StoryEditor
Innowacje
27.03.2026 15:04

Givaudan inwestuje w rozwój centrum zapachów w Stambule

Givaudan rozwija biuro zapachowe w Stambule / Shutterstock

Szwajcarski koncern Givaudan rozwija swoją działalność w regionie EMEA, inwestując w rozbudowę biura zapachowego w Stambuł. Ruch ten jest odpowiedzią na rosnący popyt na kompozycje zapachowe oraz znaczenie Turcji jako jednego z kluczowych rynków wzrostu.

W artykule przeczytasz:

  • Rosnące znaczenie rynku tureckiego
  • Nowe laboratoria i przestrzeń kreatywna
  • Nowe możliwości w zakresie tworzenia zapachów
  • Regionalny hub dla segmentu Fragrance & Beauty
  • Rynek turecki nabiera znaczenia

Rosnące znaczenie rynku tureckiego

Rozbudowa biura w Stambule ma bezpośredni związek z dynamicznie rosnącym zapotrzebowaniem na zapachy w Turcji, określanej przez firmę jako jeden z najbardziej perspektywicznych rynków regionu. Givaudan podkreśla, że inwestycja pozwoli lepiej odpowiadać na lokalne trendy oraz potrzeby klientów w Europie i na Bliskim Wschodzie. 

Nowa przestrzeń ma zwiększyć elastyczność operacyjną firmy oraz skrócić czas opracowywania rozwiązań zapachowych dopasowanych do konkretnych rynków. 

Nowe laboratoria i przestrzeń kreatywna

Rozszerzone biuro zostało wyposażone w nowe zaplecze technologiczne, w tym laboratorium aplikacyjne, które umożliwia szybsze tworzenie i testowanie kompozycji zapachowych.

Inwestycja obejmuje również dodatkowe przestrzenie produkcyjne i techniczne, takie jak strefa suszenia, a także rozbudowę istniejącej infrastruktury. Dzięki temu firma może jeszcze sprawniej rozwijać produkty dopasowane do potrzeb lokalnych i regionalnych partnerów.

image

Orebella i skinifikacja perfum. Czy bi-bazowe zapachy to przyszłość tej branży?

Nowe możliwości w zakresie tworzenia zapachów

Nowe biuro w Stambule ma pełnić nie tylko funkcję techniczną, ale także kreatywną. W jego ramach powstała specjalna strefa sensoryczna i społeczna, zaprojektowana z myślą o warsztatach, sesjach zapachowych oraz współpracy z klientami. 

To właśnie w takich przestrzeniach rozwijane są nowe koncepcje produktów np. kompozycje zapachowe. Firma podkreśla znaczenie współtworzenia (co-creation) jako jednego z kluczowych elementów swojej strategii.

Regionalny hub dla segmentu Fragrance & Beauty

Inwestycja w Turcji stanowi część długofalowej strategii Givaudan, zakładającej umacnianie obecności na rynkach o wysokim potencjale wzrostu oraz rozwój rozwiązań lepiej dopasowanych do lokalnych uwarunkowań. Rozbudowane biuro w Stambule ma pełnić funkcję regionalnego hubu dla segmentu Fragrance & Beauty, wspierając zarówno procesy kreatywne, jak i operacyjne oraz pogłębiając współpracę z partnerami biznesowymi w regionie.

Rynek turecki nabiera znaczenia

Rozszerzenie działalności w Turcji potwierdza rosnącą rolę tego rynku w globalnym sektorze zapachów i kosmetyków. Kraj, łączący silne tradycje perfumeryjne z dynamicznym rozwojem konsumpcji, staje się istotnym punktem na mapie inwestycji międzynarodowych firm. Dla Givaudan oznacza to wzmocnienie kompetencji lokalnych oraz zwiększenie zdolności do szybkiego reagowania na zmieniające się preferencje konsumentów i partnerów biznesowych.

 

Źródło:Personal Care Insight

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
09.10.2026 20:01
Korniki jako źródło chitozanu. Polski naukowiec chce wykorzystać leśne szkodniki w kosmetyce
Chitozan to polimer.Kaboompics

Korniki i inne owady odławiane w polskich lasach mogą stać się źródłem chityny, a następnie chitozanu wykorzystywanego m.in. w kosmetykach, medycynie i opakowaniach. Naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie opracowuje technologię pozyskiwania biopolimeru z owadów, które obecnie traktowane są jako odpad. Projekt otrzymał wsparcie Narodowego Centrum Nauki, a AGH dokonała już zgłoszenia patentowego.

Chityna jest jednym z najpowszechniej występujących biopolimerów w przyrodzie. Wykorzystuje się ją do produkcji chitozanu – materiału o właściwościach, które pozwalają zastosować go m.in. w kosmetyce, medycynie, rolnictwie czy produkcji materiałów opakowaniowych.

Obecnie podstawowym źródłem chityny są pancerze skorupiaków, przede wszystkim krewetek i krabów. Surowiec ten powstaje jako produkt uboczny przetwórstwa owoców morza. Produkcja chitozanu koncentruje się przede wszystkim w Azji, m.in. w Chinach, Indiach i Tajlandii, a także w Ameryce Południowej. Europa, ze względu na mniejszą skalę przetwórstwa skorupiaków, pozostaje w dużej mierze zależna od importu.

Alternatywne, lokalne źródło surowca mogłoby więc ograniczyć zależność od azjatyckich dostawców. Jednym z potencjalnych rozwiązań jest wykorzystanie owadów odławianych w ramach ochrony lasów.

image

Chitozan w kosmetykach – czy czeka go sukces na miarę kwasu hialuronowego?

Pomysł rozwija Eugeniusz Świstun z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Badacz wykorzystuje owady zbierane przez leśników w pułapkach feromonowych. Zamiast kierować je do utylizacji, odzyskuje z nich chitynę, a następnie przekształca ją w chitozan.

Skala dostępnej biomasy może być znacząca. Jak wynika z szacunków badacza opartych na badaniach terenowych, w pojedynczej pułapce feromonowej może zgromadzić się nawet 1,5 kg owadów. Przy założeniu powierzchni 10 tys. ha lasu i dwóch pułapek na hektar oznaczałoby to około 30 ton odłowionych owadów.

Kosmetyki jednym z zastosowań

Projekt ma znaczenie również dla przemysłu kosmetycznego. Chitozan jest wykorzystywany jako składnik formulacji kosmetycznych ze względu na swoje właściwości filmotwórcze, a także możliwość zastosowania w produktach do pielęgnacji skóry i włosów. Biopolimer może być również wykorzystywany w materiałach stosowanych przy opatrywaniu ran, maściach czy innych rozwiązaniach biomedycznych.

W przypadku technologii opracowywanej przez AGH potencjalną zaletą jest wykorzystanie lokalnego odpadu biologicznego. Surowcem nie byłyby hodowane specjalnie w tym celu owady, lecz szkodniki już odławiane w ramach ochrony lasów.

Badaniom poddawanych jest pięć gatunków owadów: kornik drukarz, chrabąszcz majowy, rytownik pospolity, brudnica mniszka oraz kornik ostrozębny. Ich pancerze zawierają chitynę, którą można następnie przetworzyć do postaci chitozanu.

Technologia obejmuje kilka etapów. Wysuszone owady są mielone, a następnie z materiału usuwane są białka i minerały. Kolejny etap polega na przekształceniu chityny w rozpuszczalny chitozan oraz jego dekoloryzacji.

Badacz zoptymalizował proces m.in. poprzez obniżenie temperatury reakcji do poniżej 70°C oraz ograniczenie zużycia odczynników. Ma to zmniejszać zapotrzebowanie na energię i koszty procesu, co może mieć znaczenie dla jego późniejszej skalowalności przemysłowej.

Od laboratorium do półtechniki

Projekt znajduje się jednak nadal na etapie badań. Na podstawie analiz laboratoryjnych Świstun chce wytypować jeden najbardziej perspektywiczny gatunek, który zostanie wykorzystany w dalszym rozwoju technologii.

Kolejnym krokiem ma być przejście do skali półtechnicznej, czyli etapu pośredniego pomiędzy eksperymentem laboratoryjnym a pełną produkcją przemysłową. W tym celu naukowiec rozpoczął współpracę z zewnętrzną firmą.

Istotnym elementem komercjalizacji technologii jest również ochrona własności intelektualnej. Akademia Górniczo-Hutnicza dokonała już zgłoszenia patentowego w Urzędzie Patentowym RP, dotyczącego pozyskiwania chityny i chitozanu ze szkodników leśnych.

Jeżeli dalsze testy potwierdzą możliwość efektywnego pozyskiwania surowca na większą skalę, technologia mogłaby stworzyć nowe zastosowanie dla biomasy, która obecnie jest odpadem z gospodarki leśnej. Z punktu widzenia przemysłu kosmetycznego oznaczałoby to potencjalnie pojawienie się europejskiego, a w przyszłości także polskiego źródła chitozanu – surowca obecnie pozyskiwanego przede wszystkim z odpadów przemysłu skorupiaków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.09.2026 00:43
Kolmar Korea odpowiada na fale upałów. Trzy technologie chłodzące w produktach sun care
olmar Korea rozwija K-sun care: składniki chłodzące bez mentolu, technologię water-drop i silnie nawilżający sztyft Jelly Sun Stickmateriały prasowe

Koreański gigant kontraktowej produkcji kosmetyków rozwija technologie sun care, które nie tylko chronią przed promieniowaniem UV, ale także realnie obniżają temperaturę skóry. To odpowiedź na rosnący globalny popyt na tzw. cooling SPF – trend, w który coraz śmielej wchodzą również zachodnie marki masowe.

Kolmar Korea rozwija technologie chłodzące do kosmetyków przeciwsłonecznych, odpowiadając na skutki coraz częstszych fal upałów i rosnące zainteresowanie produktami, które poza ochroną przed promieniowaniem UV zapewniają także efekt obniżenia temperatury skóry. Firma koncentruje się przy tym na rozwiązaniach eliminujących dotychczas stosowane substancje chłodzące – m.in. lotne składniki dające krótkotrwały efekt i mogące zwiększać ryzyko przesuszenia oraz mentol, który aktywuje receptor zimna TRPM8, ale u części konsumentów może powodować podrażnienia.

Kolmar Korea opracował trzy technologie zamiast mentolu w sun care

Nowe rozwiązania bez mentolu, oparte m.in. na mieszance ekstraktów roślinnych, mają zapewniać szybki i długotrwały efekt chłodzący przy ograniczonym ryzyku podrażnień. Jednocześnie mają wspierać ochronę skóry przed negatywnymi skutkami ekspozycji zarówno na promieniowanie UV, jak i wysoką temperaturę.

Na tej technologii oparto już Cooling Sun Essence, esencję przeciwsłoneczną opracowaną z myślą o przeciwdziałaniu zarówno fotostarzeniu, jak i starzeniu skóry wywołanemu wysoką temperaturą.

image

5 trendów, które zmieniają rynek SPF. Filtry przeciwsłoneczne wchodzą w nową erę

Kolejnym rozwiązaniem jest technologia water-drop. Woda zostaje zamknięta w strukturach opartych na glinkach zbudowanych z nakładających się na siebie warstw. Struktury rozpadają się dopiero pod wpływem tarcia podczas aplikacji, uwalniając mikrokropelki wilgoci.

Technologia ma rozwiązywać jeden z typowych problemów formulacji water-drop w produktach przeciwsłonecznych: trudności ze stabilnością formuły, prowadzące m.in. do rozwarstwiania się składników czy powstawania mikropęknięć w warstwie ochronnej. Według Kolmar Korea rozwiązanie pozwala obniżyć temperaturę skóry o około 4°C oraz ograniczyć o około 90 proc. wzrost jej temperatury pod wpływem ciepła.

Jelly Sun Stick to z kolei odpowiedź na ograniczenia klasycznych sztyftów przeciwsłonecznych. Dzięki zwiększonej zawartości wody oraz wykorzystaniu składnika pochodzącego z wodorostów produkt uzyskał żelową, sprężystą strukturę i wodne, odświeżające wykończenie. Bezpośrednio po aplikacji ma obniżać temperaturę powierzchni skóry nawet o 6°C.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

„Ekstremalne upały stają się globalną normą, dlatego szybko rośnie zapotrzebowanie na produkty łączące ochronę przed promieniowaniem UV z efektem chłodzącym” – komentuje przedstawiciel Kolmar Korea. Firma zapowiada dalszy rozwój tej kategorii.

Cooling SPF: kategoria, która rośnie nie tylko w Korei

Zainteresowanie filtrami przeciwsłonecznymi o działaniu chłodzącym wykracza już poza rynek koreański. Z danych Google Trends wynika, że zainteresowanie frazą „cooling sunscreen” w Wielkiej Brytanii wzrosło o 30 proc. w maju 2026 r., natomiast wyszukiwania hasła „cooling K-beauty SPF” wzrosły o ponad 60 proc. po premierze kolekcji Aquatica marki Cell Fusion C.

image

K-Beauty w formule „mini mart”. Pureseoul wprowadza ekskluzywną ofertę do Primark

W segment chłodzących produktów SPF wchodzą również marki obecne na rynku masowym, takie jak Garnier i Nivea. To pokazuje, że trend wykracza poza niszę K-beauty i może stawać się jednym z kierunków rozwoju całej kategorii pielęgnacji przeciwsłonecznej.

Branżowe media zwracają uwagę, że „chłodzenie” coraz częściej pojawia się także w innych kategoriach kosmetycznych. Trend obejmuje nie tylko produkty SPF, ale również tonery, spraye do skóry głowy czy maski. Jego rozwój napędzają coraz częstsze fale upałów oraz potrzeba stosowania kosmetyków komfortowych w wysokiej temperaturze i przy dużej wilgotności powietrza.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Technologie chłodzące mogą w kolejnych sezonach trafiać do coraz szerszej gamy kosmetyków – nie tylko produktów premium i marek K-beauty, ale również oferty marek masowych rozwijających swoje linie przeciwsłoneczne i pielęgnacyjne.

To także kolejny kierunek innowacji w kategorii sun care: ochrona przed UV przestaje być jedyną funkcją produktu, a marki coraz częściej łączą ją z dodatkowymi benefitami odpowiadającymi na zmiany klimatu i nowe potrzeby konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. październik 2026 05:41