StoryEditor
Rynek i trendy
25.11.2020 00:00

Podczas Black Friday 13 proc. Polaków chce upolować kosmetyki i perfumy

Prawie połowa ankietowanych wyda podczas tegorocznego święta promocji minimum 300 zł. Aż co trzeci respondent deklaruje, że przez pandemię koronawirusa przeznaczy mniej na zakupy – wynika z badania Payback Opinion Poll.

Black Friday oraz nadchodzący po nim Cyber Monday to szczególne daty w kalendarzu każdego łowcy promocji. W tym roku przypadają odpowiednio na 27 i 30 listopada. Według badania Payback Opinion Poll, niemal 90 proc. Polaków wie, na czym polega Black Friday, a 60 proc. ankietowanych robiło w tym dniu zakupy, korzystając ze specjalnych promocji. Jeśli chodzi o bieżący rok, co trzeci ankietowany zadeklarował chęć zapolowania na okazje właśnie w trakcie tego dnia, jednak większość respondentów (57 proc.) jeszcze nie wie, czy w tym roku skorzysta z ofert w trakcie Black Friday.

Słabiej prezentuje się świadomość akcji Cyber Monday. Ponad połowa Polaków (53 proc.) nie wie, na czym polega to zakupowe święto, a 61 proc. ankietowanych jeszcze nie robiło w tym dniu specjalnych zakupów. Siedmiu na dziesięciu respondentów nie zdecydowało, czy w tym roku skorzysta z promocji w trakcie Cyber Monday. 18 proc. osób, które znają tę akcję, zamierza jednak wziąć w niej udział.

Pomimo dużej świadomości Black Friday, tylko 46 proc. ankietowanych potrafi wskazać konkretną datę, na którą w tym roku przypada ten dzień. Co ciekawe, wiedza ta jest powszechniejsza wśród kobiet (o 16 proc. więcej w porównaniu do mężczyzn).

Na co polują łowcy okazji?

Preferencje zakupowe Polaków różnią się w zależności od płci respondentów. Podczas Black Friday kobiety kupują przede wszystkim odzież i buty (38 proc. odpowiedzi), kosmetyki i perfumy (17 proc.), a także elektronikę (11 proc.). Uwagę mężczyzn przyciągają zaś kolejno: elektronika (34 proc.), odzież i buty (23 proc.) oraz artykuły RTV i AGD (16 proc.).

A jak wyglądają tegoroczne plany łowców okazji? Co czwarty ankietowany zamierza zapolować na odzież i obuwie, co piąty na elektronikę, a na kosmetyki i perfumy – 13 proc. spośród wszystkich respondentów. W przypadku osób, które mają wiedzę także o Cyber Monday, największym powodzeniem cieszyć się będzie elektronika, którą w tej grupie wskazał co trzeci ankietowany.

W trakcie Black Friday najczęściej staramy się łączyć zakupy stacjonarne i online: z obydwu tych sposobów korzysta 55 proc. osób biorących udział w badaniu. Wyłącznie w internecie kupuje co piąty z respondentów (22 proc.). Jeśli robimy zakupy online, najczęściej korzystamy z laptopa (37 proc.), smartfona (33 proc.) i komputera stacjonarnego (28 proc.). Przy tym to kobiety chętniej do zakupów wykorzystują smartfon: tę opcję wskazało 45 proc. pań i tylko 21 proc. panów.

Prezenty… i nie tylko

Black Friday oraz Cyber Monday to dla osób kupujących w tych dniach doskonała okazja do upolowania prezentów na Mikołajki lub Boże Narodzenie, co deklaruje sześć na dziesięć osób w tej grupie. Co piąty ankietowany wyczekuje na te dni, aby kupić wcześniej upatrzone prezenty w atrakcyjnych cenach. Ponad jedna trzecia respondentów oszczędza z zamiarem zrobienia większych zakupów właśnie w tym czasie.

Dość często jednak dajemy ponieść się emocjom: 54 proc. osób kupuje interesujące ich produkty całkowicie spontanicznie, wtedy gdy tylko zauważą wartą uwagi obniżkę.

Dla wielu Polaków Black Friday to także znakomita okazja do tego, by nieco poszaleć z zakupami. Potwierdzają to kwoty, jakie zamierzamy wydać tego dnia: prawie 50 proc. ankietowanych w tym roku planuje przeznaczyć na piątkowe zakupy kwotę przekraczającą 300 zł. Jest też grupa wciąż niezdecydowanych – co czwarty respondent jeszcze nie ustalił konkretnego budżetu.

Zakupy w cieniu pandemii

Nie można też zapominać, że tegoroczny Black Friday upłynie pod znakiem pandemii COVID-19. Bez wątpienia koronawirus osłabi nieco zakupowy zapał łowców okazji, choć znaczna część Polaków zachowuje optymizm. 42 proc. ankietowanych zadeklarowało, że pandemia nie wpływa na wysokość kwoty, jaką zamierzają wydać podczas tegorocznego Black Friday i przeznaczą na zakupy w tych dniach tyle, co zwykle. 6 proc. osób planuje wydać nawet więcej w porównaniu do poprzednich lat. Obok nich jest jednak grupa 34 proc. osób, które przyznały, iż w obecnej sytuacji na zakupy w tym dniu przeznaczy mniejsze niż zwykle kwoty.

Smart shopping – a co to takiego?

Czy zatem Polacy, z ich wrodzoną tendencją do szukania oszczędności uważają samych siebie za smart shopperów? Najczęściej nie: tylko 13 proc. zapytanych osób określiłoby się w ten sposób, zaś 27 proc. respondentów uważa, że ów termin kompletnie do nich nie pasuje. Z drugiej strony 35 proc. ankietowanych w ogóle nie wie, jak zdefiniować smart shoppera. Co czwarty badany na to pytanie odpowiedział zaś „trudno powiedzieć”.

Mimo powyższych wyników Polacy dość dobrze orientują się w sposobach na oszczędzanie, wykorzystując wiele z nich w trakcie swoich zakupów. Najwięcej ankietowanych (22 proc.) jako swój sposób na sprytne zakupy podaje korzystanie z programów lojalnościowych. Niewiele mniej osób (20 proc.) korzysta z portali lub aplikacji, w których można zbierać kupony rabatowe. 15 proc. respondentów śledzi informacje o promocjach w gazetkach i newsletterach (drukowanych lub online), a 12 proc. korzysta z porównywarek cenowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 00:51