StoryEditor
Sieci i centra handlowe
13.05.2022 00:00

Lidl zatrudnił 120 obywateli Ukrainy. Rekrutacje wciąż trwają

Lidl Polska uruchomił możliwość zatrudniania osób z Ukrainy, publikując wybrane ogłoszenia o pracę w języku ukraińskim. Prowadzone rekrutacje do tej pory zaowocowały zatrudnieniem 120 pracowników z Ukrainy. Sieć zapewnia, że nadal będzie oferować nowe wakaty.

Lidl Polska, zgodnie z polityką równych szans, jest otwarta na pracowników różnych narodowości. Mając świadomość, że wielu obywateli Ukrainy nieustannie szuka w Polsce pracy, sieć dostosowała swoje platformy rekrutacyjne do aktualnych potrzeb. Prowadzone rekrutacje do tej pory zaowocowały zatrudnieniem 120 pracowników z Ukrainy.

Zespół Lidl Polska liczy aktualnie ponad 25 tys. osób. Sieć w dalszym ciągu planuje systematycznie zwiększać zatrudnienie (bieżące oferty pracy – https://kariera.lidl.pl/), przeznaczając na utworzenie nowych miejsc pracy blisko 100 mln zł . Planowane w tym roku inwestycje przełożą się na stworzenie ok. 1,5 tys. kolejnych etatów w sklepach, magazynach oraz centrali Lidl Polska.

Sieć Lidl zapewnia też, że wszystkim kandydatom, niezależnie od narodowości, oferuje takie samo wynagrodzenie oraz pakiet benefitów pozapłacowych. Na początku zatrudnienia, wszyscy pracownicy sklepów mogą liczyć na wynagrodzenie od 3750 zł brutto do 4600 zł brutto. Już po roku pracy wynagrodzenie rośnie do wysokości od 3850 zł brutto do 4800 zł brutto, a po dwóch latach stażu pracy od 4100 zł brutto do 5050 zł brutto. 

Natomiast w przypadku pensji załogi magazynów, wynosi ona od 4350 zł brutto do 4750 zł brutto na początku zatrudnienia. Już po roku pracy wzrośnie do poziomu – 4550 zł brutto do 5000 zł brutto. Po dwóch latach zatrudnienia wyniesie od 4800 zł brutto do 5250 zł brutto, a po trzech latach pracy od 5100 zł brutto do 5500 zł brutto.

Dodatkowo, stawiając na kulturę włączania, wszystkim nowym pracownikom z Ukrainy Lidl oferuje darmowe lekcje polskiego. Sieć uruchomiła także infolinię pomocową dla pracowników z Ukrainy prowadzoną w ich językach narodowych. Osobom, które wyjechały do Ukrainy celem ewakuacji swoich rodzin, zagwarantowano możliwość powrotu do pracy. Firma deklaruje także wsparcie dla uchodźców z Ukrainy, którzy będą zainteresowani pracą w Lidl Polska oraz pomoc w uzyskaniu niezbędnych pozwoleń.

Grupa Schwarz, do której należy Lidl Polska, przeznaczyła na pomoc obywatelom Ukrainy wsparcie o wartości 47 mln zł. W Polsce sieć wspiera produktowo oraz finansowo organizacje takie jak Caritas Polska, Federacja Polskich Banków Żywności oraz Polska Akcja Humanitarna. W Ukrainie firma przekazuje produkty organizacjom NGO, w tym Caritas Ukraina. W sklepach Lidl Polska nieustannie trwają natomiast zbiórki żywności dla Federacji Polskich Banków Żywności oraz Caritas Polska.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
15.01.2026 09:27
Chanel i Kering wśród największych wierzycieli niezabezpieczonych w bankructwie Saks Global
Jamie McCarthy

Według dokumentów sądowych Chanel oraz Kering należą do największych wierzycieli niezabezpieczonych w postępowaniu upadłościowym Saks Global, który w tym tygodniu złożył wniosek o ochronę na podstawie rozdziału 11 amerykańskiego prawa upadłościowego. Zgłoszenia wskazują na znaczną ekspozycję finansową kluczowych dostawców dóbr luksusowych wobec amerykańskiej sieci domów towarowych.

Z dokumentów wynika, że Chanel posiada wierzytelność niezabezpieczoną w wysokości 136 mln dolarów, natomiast Kering – 60 mln dolarów. Łączne zobowiązania Saks Global wobec wszystkich wierzycieli sięgają około 3,4 mld dolarów. Jednocześnie suma roszczeń 30 największych wierzycieli niezabezpieczonych wynosi około 712 mln dolarów, co pokazuje skalę koncentracji ryzyka po stronie największych dostawców.

W gronie kluczowych wierzycieli znalazły się również inne globalne grupy luksusowe i modowe, w tym Richemont, Zegna, LVMH, Brunello Cucinelli, Burberry oraz właściciel Valentino – Mayhoola. Wśród wierzycieli pojawiają się także podmioty technologiczne, takie jak Meta i Google, co wskazuje na szerokie spektrum relacji handlowych grupy.

Poziom ryzyka finansowego poszczególnych marek różni się w zależności od modelu współpracy z domem towarowym – hurtowego lub koncesyjnego. W praktyce oznacza to odmienne terminy płatności, poziom kontroli nad zapasem oraz różny stopień narażenia na opóźnienia regulowania należności w sytuacji kryzysowej.

Upadłość Saks Global podkreśla skalę zakłóceń finansowych, z jakimi mierzy się amerykański kanał sprzedaży wielomarkowej. Przy narastających problemach strukturalnych domów towarowych i wcześniejszych opóźnieniach w płatnościach dla dostawców, postępowanie upadłościowe może wymusić na markach luksusowych rewizję strategii zarządzania ryzykiem, dystrybucją i ekspozycją finansową na rynku USA.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
13.01.2026 00:00
Wyborcza: Trio Pepco, Action i Dealz to barometr skręcających w prawo nastrojów konsumenckich w małych miastach
Agata Grysiak

Arkadiusz Gruszczyński, dziennikarz Wyborcza.pl, wyciągnął ciekawy wniosek na temat najbardziej lubianych przez Polki i Polaków dyskontów niespożywczych. Zdaniem autora i cytowanej przez niego ekspertki analiza obserwacji z takich lokalizacji prowadzi do konkluzji, że popularność tanich marketów ma silny wymiar aspiracyjny i tłumaczy ukonserwatywnienie polskiej prowincji.

Model biznesowy tanich marketów opiera się na skali oraz uproszczonej logistyce. Action wprost komunikuje, że hurtowe zakupy, niemal identyczny asortyment w różnych krajach oraz wydajny transport i magazynowanie pozwalają utrzymywać możliwie najniższe ceny. Źródłem konkurencyjności kosztowej jest również pochodzenie znacznej części produktów z Azji, w tym z Chin, które w ostatnich latach w istotnym stopniu zwiększyły udział w zaopatrzeniu rynku europejskiego w towary niskomarżowe i masowe.

Skalę popularności tego formatu potwierdzają dane finansowe. W ubiegłym roku przychody Pepco wyniosły 4,5 mld euro, a zysk netto osiągnął 219 mln euro, co oznacza wzrost o blisko 20 proc. rok do roku. Równie istotna jest gęstość sieci – w Polsce Pepco posiada ponad 1,3 tys. sklepów, co czyni je jednym z najbardziej dostępnych formatów handlowych w mniejszych i średnich miastach. Zjawisko to przeniknęło także do kultury internetowej, gdzie memy odwołujące się do „świętej trójcy” zakupowej stały się nieformalnym komentarzem do codziennych praktyk konsumenckich.

image

Action wyprzedza Pepco – nowy lider rynku dyskontów niespożywczych

Dla części konsumentów zakupy produktów imitujących droższe odpowiedniki są sposobem na uczestnictwo w stylu życia kojarzonym z wyższym statusem materialnym. Jednocześnie kwestie środowiskowe schodzą często na dalszy plan – jednorazowe ubrania czy niskiej jakości przedmioty postrzegane są jako akceptowalny koszt dostępu do estetyki i funkcjonalności, które wcześniej były poza zasięgiem finansowym. Kluczowa pozostaje także lokalizacja: obecność tych sklepów w mniejszych miastach wzmacnia zjawisko określane jako „konsumpcjonizm imitacji”.

Wnioski te potwierdzają badania zachowań konsumenckich. Marta Majchrzak z pracowni badawczej HERSTORIES zwraca uwagę, że tanie markety pełnią funkcję społeczną, oferując poczucie przynależności oraz „codzienny luksus” rozumiany jako emocja obfitości i nowości, a nie jako trwała jakość. W warunkach niepewności ekonomicznej i presji budżetowej takie doświadczenia stają się realną wartością, szczególnie dla osób zarządzających domowym budżetem. Dodatkowo projekt przestrzeni sprzedażowych – oparty na częstej rotacji towaru i obietnicy okazji – aktywuje mechanizmy motywacyjne związane z natychmiastową nagrodą, co wzmacnia atrakcyjność zakupów nawet kosztem długofalowych refleksji, w tym dotyczących wpływu konsumpcji na środowisko.

image

Pepco Group zabezpiecza 770 mln euro finansowania i finalizuje emisję obligacji o wartości 2 mld zł

Co jednak ze wspomnianą konserwatyzacją Polski poza dużymi miastami? Wg. Gruszczyńskiego atmosferę współczesności kształtują dziś nie narracje o uważności czy odpowiedzialności klimatycznej, lecz popkulturowe obrazy niewyobrażalnego bogactwa znane z popkultury, co pomaga zrozumieć atrakcyjność przekazu konserwatywnych środowisk. Skrajna prawica nie opowiada o usługach publicznych, dostępności lekarzy, transporcie czy mieszkalnictwie, lecz o prywatnym dobrobycie: domu z katalogu, sobotnim grillu we własnym ogrodzie, nowym – choć „rozsądnym cenowo” – SUV-ie i coraz większym telewizorze. 

Problemem staje się dalszy ciąg tej opowieści: dobrobyt ma się opierać na węglu, ropie i odrzuceniu regulacji klimatycznych, bo Zachód – w tej narracji – był bogaty wtedy, gdy „było jak dawniej”. W tym samym kluczu popularność sklepów z tanimi rzeczami pokazuje, że po latach wyrzeczeń wielu Polaków uznało, iż nadszedł moment życia „tu i teraz”: tanio upiększać mieszkania, jeździć kilkunastoletnimi, spalinowymi samochodami, masowo kupować online ubrania i buty oraz konsumować bez oglądania się na długofalowe koszty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. styczeń 2026 10:07