Ranking powstał na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 296 obecnych, byłych i przyszłych pracowników branży beauty z 53 krajów. Respondenci wskazywali trzy marki, w których najbardziej chcieliby pracować, oraz uzasadniali swój wybór.
L‘Oréal liderem dzięki skali i możliwościom rozwoju
Pierwsze miejsce zajął L‘Oréal Paris, który uczestnicy badania wskazywali przede wszystkim ze względu na międzynarodową skalę działalności, inwestycje w innowacje oraz stabilność zatrudnienia.
Pracownicy zwracali uwagę na rozbudowane możliwości rozwoju kariery w ramach całej Grupy L‘Oréal, dostęp do nowoczesnych technologii, badań i rozwoju (R&D), a także wykorzystanie sztucznej inteligencji i działań z zakresu zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie osoby zatrudnione w firmie wskazywały, że praca wiąże się z dużym tempem, złożonymi procesami decyzyjnymi i wysokimi wymaganiami.
Dior i Charlotte Tilbury na podium
Drugie miejsce przypadło Dior Beauty, należącemu do grupy LVMH. Respondenci docenili przede wszystkim prestiż marki, jej dziedzictwo oraz silną pozycję w segmencie luksusowych perfum i kosmetyków.
Pracownicy wskazywali również na atrakcyjne programy rozwojowe oraz inicjatywy takie jak Women@Dior, wspierające rozwój zawodowy kobiet. Jednocześnie zwracali uwagę na wymagające środowisko pracy i wysokie cele sprzedażowe.
Na trzecim miejscu znalazła się Charlotte Tilbury. O atrakcyjności marki decydują zarówno produkty, jak i silna pozycja jej założycielki. Ankietowani wskazywali na innowacyjność, skuteczny marketing oraz możliwości rozwoju międzynarodowego w ramach właściciela marki – hiszpańskiej grupy Puig. Z drugiej strony pracownicy sygnalizowali wysokie obciążenie obowiązkami oraz wynagrodzenia, które nie zawsze odpowiadają poziomowi oczekiwań.
Rhode i Victoria Beckham pokazują siłę marek założycielskich
W pierwszej dziesiątce znalazły się również marki zbudowane wokół rozpoznawalnych osobowości.
Rhode, należąca do Hailey Bieber, zajęła czwarte miejsce. Respondenci ocenili ją jako jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się marek kosmetycznych, wyróżniającą się nowoczesnym marketingiem i atrakcyjnymi premierami produktowymi.
Szóste miejsce przypadło Victoria Beckham Beauty. Uczestnicy badania wskazywali zarówno na wizję samej projektantki, jak i wysoką jakość produktów oraz potencjał dalszego rozwoju marki.
Niszowe perfumy przyciągają talenty
W rankingu znalazły się również marki kojarzone przede wszystkim z segmentem perfum luksusowych.
Piąte miejsce zajął Diptyque, doceniany za silną tożsamość marki i status kultowej firmy perfumeryjnej.
Na siódmym miejscu uplasował się Byredo, którego pracownicy postrzegają jako markę łączącą niszowy charakter z możliwościami rozwoju oferowanymi przez grupę Puig.
Ósme miejsce przypadło Yves Saint Laurent Beauté, dziewiąte Aesop, a pierwszą dziesiątkę zamknął Lancôme.
Kandydaci wybierają prestiż, niekoniecznie najwyższe pensje
Jednym z ciekawszych wniosków raportu jest rozbieżność pomiędzy deklaracjami respondentów a ich wyborami.
Choć uczestnicy badania wskazywali wynagrodzenie jako jeden z najważniejszych czynników przy wyborze pracodawcy, najczęściej wybierali marki oferujące przede wszystkim prestiż, stabilność oraz rozpoznawalność na rynku. Zdaniem autorów raportu pokazuje to, że w branży beauty reputacja pracodawcy i możliwości rozwoju zawodowego nadal odgrywają większą rolę niż same kwestie finansowe.
Employer branding staje się przewagą konkurencyjną
Autorzy raportu podkreślają, że rywalizacja o specjalistów w branży beauty będzie w kolejnych latach coraz silniejsza, zwłaszcza w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji i nowych kompetencji cyfrowych. Wyniki badania pokazują również, że kandydaci zwracają coraz większą uwagę na kulturę organizacyjną, możliwości awansu, szkolenia oraz autentyczność marek jako pracodawców. Dla firm oznacza to, że employer branding staje się dziś nie tylko narzędziem rekrutacji, ale jednym z elementów budowania przewagi konkurencyjnej na rynku pracy.
Źródło: Businessoffashion.com

