StoryEditor
Producenci
05.12.2022 00:00

L‘Oréal nabył udziały Microphyt – producenta mikroalg

L’ Oréal nabył mniejszościowy pakiet udziałów we francuskiej firmie biotechnologicznej Microphyt produkującej mikroalgi.

L’Oréal inwestuje w zielone technologie, przejmując poprzez swój fundusz venture capital BOLD (Business Opportunities for L’Oréal Development), pakiet mniejszościowy we francuskiej firmie biotechnologicznej Microphyt.  

Microphyt należy do firm produkujących na dużą skalę i w kontrolowany sposób najszersze odmiany mikroalg na świecie.

Mikroalgi to mikroskopijne organizmy roślinne stosowane w kosmetyce ze względu na ich aktywne właściwości i właściwości funkcjonalne.Firma posiada zintegrowaną platformę, która przekształca mikroalgi i w ten sposób opracowuje naturalne i odnawialne składniki, które doskonale wpisują się w zrównoważone ambicje L’Oréala.

Mikroalgi zostały okrzyknięte jedną z największych możliwości w zakresie składników dla branży kosmetycznej w 2021 roku.

Przejęcie udziałów mniejszościowych w Microphyt przez L’Oréal jest częścią programu zrównoważonego rozwoju, którego celem jest doprowadzenie do tego, że do 2030 r.  95 proc. składników wykorzystywanych przez L’Oréal będzie pochodziło ze źródeł biologicznych.

L‘Oréal i Microphyt zbudują platformę technologiczną i połączą zasoby materialne i ludzkie w celu stworzenia surowców z biomasy mikroalg. Ambicją obu firm jest nawiązanie długoterminowej współpracy na rzecz rozwoju nowych rozwiązań kosmetycznych.

To powiązanie następuje po kilku strategicznych partnerstwach naukowych nawiązanych ostatnio przez firmę L‘Oréal. Obejmuje to firmę Verily zajmującą się zdrowiem precyzyjnym, Narodowy Instytut Nauk o Materiałach (NIMS) w Japonii oraz Singapurskie Centrum Inżynierii Środowiskowej Nauk Przyrodniczych (SCELSE).

– Naszą ambicją jest współpraca na całym świecie z najbardziej przełomowymi jednostkami naukowymi w dziedzinie nauk zielonych, aby wspólnie rozwijać odpowiedzialne innowacje na dużą skalę i udostępniać je jak największej liczbie osób – mówi Barbara Lavernos, wiceprezes ds. odpowiedzialny za badania, innowacje i technologię w Grupie L‘Oréal. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z kontynuowania tej nowej współpracy z Microphyt, która pozwoli nam, dzięki unikalnym naturalnym rozwiązaniom pochodzącym z mikroalg, jeszcze bardziej przyspieszyć nasze dążenie do bardziej zrównoważonego rozwoju – dodała.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 04:38