StoryEditor
Twarz
28.10.2022 00:00

Jak dbać o cerę naczynkową? Treściwe kremy i serum wzmacniające to podstawa

Każdy, kto ma skórę naczynkową, już czuje, że nadchodzi niełatwy czas. Gwałtowne różnice temperatur, wiatr smagający twarz – tego wrażliwa, naczynkowa cera nie lubi i "odwdzięcza się" zaczerwienieniem i pieczeniem. Jak ją wyciszyć i jak o nią dbać na co dzień? 

Skóra naczynkowa jest zazwyczaj cienka i delikatna, choć nie musi. Pękające naczynka to przypadłość, która może zdarzyć się każdemu, niezależnie od tego, czy ma skórę suchą i cienką, czy grubszą i skłonną do przetłuszczania. Naczynka pękają i kobietom, i mężczyznom.  

Pewnie jest, że skóra, która objawia się rumieniem i gwałtowną reakcją na czynniki zewnętrzne, charakteryzuje się płytko umieszczonymi pod skórą naczyniami krwionośnymi o małej elastyczności. Właśnie to sprawia, że tak gwałtownie reaguje na czynniki środowiskowe  Ostre jedzenie, alkohol czy silne emocje sprzyjają pojawianiu się na twarzy rumienia, któremu często towarzyszy suchość, pieczenie oraz swędzenie. Ten typ cery jest nadzwyczaj wrażliwy na nagłe zmiany temperatury, suche powietrze, a także mroźny wiatr. Jak dbać cerę naczynkową jesienią i zimą?

Oczyszczanie bez podrażniania

Oczyszczanie skóry – rano i wieczorem – jest podstawą pielęgnacji niezależnie od rodzaju skóry. Ze względu na wrażliwość cery naczynkowej nasiloną dodatkowo przez zmienną pogodę, bardzo  ważny jest dobór odpowiednich kosmetyków, które łagodnie – ale skutecznie – pozbędą się zanieczyszczeń. Czego nie stosować? Posiadaczki cery naczynkowej powinny zrezygnować z akcesoriów do głębokiego oczyszczania czy peelingów z drobinkami, które mogą mocno podrażnić skórę, „zdzierając” z niej naturalną warstwę ochronną. Osoby ze skłonnością do pękania naczynek powinny unikać produktów z zawartością alkoholu i mocnych substancji zapachowych, wybierając bardziej delikatne formuły. Świetnie sprawdzą się kosmetyki o konsystencji balsamu, pianki czy lekkiego żelu, np. z zawartością ekstraktu z opuncji figowej, bogatej w witaminy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe pomocne w odbudowie płaszcza hyrdolipidowego.

– W kosmetykach myjących warto jest też szukać olei cennych w pielęgnacji nadreaktywnej skóry takich jak m.in: olej aloesowy, jojoba czy z rokitnika, pełnego witaminy K. Witamina K pozytywnie wpływa na regenerację cery, a dodatkowo wzmacnia naczynia krwionośne. Produkty olejowe doskonale sprawdzają się również w przypadku pierwszego etapu oczyszczania, jakim jest demakijaż. Skutecznie rozpuszczają zanieczyszczenia bez potrzeby pocierania skóry wacikiem, co zapobiega podrażnieniom. Z tego powodu wszelkiego rodzaju masełka czy emulsje do demakijażu będą najlepszym wyborem dla cer naczynkowych – mówi Joanna Bruszewska, ekspertka ze sklepu Bee.pl, z szerokim asortymentem produktów do pielęgnacji twarzy i ciała.

Serum i kwasy także do cery naczynkowej

Po oczyszczeniu twarzy kolejnym krokiem jest aplikacja serum, preparatu zawierającego silnie skoncentrowane substancje o intensywnym działaniu. Wzbogacenie swojej rutyny o ten kosmetyk pomoże kompleksowo zadbać o skórę i utrzymać ją w dobrej kondycji. W niwelowaniu rumienia i łagodzeniu uwrażliwionej cery pomocne będą… kwasy! Zazwyczaj kojarzą się z intensywnym złuszczaniem, ale niektóre – wręcz przeciwnie – doskonale pielęgnują podrażniony naskórek. Przynoszą ulgę w pieczeniu i redukują uporczywe swędzenie.

Posiadaczkom cer naczynkowych polecane jest serum z kwasem azelainowym lub laktobionowym, znanym głównie ze swoich regenerujących i przeciwzapalnych właściwości. Kwas laktobionowy nie tylko pomaga przywrócić skórze nawilżenie i odbudować – uszkodzoną przez silny wiatr oraz zmiany temperatur – barierę ochronną, ale także świetnie działa na naczynia krwionośne! Wzmacnia je i stymuluje mikrokrążenie, zmniejszając widoczność pajączków. Oba kwasy skutecznie łagodzą zaczerwienienia, a także pojawiający się na twarzy rumień. Dobroczynny wpływ na naczynka wykazuje również witamina C, która oprócz uszczelniania ich ścian reguluje produkcję kolagenu odpowiedzialnego za jędrność skóry. Dobrze też włączyć do swojej diety produkty bogate w tę witaminę – jej dobrym źródłem są pomarańcze, kiwi, brokuły i czerwona papryka, a także kiszonki. Regularnie spożywane poprawią pracę układu krążenia i pozwolą rozprawić się z problemem pękających naczynek od środka.

Treściwy krem wzmacniający naczynka

Ze względu na lekką formułę serum, po jego aplikacji, rutynę należy zakończyć nałożeniem kremu. To kosmetyk, który domknie pielęgnację i zapewni skórze odpowiednie nawilżenie oraz ochronę. Treściwy produkt zadziała na podrażnioną cerę niczym łagodzący kompres, przynosząc jej natychmiastową ulgę. Dobrym wyborem będą produkty oparte na naturalnych wyciągach z roślin, np. wąkrotce azjatyckiej. Występująca również pod nazwą CICA, wąkrotka silnie regeneruje naskórek, a nawet przyspiesza gojenie się ran. Jej pozytywny wpływ na mikrokrążenie krwi sprawia, że jest cennym składnikiem w pielęgnacji cer naczynkowych.

– Wieczorem najlepiej wybrać krem o bogatszej konsystencji. Oprócz preparatów z wąkrotką, świetnie sprawdzą się także formuły z innymi składnikami wzmacniającymi naczynka – hesperydyną czy acerolą, znaną z dużej zawartości witaminy C. Wieczorem, już po nałożeniu kremu, możemy wzbogacić rytuał pielęgnacyjny o ochronną warstwę, np. treściwą maść z CBD. Konopie siewne świetnie regenerują cerę, a pozostawiony przez produkt lekko tłusty film zadziała jak bariera zapobiegająca utracie wilgoci z naskórka oraz wpłynie na lepsze wchłanianie się wcześniej nałożonych kosmetyków. Z kolei rano, ostatnim elementem pielęgnacyjnej rutyny osób z cerą naczyniową powinien być krem z filtrem przeciwsłonecznym. Cennym składnikiem takiego preparatu będą wyciszające stany zapalne prebiotyki lub łagodzący aloes – dodaje Joanna Bruszewska z Bee.pl.

Pielęgnacja cery naczynkowej w chłodne miesiące powinna opierać się na skutecznej ochronie przed warunkami atmosferycznymi oraz intensywnym łagodzeniu nadwrażliwej skóry, a przede wszystkim – być systematyczna. Kilka prostych zmian, dieta bogata w witaminy C i K oraz unikanie gorących kąpieli pozwoli utrzymać skórę w dobrej kondycji, a także skutecznie zredukować problem widocznych naczynek.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 13:21
Chińskie beauty rośnie w siłę. Joy Group notuje wzrost o 22 proc.
Joy Group rośnie o 22 proc. C-beauty nabiera tempa (fot. Judydoll)Judydoll

Joy Group odnotował 22-procentowy wzrost przychodów w 2025 roku, osiągając poziom ponad 620 mln dolarów (ok. 4,3 mld juanów). Wyniki potwierdzają rosnącą siłę chińskich firm kosmetycznych, które stają się coraz ważniejszym graczem na rynku globalnym. Sprzedaż detaliczna grupy przekroczyła 730 mln dolarów, a wzrost napędzało rozwijające się portfolio marek w różnych segmentach cenowych i kategoriach produktowych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Makijaż napędza wyniki grupy
  • Haircare rośnie dzięki przejęciom
  • Coraz mocniejsza obecność poza Chinami
  • C-beauty rośnie w siłę
  • Setki nowych produktów rocznie
  • Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Makijaż napędza wyniki grupy

Największy udział w przychodach miał segment kolorówki. Marka Judydoll wygenerowała ponad 430 mln dolarów sprzedaży detalicznej, utrzymując pozycję jednego z liderów rynku makijażu w Chinach

Dynamiczny wzrost odnotowała również Joocyee, szczególnie w kategorii produktów do ust, która pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych i jednocześnie najszybciej rosnących segmentów beauty. 

Haircare rośnie dzięki przejęciom

W segmencie pielęgnacji włosów marka René Furterer zanotowała ponad 30-procentowy wzrost w Chinach. Jednocześnie Joy Group rozwija kompetencje poprzez akwizycje – przejęcie włoskiej marki Foltène oraz dermokosmetycznego brandu Biophyto-genesis ma wzmocnić pozycję grupy w obszarze hair & scalp care oraz skincare opartego na nauce.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Coraz mocniejsza obecność poza Chinami

Grupa intensyfikuje także działania poza rynkiem krajowym. Sprzedaż zagraniczna przekroczyła 87 mln dolarów, a rozwój napędzają zarówno kanały e-commerce, jak i retail – w tym nowe sklepy stacjonarne m.in. w Singapurze.

C-beauty rośnie w siłę

Wyniki Joy Group dobrze pokazują, jak szybko rośnie znaczenie tzw. C-beauty. Chińskie firmy kosmetyczne w ciągu ostatnich lat przeszły wyraźną transformację i przekształciły się z roli zaplecza produkcyjnego dla globalnych marek do twórców własnych, silnych brandów o coraz szerszym zasięgu.

Lokalni gracze skutecznie wykorzystują swoje przewagi, przede wszystkim szybkość wdrażania nowych produktów, dużą elastyczność operacyjną oraz bardzo dobre wyczucie kanałów digitalowych i e-commerce.

Jak zwracaliśmy uwagę na łamach Wiadomości Kosmetycznych, przewaga chińskich marek opiera się na synergii technologii, elastycznej produkcji oraz zdolności do szybkiego reagowania na zmiany trendów i zachowań konsumenckich. To właśnie dzięki temu ich rola w kształtowaniu rynku systematycznie rośnie.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Setki nowych produktów rocznie

Joy Group intensywnie inwestuje w badania i rozwój. W 2025 roku firma wprowadziła ponad 600 nowych produktów oraz uzyskała około 20 patentów. Zaplecze R&D, zlokalizowane m.in. w Szanghaju i Mediolanie, stanowi jeden z kluczowych filarów długoterminowej strategii wzrostu.

Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Model biznesowy Joy Group opiera się na rozwijaniu portfela marek obejmujących różne segmenty rynku, zarówno tych masowych jak i premium, oraz konsekwentnej internacjonalizacji.

Jak podkreśla zarząd firmy, dalszy wzrost ma być napędzany przez synergię między markami, inwestycje w innowacje oraz rozwój globalnej obecności.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 13:13
Anua wchodzi w dermokosmetyki. K-beauty stawia na odbudowę bariery skóry
Anua rozwija linię dermokosmetykówShutterstock

Koreańska marka skincare Anua rozszerza swoje portfolio o linię dermokosmetyków opracowaną we współpracy z naukowcami i dermatologami. Nowe produkty, oparte na technologii ML3, wpisują się w rosnący trend pielęgnacji skoncentrowanej na odbudowie bariery hydrolipidowej i potwierdzają zwrot K-beauty w stronę bardziej zaawansowanych, "science-based” rozwiązań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Technologia ML3 w centrum nowej linii
  • Skoncentrowanie na odbudowie bariery
  • Formuły inspirowane strukturą skóry
  • Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie
  • Viralowość już nie wystarcza

Technologia ML3 w centrum nowej linii

Nowa linia dermokosmetyczna bazuje na platformie ML3 (Multi-Lamella 3), rozwijanej przy współpracy z KAIST. Zgodnie z komunikacją producenta, technologia ta ma wspierać naturalne procesy odbudowy bariery skórnej poprzez stymulowanie produkcji kluczowych lipidów, takich jak ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe.

image
Linia dermokosmetyków Barrier Reboot Anua
WWD

W formułach wykorzystano m.in. prekursory lipidów, w tym sphingolipidy oraz pochodne mewalonianu, które mają odgrywać rolę w regeneracji i wzmocnieniu struktury skóry.

Skoncentrowanie na odbudowie bariery

Uzupełnieniem technologii ML3 jest formuła określana jako AirySilk, która – według deklaracji marki – tworzy na skórze lekką, oddychającą warstwę ochronną. Rozwiązanie to ma zapewniać intensywne i długotrwałe nawilżenie przy jednoczesnym zachowaniu nietłustej, nielepkiej konsystencji.

Takie pozycjonowanie odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy poszukują produktów łączących skuteczność działania z wysokim komfortem użytkowania.

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Formuły inspirowane strukturą skóry

Produkty z nowej linii zostały opracowane we współpracy z dermatologami i są kierowane do skóry wrażliwej oraz wymagającej odbudowy bariery ochronnej. W komunikacji podkreślono m.in. brak substancji zapachowych i alkoholu wysuszającego, a także niekomedogenny charakter formuł.

Marka akcentuje również szerokie bezpieczeństwo stosowania, wskazując na możliwość użycia produktów także w przypadku bardzo wrażliwej skóry.

Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie

Wejście Anua w segment dermokosmetyków wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Kategoria ta od kilku lat notuje dynamiczne wzrosty, napędzane rosnącą świadomością konsumentów oraz ich zainteresowaniem produktami o udokumentowanym działaniu.

Coraz większe znaczenie mają kosmetyki rozwijane we współpracy z ekspertami oraz komunikacja oparta na składnikach aktywnych i mechanizmach biologicznych, co zmienia sposób konkurowania marek na rynku beauty.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Viralowość już nie wystarcza

Dla marek wywodzących się z nurtu K-beauty oznacza to wyraźną zmianę strategii. Anua, która zdobyła globalną popularność dzięki mediom społecznościowym, rozwija dziś ofertę w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie produktów. To sygnał szerszej transformacji sektora, który stopniowo odsuwa się od kosmetyków opartych na trendach i estetyce do rozwiązań skoncentrowanych na skuteczności, bezpieczeństwie i długoterminowej pielęgnacji skóry.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2026 13:48