StoryEditor
Rynek i trendy
22.11.2013 00:00

Drogerie Polskie – kolejne kroki ku nowoczesnej sieci

Ogólnopolska kampania reklamowa, własne radio, oferty na wyłączność, centralne zarządzanie stanem magazynowym – to tylko niektóre z działań wdrażanych obecnie przez Drogerie Polskie. Wszystkie mają przeprowadzić działające w sieci sklepy na stronę handlu nowoczesnego.

– Nowoczesna sieć to nowoczesne standardy. Ich wprowadzenie to jedyna recepta na sukces – powiedziała podczas ostatniej konferencji handlowej Drogerii Polskich w Szczyrku prezes sieci Teresa Jonas. – Konkurencja – jeśli jeszcze jej nie ma obok naszych sklepów – przyjdzie, to tylko kwestia czasu. Musimy być na to gotowi – dodała. Do standardów obowiązujących w sieciach nowoczesnych franczyzową organizację ma jak najszybciej zbliżyć szereg działań podejmowanych przez jej zarząd. Jest wśród nich na pewno program lojalnościowy oparty na systemie Core Coupon, który pozwala na realizację różnego typu promocji. Kupony informujące o rabatach i nagrodach za zakupy w Drogeriach Polskich od niedawna są drukowane w gazetce reklamowej wydawanej przez sieć w nakładzie 750 tys. egzemplarzy.
– To był bardzo dobry krok. W gazetkach akcje stały się widoczne, klienci do nas wracają, rośnie liczba zrealizowanych kuponów – mówi Michał Gryciuk, właściciel drogerii Mika ze Swarzędza. Takie opinie skłaniają kolejnych właścicieli sklepów do instalowania systemu umożliwiającego drukowanie kuponów. Podczas konferencji przedstawiono także twarde dane świadczące o tym, że program przyniósł uczestniczącym w nim sklepom wartościowy wzrost sprzedaży o 20 proc.
Ogólnopolska kampania wyjątkowych ofert
Podejmowane przez Drogerie Polskie działania przekonały producentów do przygotowania specjalnych ofert cenowych dostępnych tylko dla klientów tej sieci. Farba Casting Creme Gloss za 16,99 zł, szampony Timotei z różą z Jerycha za 3,99 zł, kosmetyki pielęgnacyjne Nivea z serii aqua effect za 7,99 zł – to ich przykłady z listopadowej akcji. Żeby wykorzystać szansę daną przez dostawców i przekonać konsumentów do zakupów w Drogeriach Polskich, zarząd sieci zadecydował o przeprowadzeniu kampanii prasowej w dodatkach telewizyjnych najpopularniejszych dzienników regionalnych należących do grupy Polska Presse - „Tele Magazyn” i „Tele Program”. Reklamy ze specjalnymi ofertami ukażą się w piątkowych wydaniach tych pism (łącznie 730 tys. egzemplarzy i ponad 1,8 mln czytelników).
W komunikowaniu atrakcyjnej oferty produktowej i cenowej oraz budowaniu świadomości marki sieci wśród konsumentów ma także pomóc własna rozgłośnia radiowa Drogerii Polskich. W sklepach emitowany będzie specjalny program muzyczno-informacyjny połączony z blokami reklamowymi, przygotowany przez zewnętrzną firmę na potrzeby sieci i – co szczególnie istotne – zwolniony z opłat typu ZAiKS. Do jego emitowania w sklepie właścicielowi placówki potrzebny jest jedynie najprostszy sprzęt grający, a miesięczne koszty związane z przygotowywaniem programu wzięła na siebie centrala Drogerii Polskich.
Topowe marki i rotacja produktów, czyli zarządzanie kategorią
Do franczyzowej sieci Drogerie Polskie przystąpiło około 300 sklepów. Ponad 50 jest urządzonych w jej barwach, zgodnie ze standardami wyposażenia, zaopatrzenia i zarządzania kategorią. To bardzo ważny element budowania sieci, bo konsument musi mieć odniesienie do określonego wizerunku. Rossmann, Hebe, Drogerie Natura, Super-Pharm – gdziekolwiek w Polsce byśmy ich nie spotkali, z danym szyldem kojarzy się określony wygląd placówek, ich zaopatrzenie, promocje zapowiadane w gazetkach, standard obsługi. Do tego dążą też Drogerie Polskie.
Elementem nowoczesnego zarządzania placówką jest odpowiedni dobór i ekspozycja asortymentu – tak by kategorie wzajemnie się wspierały (produkty uzupełniające, np. szczoteczki do zębów w pobliżu past), a kupowanie odbywało się w sposób intuicyjny. Chodzi też o szybką rotację produktów, mądre zarządzanie zapasami (przetowarowanie sklepu to poważne zagrożenie dla płynności finansowej) i promocjami (by przynosiły zysk a nie straty) oraz wykorzystywanie potencjału nowości. To wszystko jest możliwe, kiedy zna się zasady, które tym rządzą, czyli category management, i ma się dostęp do rynkowych badań pokazujących topowe marki i produkty w swoich kategoriach. Drogerie Polskie korzystają z pomocy rynkowych liderów, którzy taką wiedzę posiadają. Zarządzanie półką z produktami do higieny jamy ustnej opracowała dla sieci firma Colgate Palmolive, kategorią pielęgnacji i koloryzacji włosów – Henkel Polska (Schwarzkopf), a pielęgnacji twarzy – Nivea Polska. Po kolei, przy współudziale producentów, będą przepracowywane kolejne kategorie. Za wprowadzenie projektów w życie w Drogeriach Polskich odpowiada dyrektor Leszek Rzeszótko. Jak podkreśla, liczba sklepów, które chcą się zmienić zgodnie z wytycznymi sieci, rośnie lawinowo. Obecnie 45 placówek jest w trakcie zmian. Tu również zadziałał efekt dobrych wyników finansowych. W sklepach, które poddały się remodelingowi, po czterech miesiącach od przebudowy obroty w kluczowych kategoriach wzrosły o 20 proc.
Planowanie zakupów
Z odpowiednim zatowarowaniem sklepów wiąże się sprawna obsługa logistyczna, która oznacza dostępność towaru, nowości i pakietów promocyjnych oraz szybkie dostawy. By te warunki mogły być spełnione, dystrybutorzy – w przypadku Drogerii Polskich firmy Błysk, Waldi, Hazbi oraz An-Mar – muszą sprawnie zarządzać zapasami. W kontaktach z detalistami i zbieraniu zamówień pomóc ma aplikacja internetowa, poprzez którą właściciele sklepów (każdy otrzyma swój indywidualny login) będą m.in. określać w jakich ilościach chcą zamówić towary z promocji gazetkowej. Takie informacje trafią do dystrybutorów na 14 dni przed planowaną akcją, aby ci z kolei mogli złożyć odpowiednie zamówienie dla całej sieci Drogerie Polskie u producentów. Podczas ostatniej konferencji handlowej detaliści zostali także poproszeni o wypełnienie kart klienta i wpisanie danych na temat kategorii produktów wiodących w ich sklepach, marek dominujących w asortymencie, źródeł zakupu kosmetyków kolorowych, takich jak Max Factor, Rimmel, Maybelline (L’Oréal postanowił podstawową ofertę tej marki sprzedawać przez dystrybutorów) oraz deklaracji zakupu tzw. paczek promocyjnych z nowościami. – Musimy wiedzieć, kto jest zainteresowany takimi zakupami. Nie możemy wychodzić z założenia, że może się sprzeda, to nie te czasy. Zmierzamy w kierunku nowoczesnych rozwiązań i musimy precyzyjnie wiedzieć, do kogo możemy wysłać towar. Mamy w sieci 300 sklepów i ja jestem partnerem dla producenta, gdy zamawiam 300 paczek, które wjeżdżają na magazyn i wyjeżdżają do sklepów, a nie zostają w nim, bo ktoś się rozmyślił. Nie ma dziś miejsca i czasu na tego typu chybione inwestycje – tłumaczył prosto i dobitnie Krzysztof Duda, dyrektor handlowy firmy dystrybucyjnej Błysk.
Marka własna i kolejne szkolenia
Tak jak było to wcześniej zapowiadane, Drogerie Polskie mocno stawiają na rozwój marki własnej Lavi. Obecnie występują pod nią produkty do pielęgnacji i stylizacji włosów. – To dla naszych sklepów większy zysk, wyższe marże, sposób na budowanie przewagi konkurencyjnej, odróżnienie się na rynku i budowanie lojalności klientów – podkreślała prezes Teresa Jonas, zachęcając detalistów do zaangażowania się w sprzedaż marki własnej, polecania jej konsumentom i eksponowania na półkach w najbardziej widocznych miejscach.
Właścicieli sklepów i personel mają wesprzeć profesjonalne szkolenia z zakresu rozpoznawania potrzeb konsumentów, prezentacji towarów i argumentacji zakupu, skutecznej sprzedaży dodatkowej i wielu innych zagadnień związanych z aktywną obsługą klienta, które można podsumować jednym hasłem – „jak sprzedawać, a nie podawać”. Efekty szkoleń zweryfikuje zewnętrzna firma podczas badania Tajemniczy Klient.

Tradycja czy nowoczesność?

– Mówicie państwo o sobie jako o handlu tradycyjnym. To jest pewna sprzeczność, ponieważ w trakcie prezentacji pokazano modele zarządzania biznesem, które są domeną bardzo zaawansowanego handlu nowoczesnego – system kuponowy, zarządzanie kategorią, szkolenia z zakresu psychologii sprzedaży. Istotne jest również samo posiadanie świadomości, jak ważną rolę pełnią te elementy. To wszystko powoduje, że aspirujecie państwo do tego, aby być rozpoznawani jako nowoczesna, franczyzowa sieć drogeryjna – stwierdził Bogusław Czernicki, national key account manager w Colgate Palmolive, podsumowując konferencję Drogerii Polskich z perspektywy producenta. Dodał także, iż miał okazję współpracować z dystrybutorami i przyglądać się ich działaniom w krajach podobnych do polskiego modelu, takich jak Portugalia, Hiszpania, Włochy, gdzie nie ma w kategorii health & beauty przykładu franczyzy miękkiej, która odniosłaby sukces. Jeśli funkcjonują sieci franczyzowe, to są oparte tylko i wyłącznie na modelu twardym, który zbiera i wdraża najlepszą wiedzę od wielu producentów, ponieważ nikt, nawet pomimo wieloletniego doświadczenia, przy takim skomplikowaniu świata, nie jest w stanie zarządzać kategoriami na zasadzie własnego wyczucia rynku. – Pewnie dzisiaj w modelu, jaki reprezentują drogeryjne sieci wywodzące się z rynku tradycyjnego, czyli tzw. franczyzy miękkiej lub grupy zakupowej, detalistom jest łatwiej, wygodniej. Tylko czy to jest model na przyszłość? Działamy na bardzo konkurencyjnym rynku. To co jeszcze dziś daje sklepom możliwość funkcjonowania, za chwilę będzie absolutnie niewystarczające. A dla producentów partnerem jest taka strona, która wywiązuje się z poczynionych podczas negocjacji ustaleń, bo za tym idą konkretne inwestycje – podsumował Bogusław Czernicki. Jaką drogę państwo wybieracie? – to było pytanie retoryczne.
Katarzyna Bochner
fot. T.Boguta/materiały prasowe DP


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
18.08.2026 09:56
Refy już w polskiej Sephorze. Jak marka Jess Hunt podbiła świat beauty?
Refy wchodzi do polskiej Sephory. Co stoi za sukcesem marki?instagram

Refy, marka beauty współzałożona przez brytyjską influencerkę Jess Hunt, debiutuje w polskiej Sephorze. Jej historia to jeden z ciekawszych przykładów tego, jak marka zbudowana wokół osobistej marki twórczyni internetowej, wiralowych produktów i społeczności może w ciągu kilku lat przejść drogę od internetowego debiutu do globalnego retailu. Co stoi za jej sukcesem?

W tym artykule przeczytasz:

  • Wszystko zaczęło się od... brwi 
  • Produkt był ważniejszy niż sam influencer
  • TikTok zrobił swoje. Ale nie był jedynym bohaterem
  • Sephora pojawiła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał
  • Jak z jednego produktu powstał cały „Refy look”?
  • Estetyka, którą łatwo rozpoznać
  • Refy nie jest tylko kolejnym "influencer brand"
  • Najpierw TikTok, potem półka

Refy nie jest w Polsce zupełną nowością. Produkty marki od dawna można było znaleźć w mediach społecznościowych, a jej charakterystyczne opakowania i efekt „sculpted” brows regularnie pojawiały się w tutorialach makijażowych. Produkty można było zamówić z oficjalnej strony brandu oraz sklepów sprowadzających kosmetyki z USA. Teraz jednak marka robi krok, który dla internetowych brandów wciąż ma znaczenie symboliczne: wchodzi do fizycznej sieci Sephora na polskim rynku.

Europejski debiut Refy w Sephorze obejmuje 13 rynków. Sprzedaż online ruszyła 17 sierpnia, a od 31 sierpnia produkty mają pojawić się w 57 sklepach stacjonarnych w Europie, w tym w Polsce. To największa ekspansja detaliczna w historii marki. 

I właśnie dlatego Refy jest ciekawym przykładem tego, jak zmieniła się droga produktu beauty od wirala do półki.

Wszystko zaczęło się od... brwi 

Historia Refy zaczyna się nie od laboratorium ani wielkiego koncernu kosmetycznego, lecz od rutyny makijażowej Jess Hunt.

Hunt była już popularną twórczynią internetową, kiedy podczas jednej z sesji zdjęciowych poznała Jennę Meek, specjalistkę od rozwoju produktów. Meek zauważyła, że przygotowanie charakterystycznych brwi Hunt wymagało kilku produktów, szczoteczek i wielu etapów. Hunt sama wspominała później, że używała dwóch żeli i trzech szczoteczek, aby uzyskać efekt, który chciała nosić na co dzień.

Zamiast uznać to za część beauty routine, którą trzeba po prostu zaakceptować, obie zobaczyły w tym problem do rozwiązania.

Tak powstał Brow Sculpt – produkt, który miał zastąpić wieloetapową stylizację brwi jednym rozwiązaniem. Refy wystartowało w listopadzie 2020 roku, w środku pandemii, czyli w momencie, gdy klasyczne zasady wprowadzania produktów na rynek były mocno zaburzone. Paradoksalnie okazało się to dla marki korzystne. Konsumenci spędzali więcej czasu w telefonach, a media społecznościowe stały się głównym miejscem odkrywania nowych produktów.

Pierwszy zapas, który według założycielek miał wystarczyć na około dziewięć miesięcy, sprzedał się w sześć tygodni. Potem pojawiła się lista oczekujących licząca ponad 100 tys. osób.

To był moment, w którym Refy przestało być eksperymentem.

 

 

image

Nawet milion funtów za kampanię. Marki beauty coraz więcej inwestują w influencerów

Produkt był ważniejszy niż sam influencer

W przypadku marek tworzonych przez influencerów łatwo założyć, że ich sukces jest prostą funkcją liczby obserwujących. Refy pokazuje, że to tylko część układanki.

Jess Hunt miała już ogromną społeczność, ale jej pierwszym produktem nie był kosmetyk stworzony po to, żeby dobrze wyglądał na Instagramie. Brow Sculpt odpowiadał na konkretną potrzebę, a jego działanie było natychmiast widoczne.

To niezwykle ważne w przypadku produktów, które mają szansę na sukces w krótkich formatach wideo. Efekt można pokazać w kilka sekund: brwi przed aplikacją, aplikator, kilka ruchów szczoteczką i gotowy rezultat.

Właśnie taki mechanizm jest dziś jednym z fundamentów beauty commerce w mediach społecznościowych. Produkt nie musi być długo tłumaczony. Musi być demonstracyjny.

W przypadku Refy dochodzi do tego jeszcze jeden element: uproszczenie.

Założycielki od początku budowały markę wokół idei robienia makijażu łatwiej i szybciej. Sama Hunt mówiła, że nie jest makijażystką, tylko osobą, która chce stworzyć efektowny makijaż w mniej niż 20 minut. Pytanie "co jeszcze możemy uprościć w codziennej rutynie?” stało się jednym z fundamentów rozwoju marki.

 

 

TikTok zrobił swoje. Ale nie był jedynym bohaterem

Refy jest dziś często opisywane jako marka, która "wyrosła na TikToku”. To prawda, ale niepełna.

Początkowo Hunt była zdecydowanie bardziej związana z Instagramem. Sama przyznawała, że dorastała wraz z tą platformą i początkowo uważała TikToka za chwilową modę. Dopiero pandemia i zmiana charakteru aplikacji sprawiły, że zaczęła traktować ją jako poważne narzędzie dla marki.

Efekt był spektakularny. Według danych Launchmetrics przywoływanych przez Forbes Refy wygenerowało w ciągu sześciu miesięcy 48,1 mln dolarów Media Impact Value, a 30 proc. tej wartości pochodziło z TikToka. Co szczególnie istotne, 88 proc. TikTokowego MIV marki generowali influencerzy.

Najbardziej interesujące są sytuacje, w których Refy nie musi nawet inicjować wirala.

W kwietniu 2024 roku nieznana wcześniej użytkowniczka TikToka opublikowała około 10-sekundowe nagranie, na którym nakładała tusz Lash Sculpt. Miała około 200 obserwujących. Nie pokazała opakowania, nie wymieniła nazwy produktu i nie prowadziła kampanii reklamowej. Film zebrał 76 mln wyświetleń i ponad 5 mln polubień.

Jeszcze mocniejszy przykład Hunt przytaczała w rozmowie z „Marie Claire”: nagranie klientki pokazującej Lash Sculpt z Sephory miało przekroczyć 100 mln wyświetleń, a produkt wyprzedał się w Sephora US.

To już nie influencer marketing w klasycznym rozumieniu. To community marketing, w którym marka stworzyła produkt na tyle rozpoznawalny i łatwy do pokazania, że użytkownicy zaczęli wykonywać pracę marketingową za nią.

image

Kendall Jenner nową twarzą Anua. To pierwsza globalna ambasadorka marki K-beauty

Sephora pojawiła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał

Jednym z najbardziej znaczących momentów w historii Refy był kontakt z Sephorą.

Około sześć tygodni po premierze Brow Sculpt jeden z filmów marki zaczął gwałtownie rosnąć na TikToku. Niedługo później do Hunt zgłosiła się Sephora US z propozycją współpracy. Dla założycielki był to wymarzony partner detaliczny.

Marka trafiła na półki Sephory już w 2021 roku. 

To ciekawy moment, bo pokazuje zmianę logiki, według której marka beauty buduje swoją dystrybucję. Jeszcze niedawno typowa droga wyglądała mniej więcej tak:

produkt → kampania → influencerzy → zainteresowanie konsumentów → retail.

Refy przeszło ją niemal w odwrotną stronę:

twórca → społeczność → produkt → viral → retailer.

Sephora nie musiała więc tworzyć popytu na Refy. Popyt był już widoczny.

 

 

Jak z jednego produktu powstał cały „Refy look”?

Problemem wielu wiralowych produktów jest to, że pozostają pojedynczym hitem. Refy próbowało zrobić coś trudniejszego: stworzyć cały system makijażowy.

Po produktach do brwi pojawiły się m.in. produkty do ust, cery, rzęs, bronzery, róże, rozświetlacze i baza Glow and Sculpt. Marka weszła również w pielęgnację skóry. Sephora opisuje dziś portfolio Refy jako obejmujące makijaż, narzędzia, produkty do pielęgnacji oraz kolejne elementy codziennej rutyny.

W 2025 roku Refy rozszerzyło działalność o skincare, wprowadzając m.in. Face Cleanse i Face Sculpt. Również w tym przypadku marka pozostaje wierna idei upraszczania rutyny i szybkiego efektu.

To ważny etap rozwoju. Refy nie chce być już marką od brwi Jess Hunt. Chce być marką od całego sposobu wykonywania makijażu.

Estetyka, którą łatwo rozpoznać

Nie bez znaczenia jest również sam wygląd Refy

Minimalistyczne opakowania, neutralna kolorystyka, charakterystyczne aplikatory i mocno "clean”, ale nie laboratoryjne podejście sprawiają, że produkty są łatwe do rozpoznania w feedzie. Marka wypracowała własny język wizualny, który działa zarówno w sklepie, jak i na ekranie telefonu.

To istotne, bo dzisiejsze opakowanie kosmetyku musi często funkcjonować jednocześnie jako opakowanie, rekwizyt do tutorialu i obiekt pożądania.

Refy bardzo dobrze rozumie tę zależność. Co więcej, aplikatory są częścią produktu, a nie wyłącznie dodatkiem. W Brow Sculpt trzy różne funkcje zostały umieszczone w jednym rozwiązaniu. To właśnie tego rodzaju połączenie funkcjonalności i designu pozwalało marce wyróżnić się na tle tradycyjnych produktów do brwi.

Najciekawsze jest to, że Refy zaczęło słuchać własnej społeczności

W miarę rozwoju marka zaczęła zmieniać relację z odbiorcami. Społeczność nie jest już tylko grupą osób, które kupują produkty. Stała się również źródłem danych dla działu produktowego.

Hunt opowiadała, że Refy regularnie pyta swoją bazę klientów, czego chcą dalej – od nowych produktów po konkretne kolory. Jej zdaniem społeczność wpływa dziś na rozwój produktów i odcieni.

To model szczególnie interesujący dla współczesnego beauty. Marka nie musi wyłącznie przewidywać trendów. Może je testować bezpośrednio na swojej społeczności.

I co ważne, Refy nauczyło się również reagować na krytykę. Pierwsza negatywna recenzja na TikToku miała wywołać u Hunt panikę. Później okazała się jednak lekcją: marka zaczęła precyzyjniej komunikować, dla kogo konkretny produkt jest przeznaczony i jakiego efektu należy się po nim spodziewać.

image

Estée Lauder ma chętnych na swoje marki. Co dalej z Too Faced i Dr. Jart+?

Refy nie jest tylko kolejnym "influencer brand"

Skala biznesu zaczęła szybko wykraczać poza działalność typową dla influencer brandu. Już w 2022 roku Forbes informował, że Refy sprzedało ponad 2,5 mln produktów, miało 8 mln odwiedzin strony i było wyceniane na 50 mln funtów. 

Dziś marka działa w znacznie szerszym ekosystemie sprzedaży. Poza własnym e-commerce obecna jest m.in. w Sephorze, a także w innych kanałach detalicznych. Jej rozwój obejmuje również USA, Kanadę i Bliski Wschód, a teraz także Europę.

Najpierw TikTok, potem półka

Paradoks Refy polega na tym, że marka została zbudowana w świecie, w którym fizyczny sklep nie był potrzebny do rozpoczęcia sprzedaży. A jednak dziś właśnie wejście do sklepów jest jednym z najważniejszych etapów jej dalszego rozwoju.

Viral można kupić. Można zaplanować kampanię, zatrudnić twórców i wygenerować miliony wyświetleń. Znacznie trudniej stworzyć produkt, który użytkownicy sami chcą pokazywać, markę, którą chcą obserwować, oraz estetykę, którą rozpoznają bez logo.

Refy udało się połączyć te elementy.

I właśnie dlatego wejście marki do polskiej Sephory jest interesujące nie tylko dla fanek Brow Sculpt. To kolejny dowód na to, że granica między influencerem, założycielem marki, medium i kanałem sprzedaży praktycznie się zatarła. Dziś jedna osoba może być twarzą produktu, jego pierwszym testerem, twórcą contentu, dyrektorem kreatywnym i punktem wyjścia do budowania całej społeczności.

 

Źródło: Forbes, Vogue, Marieclaire

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
17.08.2026 13:43
Jak zachowania konsumentów ukształtują przyszłość rynku beauty?
Kto wyznaczy nowe drogi dla rynku beauty na Forum Branży Kosmetycznej 2026?wiadomoscikosmetyczne.pl

Konsument szybko się zmienia. Cztery trendy – ścieżka zakupowa napędzana technologią, gospodarka doświadczeń oraz zaradny konsument – ​​na nowo zdefiniują ten sektor. Czy marki dotrzymają kroku tym zmianom? Kto wyznaczy nowe drogi dla rynku beauty na Forum Branży Kosmetycznej 2026?

Rynek beauty wchodzi w niezwykle wymagający i jednocześnie jeden z najbardziej fascynujących etapów transformacji od lat. Po okresie dynamicznych wzrostów branża kosmetyczna mierzy się z nową rzeczywistością, w której konsument staje się bardziej nieprzewidywalny, oczekując od firm i produktów większej personalizacji, wartości oraz emocji. 

Wzrost na rynku beauty nie będzie już wynikał przede wszystkim z poszerzania asortymentu i kolejnych promocji. Jego źródłem stanie się umiejętność połączenia czterech elementów: nowych technologii zakupowych, precyzyjnie rozumianych potrzeb, także zdrowotnych, angażujących doświadczeń oraz wartości odczuwanej przez coraz bardziej świadomego konsumenta. 

Sektor beauty szuka dziś nowych dróg wzrostu, właśnie dlatego organizujemy Forum Branży Kosmetycznej 2026 – w dniu 15 października 2026 r. w Warszawie. To właśnie tam wpólnie odpowiedzmy na wyzwania rynkowe i odnajdźmy nowe drogi wzrostu dla Twojego biznesu. Jest to wydarzenie stworzone dla liderów rynku kosmetycznego, retailerów, producentów, dystrybutorów, ekspertów technologicznych, którzy chcą zrozumieć, jak będzie wyglądał nowy model rynku beauty w Polsce i Europie.

Jak zachowania ludzi zmienią rynek kosmetyczny? Forum Branży Kosmetycznej 2026

Wystąpienie otwierające tegoroczne Forum poprowadzi Aleksandra Kulińska, Senior Strategic Insights Manager w instytucie badawczym infuture.institute. Jako doświadczona badaczka trendów oraz twórczyni strategii długoterminowych dla globalnych marek i organizacji, nakreśli ona przed nami obraz nadchodzących przemian rynkowych i społecznych. Jej prezentacja, nawiązująca do idei mapowania nieznanego („mapping the unknown”), skupi się opisowo na analizie nowych zachowań ludzi (oraz aktorów nieludzkich) i ich wpływu na naszą biznesową przyszłość.

Jej prezentacja, nawiązująca do idei mapowania nieznanego („mapping the unknown”), skupi się opisowo na analizie nowych zachowań ludzi (oraz aktorów nieludzkich) i ich wpływu na naszą biznesową przyszłość. W przygotowaniu prognoz prelegentka czerpie m.in. ze swojego doświadczenia w projektach z obszaru antropologii i wykorzystywania niestandardowych metod badawczych. Zapraszamy na około 30-minutową prelekcję wprowadzającą, którą zwieńczy interaktywna sesja pytań i odpowiedzi (Q&A). Panel ten, zaplanowany na 15 października 2026 r. w Warszawie, będzie idealnym punktem wyjścia do tegorocznych rozważań nad transformacją całego sektora.

Najważniejsze tez wystąpienia 

  • Przejście z SEO na GEO
  • Adopcja technologii przez Gen Z
  • Optymalizacja wydatków:. Konsumenci powszechnie porównują oferty, szukają zamienników (downgrading) i kupują produkty z myślą o ich wartości rezydualnej
  • Pragmatyzm rynkowy: Rosnące znaczenie produktów o wysokiej trwałości, rozwiązań wielofunkcyjnych oraz porad budżetowych z mediów społecznościowych.
  • Holistyczna rewolucja zdrowotna - szerokie pojęcie wellbeing: Priorytetem stają się zdrowie jelit, redukcja stresu, zdrowie metaboliczne oraz funkcje poznawcze.

Nowa, napędzana technologią ścieżka zakupowa

Co jeszcze czeka na Ciebie w programie Forum? Tegoroczna agenda to merytoryczny fundament pod decyzje biznesowe wykraczające aż do 2030 roku. Odrzucamy lifestylowe banały na rzecz twardych danych i rzetelnych prognoz rynkowych. Wśród kluczowych punktów programu edycji 2026 znajdą się m.in.:

  • Diagnoza 2030 – prelekcje analizujące kondycję sektora w czasach niepewności oraz globalne trendy redefiniujące branżę i retail.
  • Debata: Inspiring Growth – ekspercka dyskusja o tym, dlaczego polski rynek beauty wyhamował i gdzie należy szukać nowych motorów wzrostu.
  • Zmieniające się potrzeby i hybrydyzacja kategorii – panel „Przyszłość kosmetyków jest mocno pokręcona”, podczas którego dowiemy się, jak trend „mniej produktów, więcej funkcji” i przejmowanie makijażu przez skincare wpłyną na pozycjonowanie marek i półki drogeryjne.
  • Nowoczesny handel i technologie: Od kampanii do koszyka – jak TikTok Shop, social commerce, retail media oraz sztuczna inteligencja (w tym agentic commerce) stają się nowym kanałem dystrybucji w walce o uwagę i portfel klienta)
  • Demografia, longevity i wellbeing – odpowiedź branży na starzenie się społeczeństwa (przejście od anti-aging do healthy-aging) oraz Fireside Chat „Uważność. Od rutyny do rytuału”, poświęcony dbaniu o dobrostan i budowaniu marek opartych na autentyczności.
  • Zrównoważony rozwój w praktyce – czy konsument naprawdę chce sustainable beauty? Rola opakowań ekologicznych, systemów refill i gospodarki obiegu zamkniętego.

Forum Branży Kosmetycznej to najważniejsza platforma relacyjna, łącząca strategiczną wiedzę z inspirującą praktyką liderów, kupców i dystrybutorów.

Zarezerwuj swoje miejsce na Forum! Dołącz do najważniejszego spotkania sektora kosmetycznego i drogeryjnego. Zapraszamy do udziału w Forum Branży Kosmetycznej w dniu 15 października 2026 r. w Warszawie – wspólnie odpowiedzmy na wyzwania rynkowe i odnajdźmy nowe drogi wzrostu dla Twojego biznesu.

Zgłoś się już dziś! Link do rezerwacji: TUTAJ!

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. sierpień 2026 14:07