StoryEditor
Beauty
20.01.2026 14:56

Dua Lipa x Augustinus Bader – czy ta współpraca się sprawdziła?

Projekt DUA osiągnął solidne wyniki sprzedażowe od czasu swojej  premiery w listopadzie 2025 r. / duabyab IG

W listopadzie 2025 roku brytyjska piosenkarka Dua Lipa zadebiutowała w branży beauty z własną linią pielęgnacyjną, stworzoną we współpracy z luksusową marką kosmetyczną Augustinus Bader. Projekt DUA to strategiczne połączenie rozpoznawalnego nazwiska gwiazdy pop z naukową reputacją niemieckiej marki, znanej z wysokiej jakości i innowacyjnych technologii w skincare. Czy formuła “popularna gwiazda + kosmetyczna marka premium” okazała się w tym przypadku przepisem na odniesienie rynkowego sukcesu?

Dlaczego akurat Dua Lipa i Augustinus Bader?

Dua Lipa, międzynarodowa artystka z blisko 90 mln fanów na Instagramie i globalnym zasięgiem, od lat deklarowała, że korzysta z produktów Augustinus Bader i ceni sobie ich skuteczność. Współpraca nie jest więc z jej strony jedynie marketingowym zabiegiem, ale wynikiem autentycznego doświadczenia – Lipa testowała kosmetyki podczas intensywnych tras koncertowych i treningów, co miało – jej zdaniem – wpływ na finalny koncept linii. 

image

Dua Lipa wchodzi do branży beauty z marką DUA Skincare

A Augustinus Bader? Marka ta zyskuje dzięki temu projektowi dostęp do młodszej, dynamicznej grupy konsumentów (18–35 lat), dla których wcześniej portfolio marki bywało zbyt kosztowne i zbyt “poważne”.

Ile produktów i jakie ceny?

Linia DUA by AB Science składa się z trzech kluczowych produktów pielęgnacyjnych, które tworzą kompletną rutynę pielęgnacyjną:

  • Balancing Cream Cleanser – jest to delikatny krem-żel, który myje, usuwa makijaż i zanieczyszczenia bez naruszania bariery skóry,
  • Supercharged Glow Complex – serum witaminowe, które wyrównuje koloryt, poprawia elastyczność i rozświetla cerę,
  • Renewal Cream – lekki krem nawilżający i wzmacniający barierę hydrolipidową skóry.

Ceny ustalono znacznie poniżej standardów marki Augustinus Bader – produkty DUA by AB Science w retailu kosztują ok. 40-85 dolarów, co plasuje je w segmencie dostępnego luksusu (premium-accessible), a nie ultra-luksus. Dla porównania: inne kosmetyki z logo Augustinus Bader potrafią kosztować nawet ponad 300 dolarów za sztukę.

Technologia i pozycjonowanie

Serce linii kosmetyków DUA stanowi autorska technologia TFC5, będąca „lżejszą” i młodszą wersją opatento­wanego kompleksu TFC8 Augustinusa Badera. Rolą TFC5 jest wspieranie odnowy komórkowej, ochrona bariery skóry i jej elastyczności bez intensywnego działania stricte anti-aging, co sprawia, że linia jest bardziej uniwersalna i atrakcyjna dla odbiorców młodszych.

image

Dua Lipa nową ambasadorką YSL Beauty

Jak sprzedaje się linia DUA?

Analitycy rynku wskazują, że projekt DUA osiągnął solidne wyniki sprzedażowe od czasu premiery w listopadzie 2025, a popyt – szczególnie na Supercharged Glow Complex i Renewal Cream – przewyższył nawet wstępne prognozy e-commerce.

Choć publiczne dane finansowe nie zostały jeszcze oficjalnie podane, to wskaźniki sprzedaży online i pierwsze recenzje branżowe sugerują, że linia plasuje się w czołówce nowości kosmetycznych bieżącego sezonu i przyciąga zarówno fanów Duy Lipy, jak i dotychczasowych klientów Augustinus Bader.

image

Marki luksusowe i premium w Polsce 2024/25: największe wyzwania [RAPORT]

Czy to jednorazowa akcja, czy trwały element rynku beauty?

Marka DUA jest widoczna w ofercie retailowej i e-commerce prowadzonej przez markę Augustinus Bader oraz powiązane z nią witryny sprzedażowe. Obecność linii – już po okresie hype’u związanego z działaniami promocyjnymi przy okazji jej premiery – a także jej integracja z obecnymi kanałami dystrybucji sugerują, że nie jest to epizodyczna kampania, lecz stały element portfolio skincare marki. Analitycy branżowi oceniają, że ta akurat współpraca ma dobry potencjał i podstawy do rozwoju dalszych SKU lub nawet kolejnych kategorii produktowych, jeżeli dotychczasowa sprzedaż utrzyma swój obecny, wzrostowy trend. 

image

Nowe konstelacje influencerów w galaktyce beauty

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
21.10.2026 17:23
Pewność siebie pod presją. Dove i Rafał Brzoska Foundation chcą wesprzeć młode pokolenie
Dove i Rafał Brzoska Foundation z nową kampaniąmat. prasowe

Nawet 69 proc. dziewcząt w wieku 10–14 lat rezygnuje z podejmowania prób z obawy przed porażką, a 74 proc. chciałoby być bardziej pewnych siebie. Na te problemy odpowiada wspólna inicjatywa marki Dove i Rafał Brzoska Foundation, która łączy kampanię społeczną z materiałami edukacyjnymi dla szkół.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czego obawiają się nastolatki?
  • Dove i Rafał Brzoska Foundation łączą siły
  • Kampania trafi również do szkół

Czego obawiają się nastolatki?

Z badania Kantar przeprowadzonego na zlecenie Dove w kwietniu 2026 roku wynika, że choć 93 proc. dziewcząt w wieku 10–14 lat deklaruje wiarę w realizację marzeń, znacznie trudniej przychodzi im przełożenie tych aspiracji na konkretne działania. Niemal siedem na dziesięć badanych rezygnuje z podejmowania prób ze strachu przed porażką, a 56 proc. łatwo traci pewność siebie, gdy coś nie idzie po ich myśli.

Skutki widać również w codziennych aktywnościach. 41 proc. dziewcząt porzuca pasje i zainteresowania, 32 proc. rezygnuje ze sportu z powodu braku wiary w siebie, a 30 proc. odczuwa lęk przed wyrażaniem własnego zdania. Co trzecia badana uważa też, że musi być idealna, aby osiągnąć swoje cele.

Dove i Rafał Brzoska Foundation łączą siły

W odpowiedzi na te wyniki Dove i Rafał Brzoska Foundation rozpoczęły kampanię „Wspólnie budujemy pewność siebie młodego pokolenia”. Jej głównym elementem jest film, w którym młodsze dziewczęta spotykają się ze stypendystkami fundacji. Młode kobiety, odnoszące sukcesy w nauce, działalności artystycznej i społecznej, opowiadają o własnych wątpliwościach i trudnościach, zamiast przedstawiać sukces jako prostą drogę do celu.

Przekaz kampanii koncentruje się na oswajaniu błędów i porażek oraz odchodzeniu od presji perfekcji. Jej bohaterki przekonują, że pewność siebie nie oznacza braku potknięć, lecz gotowość do ponownego podjęcia próby.

– Nie musicie być idealni, żeby sięgać po swoje marzenia. Pewność siebie nie oznacza, że nigdy nie upadamy. Oznacza, że mamy odwagę wstać, wyciągnąć lekcję i zrobić kolejny krok – mówi Omenaa Mensah, wiceprezeska Rafał Brzoska Foundation.

image

Estée Lauder Companies wydała 156 mln dolarów na walkę z rakiem piersi

Kampania trafi również do szkół

Współpraca obejmuje także działania edukacyjne realizowane w ramach programu „Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny”. Z badania Kantar wynika, że 76 proc. dziewcząt oczekuje, iż szkoła pomoże im budować pozytywne nastawienie do siebie.

Na potrzeby edycji 2026/2027 zespół Fundacji Digital University przygotował nową lekcję warsztatową pod hasłem „Każdy ma swoją moc. O pewności siebie i odkrywaniu własnego potencjału – od ciekawości, nauki i technologii, aż po kreatywność i wyobraźnię”. Nauczyciele otrzymają prezentację, instrukcję prowadzenia zajęć i karty pracy dla uczniów. Do materiałów dołączony zostanie również film kampanii.

 

 

Warsztaty mają pomagać młodzieży w rozpoznawaniu własnych mocnych stron, a także w podważaniu stereotypów dotyczących ról płciowych, szczególnie w obszarze nauki, technologii i innowacji.

Program Dove Self-Esteem jest realizowany od 2004 roku. Według danych marki dotarł dotychczas do ponad 60 mln młodych osób w 153 krajach, w tym do około 300 tys. nastolatków w Polsce. Globalnym celem inicjatywy jest wsparcie 250 mln dzieci i nastolatków do 2030 roku.

W Polsce trwa siódma edycja programu. Współpraca z Rafał Brzoska Foundation ma wzmocnić jej przekaz, wykorzystując doświadczenia stypendystek jako punkt wyjścia do rozmowy z młodymi ludźmi o samoocenie, rozwoju i radzeniu sobie z niepowodzeniami.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
21.10.2026 10:44
I cóż, że ze Szwecji? Polska marka swederm zachwyca recepturami swoich kosmetyków do twarzy i ciała
I cóż, że ze Szwecji? Polska marka swederm zachwyca recepturami swoich kosmetyków do twarzy i ciałaMateriał Partnera

Był sezon zimowy 2003/2004, niskie temperatury i śnieżny klimat, gdy obecni właściciele firmy swederm postanowili wybrać się w rejs do Szwecji. Przyświecał im jasny cel – spotkanie z twórcą maski Lerosett, by naocznie przekonać się, czy hasło „Najlepsza maska na trądzik” to wyświechtany frazes marketingowy, czy jednak coś więcej. Dziś, ponad 20 lat później, okazuje się, że podjęte ryzyko i wiara w szwedzkie receptury opłaciły się z nawiązką. A maski Lerosett (i nie tylko) wciąż są chętnie zamawiane przez klientki marki swederm.

Pielęgnacja zgodna ze szwedzką filozofią lagom, włoskim sprezzatura i greckim meraki

Szwecja kojarzy się powszechnie z wysoką jakością życia, popularną przerwą na kawę (fika) oraz niezależną bohaterką książek dla dzieci, Pippi. Tymczasem w szwedzkim pojmowaniu rzeczywistości jest coś więcej, to nieuchwytna filozofia lagom opierająca się na równowadze (dosłownie „w sam raz”, „tyle, ile trzeba”). Tę zasadę widać również w pielęgnacji – szwedzkie receptury to wartościowe i efektywne preparaty, które faktycznie wpływają na kondycję skóry. 

I choć zaczęło się od Szwecji, apetyty swederm okazały się znacznie większe – wkrótce do szerokiego portfolio dołączyły również preparaty oparte na włoskich czy greckich recepturach. Kosmetyki do twarzy bazujące na czystym miąższu aloesu przetwarzanym na zimno to dzieło włoskich kosmetologów, którzy być może zgodnie z filozofią sprezzatura (naturalność pełna gracji) chcieli pokazać, jak naturalnie wspierać piękno w każdym wieku. Z kolei greckie meraki (wkładanie serca w to, co robisz) widoczne jest nie tylko w produktach swederm o greckich korzeniach, ale i w podejściu właścicieli, którzy oddają firmie całe swoje serce. 

Od pielęgnacji skóry suchej po odpowiedź na potrzeby cery z niedoskonałościami

Cechą łączącą kosmetyki swederm jest ich wszechstronność. Nie oznacza to jednak, że każdy preparat można użyć niezależnie od typu skóry, ale że dla każdego z nich znajdzie się coś, co wpisze się w potrzeby cery. W ofercie swederm mocno zaznaczają swoją obecność zwłaszcza cztery linie produktowe – Hudsalva, Chameleon, wspomniany już na początku Lerosett oraz Natural Skin Care.

Podczas gdy wśród kosmetyków Hudsalva znajdzie coś dla siebie osoba o suchej, reaktywnej i atopowej skórze, Lerosett trafia do klientek o cerze mieszanej, tłustej i z niedoskonałościami. Zadaniem kosmetyków z serii Chameleon jest z kolei pielęgnacja oraz podkreślenie ust, czyli połączenie kosmetyków pielęgnacyjnych z efektywnym makijażem. Kosmetyki Natural to natomiast najbardziej uniwersalna seria odpowiadająca na różne potrzeby skóry twarzy oraz ciała, a formuły tych specyfików bazują m.in. na ekstraktach roślinnych czy aloesie. Jak tłumaczą właściciele: Niejednokrotnie komunikujemy rezultaty po 24h i wciąż śpimy spokojnie. Czasem to sprawdzone formuły z lat 80tych (maść HUDSALVA czy balsam HUDLOTION) czasem to finezja i innowacja ostatnich lat (balsam GEL TRAP czy masełko BODY BUTTER).(...) Warto. Nawet bardzo.

Dopracowane formuły, rodzinny biznes

Za sukcesem firmy swederm stoi małżeństwo – Beata Kulbikowska i Sebastian Kulbikowski. Trudno w takich warunkach o life-balance, gdy firmie swederm oddaje się całe serce. Ale zarówno rodzina Kulbikowskich, jak i zespół złożony ze specjalistów współpracujących z firmą od lat, wierzą w szczytną ideę biznesu, który może przynosić korzyść każdej skórze niezależnie od wieku. Zachęcają do tworzenia własnych rytuałów pielęgnacyjnych, zarażając swoje klientki wiedzą oraz miłością do dopracowanych, szwedzkich, włoskich i greckich formuł.

 

 

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. październik 2026 20:06