśla, że to efekt odbudowy popytu oraz inwestycji w kluczowe marki, takie jak Dove, Axe czy Dermalogica.
Konsumenci są wrażliwi na ceny...
Jednocześnie spółka działa w warunkach dużej presji konsumenckiej. Po okresie intensywnych podwyżek cen w ostatnich latach część klientów przeniosła się do tańszych marek własnych.
Obecna strategia zakłada bardziej zrównoważone podejście, ograniczenie tempa podwyżek przy jednoczesnym wzmacnianiu wartości marki poprzez marketing i innowacje.
Nie tylko Unilever ma problemy — Nestlé i Procter & Gamble pod presją
Unilever nie jest odosobniony — rosnące koszty odczuwają także konkurenci, tacy jak Nestlé czy Procter & Gamble. Jednocześnie L’Oréal radzi sobie lepiej, korzystając z rosnącego popytu na produkty premium. To pokazuje rosnące rozwarstwienie rynku — między segmentem masowym, bardziej wrażliwym na ceny, a segmentem premium.
Strategiczny zwrot firmy w stronę beauty
Transformacja Unilever przyspiesza. Firma koncentruje się obecnie na segmentach beauty i personal care, jednocześnie ograniczając inne obszary działalności.
Po wydzieleniu biznesu lodów spółka zapowiedziała również reorganizację segmentu żywności, co ma umożliwić większe skupienie na kategoriach o wyższej marżowości i potencjale wzrostu.
Źródło: Fashion Network
Młodzi Amerykanie ufają influencerom bardziej niż nauce, co prowadzi do drastycznych braków w ochronie przeciwsłonecznej – donosi Personal Care Insights. Nowe dane pokazują, że dezinformacja w mediach społecznościowych napędza niebezpieczne trendy, mimo rosnącej świadomości ryzyka nowotworów skóry.
Pokolenie Z ufa influencerom
Amerykańska Akademia Dermatologii (AAD) bije na alarm. Wyniki corocznego badania Practice Safe Sun Survey ujawniają niebezpieczną lukę między deklarowaną wiedzą a rzeczywistymi nawykami konsumentów. Choć ponad połowa ankietowanych twierdzi, że regularnie stosuje kremy z filtrem, aż jedna trzecia doznała oparzeń słonecznych w ciągu ostatniego roku. Problem dotyczy zwłaszcza młodych dorosłych.
Najgorzej w testach wiedzy wypada pokolenie Z. Co trzeci przedstawiciel tej grupy otrzymał najniższe oceny w quizie dotyczącym bezpieczeństwa na słońcu. Młodzi ludzie wykazują nadmierną pewność siebie w temacie pielęgnacji, która nie znajduje pokrycia w faktach. Ta rozbieżność bezpośrednio przekłada się na brak profilaktyki i naraża skórę na trwałe uszkodzenia strukturalne.
Internetowa dezinformacja zbiera brutalne żniwo. Jak donosi Personal Care Insights, ponad 16 milionów dorosłych zrezygnowało z filtrów SPF pod wpływem niesprawdzonych treści znalezionych w sieci. Zamiast opierać się na badaniach, 36 proc. przedstawicieli pokolenia Z czerpie wiedzę od influencerów z TikToka i Instagrama. To tam rodzą się trendy takie jak "burn lines”, zachęcające do celowego parzenia skóry.
Dermatolodzy podkreślają, że nie istnieje pojęcie bezpiecznej opalenizny. Każda zmiana koloru skóry pod wpływem słońca sygnalizuje uszkodzenie DNA komórek. Bagatelizowanie tego faktu prowadzi do przedwczesnego starzenia i przebarwień. Skutki ekspozycji na promieniowanie UV kumulują się latami, a ich efekty widać dopiero po czasie w postaci zmarszczek i utraty jędrności.
Edukacja zamiast agresywnej sprzedaży
Współczesny rynek kosmetyczny reaguje na te luki poprzez kampanie edukacyjne. Producenci odchodzą od promowania wyłącznie efektów estetycznych na rzecz rzetelnej profilaktyki. Według Personal Care Insights, aż 70 proc. dorosłych żałuje, że nie dbało o skórę lepiej w przeszłości. To sygnał dla marek, by budować komunikację opartą na faktach o fotostarzeniu, a nie tylko na wakacyjnym klimacie.
Inwestycja w codzienne nawyki przynosi wymierne korzyści zdrowotne. Regularne nakładanie filtrów zapobiega przebarwieniom, o czym nie wie co czwarty badany. Branża stawia teraz na produkty o lepszej sensoryce, które nie zostawiają tłustego filmu. Nowe propozycje mineralne mają przekonać do siebie zwłaszcza mężczyzn, którzy często ignorują ochronę UV w codziennej rutynie.
Wyzwania dla sektora pielęgnacji
Statystyki są bezlitosne – jeden na pięciu Amerykanów zachoruje na raka skóry. Tymczasem ponad 60 milionów osób w 2025 roku opalało się celowo. Według Personal Care Insights dominującą motywacją pozostaje chęć uzyskania "zdrowego blasku”. Branża stoi przed zadaniem odczarowania tego mitu i pokazania, że prawdziwe zdrowie skóry oznacza jej skuteczną izolację od nadmiaru promieniowania.
Eksperci przewidują, że walka z dezinformacją medyczną będzie głównym nurtem w nadchodzących latach. Współpraca dermatologów z markami ma na celu ujednolicenie przekazu i eliminację szkodliwych trendów. Kluczem do sukcesu jest dotarcie do młodych odbiorców z wiarygodnym przekazem, zanim mity o "bazowej opaleniznie” wyrządzą nieodwracalne szkody w ich organizmach.
Źródło: Personal Care Insights

