StoryEditor
Rynek i trendy
22.12.2025 12:34

Inquiry: Nie tylko drogerie. Gdzie Polacy kupują kosmetyki? [ROCZNIK WK 2025/26]

Agnieszka Górnicka, Inquiry / Inquiry

Rynek sieci drogeryjnych w Polsce wydaje się na pierwszy rzut oka stabilny, ale gdy spojrzymy w szerszej perspektywie, dostrzegamy trendy, które zmieniają jego strukturę. Nawet sieć Rossmann, pomimo niezachwianej od lat pozycji, znajduje się pod ich wpływem, co powoduje z jednej strony zmiany w ofercie, z drugiej – konieczność wdrażania rozwiązań cyfrowych – komentuje dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych Agnieszka Górnicka, prezes zarządu agencji badawczej Inquiry.

Swoją obecną przewagę Rossmann zawdzięcza nie tylko stałej ekspansji, ale też inwestycjom w marki własne, sklep internetowy, aplikację i komunikację w mediach. Rossmann wciąż powiększa liczbę sklepów i nadal nie widać na rynku gracza, który mógłby zmienić układ sił, choć pojawiają się na nim silne podmioty, takie jak sieć DM – sieć drogerii numer 1 w Niemczech. Podobnie sytuacji nie zmieniła ani sieć Hebe, obecna na rynku od kilkunastu lat, ani dwukrotnie starsza sieć Natura

– Dynamiczna ekspansja, nowoczesne podejście do marketingu oraz elastyczna, ale przemyślana polityka zakupowa sprawiły, że dziś to właśnie Rossmann nadaje ton całej branży podkreśla Agnieszka Górnicka z Inquiry.

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

Drogeria kontra marketplace

W celu dokładniejszego opisania aktualnej sytuacji na rynku, agencja badawcza Inquiry przygotowała dwuczęściowy raport „Rynek kosmetyków – zwyczaje zakupowe Polaków” oraz „Rynek kosmetyków – trendy na polskim rynku”. Na podstawie analiz Inquiry można wskazać kilka procesów, które przekształcają rynek od środka. Jak wynika z obydwu raportów, drogerie stacjonarne pozostają kluczowym kanałem sprzedaży kosmetyków. Rośnie jednak sprzedaż w e-commerce i na marketplace’ach, a także poprzez media społecznościowe.

Internet, presja na ceny i dyskonty – wyzwaniem dla drogerii

Jednym z głównych wyzwań jest presja na ceny, spotęgowana przez rzeszę małych sklepów internetowych. Presja ta przenosi się również na sklepy stacjonarne, co powoduje, że mniejsze sieci stopniowo znikają. W ich szeregu znalazły się m.in. stacjonarne sklepy Kontigo. 

Presja cenowa jest dodatkowo potęgowana przez dyskonty, które coraz chętniej wprowadzają do oferty kosmetyki, a w niektórych kategoriach, takich jak kosmetyki do mycia i do ciała, stają się wiodącym kanałem sprzedaży. Konsumenci wskazują niemal jednogłośnie, że przy zakupach w większości kategorii cena ma dla nich decydujące znaczenie. Niższa cena również skłania do zakupów w internecie. Warto jednak zauważyć, że mniejsze sklepy internetowe często prowadzą bardzo specjalistyczny asortyment (np. kosmetyki do pielęgnacji włosów), co uzupełnia ofertę sieci drogerii o niszowe produkty.

Na rynek wejść każdy może

Drugi czynnik to niska bariera wejścia na rynek kosmetyczny, tak dla producentów, jak i sprzedawców. W efekcie na fizycznych i wirtualnych półkach widzimy setki produktów, często bez wyrazistej marki. Bywa, że nie zdążymy danego produktu nawet zauważyć, zanim zniknie, by ustąpić miejsca kolejnej „nowości”. Jeśli dodamy presję na ceny do ogromnego rozdrobnienia małych podmiotów, możemy przypuszczać, że wiele z nich operuje przy minimalnych marżach. W rezultacie na rynku istnieją setki marek, które nie mają szans przebicia się do szerszej świadomości.

Sieci drogerii dostrzegają rolę niskich cen, a jednocześnie przywiązania klientów do konkretnej marki, rozwijając marki własne. Dzisiaj nie są to już ubożsi krewni marek producenckich, a pełnoprawne brandy, z odrębną komunikacją. Spora grupa klientów ma dobre zdanie o markach własnych, a deklarowany poziom satysfakcji jest bardzo wysoki. Marka Isana, prowadzona przez sieć Rossmann, jest niemal równie rozpoznawalna, co znane marki producenckie.

Półka premium i sklepy influencerów

Mimo presji na ceny na polskim rynku jest wciąż miejsce na segment premium. Z jednej strony są to stacjonarne sieci Douglas i Sephora, które rozwinęły również sklepy internetowe, z drugiej – sieć Notino, która zaczęła od sprzedaży internetowej, ale prowadzi też sklepy stacjonarne. Do segmentu premium zaliczają się również apteki, stanowiące główne miejsce sprzedaży dla dermokosmetyków (a także dermo suplementów).

image
Inquiry

Niezwykle ważną siłą przekształcającą rynek kosmetyczny są media społecznościowe oraz sklepy prowadzone w nich zarówno przez influencerów/ influencerki, jak i przez indywidualnych użytkowników. Sprzedaż w mediach społecznościowych zastąpiła popularne kiedyś zakupy od konsultantek w firmach takich jak Avon czy Oriflame. I choć nie jest jeszcze znaczącym kanałem, to wraz z wchodzeniem na rynek kolejnych pokoleń, sytuacja ta będzie się zmieniać. Kosmetyki są główną kategorią sprzedawaną w ten sposób, przy czym – podobnie jak kiedyś sprzedaż przez konsultantki – jest to kanał sprzedaży wymykający się standardowym statystykom.

Krótkie życie marek

Media społecznościowe ułatwiają też rozprzestrzenianie się nowych trendów, niemniej powodują jednocześnie, że ich cykl życia staje się coraz krótszy. To z kolei napędza pojawianie się na rynku marek jednego sezonu, bazujących na trendzie związanym z konkretnym składnikiem albo przyciągającym uwagę projektem opakowania.

Głównym motorem zmian są młode pokolenia, które szukają innowacyjnych formuł, szerokiej pielęgnacji wieloetapowej, produktów naturalnych i ekologicznych – a także zindywidualizowanych produktów. Trzeba jednak wspomnieć o zmianach związanych ze starzeniem się społeczeństwa, co powoduje rosnące zapotrzebowanie na kosmetyki do dojrzałej skóry. Osoby powyżej 55. roku życia to duża grupa klientów i klientek, kupująca poszczególne produkty wprawdzie nieco rzadziej, ale w sposób przemyślany i z mniejszym naciskiem na ceny, a większym na zaufanie do marki.

Jak widać, rynek kosmetyczny w Polsce stopniowo się przekształca – pojawiają się nowe kanały sprzedaży, inne tracą na znaczeniu. O sukcesie w kolejnych latach będą decydować nie tylko skala działania, ale przede wszystkim zdolność do łączenia konkurencyjnych cen z budowaniem silnych marek, inwestycje w kanały cyfrowe i społecznościowe oraz umiejętność odpowiadania na potrzeby konkretnych grup konsumentów.

Powyższa analiza została pierwotnie opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26, który właśnie ukazał się na rynku.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tuta

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.02.2026 14:44
Nowe oblicze kreatyny: od suplementu dla gym bros do hitu damskiego wellness
Kreatyna w tysiącu smaków to nowy hit w kobiecej suplementacji.Erhan Inga

Rynek kreatyny przechodzi transformację z niszowego produktu dla kulturystów w masowy suplement wspierający zdrowie kobiet i seniorów. Według prognoz Grand View Research, globalna wartość tego sektora ma wzrosnąć czterokrotnie do 2030 roku, osiągając poziom 4,2 miliarda dolarów przy imponującej rocznej stopie wzrostu wynoszącej 25 proc.

Kreatyna to organiczny związek chemiczny występujący naturalnie w organizmie człowieka, głównie w tkance mięśniowej, gdzie jej zawartość wynosi około 95 proc. całego zapasu. Syntetyzowana jest z trzech aminokwasów: argininy, glicyny i metioniny, a jej głównym zadaniem jest regeneracja cząsteczek ATP, czyli podstawowego nośnika energii w komórkach. Dzięki temu suplementacja monohydratem kreatyny realnie wspiera wydajność fizyczną podczas krótkich, intensywnych ćwiczeń, a także wpływa na nawodnienie komórkowe i syntezę białek. Co istotne, coraz więcej badań wskazuje, że jej rola wykracza poza układ ruchu, wykazując potencjał w ochronie neuronów oraz poprawie metabolizmu energetycznego mózgu.

Dane sprzedażowe u największych detalistów potwierdzają zmianę paradygmatu – wzrosty w kategorii kreatyny sięgają 200 proc. rok do roku. Co kluczowe, zmienił się profil kupującego: w ostatnich miesiącach aż 72 proc. klientów nabywających ten suplement w wybranych sieciach handlowych stanowiły kobiety. To odejście od „kultury siłowni” na rzecz dbania o ogólną sprawność sprawiło, że kreatyna jest obecnie najszybciej rosnącym segmentem w kategorii odżywek funkcjonalnych.

Odwrót od proszku na rzecz wygody

Analiza rynku pokazuje wyraźne „zmęczenie proszkiem”. Konsumenci, zwłaszcza ci nowi w kategorii, szukają formatów, które łatwo wpisać w intensywny tryb życia. Odpowiedzią na ten trend jest dywersyfikacja oferty: obok tradycyjnych proszków na półkach pojawiają się żelki, kapsułki i tabletki do żucia. Statystyki pokazują, że w dużych sieciach suplementacyjnych obok kilkudziesięciu wariantów sypkich dostępnych jest już kilkanaście form alternatywnych.

Kluczowym czynnikiem wzrostu jest rezygnacja z „męskiej” estetyki – wielkich, ciemnych pojemników i haseł o „budowaniu masy”. Nowoczesne opakowania stawiają na subtelność i język korzyści codziennych. Badania rynkowe wskazują, że kobiety oczekują produktów, które traktują je poważnie, oferując edukację i transparentność składu, zamiast marketingu opartego na stereotypach.

Nowe formaty i hybrydyzacja

Innowacje produktowe skupiają się na mobilności. Coraz większą popularność zyskują 7-dniowe saszetki, które stanowią niskobudżetowy punkt wejścia dla nowych użytkowników. Pojawiają się także produkty hybrydowe, łączące monohydrat kreatyny z kolagenem lub składnikami nawadniającymi. Taka strategia pozwala kreatynie wyjść poza torbę treningową i stanąć na półce obok codziennych witamin.

image

Agnieszka Górnicka, Inquiry: OTC, suplementy i ewolucja rynku drogeryjnego. Kierunek: one-stop shop?

Insighty konsumenckie: Dlaczego kobiety wybierają kreatynę?

Współczesna konsumentka postrzega kreatynę przez pryzmat nauki, a nie tylko objętości mięśni. Kluczowe insighty napędzające sprzedaż to:

  • Wsparcie hormonalne: Kobiety naturalnie posiadają niższe zapasy kreatyny, które dodatkowo fluktuują wraz z cyklem i wiekiem.
  • Ochrona mięśni w procesie odchudzania: Wzrost popularności leków z grupy GLP-1 sprawił, że użytkownicy szukają sposobów na ochronę beztłuszczowej masy ciała podczas szybkiej utraty wagi.
  • Zdrowie poznawcze: Kreatyna jest coraz częściej kupowana jako „nootropik” wspierający pracę mózgu i jasność umysłu, co rezonuje z potrzebami osób aktywnych zawodowo.

Główną barierą, którą rynek musiał przełamać, był mit o nagłym przyroście wagi. Dzisiejsza komunikacja opiera się na faktach: kreatyna to jeden z najlepiej przebadanych suplementów na świecie. Przy obecnym tempie wzrostu, wynoszącym 25 proc. rocznie (podczas gdy reszta rynku suplementów rośnie o około 6,4 proc.), produkt ten staje się filarem suplementacji długowieczności dla osób w każdym wieku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.02.2026 10:16
Social commerce i beauty tech napędzą retail w 2026 roku. Raport CACI wskazuje kluczowe kierunki
Beauty tech coraz bardziej liczy się w mainstreamie, ponieważ konsumenci coraz częściej poszukują profesjonalnych efektów w domowym zaciszushutterstock

Najnowszy raport trendów konsumenckich na rok 2026 zapowiada rok zdominowany przez dynamiczny rozwój handlu w mediach społecznościowych oraz niesłabnącą popularność kategorii zdrowia i urody. Mimo ostrożności w wydatkach na artykuły pierwszej potrzeby, konsumenci wykazują rosnącą chęć inwestowania w produkty poprawiające samopoczucie oraz nowoczesne technologie kosmetyczne – wynika z najnowszego raportu CACI.

CACI to wyspecjalizowana firma zajmująca się analityką danych, która koncentruje swoje działania na analizie relacji między ludźmi a przestrzenią handlową. Prezentowane statystyki opierają się na autorskim badaniu „Voice of the Nation”, które monitoruje nastroje i realne zachowania zakupowe współczesnych konsumentów.

Social commerce: nowa rzeczywistość zakupowa

Handel w mediach społecznościowych przestaje być domeną wyłącznie kategorii uznaniowych. Ekspansja platform takich jak Tikok Shop, Facebook Marketplace i Instagram Shopping przyspiesza, wciągając do gry nawet gigantów spożywczych.

image

Pokolenie Z redefiniuje branżę beauty: zmiana wartości, modeli zakupowych i komunikacji marek

Gen Z i Millenialsi są liderami tych zmian: już 63 proc. przedstawicieli pokolenia Z oraz 46 proc. Millenialsów deklaruje, że dokonało zakupu bezpośrednio przez platformę społecznościową. Istotny jest wpływ influencerów: marketing oparty na twórcach pozostaje kluczowym czynnikiem konwersji, szczególnie w przypadku najmłodszego pokolenia – pokolenia Alfa.

Health & beauty: od LED-ów po męską pielęgnację

Sektor urody w 2026 roku stawia na profesjonalizację domowej pielęgnacji oraz inkluzywność. Beauty tech coraz bardziej liczy się w mainstreamie, ponieważ konsumenci coraz częściej poszukują profesjonalnych efektów w domowym zaciszu. To napędza sprzedaż masek LED oraz zaawansowanych urządzeń do pielęgnacji skóry.

Na wielu rynkach obserwowany jest dynamiczny wzrost męskiego segmentu: skincare dla mężczyzn stał się istotnym silnikiem wzrostu. Marki takie jak The Ordinary czy Kiehl’s skutecznie przyciągają męską grupę odbiorców, rozszerzając definicję kategorii.

image

Kosmetyki i pielęgnacja męska – ten trend rośnie globalnie. Ale dlaczego?

Dylemat konsumenta: potrzeby vs. pragnienia

Alex McCulloch, dyrektor w CACI, zwraca uwagę na interesujący dualizm rynku. Choć gospodarstwa domowe nadal koncentrują się na wartości produktów podstawowych, dane wykazują trwały wzrost w kategoriach napędzanych pragnieniami (desire-driven). Konsumenci chętniej „podnoszą standard” w obszarach takich jak funkcjonalne produkty zdrowotne czy technologia beauty.

Detaliści, którzy osiągną najlepsze wyniki, to ci, którzy strategicznie odpowiedzą na tę dwoistość. Sukces przyjdzie dzięki zrozumieniu, gdzie konsumenci chcą zainwestować w wydajność i dobre samopoczucie – podkreśla Alex McCulloch.

Dodatkowym atutem dla centrów handlowych mogą okazać się sklepy niezależne. Aż 29 proc. kupujących wskazuje, że większa obecność unikalnych, lokalnych punktów handlowych zachęciłaby ich do częstszych wizyt na głównych ulicach handlowych. To znak, że handel tradycyjny ma nadal szanse na rozwój - pod warunkiem oferowania klientom unikalnych, spersonalizowanych propozycji.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. luty 2026 05:26