StoryEditor
Producenci
14.07.2020 00:00

Marka Melisa stała się bardziej eko

Melisa, to polska marka kosmetyków pielęgnacyjnych, która powstała w latach 70. XX w. W jej ramach pojawiła się niedawno linia Melisa eco, która zyskała uznanie nie tylko na rodzimym rynku, ale także poza jego granicami. Swój sukces buduje w oparciu o receptury zawierające w składzie wyciąg z melisy oraz inne roślinne surowce – o czym opowiada jej twórczyni, mgr kosmetologii Anna Trzeciak, brand manager licensing & skin care products w firmie Uroda Polska.

Dlaczego warto konsumentom polecać kosmetyki oparte o naturalne składniki?

Kosmetyki naturalne w odróżnieniu do kosmetyków konwencjonalnych nie zawierają w składzie syntetycznych i sztucznych komponentów, takich jak silikony, składniki ropopochodne, parabeny, syntetyczne zagęstniki, PEG-i oraz substancje drażniące (SLS-y/ SLES-y). Formuły bez dodatku chemii nie naruszają naturalnej bariery lipidowej naskórka, dzięki czemu są bezpieczne dla skóry, jak i dla całego organizmu. Kosmetyki naturalne mają w składzie o wiele więcej substancji aktywnych, które są cudowny panaceum na wszelkie dolegliwości skórne. Kluczową rolę odgrywaj tu komponenty roślinne bogate w witaminy, białka, lipidy, aminokwasy, koenzymy, minerały, oligoelementy. Marka melisa eco dużo uwagi poświęca flawonoidom – naturalnym związkom bioaktywnym, które występują w produktach pochodzenia roślinnego

 

Czy czerpiecie z tego, co oferuje w tym zakresie polska przyroda?

Polska flora jest niewyczerpalnym źródłem surowców pochodzenia naturalnego. Znajdziemy tu ponad 150 gatunków roślin o wysokiej aktywności biologicznej. Najwięcej tych wykorzystywanych w polskim przemyśle kosmetycznym oferują zbiorowiska łąkowe, gdzie gatunkami dominującym są zioła o dobroczynnym działaniu. Jednym z nich jest melisa lekarska, z której wyciąg skutecznie łagodzi podrażnienia oraz przynosi ulgę zmęczonej skórze, chroniąc ją jednocześnie przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Marka melisa eco w swych recepturach wykorzystuje także liczne oleje wytwarzane na drodze ekstrakcji. Wśród nich odnajdziemy olej rycynowy, bogactwo witaminy A i E oraz kwasów omega-6, olej z pestek winogron potężny antyoksydant o silnych właściwościach ochronnych oraz olej z pestek słonecznika, który zawiera w składzie beta-karoten i witaminę E, przez co hamuje procesy fotostarzenia się skóry.

 

Wydaje się, że marka Melisa przeżywa obecnie renesans w związku z trendem naturalnym.

Strategia firmy Uroda opiera się na nieustannym doskonaleniu produktów. Inwestujemy w rozwój pracowników oraz korzystamy z najnowszych osiągnięć nauki, po to by tworzyć unikalne formuły o nadzwyczajnych właściwościach. Uważnie śledzimy trendy i adaptujemy to, co wydaje nam się najciekawsze i najlepsze dla skóry. W trosce o bezpieczeństwo i satysfakcję naszych klientów w Międzynarodowym Roku Zdrowia Roślin postanowiliśmy stworzyć wyjątkową markę kosmetyków pielęgnacyjnych Melisa eco. Naszym celem było wykorzystanie maksymalnej ilości naturalnych składników i utworzenie formuł zawierających co najmniej 96 proc. składników pochodzenia naturalnego.

 

Mocne umocowanie w trendach jest ważne. Liczy się jednak także solidna promocja.

Wprowadzeniu nowej linii towarzyszyć będzie silne wsparcie marketingowe, które jest fundamentem budowania dobrego wizerunku firmy. W kampaniach promocyjnych wykorzystamy reklamę w mediach społecznościowych oraz prasie, postawimy na dobrze wyeksponowane ekspozytory i standy, a także wesprzemy poszczególne działy sprzedaży dedykowanymi ulotkami, katalogami oraz plakatami.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.03.2026 12:20
Bloomberg: Pat McGrath Labs z finansowaniem i zmianą kontroli właścicielskiej
Sklep Pat McGrath w Szanghaju.Robert Way

Marka kosmetyczna Pat McGrath Labs, założona przez wizażystkę Pat McGrath, znaną m.in. z pracy przy wizerunku Taylor Swift, zawarła porozumienie w sądzie upadłościowym, które umożliwia jej wyjście z restrukturyzacji zadłużenia. Warunkiem umowy jest jednak oddanie kontroli nad spółką. Na mocy uzgodnień McGrath przekaże 65 proc. udziałów zwykłych funduszowi GDA Luma Capital Management, tracąc większościowy wpływ na firmę.

Z przeanalizowanych przez Bloomberga dokumentów złożonych w sądzie upadłościowym na Florydzie wynika, że GDA Luma obejmie 65 proc. common equity w Pat McGrath Labs, a dodatkowo otrzyma nowe udziały uprzywilejowane w zamian za umorzenie długu, którego wcześniej udzielił spółce. Zadłużenie to wynikało z pożyczki zaciągniętej w kwietniu 2025 r. Porozumienie obejmuje również nowy pakiet finansowania o łącznej wartości 30 mln dolarów.

Pakiet ten został zatwierdzony przez sąd w Miami i obejmuje 10 mln dolarów finansowania typu debtor-in-possession (DIP), które umożliwia spółce dalsze funkcjonowanie w trakcie postępowania, oraz dodatkowe 20 mln dolarów kapitału obrotowego po wyjściu z restrukturyzacji. Oznacza to, że łączne nowe środki dostępne dla marki w procesie naprawczym i po jego zakończeniu wyniosą 30 mln dolarów.

image

Pat McGrath Labs na aukcji za bezcen. Viral gwoździem do trumny

Spółka złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami w trybie Chapter 11 w dniu 22 stycznia w Sądzie Okręgowym dla Południowego Dystryktu Florydy. Procedura Chapter 11 pozwala przedsiębiorstwom kontynuować działalność operacyjną przy jednoczesnym nadzorze sądu nad restrukturyzacją zobowiązań. Wniosek pojawił się kilka tygodni po doniesieniach o planowanej przez zabezpieczonego wierzyciela aukcji aktywów firmy, która ostatecznie została odwołana.

Sytuacja finansowa marki kontrastuje z jej wcześniejszą wyceną. W 2018 r. fundusz Eurazeo Brands zainwestował w Pat McGrath Labs 60 mln dolarów, wyceniając firmę na ponad 1 mld dolarów. Oznaczało to wówczas status tzw. jednorożca w branży beauty. Według źródeł branżowych sprzedaż marki w ubiegłym roku wynosiła około 50 mln dolarów. W porównaniu z wyceną przekraczającą 1 mld dolarów sprzed kilku lat oraz obecnym pakietem finansowania na poziomie 30 mln dolarów, dane te pokazują znaczącą zmianę skali działalności i struktury kapitałowej spółki. Restrukturyzacja oznacza nie tylko redukcję zadłużenia, ale również trwałą zmianę układu właścicielskiego i kontroli nad marką.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
03.03.2026 20:52
Gisele Bündchen globalną twarzą Garnier. Zwrot marki w stronę „High-Tech Nature”
Garnier mat.pras.

W marcu 2026 roku branża kosmetyczna odnotowała jeden z najsilniejszych transferów ambasadorskich ostatnich lat. Garnier, marka z 120-letnim dziedzictwem należąca do portfela L’Oréal, ogłosiła Gisele Bündchen swoją pierwszą globalną ambasadorką. To nie tylko zmiana wizerunkowa, ale precyzyjnie zaplanowany ruch biznesowy, mający na celu redefinicję segmentu mass-market w kierunku profesjonalnej skuteczności i holistycznego dobrostanu.

Filar strategii: demokratyzacja jakości salonowej

Mianowanie Bündchen zbiega się z promocją nowej wizji marki – High-Tech Nature. Z punktu widzenia B2B, Garnier rzuca wyzwanie markom profesjonalnym, pozycjonując swoje produkty (m.in. nową linię Fructis Diamond Sleek) jako zaawansowane technologicznie rozwiązania, które zapewniają efekty "jak z salonu" w domowym zaciszu i przystępnej cenie.

Marc Baland, globalny prezes Garnier, podkreśla, że współpraca ta opiera się na synergii między nauką a naturą. Dla dystrybutorów i sieci handlowych to jasny sygnał: Garnier przesuwa akcent z prostego kosmetyku drogeryjnego na produkt wysokofunkcjonalny, wspierany autorytetem ikony promującej zdrowy styl życia.

Co to oznacza dla rynku?

Partnerstwo z Gisele Bündchen zostało obudowane wokół konkretnych wartości biznesowych, które odpowiadają na aktualne potrzeby konsumentów w 2026 roku:

  • Bezkompromisowa skuteczność: wykorzystanie wizerunku Bündchen jako ikony pielęgnacji włosów ma uwiarygodnić moc sprawczą nowych receptur. To uderzenie w segment premium, sugerujące, że wysoka cena nie jest już jedynym gwarantem jakości.
  • Holistyczne piękno (Look Good & Feel-Good): marka odchodzi od powierzchownej estetyki na rzecz well-being. W dobie rosnącej popularności neurokosmetyki, Garnier stawia na emocjonalne powiązanie wyglądu z samopoczuciem.
  • Świadoma konsumpcja i etyka: Bündchen, znana z selektywnego podejścia do produktów, firmuje swoim nazwiskiem wegańskie składniki (99,9 proc.) oraz certyfikat Cruelty Free International. Dla partnerów biznesowych to potwierdzenie zgodności marki z rygorystycznymi normami ESG.
  • Aktywizm ekologiczny: Zaangażowanie modelki w ochronę środowiska wzmacnia wiarygodność proekologicznych inicjatyw Garnier, co jest kluczowe w walce o portfele świadomych ekologicznie Millenialsów i Gen Z.

image

Dorota Gardias – ambasadorką marki Deborah Milano w Polsce

Kampania „The Signature” i ekspansja rynkowa

Startowi współpracy towarzyszy kinowy film „The Signature”, który ma budować autentyczność przekazu. Z perspektywy handlowej najważniejszym momentem będzie premiera linii Fructis Diamond Sleek, która otwiera globalną ofensywę marki w marcu 2026 roku.

Gisele Bündchen będzie również reprezentować flagowe serie, takie jak Fructis Sleek & Shine oraz Hair Food.

Nowy rozdział w segmencie masowym: dostępne i odpowiedzialne piękno

Ruch Garnier to podręcznikowy przykład adaptacji marki masowej do wymogów współczesnego rynku premium. Angażując postać o tak silnym profilu etycznym i ekologicznym jak Gisele Bündchen, Garnier nie tylko zabezpiecza swoją pozycję lidera, ale wyznacza nowy standard w komunikacji B2B: piękno musi być skuteczne, dostępne i odpowiedzialne.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. marzec 2026 17:07