StoryEditor
Opakowania
25.04.2022 00:00

Branża kosmetyczna ma ważny wpływ przyszłość planety [GŁOS EKSPERTA]

Cosmetic, Toiletry & Perfumery Association (CTPA) to brytyjskie stowarzyszenie, które reprezentuje firmy zajmujące się wytwarzaniem, dostarczaniem i sprzedażą produktów kosmetycznych i higieny osobistej. Christine Lawson, kierownik ds. zrównoważonego rozwoju CTPA, postanowiła przypomnieć, jak duże znaczenie mają działania branży kosmetycznej w procesie recyklingu i dbania o środowisko.

CTPA prowadzi bloga, na którym omawia tematy związane z ochroną środowiska. Christine Lawson, kierownik ds. zrównoważonego rozwoju CTPA, w najnowszym wpisie skupiła się na recyklingu opakowań kosmetycznych oraz rozwiązaniach ułatwiających ponowne napełnianie lub uzupełnianie opakowań.

Recykling może wydawać się dość współczesnym zjawiskiem, ale ponowne napełnianie i recykling to koncepcje, które miały miejsce już w czasach starożytnych. Pierwszy odnotowany przypadek recyklingu papieru miał miejsce w Japonii w 1031 r. Dziś powody takich działań są zupełnie inne. Kiedyś produkowanie rzeczy było znacznie trudniejsze, więc sensowne było ich maksymalne wykorzystanie. Teraz, gdy masowa produkcja jest codziennością i toniemy w nadmiarze rzeczy wytworzonych przez człowieka – usuwanie opakowań, zmiana przeznaczenia i recykling stały się kluczowe dla przyszłości naszej planety.

Obecnie ponad ośmiu na dziesięciu z konsumentów (85 proc.) twierdzi, że kosmetyki i produkty do higieny osobistej odgrywają kluczową rolę w naszym życiu, więc sposób, w jaki pozbywamy się opakowań po nich, jest ważniejszy niż kiedykolwiek. Dlatego producenci tworzą nowe rodzaje produktów, redukując opakowania, umożliwiając ich ponowne użycie i zwiększając możliwości recyklingu – cały czas badając sposoby, aby uczynić cały proces bardziej satysfakcjonującym. 

WARTO BYĆ EKO
Wszyscy słyszeliśmy bardzo dobrą radę: „redukuj, używaj ponownie, przetwarzaj”. Producenci kosmetyków robią wszystko, co w ich mocy, aby zmniejszyć ilość opakowań potrzebnych do zapewnienia bezpieczeństwa produktów. Ciężko pracują również, aby pomóc swoim klientom uzupełnić ulubione produkty. Warto spróbować, ponieważ opcje wielokrotnego napełniania są często oferowane po niższej cenie. Produkty do wielokrotnego napełniania są zwykle projektowane z myślą o kilku wkładach, dzięki czemu można wielokrotnie z nich skorzystać. 

PROGRAM ODBIORU ZUŻYTYCH OPAKOWAŃ
Coraz więcej sklepów detalicznych, w tym supermarketów, drogerii i salonów kosmetycznych, zachęca swoich klientów do udziału w zbieraniu opakowań, które nie nadają się do recyklingu. Programy odbioru są bardzo korzystne dla planety, ponieważ umożliwiają deponowanie opakowań kosmetycznych, które w przeciwnym razie nie zostałyby poddane recyklingowi.

Rodzaje przedmiotów, które można poddać recyklingowi w ramach tych schematów, są zwykle bardzo małe lub złożone, dlatego nie mogą być obsługiwane przez maszyny w standardowych punktach recyklingu. Są to między innymi puderniczki, szminki, tusze do rzęs, zakraplacze z butelek, pędzelki z aplikatorami, pompki z niektórych butelek z rozpylaczem oraz małe pojemniki na produkty poniżej 50 ml. Niektóre systemy zwrotu akceptują również saszetki z produktami.

Narzędzie, którym jest Lokalizator Recycle Now to świetny sposób na sprawdzenie, gdzie znajduje się najbliższy program odbioru i co możesz tam zabrać. Niektóre marki oferują także usługę wysyłki zwrotnej. 

Oprócz krótkoterminowej korzyści z recyklingu małych opakowań kosmetycznych, zwiększenie zainteresowania programami zwrotów przyniesie również korzyści w dłuższej perspektywie. W tej chwili małe przedmioty poddane recyklingowi są zwykle przekształcane w coś użytkowego z mieszanych materiałów. Na przykład plac zabaw lub ławka. Dzieje się tak, ponieważ potrzeba masy krytycznej podobnych przedmiotów, aby móc je z powrotem przekształcić w wysokiej jakości opakowania kosmetyczne.

Obecnie ilości odbieranych przedmiotów są stosunkowo niewielkie, więc elementy te muszą być mieszane z innymi rodzajami materiałów. Jednak im więcej zebranych opakowań, tym wyższej jakości materiał z recyklingu, który może odzyskać przemysł kosmetyczny, co oznacza jeszcze mniej plastiku wytwarzanego od zera i większą wydajności opakowań.

WSZYSCY MAJĄ JEDEN CEL
Na koniec warto przyjrzeć się rosnącej liczbie produktów na rynku, które zostały opracowane lub zapakowane z większym naciskiem na środowisko. W ten sposób otrzymujemy produkty, które klienci jeszcze bardziej docenią za ich ekologiczne oblicze. 

Motywacja do recyklingu zmieniła się z ochrony zasobów wytworzonych przez człowieka na ochronę całej planety. Dziś wszyscy, od producentów produktów, przez firmy opakowaniowe, po polityków, zwracają uwagę na to, jak sprawić żeby proces recyklingu był jeszcze bardziej skuteczny i wydajny.

Przeczytaj również: Lovem zachęca do odsyłania szklanych opakowań po produktach

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
10.04.2026 10:02
L’Oréal stawia na recykling CO2. Przełomowa współpraca z Dioxycle w walce o zeroemisyjne opakowania
Dla branży beauty ruch L’Oréal jest sygnałem, że era tradycyjnych bioplastików może zostać zastąpiona przez plastik z emisjishutterstock

L’Oréal Groupe ogłosiło nawiązanie strategicznego partnerstwa z francuskim startupem Dioxycle, pionierem w dziedzinie technologii niskoemisyjnej elektrolizy dwutlenku węgla. Celem współpracy jest przekształcanie przemysłowych emisji CO2 w etylen – kluczowy surowiec wykorzystywany do produkcji zrównoważonych tworzyw sztucznych. Inicjatywa ta stanowi istotny krok w realizacji programu „L’Oréal for the Future”, mającego na celu całkowitą dekarbonizację opakowań koncernu do 2030 roku.

Współpraca z Dioxycle to nie tylko demonstracja zaangażowania w ochronę klimatu, ale przede wszystkim inwestycja w technologię, która może zrewolucjonizować łańcuch dostaw surowców polimerowych w branży kosmetycznej.

Technologia Dioxycle – gdy odpad zamienia się w surowiec 

Dioxycle opracowało autorską technologię elektrolizy, która pozwala na wychwytywanie emisji CO2 i ich konwersję bezpośrednio w etylen. Etylen jest niezbędnym prekursorem do produkcji polietylenu (PE), z którego powstają miliardy tub i butelek kosmetycznych rocznie.

  • Zamykanie obiegu węgla: zamiast korzystać z paliw kopalnych do produkcji tworzyw, L’Oréal planuje wykorzystywać dwutlenek węgla jako surowiec, co pozwala na zamknięcie obiegu węgla w procesie produkcyjnym.
  • Efektywność kosztowa: technologia Dioxycle obiecuje konkurencyjność cenową względem tradycyjnych metod produkcji z ropy naftowej, co jest kluczowe dla skalowalności rozwiązania na poziomie globalnym.

Strategiczny kontekst: „L’Oréal for the Future”

Partnerstwo wpisuje się w ambitne cele zrównoważonego rozwoju grupy na rok 2030. L’Oréal dąży do tego, aby do końca dekady:

  • 100 proc. tworzyw sztucznych używanych w opakowaniach pochodziło z recyklingu lub źródeł biologicznych (w tym z recyklingu emisji węgla).
  • zredukować o 50 proc. emisje gazów cieplarnianych na każdy gotowy produkt (w porównaniu do roku 2016).

"Innowacja w zakresie opakowań to kluczowy lewar naszej transformacji. Partnerstwo z Dioxycle pozwala nam testować najbardziej zaawansowane technologie przechwytywania i recyklingu węgla, co przybliża nas do wizji kosmetyków o zerowym śladzie węglowym" – pisze w swoim komunikatu L’Oréal. 

image

Aluminium kontra plastik. Opakowania kosmetyczne w gospodarce obiegu zamkniętego

Nowy standard dla sektora opakowań?

Dla branży beauty ruch L’Oréal jest sygnałem, że era tradycyjnych bioplastików może zostać zastąpiona przez plastik z emisji (tzw. carbon-capture-based plastic). To rozwiązanie pozwala nie tylko na redukcję odpadów, ale aktywnie przyczynia się do obniżania poziomu CO2 w atmosferze, co czyni je najbardziej pożądanym modelem w raportowaniu ESG. Technologia wychwytywania dwutlenku węgla to obecnie jeden z najdroższych, ale i najbardziej obiecujących kierunków. 

Źródło: komunikat L’Oréal Groupe oraz raport postępów zrównoważonego rozwoju (L’Oréal For The Future Progress Report).

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
02.04.2026 07:37
Branża beauty trafiona rykoszetem – wojna w Iranie destabilizuje globalne łańcuchy dostaw
Blokada Cieśniny Ormuz odcięła jedną z kluczowych arterii handlowych świata. Dla branży kosmetycznej, uzależnionej od komponentów z Dalekiego Wschodu, oznacza to drastyczne wydłużenie terminów realizacjiKikoMilano

Konflikt zbrojny z udziałem Iranu uderza także w fundamenty przemysłu kosmetycznego. Blokada strategicznej Cieśniny Ormuz, trwająca już piąty tydzień, wywołała reakcję łańcuchową: od gwałtownego wzrostu cen surowców i opakowań po paraliż logistyczny, który zmusza liderów rynku do szukania alternatywnych, kosztownych dróg transportu – donosi Reuters.

Temat kryzysu zdominował kuluarowe rozmowy m.in. podczas tegorocznych targów Cosmoprof w Bolonii. Choć sektor beauty wielokrotnie udowadniał swoją odporność na kryzysy, obecna sytuacja – łącząca inflację energetyczną z fizycznym brakiem kontenerów – stawia producentów pod bezprecedensową presją kosztową.

Logistyka na krawędzi: czas to pieniądz (i to duży)

Blokada Cieśniny Ormuz odcięła jedną z kluczowych arterii handlowych świata. Dla branży kosmetycznej, silnie uzależnionej od komponentów i opakowań z Dalekiego Wschodu, oznacza to drastyczne wydłużenie terminów realizacji.

Według danych przedstawionych przez grupę Ancorotti, jednego z największych producentów kontraktowych we Włoszech, standardowy czas dostawy, który dotychczas wynosił 8 tygodni, wydłużył się obecnie do 12–14 tygodni. Porty są przepełnione, a dostępność pustych kontenerów drastycznie spadła.

Zaczynamy dostrzegać wzrosty kosztów napędzane inflacją cen energii, potęgowane przez opóźnienia w dostawach – przyznaje Simone Dominici, CEO włoskiej grupy Kiko. Szacuje on, że same dodatkowe koszty logistyczne dla jego firmy wyniosą w tym roku około 1,5 mln euro.

image

Unilever zamraża rekrutację – tak globalny gigant reaguje na wojnę w Iranie

Surowce i opakowania: walka o żywicę

Kryzys nie ogranicza się tylko do transportu gotowych produktów. Problemem staje się dostęp do surowców bazowych, takich jak pochodne ropy naftowej wykorzystywane do produkcji plastiku. Firma Yonwoo, kluczowy dostawca opakowań dla koncernu L‘Oréal oraz gigantów sektora K-beauty, alarmuje o trudnościach w zabezpieczeniu zapasów żywicy polimerowej, niezbędnej do wytwarzania słoiczków i tubek.

Wzrost cen ropy bezpośrednio przekłada się na koszt:

Strategie przetrwania: kolej, drogi i mosty powietrzne

W obliczu paraliżu dróg morskich, firmy zmuszone są do improwizacji. Fabio Franchina, prezes Framesi (producenta profesjonalnych kosmetyków do włosów), ujawnia, że dystrybutorzy szukają tras alternatywnych. Jedną z opcji jest transport morski do portu w Dżuddzie (Arabia Saudyjska), a następnie przewóz towarów drogą lądową, by ominąć Zatokę Perską.

Inne przedsiębiorstwa decydują się na jeszcze droższe rozwiązania:

  • transport kolejowy: coraz popularniejsza alternatywa dla dostaw z Azji do Europy.
  • transport lotniczy: wykorzystywany w sytuacjach krytycznych, choć drastycznie podnoszący finalną cenę produktu.

Kto poniesie koszty kryzysu?

Włochy, będące piątym największym eksporterem kosmetyków na świecie (produkcja o wartości 18 mld euro w 2025 r.), są barometrem dla całej Europy. Eksperci zgromadzeni w Bolonii są zgodni: utrzymanie obecnych cen detalicznych przy tak silnym wzroście kosztów operacyjnych jest praktycznie niemożliwe.

Simone Dominici z Kiko ostrzega przed „perfekcyjną burzą”. Z jednej strony rosną koszty produkcji i logistyki, z drugiej – siła nabywcza konsumentów jest systematycznie podgryzana przez globalną inflację. Branża musi przygotować się na scenariusz, w którym wzrosty kosztów zostaną ostatecznie przeniesione na klienta końcowego, co może wywołać korektę popytu w nadchodzących kwartałach. Sytuacja geopolityczna staje się obecnie kluczowym czynnikiem ryzyka w strategiach rocznych marek kosmetycznych. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. kwiecień 2026 12:48