StoryEditor
Opakowania
20.12.2021 00:00

Ekologiczny kosmetyk musi być w ekologicznym opakowaniu

Coraz bardziej świadomi klienci wiedzą, że sam kosmetyk nie może być eko jeśli jest zamknięty w opakowaniu, które będzie szkodliwe dla planety. Badania wykazały, że konsumenci reagują pozytywnie na opakowania z recyklingu i chcą, aby marki wspierały ich w etycznej konsumpcji. 

Nigdy wcześniej tak wiele marek nie pracowało nad wprowadzeniem innowacji, które czynią ich opakowania bardziej ekologicznymi – twierdzi firma DS Smith zajmująca się produkcją opakowań, która przygotowała raport „Trendy opakowaniowe. Przewodnik 2021”. Opakowania wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu, które jeszcze kilka lat temu były niszowe, przeżywają obecnie boom i stały się przedmiotem wyraźnego trendu.

Według najnowszych danych Euromonitor International dotyczących rynku opakowań będzie on w coraz większym stopniu podlegał regulacjom i opodatkowaniu. Pod względem inwestycji przemysł również się dopasowuje i według specjalistów z branży zrównoważone produkty i recykling to główne obszary inwestycji w ciągu najbliższych pięciu lat. Rośnie też trend odchodzenia od paliw kopalnych, tworzyw sztucznych o wyższej emisji dwutlenku węgla, na rzecz materiałów alternatywnych, pochodzących z recyklingu (te ostatnie mają niższy ślad CO2). Popyt na opakowania PET jest tak duży, że przewyższa podaż w Europie i Ameryce Północnej. Jest to bodziec do innowacji w celu poprawy wydajności procesu recyklingu.

Firmy kosmetyczne robią co mogą, aby ich opakowania były jak najbardziej bezpieczne dla środowiska, ale sprawa jest bardziej skomplikowana niż możne się wydawać i nie wszystkie negatywne działania wynikają z zaniedbań producentów. W branży kosmetycznej trudność w poddawaniu opakowań recyklingowi wynika przede wszystkim z użycia i łączenia różnych komponentów i materiałów do ich produkcji.

Przeczytaj również: Co jest najbardziej nieekologiczne w e-commerce? Poznaj wyniki raportu

Brandon Frank, prezes Pacific Packaging Components – firmy zajmującej się produkcją ekologicznych opakowań – doradza markom projektowanie opakowań z myślą o tym, co się z nimi stanie po ich wykorzystaniu. Podkreśla jak ważne jest zrozumienie tego procesu i rządzących nim mechanizmów. Zauważa, że strumień recyklingu jest obecnie zoptymalizowany pod kątem butelek na wodę PET, przezroczystego szkła, dzbanków na mleko HDPE, niedekorowanej tektury falistej, kartonu oraz aluminiowych puszek i butelek. Wszystko, co nie zalicza się do tych produktów lub nie jest bardzo do nich zbliżone, ma znacznie mniejszą szansę na poddane recyklingowi. Przedmioty mniejsze niż jabłko i wszystkie opakowania z mieszanymi materiałami, takie jak np. pompki ze sprężynami, nie nadają się do recyklingu.

Branża powinna postawić na szczerość
W czerwcu firma kosmetyczna Dieux umieściła post na swoim Instagramie, w którym wyjaśniła, dlaczego ich popularne serum nie było dostępne w sprzedaży. Producent szczerze wyjaśnił z jakimi trudnościami się zmagał chcąc przejść ze zwykłych opakowań na te nadające się do recyklingu. Wprost przyznał, że problem ich przerósł. Zrównoważony rozwój wiąże się z kosztami, których nie przewidzieliśmy – stwierdziła firma. I dodano „warto poczekać trochę dłużej na lepszy produkt”. Szczere wyjaśnienie stało się do jednym z najbardziej lubianych postów na Instagramie. Wpis zdobył ponad 2600 polubień i ponad 100 komentarzy z aprobatą.

Lisa Leigh, założycielka firmy konsultingowej Amplify the Drop, jest przekonana, że marki powinny podążać za przykładem Dieux i szczerze mówić swoim klientom, co mogą, a czego nie mogą zrobić, podejmując działania na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Powiedzmy, że pracujemy nad tym, aby było jak najlepiej, choć być może w tej chwili niektóre opakowania nie są jeszcze przyjazne dla środowiska. Myślę, że dobrze jest ogłosić, że nie jest się idealnym. Chcemy być lepsi i chcemy się doskonalić – to warto mówić – apeluje Lisa Leigh.

Zrównoważony rozwój to jeden z najważniejszych trendów w handlu. Składają się niego takie zagadnienia jak ochrona środowiska, odpowiedzialność społeczna oraz transparentność działań. Jednak w odbiorze społecznym najistotniejszą kwestią jest ograniczenie plastikowych opakowań lub ich segregacja, recykling i odzysk. Takich działań oczekują konsumenci i w takie akcje włączają się najchętniej – wynika z badania Inquiry „Zrównoważony Rozwój i Zachowania Konsumenckie”.

Ta świadomość konsumencka bezpośrednio wpływa na wybory klientów w sklepach. 44 proc. z nich zapewnia, że decyduje się na zakup produktów od firm, które podejmują działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, zamiast od firmy konkurencyjnej, która nie jest znana z takich działań.

To, dlatego tak ważne jest wyraźne informowanie o podejmowanych inicjatywach w tych tematach – mówi Agnieszka Górnicka, prezes agencji Inquiry.

Co robią firmy kosmetyczne?
Branża kosmetyczna robi bardzo dużo, jeśli chodzi o innowacyjne, proekologiczne rozwiązania w dziedzinie opakowań. L'Oréal zaprezentował pierwsze plastikowe butelki wykonane z enzymatycznie przetworzonego materiału w procesie opracowanym przez biotechnologiczną firmę Carbios. Mają one trafić do produkcji już w 2025 roku.

Będą ta pierwsze opakowania stworzone z plastiku w całości poddającego się recyklingowi. Technologia enzymatyczna firmy Carbios jest odpowiednia dla wszystkich rodzajów opakowań PET – przezroczystego, kolorowego, nieprzezroczystego i wielowarstwowego.

To rozwiązanie jest przełomowe, ponieważ sprawia, że tworzywa sztuczne nadają się do recyklingu w nieskończoność! Istniejące obecnie procesy recyklingu mechanicznego nie są w stanie odzyskać wszystkich odpadów z politereftalanu etylenu (PET), który jest jednym z najczęściej używanych tworzyw sztucznych w towarach konsumpcyjnych. Co więcej, można to osiągnąć z dużą szybkością: rozbicie 97 proc. plastiku w zaledwie 16 godzin, czyli 10 tys. razy wydajniej niż jakakolwiek dotychczasowa próba biologicznego recyklingu plastiku.

LiquiGlide, amerykańska firma zajmująca się technologią opakowań, ogłosiła ostatnio wprowadzenie na rynek bezodpadowych opakowań dla przemysłu kosmetycznego, które pozwalają całkowicie wypłynąć produktom z pojemnika. W swojej pracy nad opakowaniem zero waste firma opierała się na partnerstwie z Colgate. W jego ramach powstała submarka Colgate Elixir, która oferuje pasty do zębów pakowane w przezroczyste butelki PET, aby konsumenci mogli zobaczyć, ile produktu pozostało. Dzięki temu będą mogli wykorzystać kosmetyk do ostatniej kropli, co sprawi, że opakowanie nie zostanie odrzucone przed skierowaniem do recyklingu.

Recykling jest prawie niemożliwy, gdy produkt pozostaje we wnętrzu opakowania. W wielu przypadkach do oczyszczenia opakowań po kosmetykach potrzebna jest znaczna ilość wody. Rzeczywistość jest taka, że wiele produktów, w przypadku których wierzymy, że będą przetworzone, trafia na wysypisko śmieci – mówi Kripa Varanasi, współzałożyciel LiquiGlide.

Już w 2018 roku firma Chanel zaproponowała nową kolekcję zapachów Mademoiselle Coco Chanel, która została stworzona z myślą o zrównoważonym rozwoju. Szklane flakony na perfumy są cieńsze i lżejsze, co oznacza mniejszą ilość surowców i zoptymalizowany transport. Tektura falista, która zwykle jest ukryta w kartoniku, została przekształcona w czyste, proste opakowanie zewnętrzne, a brak laminacji i błyszczącej powłoki ułatwia recykling.

Od 2021 roku wszystkie butelki o pojemności 125 ml z kolekcji Les Eaux De Chanel są zamykane nakrętką bio, którą Chanel opracował we współpracy z Sulapac. Zespoły pracowały przez dwa lata, aby stworzyć nasadkę złożoną z trzech warstw, wykonaną w 91 proc. z materiałów pochodzenia biologicznego uzyskanych z zasobów odnawialnych i zrębków drzewnych z certyfikatem FSC.

Chanel jest zdecydowanie jednym z prekursorów w branży luksusowej, ponieważ chce inwestować w najnowsze zrównoważone materiały i innowacje technologiczne. Wyznaczyliśmy bardzo wysoki standard jakości dla naszych zrównoważonych materiałów, z ambicją zastąpienia nimi konwencjonalnych tworzyw sztucznych – powiedział Suvi Haimi, dyrektor generalny i współzałożyciel Sulapac.

Wiele artykułów kosmetycznych, zdrowotnych, wellness i stomatologicznych nie może być poddanych recyklingowi w tradycyjny sposób ze względu na ich rozmiar (mini podróżne i próbki, tusze do rzęs itp.), wykonane z materiałów kompozytowych (palety i puderniczki do makijażu, pomadki itp.) lub przez to, że są wykonane z materiałów nienadających się do recyklingu (tuby na pasty do zębów, pompki do balsamu, opakowania ze zdobieniami itp.).

Recykling to tylko jeden z elementów szerszego obrazu zrównoważonego rozwoju. Niektórzy eksperci uważają, że opcja wielokrotnego napełniania może być lepszym sposobem na ograniczenie odpadów. Wielu uważa też, że recykling należy przemyśleć na nowo, bo być może lepiej skupić się na ograniczaniu w konsumpcji niż na recyklingu.

Marta Kudosz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
01.07.2026 00:12
Alergeny zapachowe – nowe wymogi etykietowania wejdą w życie z końcem lipca
Konsumenci coraz wnikliwiej badają etykiety produktów. Teraz lista alergenów, które muszą być wyszczególnianie w składzie na opakowaniu kosmetyku, zwiększyła się do 80shutterstock

31 lipca 2026 roku – to ostateczny termin, do którego można wprowadzać do obrotu (czyli po raz pierwszy udostępniać w unijnym łańcuchu dostaw przez producenta lub importera) kosmetyki oznakowane na starych zasadach. Po tej dacie każdy nowo wprowadzany na rynek produkt (lub nowa partia) musi już bezwzględnie spełniać nowe wymogi etykietowania (rozszerzona lista z 26 do ponad 80 alergenów).

Od 31 lipca 2026 roku zacznie obowiązywać nowe Rozporządzenie Komisji (UE) nr 2023/1545, które zmienia Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w zakresie oznakowania alergenów zapachowych w produktach kosmetycznych.

Zmiana ta jest jedną z największych aktualizacji wymogów etykietowania zapachów w ostatnich latach i ma istotny wpływ na całą branżę kosmetyczną na terenie Unii Europejskiej.

Wprowadzane aktualizacje w rozporządzeniu kosmetycznym znacząco podnoszą poziom wymagań do spełnienia przez producentów, a tym samym wzmacnia transparentność składów produktów obecnych na półkach sklepowych wobec konsumentów. Zmianie ulega załącznik III do rozporządzenia kosmetycznego, a także rozszerzona została lista alergenów zapachowych poprzez dodanie 56 pozycji substancji objętych obowiązkiem wyszczególnienia na oznakowaniu produktu.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

Najważniejsze zmiany w oznakowaniu alergenów zapachowych

Najbardziej znaczącą zmianą wprowadzoną przez Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/1545 jest rozszerzenie wykazu substancji alergenów zapachowych, których obecność – po przekroczeniu określonych progów – musi zostać wskazana w wykazie składników na opakowaniu produktu kosmetycznego.

Wysokość progów oznakowania pozostają bez zmian w stosunku do wcześniej obowiązujących przepisów i wciąż są uzależnione od kategorii produktu:

·       0,001% – dla produktów niespłukiwanych (leave-on),

·       0,01%– dla produktów spłukiwanych (rinse-off).

Nowe regulacje obejmują także konieczność oznakowania dodatkowych substancji wymienionych w załączniku III do Rozporządzenia (WE) nr 1223/2009, jeśli ich zawartość w gotowym produkcie przekroczą wskazane progi.

Mimo użycia określenia „alergeny zapachowe” może sugerować, że regulacje dotyczą wyłącznie kompozycji zapachowych to obowiązek oznakowania obejmuje alergeny niezależnie od tego, skąd pochodzą. Alergen może znaleźć się w produkcie jako:

·       składnik kompozycji zapachowej lub aromatycznej,

·       składnik substancji złożonej np. olejku eterycznego lub ekstraktu roślinnego,

·       zanieczyszczenie,

·       substancja celowo dodana do receptury,

·       suma kombinacji kilku źródeł jednocześnie.

Najbardziej problematycznymi sytuacjami mogą być w momencie, gdy ten sam alergen pochodzi z kilku różnych surowców kosmetycznych. W takim przypadku należy zsumować wkład każdego ze źródeł i ocenić, czy łączne stężenie w produkcie końcowym przekracza próg wymagający deklaracji.

image

Sukces branży kosmetycznej. Osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące pakietu legislacyjnego Omnibus VI

Szczególną uwagę należy zwrócić na surowce naturalne, takie jak olejki eteryczne czy ekstrakty roślinne, ponieważ ich skład chemiczny może podlegać wahaniom sezonowym, geograficznym lub związanym z metodą ekstrakcji. Oznacza to, że poziom alergenów może różnić się między partiami tego samego surowca.

Ostatecznie to osoba odpowiedzialna (ponosi odpowiedzialność za prawidłową ocenę i kalkulację poziomów alergenów w gotowym produkcie oraz za zapewnienie zgodności oznakowania z obowiązującymi przepisami.

Nazwy pojedyncze i grupowe – nowe zasady nazewnictwa alergenów zapachowych

Kolejną nowością wprowadzoną przez Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/1545 jest dwutorowe podejście co do nazewnictwa alergenów. W przypadku nazw pojedynczych zasada jest stosunkowo prosta — jedna substancja odpowiada jednej nazwie INCI. Oznacza to, że jeśli stężenie danej substancji w gotowym produkcie przekracza próg oznakowania, tj. 0,001% dla produktów niespłukiwanych (leave-on) lub 0,01% dla produktów spłukiwanych (rinse-off), substancja ta musi zostać wymieniona w wykazie składników pod swoją własną nazwą INCI.

Natomiast jeśli obecnych jest kilka substancji wykazujących podobny potencjał uczulający to stosuje się nazwy grupowe. W tym przypadku obowiązek oznakowania powstaje nie na podstawie stężenia pojedynczego składnika, lecz łącznego stężenia wszystkich substancji należących do danej grupy. Jeśli suma ich zawartości przekroczy próg oznakowania, na etykiecie należy zastosować jedną nazwę grupową, zgodną z wykazem określonym w Załączniku III. Podanie obok niej również nazw poszczególnych substancji jest dopuszczalne, nie stanowi obowiązku.

image

Alergeny zapachowe – sprostowanie przepisów i znaczenie dla branży kosmetycznej

Grupowanie nazw alergenów stanowi odpowiedź na problem coraz dłuższych wykazów składników. Wprowadzenie nazw grupowych pozwala zachować transparentność wobec konsumenta, a jednocześnie ogranicza wydłużanie listy INCI, co ma szczególne znaczenie w przypadku produktów o ograniczonej powierzchni opakowania.

Od 31 lipca 2026 roku obowiązują nowe wymogi oznakowania alergenów

Nowe regulacje dotyczące oznakowania alergenów zapachowych obowiązują już od 16 sierpnia 2023 roku, jednak to 31 lipca 2026 roku oraz 31 lipca 2028 stanowią najważniejsze daty dla branży kosmetycznej.

31 lipca 2026 roku mija czas wprowadzania do obrotu produktów, które nie spełniają nowych wymagań, a po 31 lipca 2028 roku, nie będzie możliwe ich dalsze udostępnianie na rynku.

Zgodnie z rozporządzeniem kosmetycznym (WE) nr 1223/2009 za udostępnienie na rynku produktu kosmetycznego oznacza każde odpłatne lub nieodpłatne dostarczenie produktu kosmetycznego na rynek wspólnoty do celów dystrybucji, konsumpcji lub stosowania, w ramach działalności handlowej, a za wprowadzenie do obrotu uważa się udostępnienie produktu kosmetycznego na rynku Wspólnoty po raz pierwszy.

Warto pamiętać, że wprowadzane regulacje nie oznaczają konieczności zmiany samych receptur produktów. Wyszczególnienie w wykazie składników alergenów wynikają wyłącznie z nowego, bardziej transparentnego sposobu informowania konsumenta. Zmiana ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy rozszerzenia zakresu deklaracji składników, a nie modyfikacji jakościowej lub ilościowej receptury.

Wpływ nowych regulacji na rynek kosmetyczny

Dla producentów branży kosmetycznej nowe zmiany legislacyjne dotyczące oznakowania alergenów zapachowych głównie oznaczają konieczność dostosowania etykiet produktów. W okresie przejściowym, trwającym do 31 lipca 2028 roku, na rynku mogą równolegle funkcjonować produkty o identycznym składzie, lecz z różniącym się wykazem składników INCI.

Taka sytuacja może rodzić pytania zarówno po stronie dystrybutorów i sprzedawców, jak i samych konsumentów, którzy mogą błędnie interpretować rozszerzony wykaz składników jako zmianę formulacji produktu. W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia transparentnej komunikacji, wyjaśniającej, że nowe oznakowanie wynika wyłącznie ze zmian regulacyjnych i ma na celu zwiększenie transparentności przekazywanej informacji użytkownikowi.

Dla przedsiębiorców będzie to również wyzwanie logistyczne i regulacyjne — obejmujące zarządzanie zapasami, zapewnienie spójności dokumentacji oraz współpracę w całym łańcuchu dostaw. Warto pamiętać, że sama obecność alergenów zapachowych w składzie nie oznacza braku bezpieczeństwa przy zastosowaniu produktu, ale stanowi istotną informację dla osób z potwierdzoną nadwrażliwością lub alergią kontaktową.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
11.06.2026 15:49
Za kulisami branży beauty. Francuska firma pakuje 50 mln kosmetyków rocznie dla gigantów
Niewidoczny gigant beauty. Dla L‘Oréal i Guerlain przygotowuje 50 mln kosmetyków rocznieGT Logistics

Kalendarze adwentowe, świąteczne zestawy prezentowe, limitowane edycje kosmetyków czy gotowe ekspozytory sklepowe – choć konsumenci widzą je na półkach perfumerii i drogerii, niewielu zastanawia się, gdzie powstają. Jednym z europejskich liderów tego segmentu jest francuska firma GT Logistics, która każdego roku ręcznie przygotowuje około 50 mln produktów kosmetycznych dla takich marek jak L‘Oréal, Guerlain, Caudalie czy Puig.

W tym artykule przeczytasz:

  • 50 milionów kosmetyków rocznie przechodzi przez ręce pracowników
  • Dlaczego kosmetyczni giganci nadal stawiają na pracę ręczną?
  • Kalendarze adwentowe napędzają biznes
  • Zrównoważone opakowania zmieniają rynek
  • Beauty to tylko część działalności GT Logistics
  • Niewidoczny, ale kluczowy element rynku kosmetycznego

Branża kosmetyczna coraz mocniej stawia na doświadczenie zakupowe, limitowane kolekcje i sezonowe premiery. Za wieloma z tych projektów stoją jednak nie same marki, lecz wyspecjalizowani partnerzy zajmujący się tzw. co-packingiem, czyli przygotowywaniem gotowych zestawów i opakowań sprzedażowych.

Jednym z największych graczy w tym obszarze jest francuska firma GT Logistics, która właśnie świętuje 20-lecie działalności swojego zakładu w Nogent-le-Phaye niedaleko Chartres.

50 milionów kosmetyków rocznie przechodzi przez ręce pracowników

Zakład specjalizuje się w przygotowywaniu zestawów prezentowych, multipaków, limitowanych edycji oraz ekspozytorów POS dla największych marek kosmetycznych. Każdego roku przez linie produkcyjne przechodzi około 50 mln produktów.

Na co dzień w zakładzie pracuje około 50 osób, jednak w szczycie sezonu – szczególnie latem, kiedy rozpoczynają się przygotowania do świątecznych premier i kalendarzy adwentowych – liczba pracowników wzrasta nawet do 150.

To właśnie tam powstają zestawy zapachowe Paco Rabanne, świąteczne kolekcje Guerlain czy ekspozycje marek należących do grupy L‘Oréal.

image

Douglas wybiera ID Logistics do obsługi regionu Europy środkowej i wschodniej

Dlaczego kosmetyczni giganci nadal stawiają na pracę ręczną?

Mimo postępującej automatyzacji wiele procesów związanych z pakowaniem kosmetyków nadal wykonywanych jest ręcznie.

Powód jest prosty: większość projektów dotyczy limitowanych serii lub krótkich kampanii sprzedażowych. Każdy zestaw różni się konstrukcją, sposobem zamknięcia czy układem produktów.

– Marki nie są w stanie uzasadnić inwestycji w dedykowane maszyny dla krótkich serii. Dlatego powierzają te projekty wyspecjalizowanym partnerom – tłumaczy Omar Tamin, odpowiedzialny za działalność co-packingową GT Logistics.

W efekcie pracownicy ręcznie składają opakowania, kompletują zestawy czy przygotowują specjalne edycje produktów.

Kalendarze adwentowe napędzają biznes

Segment zestawów prezentowych pozostaje jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów rynku beauty.

Kalendarze adwentowe, świąteczne boxy czy limitowane kolekcje stały się dla marek nie tylko sposobem na zwiększenie sprzedaży, ale również narzędziem budowania wizerunku premium.

To właśnie dlatego przygotowania do sezonu świątecznego rozpoczynają się już kilka miesięcy wcześniej, a wyspecjalizowane zakłady pracują pełną parą w środku lata.

Zrównoważone opakowania zmieniają rynek

Duże zmiany zachodzą również w obszarze materiałów opakowaniowych.

Jeszcze kilka lat temu standardem były foliowe woreczki czy plastikowe osłony. Dziś coraz częściej zastępują je papierowe torby, opakowania kraftowe i rozwiązania wpisujące się w strategie ESG największych koncernów kosmetycznych.

Zdaniem przedstawicieli GT Logistics transformacja związana ze zrównoważonym rozwojem staje się jednym z głównych czynników wpływających na sposób projektowania i przygotowywania opakowań dla sektora beauty.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

Beauty to tylko część działalności GT Logistics

Choć kosmetyki należą do najbardziej prestiżowych projektów realizowanych przez GT Logistics, segment beauty odpowiada obecnie za około 9 proc. ze 100 mln euro rocznych przychodów firmy.

Grupa zatrudnia 1250 pracowników i działa również w takich sektorach jak lotnictwo, energetyka jądrowa czy przemysł obronny.

Zamiast ekspansji międzynarodowej firma planuje dalszą dywersyfikację działalności, rozwijając nowe usługi przemysłowe i logistyczne. Strategia zakłada uruchamianie średnio jednego nowego obszaru biznesowego rocznie.

Niewidoczny, ale kluczowy element rynku kosmetycznego

GT Logistics pokazuje, jak bardzo współczesny rynek beauty opiera się na wyspecjalizowanych partnerach działających poza światłami reflektorów.

To właśnie firmy zajmujące się co-packingiem odpowiadają za to, że limitowane zestawy trafiają na półki na czas, ekspozycje są gotowe do sprzedaży, a świąteczne premiery największych marek mogą pojawić się jednocześnie w tysiącach sklepów na całym świecie.

W czasach rosnącej popularności kolekcji sezonowych i personalizowanych doświadczeń zakupowych ich rola w łańcuchu wartości branży kosmetycznej prawdopodobnie będzie tylko rosła.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. lipiec 2026 20:26