StoryEditor
Producenci
30.11.2022 00:00

Kovalite Skin – męska pielęgnacja z funkcją Stress Relief

Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany
Standardy męskości i stosunek mężczyzn do kosmetyków zmieniają się. Szczególnie wyraźnie widać to na rynkach azjatyckich. Chris Krakowski, założyciel marki Kovalite Skin jest przekonany, że także w Polce konsumenci są gotowi otworzyć się na bardziej wyszukane rytuały pielęgnacyjne, zwłaszcza takie, które pomogą im poradzić sobie z wyzwaniami współczesnego życia.

Myślę, że warto abyśmy zaczęli od czasów sprzed Kovalite Skin. Ponad dekadę pracował Pan w Szanghaju, pomagając międzynarodowym firmom kosmetycznym budować pozycję na rynkach azjatyckich. Jak narodził się pomysł na własny brand? Czy to pandemia była punktem zwrotnym?

Chris Krakowski, założyciel marki Kovalite Skin: Filozofia i koncepcja marki Kovalite – choć może zdawać się, że jest odpowiedzią na obecne postpandemiczne czasy – powstała jeszcze przed COVID-19. W 2019 r. badałem trendy na chińskim rynku kosmetycznym i już wtedy mocno rysowała się tam idea minimalizmu w składach oraz wpływu kosmetyków na samopoczucie.

Z tego raportu wynikało też, że w Chinach, które są drugim kosmetycznym rynkiem na świecie, segment kosmetyków męskich urósł w latach 2018-19 o ponad 400 proc. Azjatyccy mężczyźni dbają o siebie na równi z kobietami, chcą używać kosmetyków. I to nie tylko pielęgnacyjnych – oferta makijażu męskiego zanotowała wzrost o 250 proc. Oferta marek, które w Chinach kierują swoją ofertę do mężczyzn stale się powiększa. Raport pokazał, że w tym samym kierunku dość wyraźnie rozwija się rynek w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Kwestią czasu jest, kiedy te same zjawiska pojawią się u nas.

Jak wyglądają obecnie standardy męskości w Polsce i rynek męskich kosmetyków?

Na razie kosmetyki męskie to u nas wciąż nisza. Polacy dopiero się uczą poruszania w świecie beauty, choć są w tym coraz odważniejsi. Chodzą chociażby do barbera i korzystają z rosnącej oferty kosmetyków do brody. Coraz więcej z nich zauważa jednak, że na samej dbałości o zarost się nie kończy. Jednak w ofercie gabinetów kosmetycznych trudno jest im znaleźć propozycje typowo męskie. To się będzie zmieniać i chcę w tej zmianie uczestniczyć. Korzystając ze swoich wcześniejszych doświadczeń na rynkach bardziej pod tym względem zaawansowanych, postanowiłem pokazać mężczyznom, że mogą sobie pozwolić na poszukiwanie w pielęgnacji sposobu na odstresowanie się. Że powinni zrobić w swoim życiu miejsce na rytuały, które pozwolą im na wzięcie oddechu w codziennym zabieganiu. Że równowagi można szukać w drobnych czynnościach, takich jak choćby codzienna pielęgnacja skóry.

Kovalite powstało więc z myślą o wyzwaniach, z którymi musi się zmierzyć współczesny mężczyzna. Jaki on jest i jakie znaczenie mają dla niego kosmetyki?

Dzisiejszy mężczyzna to już nie jest zamknięty w sobie osobnik, schowany w skorupę i przygotowany na każdą szramę czy bliznę. To otwarty, gotowy do rozmowy o problemach, troskach codziennego życia człowiek, myślący o sobie w kategorii samorozwoju i pragnący jak najdłużej zachować zdrowie i dobry wygląd.

Czy wzorem azjatyckich konsumentów otwiera się też na produkty do makijażu?

Na to w Polsce nie jesteśmy jeszcze gotowi. Tu trzeba zacząć od podstaw. Tak jak marka Clinique, która 30 lat temu pokazała kobietom trzy kroki pielęgnacji, tak Kovalite wychodzi do męskich użytkowników kosmetyków z misją edukacyjną. Zasady są podobne – oferujemy trzy fundamentalne produkty i uczymy, jak je stosować, dlaczego ich używanie jest ważne i jakie korzyści może przynieść. 

A więc trzy kroki męskiej pielęgnacji to….

Po pierwsze mycie twarzy. Mężczyzna, który już zauważył, że skóra nie będzie wiecznie gładka i sprężysta, musi wiedzieć, że pielęgnacji nie zaczyna się od kremu przeciwzmarszczkowego. Pierwszym krokiem i najważniejszym produktem jest więc żel myjący. Jednak w przypadku marki Kovailte Skin taki produkt nie tylko usuwa zanieczyszczenia, ale też łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, a także odbudowuje naskórek. Do tego poprzez zastosowanie specjalnej kompozycji zapachowej działa pobudzająco, poprawia nastrój i rozjaśnia umysł. Jest wiec wspaniałym rytuałem na początek dnia lub na jego zakończenie, gdy wracamy po całym dniu pracy do domu.

Warto tez zwrócić uwagę, że żel został przygotowaliśmy tak, by sprawdzał się w demakijażu. I wbrew pierwszym skojarzeniom, nie chodziło nam o mocny, pełny makijaż. Podkłady czy kremy BB staną się niebawem może nie codziennością, ale produktami używanymi przez szerszą grupę męskich użytkowników. Już dziś wielu mężczyzn, np. z powodów zawodowych – prezenterów, polityków czy ekspertów – ma wykonywany make up przed wejściem na wizję. Teraz mają męski produkt do jego zmycia. Nasze produkty zostały też wymyślone z myślą o partnerkach. Kiedyś było tak, że mężczyzna chcąc skorzystać z kosmetyku do twarzy podbierał go swojej dziewczynie czy żonie. Dziś te role mogą zostać odwrócone.

Co dalej, w kolejnych dwóch krokach? Czy tu również ukrywa się rewolucyjna idea?

Kolejnym krokiem jest krem do twarzy. Ma on funkcję odprężającą, kojącą, wzmacniającą i nawilżającą. Jest przeznaczony do walki z suchą skórą. Skutecznie nawilża i wygładza, nadając jej świeży, rześki wygląd. Świetnie wzmacnia naczynia krwionośne. Radzi sobie z zaczerwienieniem i podrażnieniami po goleniu. I tu znów zapach sprawia, że produkt korzystnie wpływa na umysł w chwilach niepokoju.

Jeśli natomiast wyjątkowo potrzebujemy wyciszenia, spokoju i relaksu to warto sięgnąć po kolejny produkt z naszej linii – uspokajającą, odmładzającą i regenerującą maskę do twarzy. To bomba witaminowa, a jej naturalny zapach działa nostalgicznie. Przywołuje wspomnienia związane z miejscami wyciszenia, spokoju i relaksu. Maska nie wymaga zmycia po nałożeniu, jest więc idealnym produktem do zastosowania przed zaśnięciem albo przed wyjściem z domu. Mocny nacisk położyliśmy na aplikację tak aby była innowacyjną alternatywą dla zmywalnych i papierowych masek. Warto po nią sięgać 2-3 razy w tygodniu.

Czy ten nostalgiczny zapach jest wystarczająco męski, jak na obecne standardy?

Zapach jest wypadkową zastosowania olejków eterycznych z grejpfruta oraz czarnego świerku. Ten pierwszy wykazuje działanie oczyszczające, reguluje pracę gruczołów łojowych, działa przeciwbakteryjnie i bakteriostatycznie. Ma działanie lekko pobudzające i tonizujące. Olejek z czarnego świerku ma natomiast działanie relaksujące, łagodzi stres i niepokój, rozjaśnia umysł, działa lekko antyseptycznie, oczyszczająco i przeciwzapalnie. Ma korzystny wpływ na układ oddechowy. Z opinii użytkowników wynika, że te nuty zapachowe przywołują przyjemne wspomnienia z przeszłości, często z dzieciństwa, gdy ich życie było beztroskie lub gdy w trudniejszych monetach opieką otaczali ich kochający bliscy. Podoba się zarówno mężczyznom jak i kobietom. Po spełnieniu swojej odstresowującej funkcji ulatnia się. Wychodzimy z założenia, że produkty pielęgnacyjne nie powinny konkurować z produktami perfumeryjnymi.  

Przy tej okazji warto też dodać, że w kosmetykach Kovalite nie tylko zapach daje efekt stress relief. Wszystkie produkty zawierają wyciąg z prymulki, zastosowany pod postacią opatentowanego składnika Primadulcine. Zwiększa on syntezę kwasu hialuronowego o 47 proc, a także tworzy układ regulujący poziom kortyzolu w organizmie. W wyniku tego zmniejsza starzenie się skóry, wywołane stresem. A jak wiadomo kortyzol jest hormonem odpowiedzialnym za stres, lęk i depresję. Oferujemy wiec kosmetyki, które pomagają radzić sobie z szybkim tempem życia, niepewnością, lękami czy solastaligią, czyli smutkiem i niepokojem odczuwanymi w związku z drastycznymi zmianami zachodzącymi w środowisku naturalnym.

Koncepcja marki powstała na podstawie raportu o chińskim rynku kosmetycznym oraz oczekiwaniach tamtejszych konsumentów. Produkty są jednak odpowiedzią na potrzeby mężczyzn chyba na całym świecie. Gdzie jednak powstają?

Produkcja odbywa się całkowicie w Trójmieście. Tu skupiamy doświadczonych partnerów od receptur i produkcji, którzy realizują nasze innowacyjne pomysły zgodne ze strategią marki. Lokalność Kovalite jest dla nas bardzo ważna mimo ambicji, które sięgają poza granice Polski.

A gdzie produkty są sprzedawane?

Premiera marki odbyła się w marcu tego roku w Dubaju. Produkty, jako pozycjonowane w segmencie premium idealnie się wpasowały w tamtejszy rynek. Dobrze nas przyjęły kraje skandynawskie, którym bliska jest idea wellbeingu i ekologii, które stoją za Kovalite. W Polsce nasza dystrybucja jest na razie ograniczona do miejsc, w których w dotarciu do konsumentów zapewnione mamy wsparcie doradców. Jesteśmy więc obecni w drogerii internetowej Topestetic czy butikowych salonach w najbardziej atrakcyjnych miejscach na mapach dużych miast, jak np. w Elektrowni Powiśle w Warszawie. Chętnie nawiązujemy współpracę z miejscami, w których pojawiają się nasi potencjalni klienci, jak np. wspomniane już salony fryzjerskie czy barberskie. Na ich użytek przygotowaliśmy nawet autorski odprężający program masażu twarzy dla mężczyzn i kobiet. Bazuje na produktach Kovalite Skin i jest 10-20 minutową sesją relaksacyjną, którą można wprowadzić jako dodatkową usługę wykonywaną pomiędzy innymi usługami.

Ze względu na zastosowane składniki aktywne Kovalite pozycjonuje się jako marka premium. Czy to nie przeszkodzi w jej rozwoju na polskim rynku w obecnej inflacyjnej rzeczywistości?

Kovalite to propozycja dla świadomych konsumentów, którzy chcą zainwestować w siebie. Nasi klienci to osoby, które są gotowe zapłacić za to, że dostają produkt bardzo przemyślany i spełanijący swoje obietnice. Naturalne składniki aktywne w oferowanych przez nas kosmetykach mają wysoko-procentowe stężenia, by efekt był faktyczny, a nie jedynie deklaratywny. To ma oczywiście ogromny wpływ na końcową cenę produktu, stąd też nie będziemy zabiegać o szeroką dystrybucję. Liczymy jednak na jej rozwój o miejsca, które chcą przyciągać klientów o wysublimowanych potrzebach.

A sama nazwa? Czy i za nią ukrywa się jakaś historia?

Nazwa jest lekko przerobią wersją słowa kowelin (covellit). Jest to bardzo rzadko występujący, poszukiwany przez kolekcjonerów minerał o ciemnej barwie, który z pozoru nie ma w sobie nic atrakcyjnego. Bardzo męski minerał, ostry na krawędziach, jednak po obróbce może stać się elementem biżuterii. I tak widzimy współczesnego mężczyznę, który jeszcze jest trochę kanciasty, ale wydobyty ze swojej skorupy okazuje się gotowy na „oszlifowanie” i pokazanie światu swojej prawdziwej, delikatniejszej niż dotychczasowe pozory, twarzy.

W jakim kierunku marka zamierza się rozwijać? Czy będziecie wyznaczać trendy czy raczej przyglądacie się wnikliwie temu, na co jest gotowy polski czy europejski konsument?

Na razie, planując nowości, mocno stąpamy po ziemi. Równocześnie, tak jak do tej pory, nie zamierzamy proponować produktów, które byłby kopią dotychczasowej rynkowej oferty. Zawsze będą to propozycje wyróżniające się jakością i niosące ze sobą jakąś wartość dodaną, wychodzące poza stereotypowe myślenie o kosmetykach dla mężczyzn. Tak jak mówiłem na początku, segment ma ogromy potencjał, a dotychczasowe propozycje obecnych na rynku marek są dość konserwatywne.  Mogę zdradzić, że skupiając się na produktach skierowanych do męskiej części konsumentach, zamierzamy coraz bardziej wyraźniej mrugać okiem do kobiet. Myślę, że unikatowe właściwości naszych produktów przekonają wiele z nich, że np. w celach relaksacyjnych warto czasami sięgnąć po coś z męskiej półki.

Rozmawiała: Anna Zawadzka

Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
29.09.2026 18:05
Era pustych zasięgów mija. Plebiscyt "Rzetelny Influencer 2025" pokaże, komu ufają eksperci i konsumenci beauty. Ostatni dzień głosowania
Finał Rzetelnego Influencera 2026 stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.mat. prasowe

Trwa kolejna edycja plebiscytu Rzetelny Influencer 2025, organizowanego przez BANDI Cosmetics. Do 1 października można wypełnić ankietę i nominować 10 osób, których działania w sieci i rekomendacje -beauty, jedzenia, podróży czy sportu - zasługują na uwagę. Era ślepego podążania za trendami w SM mija. Influence commerce zmienia się: wyssane z palca liczby, krzykliwe nagłówki i upiększające filtry ustąpują autentyczności, wiedzy i odpowiedzialności za publikowane treści na Tik Toku czy Instagramie.

Celem inicjatwy jest wyróżnienie osób, które odpowiedzialnie korzystają ze swoich zasięgów na platformach społecznościowych i  budują relacje ze społecznością w oparciu o merytorykę oraz empatię. Projekt zwraca uwagę na postawy, które przeciwdziałają szkodliwym uproszczeniom i pomagają odbiorcom w podejmowaniu świadomych decyzji.

Zaufanie walutą współczesnego influence commerce 

Czas krzykliwych haseł i bezrefleksyjnego kierowania się rekomendacjami ustępuje miejsca autentyczności. W świecie Instagrama czy TikToka i natłoku niezweryfikowanych informacji, konsumenci coraz częściej poszukują twórców, których przekaz opiera się na rzetelnej wiedzy, transparentności i szacunku do odbiorcy.

image

Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?

- Pielęgnacja skóry i włosów, profesjonalny makijaż, moda czy podróże wymagają dziś obiektywnego spojrzenia oraz rezygnacji z presji idealnego wyglądu na rzecz edukacji. Podobny trend dotyczy obszarów takich jak zdrowie psychiczne, dietetyka, sport, kultura czy literatura, gdzie budowanie rzetelnego przekazu wymaga od twórców posługiwania się sprawdzonymi faktami oraz odróżniania ich od powszechnych mitów - mówi Joanna Draciak-Kicińska, właścicielka, prezeska i dyrektorka ds. rozwoju i strategii firmy BANDI Cosmetics. 

Uwaga, możesz zgłosić kandydata. Czas mija w czwartek 1 pażdziernika

Pierwszy etap polega na zgłaszaniu kandydatur przez stronę internetową rzetelnyinfluencer.org w okresie od 21 września do 1 października 2026 roku. 

Następnie Kapituła wyselekcjonuje maksymalnie pięć nominowanych osób w każdej z dziesięciu kategorii. Ostateczny wybór należy do internautów, którzy od 9 do 22 października będą mogli oddać swoje głosy

Zwycięzcy zostaną ogłoszeni podczas gali. Nagrodą w każdej kategorii jest statuetka „Rzetelny Influencer 2025”. 

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Jakość rolek i shortów w sieci wygra z ilością? U Rzetelnego Influencera tak

Plebiscyt promować ma tych, którzy potrafią odróżniać fakty od mitów i pomagają dokonywać świadomych wyborów w 10 kluczowych obszarach:

Beauty i pielęgnacja: Twarz z zasadami, Włosing z głową, Make-up bez filtra

Styl życia i kultura: Szafa z charakterem, Podróżniczy kompas, Rzetelnik literacki, Kulisy kultury

Zdrowie i dobrostan: Z głową i empatią (zdrowie psychiczne), Odżywianie bez mitów, Więcej niż wynik (sport)

Rzetelność. Autentyczność. Transparentność. Merytoryczność. Empatia.

To wartości, którymi według Joanny Kicińskiej- Draniak kierować się powinien Rzetelny Influencer. 

Jury prześwietli nominowanych influencerów i twórcow 

Ocena działalności twórców internetowych została powierzona eksperckiej Kapitule. W jej skład weszli zarówno specjaliści poszczególnych dziedzin, jak i laureaci poprzednich edycji plebiscytu. Wśród jurorów znajdują się między innymi chemiczka i technolożka kosmetyczna Magdalena Kaczanowicz, psychiatrka dr Maja Herman, dietetyk dr n. med. Arkadiusz Matras, dermatolożka dr n. med. Magdalena Ciupińska oraz eksperci z zakresu mody, kultury i sportu.

Ich zadaniem jest szczegółowa analiza zgłoszeń pod kątem rzetelności, merytoryczności oraz odpowiedzialności społecznej.

BANDI organizuje drugi LOUD Congres: Rzetelny Influencer musi być słyszalny

Finał tegorocznej edycji Rzetelnego Influencera stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.

image

Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

To spotkanie osób, które nie tylko obserwują zmiany zachodzące w internecie, lecz także aktywnie je kształtują. Współpraca Rzetelnego Influencera i LOUD Congress podkreśla, że odpowiedzialność, wiarygodność i jakość komunikacji mają znaczenie dla całego rynku twórców internetowych.

Pokazali rzetelność, zasiadą w Jury

W poprzedniej edycji statuetki trafiły do ośmiorga twórczyń i twórców wyróżniających się wiedzą, autentycznością oraz odpowiedzialnym podejściem do swojej społeczności.

W tegorocznej edycji część laureatek i laureatów wraca w nowej roli – jako członkinie i członkowie Kapituły plebiscytu.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.09.2026 13:37
Armani szykuje się do rozmów z L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W grze 15 proc. udziałów
Sklep Armani w centrum Mirdif w Dubaju.Challiyan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Giorgio Armani pozostawił spadkobiercom instrukcję sprzedaży początkowo 15 proc. udziałów w grupie. Teraz firma przygotowuje się do rozmów z trzema wskazanymi przez projektanta potencjalnymi inwestorami: L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W tle są zmiany strategiczne, spadek przychodów oraz próba zwiększenia znaczenia bardziej marżowych kategorii, w tym akcesoriów.

Według Financial Times w najbliższych tygodniach przedstawiciele grupy Armani mają rozpocząć formalne rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami wskazanymi przez Giorgio Armaniego. Chodzi o LVMH, właściciela m.in. licznych marek luksusowych, koncern kosmetyczny L’Oréal oraz grupę EssilorLuxottica, właściciela m.in. marki Ray-Ban. Przedmiotem rozmów ma być sprzedaż mniejszościowego pakietu udziałów.

Decyzja jest następstwem testamentowych wskazań Giorgio Armaniego, który przez dekady utrzymywał ścisłą kontrolę nad założoną przez siebie grupą. Projektant zmarł we wrześniu 2025 r. w wieku 91 lat. Wcześniej, chcąc zachować niezależność firmy, przez lata odrzucał możliwość jej przejęcia przez większy koncern.

15 proc. udziałów do podziału

Zgodnie z planem pozostawionym przez Armaniego spadkobiercy mają sprzedać początkowo 15 proc. udziałów w grupie w ciągu 18 miesięcy od jego śmierci. Jednym z rozważanych scenariuszy jest podział tego pakietu pomiędzy trzy wskazane firmy: LVMH, L’Oréal i EssilorLuxottica. Jak podaje Financial Times, rozmowy na ten temat były dotąd prowadzone nieformalnie.

Żaden z potencjalnych inwestorów nie sygnalizuje jednak, według osób cytowanych przez dziennik, gotowości do przejęcia dużego pakietu udziałów. W przypadku EssilorLuxottica znaczenie ma przede wszystkim istniejąca współpraca biznesowa. Koncern ma umowę licencyjną z Armani na produkcję i dystrybucję okularów obowiązującą do 2038 r.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Podobnie wygląda sytuacja L’Oréal. Koncern kosmetyczny posiada umowę licencyjną z Armani obowiązującą aż do 2050 r. Współpraca obejmuje biznes beauty, dlatego dla L’Oréal potencjalna inwestycja w grupę modową mogłaby być przede wszystkim sposobem na zabezpieczenie długoterminowej relacji z jedną z najważniejszych marek luksusowych.

L’Oréal ma doświadczenie w inwestowaniu w marki modowe. Koncern objął m.in. udział w Jacquemus, jednak nie zarządza bezpośrednio jego działalnością operacyjną. W przypadku Armani jego podstawowym biznesowym interesem pozostaje rozwój segmentu kosmetycznego działającego na podstawie licencji.

Armani szuka wzrostu w akcesoriach

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami zostały opóźnione przez trwającą wewnątrz grupy reorganizację. Pierwotnie miały rozpocząć się w czerwcu, obecnie ich termin przewidywany jest na koniec września lub początek października.

Firma jednocześnie pracuje nad nową strategią z udziałem Boston Consulting Group. Jej elementem ma być uporządkowanie pozycjonowania poszczególnych marek oraz zwiększenie udziału kategorii o wyższej marży, przede wszystkim akcesoriów.

Grupa Armani obejmuje m.in. Giorgio Armani, Emporio Armani i linię haute couture Armani Privé, a także działalność hotelarską, restauracyjną i wyposażenie wnętrz. Za zmianę kierunku jednej z najważniejszych marek odpowiadać będzie Dario Vitale, który został powołany do kierowania rozwojem Emporio Armani.

Emporio odpowiada za niemal jedną trzecią rocznych przychodów grupy. Przy łącznych przychodach wynoszących w 2025 r. 2,19 mld euro oznacza to skalę około 730 mln euro rocznie, przy założeniu udziału na poziomie jednej trzeciej.

Vitale ma odświeżyć pozycjonowanie Emporio Armani i nadać marce wyraźniejszą tożsamość. Projektant wcześniej pracował przy rozwoju Miu Miu, marki należącej do Prada Group. Jednocześnie ma uczestniczyć w rozwoju segmentu akcesoriów Giorgio Armani.

Przychody spadają, EBITDA rośnie

Zmiany strategiczne zachodzą w okresie osłabienia wydatków konsumentów na dobra luksusowe. Przychody grupy Armani zmniejszyły się w 2025 r. o 2,8 proc., do 2,19 mld euro. Był to drugi kolejny rok spadku. W 2024 r. przychody obniżyły się o 5 proc.

Jednocześnie grupa poprawiła wynik EBITDA. W 2025 r. wyniósł on 153 mln euro, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Według informacji Financial Times wzrost był efektem m.in. redukcji kosztów oraz lepszych wyników Armani Privé.

image

Polak trafia do centrali L’Oréal. Krzysztof Bożek obejmuje stery marek Armani i Valentino na Europę

Dla potencjalnych inwestorów istotna będzie jednak także wycena grupy. W otoczeniu Armani pojawia się wartość sięgająca około 10 mld euro, podczas gdy potencjalni inwestorzy mają oceniać wartość przedsiębiorstwa na 3–7 mld euro. Tak duża różnica może być jednym z głównych punktów spornych podczas rozmów.

Jeżeli nie uda się znaleźć inwestora zaakceptowanego przez spadkobierców, alternatywą pozostaje debiut giełdowy. Na razie priorytetem jest jednak przygotowanie grupy do funkcjonowania bez jej założyciela.

Zmiany obejmują również radę dyrektorów. Do organów zarządzających dołączyli m.in. Marco Bizzarri, były szef Gucci, oraz Federico Marchetti, założyciel Yoox. Funkcję przewodniczącego objął wieloletni współpracownik Armaniego Leo Dell’Orco.

Dla branży beauty szczególne znaczenie ma potencjalne zaangażowanie L’Oréal. Koncern jest już związany z Armani wieloletnią umową licencyjną, a ewentualne wejście kapitałowe oznaczałoby dodatkowe powiązanie producenta kosmetyków z jedną z największych włoskich grup luksusowych. Jednocześnie skala całej transakcji i przyszła struktura właścicielska Armani pozostają przedmiotem negocjacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2026 07:17