StoryEditor
Rynek i trendy
17.11.2020 00:00

Połowa Polaków nie lubi zmywać naczyń ręcznie. Zmywarka jest tylko w co drugim polskim domu [RAPORT]

Jakich obowiązków najbardziej nie lubimy i czy obowiązki domowe wciąż w głównej mierze są na barkach kobiet? Czy zmywarka w polskich domach kojarzona jest z luksusem? Na te oraz wiele innych pytań odpowiada badanie Kantar Polska na zlecenie marki Finish „To kto dziś zmywa?”. Sprawdźmy jaki Polacy mają stosunek do zmywania.

Marka Finish postanowiła zapytać Polaków o ich stosunek do obowiązków domowych, aby dowiedzieć się jak wpływają one na ich życie. W czasie pandemii coraz więcej czasu spędzamy w przestrzeni domowej, więc obowiązki związane z domem zajmują nam większą część dnia. 

Z badań wynika, że ponad 1/3 Polaków posiada mniej niż godzinę czasu wolnego w ciągu dnia. Prawie 60% kobiet (w porównaniu do 31% mężczyzn) przyznaje, że codziennie poświęca swój czas na zmywanie naczyń (jak widać zmywanie naczyń w polskich domach wciąż jest obowiązkiem, którym w głównej mierze zajmują się kobiety). 47% Polaków nie lubi zmywać naczyń ręcznie. 

Polacy są zmęczeni – najczęściej brakuje im czasu na odpoczynek (32%). Dopiero w dalszej kolejności wskazują realizowanie indywidualnych pasji, czytanie książek, sport, czy spędzanie czasu z rodziną. W najbardziej niepopularne zadania domowe, w tym zmywanie naczyń, częściej zaangażowane są kobiety (78%) niż mężczyźni (61%) Zdaniem 72% badanych posiadanie zmywarki pozwala zaoszczędzić sporo czasu, a według 69% ma to pozytywny wpływ na jakość domowego życia. 

Dom na pełnych obrotach

Tempo naszego życia stale rośnie, jednak liczba piętrzących się obowiązków domowych nie maleje. Pandemia pokazała nam, że dom to nasze nowe centrum zarządzania światem, miejsce w którym coraz częściej równolegle pracujemy, gotujemy, odpoczywamy i spędzamy wolny czas z rodziną. Marka Finish sprawdziła stosunek Polaków do obowiązków domowych, żeby dowiedzieć się jak wpływają one na ich życie. Z badania dowiedzieliśmy się również, ile czasu pochłaniają nam obowiązki domowe i ile pozostaje go na przyjemności.

W poszukiwaniu czasu straconego w kuchni

Polacy dbają o czystość w kuchni. 79% osób zmywa naczynia po każdym posiłku, lub 2/3 razy dziennie, kiedy uzbiera się większa liczba brudnych naczyń. Wśród osób nieposiadających zmywarki największy odsetek (38%) deklaruje, że na jednorazowym zmywaniu naczyń spędzają od 5 do 10 minut. Biorąc pod uwagę fakt, że ta czynność wykonywana jest około 3 razy dziennie, możemy śmiało stwierdzić, że w ciągu całego dnia osoby nieposiadające zmywarki, spędzają na tym od 15 aż do 30 minut. 

Pomimo tego, że wśród najbardziej nielubianych obowiązków zmywanie naczyń znalazło się na czwartym miejscu z wynikiem 26%, to aż 47% respondentów deklaruje, że nie lubi zmywać naczyń ręcznie. Co w ręcznym zmywaniu irytuje nas najbardziej? Wśród odpowiedzi zostały wymienione takie nieprzyjemne skojarzenia jak: stos naczyń piętrzący się w zlewie, zalegające brudne naczynia powodujące złe samopoczucie gospodarza, brak miejsca na suszenie naczyń, czy niekończący się napływ kolejnych. Do irytacji związanych z zalegającymi w zlewie naczyniami dochodzi również spowodowane tym poczucie stresu wskazane przez 61% badanych, zniszczona skóra dłoni u 57% badanych oraz skrępowanie związane z myciem naczyń w obecności gości (41%).

Czas wolny na wagę złota

Dla 38% badanych czas wolny okazuje się być towarem luksusowym. Polacy deklarują, że codziennie lub prawie codziennie, zmagają się z brakiem czasu na wykonanie wszystkich obowiązków. W ciągu dni roboczych aż 1/3 Polaków posiada jedynie do godziny czasu wolnego. Czas wolny jest na wagę złota zwłaszcza wśród rodziców, w szczególności jednak problem zbyt krótkiej doby dotyka kobiet, u których prawie połowa (45%) zmaga się z brakiem czasu na co dzień.  Kobiety najchętniej spędziłyby swój wolny czas czytając książki (47%), spacerując (32%) i poświęcając wolne chwile dla dzieci (27%). 

Zmywarka uwolni Twój czas 

Polacy ciągle szukają sposobów na znalezienie dodatkowych wolnych minut. Mamy na to różne patenty, od odkładania obowiązków na kolejny dzień, przez prośbę o pomoc reszty domowników, po zdanie się na technologię. Zdaniem 76% badanych zmywarka w gospodarstwie domowym pozwala zaoszczędzić dużo czasu, jednak nadal nie znajdziemy jej w co drugim domu (posiadanie zmywarki zadeklarowało 48% badanych).

Wśród osób posiadających zmywarkę, aż 88% badanych jest zdania, że zmywarka oszczędza ich czas, a wśród tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na zmywarkę, aż 64% twierdzi, że zmywarka mogłaby pozwolić im na zaoszczędzenie czasu. Korzystanie ze zmywarki pozwala zaoszczędzić nie tylko czas, ale również wodę – podczas zmywania ręcznego marnujemy kilkadziesiąt litrów wody.

Korzystając z ekologicznego programu zmywarki, oszczędzamy energię, a pomimo niższej temperatury zmywania, nasze naczynia wciąż wyglądają perfekcyjnie. Jak pokazują badania do benefitów związanych z zakupem zmywarki zalicza się według 69% Polaków lepsza jakość życia w domu, a dla 60% ankietowanych zmywarka jest oznaką nowoczesności oraz jednym z najważniejszych sprzętów domowych.

Najnowsza kampania marki Finish „Powiedz dość i uwolnij się od ręcznego zmywania naczyń!” we współpracy z czołowym producentem zmywarek w Polsce – marką Bosch, ma zachęcić konsumentów do zakupu zmywarki, dzięki czemu prace domowe staną się łatwiejsze, a zaoszczędzony w ten sposób czas można poświęcić na codzienne przyjemności, realizację pasji, czy chwile spędzone w gronie rodzinnym. 

Wyniki podane w artykule opracowane są na podstawie badania opinii Kantar Polska „To kto dziś zmywa?”. Badanie zostało zrealizowane od 13 do 19 lipca 2020 r. poprzez wywiady online (CAWI) na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 18 – 65 lat.

W ostatnim badaniu porównawczym UOKiK prześwietlił tabletki do zmywarek - tu cały raport. Najlepsze w działaniu okazały się tabletki marki Finish - usunęły wszystkie zabrudzenia, nawet te trzydniowe, ze 100-procentową skutecznością. Niemalże równie dobrą skutecznością wykazały się Filip i W5. Najgorzej z brudem poradziły sobie tabletki marki Kraft – pozbyły się zabrudzeń w niecałych 80 proc.

Z badań wynika także, że najłatwiejsze do usunięcia były osady z kawy, najtrudniejsze - zabrudzenia z przypalonego mleka. Wszystkie badane tabletki świetnie rozpuszczały się podczas mycia, nie pozostawiały smug, a naczynia były błyszczące po wyjęciu ze zmywarki. Dużym zaskoczeniem była liczba tabletek w opakowaniu – niektórzy producenci zapakowali ich mniej (Ludwik) lub więcej (Brilly, Sunlight) niż wskazywali na etykiecie. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.11.2026 11:45
„Farm to Face”: kosmetyka przenika do kuchni. Pinterest notuje wzrost zainteresowania domową pielęgnacją
Naturalne i inspirowane kuchnią metody dbania o urodę wracają do łask.Tatevosian Yana

Pielęgnacja skóry i włosów coraz częściej łączy się z codziennymi nawykami żywieniowymi oraz składnikami dostępnymi w domu. W danych Pinterest wzrosty wyszukiwań związanych z wybranymi produktami i przepisami sięgają od 35% do 782%. Pierwszy raport platformy poświęcony trendom urodowym wskazuje też, że użytkownicy szukają inspiracji, które pozwalają im tworzyć własne interpretacje popularnych stylizacji.

Trend określony jako „Farm to Face” opisuje przenikanie praktyk pielęgnacyjnych do innych obszarów codziennego życia. Produkty kojarzone z kuchnią — m.in. bulion kostny, rozmaryn, awokado, ryż, kurkuma i oliwa z oliwek — pojawiają się w zapytaniach dotyczących skóry i włosów. Wzrost zainteresowania hasłem „skin foods” wyniósł 35%. Równolegle rośnie widoczność domowych masek, płukanek i peelingów, przygotowywanych z prostych składników.

Największą dynamikę w zestawieniu odnotowało wyszukiwanie korzyści bulionu kostnego dla kobiet: wzrost wyniósł 782%. Zapytania o wodę rozmarynową do włosów zwiększyły się o 269%, a o przepis na maseczkę z awokado — o 141%. Wzrost dla przepisu na kawowy peeling do ciała sięgnął 129%.

image

Czy kosmetyki mogą pomóc mleczarniom? Serwatka zyskuje na znaczeniu w czasie zmian na rynku nabiału

Kolejne pozycje obejmują maseczkę do włosów z aloesem (+80%), zastosowanie oliwy z oliwek na skórę (+59%) oraz użycie wody ryżowej do twarzy (+58%). Zainteresowanie maseczką z borówek wzrosło o 57%, a przepisami na maseczki z kurkumy i jogurtu greckiego odpowiednio o 51% i 44%. Wyszukiwania dotyczące korzyści oleju kokosowego dla włosów zwiększyły się o 42%.

Zestawienie pokazuje szeroki zakres tematów: od składników spożywczych wykorzystywanych w pielęgnacji po konkretne instrukcje przygotowania domowych kosmetyków. Dane opisują wzrost zainteresowania zapytaniami, a nie wielkość sprzedaży produktów ani udział poszczególnych kategorii w rynku. W udostępnionych informacjach nie wskazano okresu porównawczego, dlatego podane wartości należy traktować jako dynamikę wyszukiwań w ujęciu raportu, a nie jako zmianę rok do roku.

Dla firm kosmetycznych i sprzedawców detalicznych istotna jest widoczność zarówno samych składników, jak i sposobów ich użycia. Użytkownik szuka nie tylko ogólnej inspiracji, lecz także odpowiedzi na konkretne pytanie: jak zastosować dany produkt lub przygotować określoną formułę. To sprawia, że znaczenie zyskują treści produktowe i edukacyjne powiązane z codzienną rutyną. Sam wzrost wyszukiwań nie przesądza jednak o zakupie ani o skuteczności danego rozwiązania.

Trend jako punkt wyjścia do indywidualizacji

Drugi wątek raportu dotyczy rosnącej specyfiki trendów i personalizacji wyglądu. Inspiracje krążą szybko, a ich popularność może wyjść poza niszę, zanim odbiorca zdąży je odtworzyć. W tym ujęciu wartością nie jest dokładne kopiowanie stylizacji, lecz wybranie jej elementów i dostosowanie do własnych preferencji. Według pierwszego raportu Pinterest poświęconego trendom urodowym 85% cotygodniowych użytkowników platformy deklaruje, że odkryło na niej nowe trendy lub pomysły kosmetyczne, zanim zobaczyło je gdzie indziej.

image

Açaí, biopiractwo i PR: jak Brazylia postanowiła „zaklepać” sobie owoc i składnik kosmetyczny

Z kolei 64% uważa Pinterest za lepsze miejsce do odkrywania aktualnych trendów beauty. Wartości te odnoszą się do opinii użytkowników platformy, a nie do całej populacji konsumentów. Dla branży dane łączą dwa kierunki: zainteresowanie składnikami i domowymi zastosowaniami oraz poszukiwanie bardziej osobistych interpretacji trendów. W pierwszym przypadku uwagę przyciągają konkretne hasła związane z produktami i recepturami; w drugim — warianty stylizacji, które można dopasować do własnego wyglądu. Raport wskazuje więc na rolę platformy jako źródła inspiracji, ale nie dostarcza danych o konwersji tej aktywności na sprzedaż.

Wartości wyszukiwań mogą pomóc w obserwacji zmieniających się zainteresowań i planowaniu tematów komunikacji. Nie zastępują jednak danych sprzedażowych ani badań konsumenckich. Zestawienie Pinterest pokazuje przede wszystkim, jakie pytania i inspiracje zyskują widoczność w obszarze urody: od bulionu kostnego i wody rozmarynowej po domowe maseczki oraz indywidualne warianty makijażu, manicure i koloryzacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
02.11.2026 10:35
Rhode pod lupą. Czy marka Hailey Bieber rzeczywiście ogranicza nadmierną konsumpcję?
Czy Rhode jest tak zrównoważone, jak deklaruje? Diet Prada wytyka marce sprzecznościRhode

Hailey Bieber deklaruje, że nie interesuje jej nadmierna konsumpcja, a marka Rhode ma koncentrować się na kosmetycznych niezbędnikach. Tymczasem jej oferta i działania promocyjne coraz częściej wykraczają poza podstawową pielęgnację. Etui na telefon, zawieszki do torebek, specjalne opakowania PR i kolejne produkty tworzą obraz marki, której komunikacja o odpowiedzialnej konsumpcji nie zawsze idzie w parze z praktyką. Na tę sprzeczność zwrócił uwagę popularny profil Diet Prada, ponownie otwierając dyskusję o ekologicznej stronie biznesu Hailey Bieber.

W tym artykule przeczytasz:

  • „Nie interesuje mnie nadmierna konsumpcja”. Co deklaruje Hailey Bieber?
  • Kosmetyki to nie wszystko. Akcesoria napędzają kolejne zakupy
  • AI stworzyło viralową współpracę Rhode x Hunter. Ale czy naprawdę?
  • Zrównoważony rozwój w deklaracjach i praktyce
  • Czy marka beauty może mówić o ograniczaniu konsumpcji?

„Nie interesuje mnie nadmierna konsumpcja”. Co deklaruje Hailey Bieber?

Podczas tegorocznego Fortune’s Most Powerful Women Summit w Santa Barbara Hailey Bieber, założycielka i dyrektorka kreatywna Rhode, mówiła o swoim podejściu do rynku beauty. Jak przytoczył profil Diet Prada na Instagramie, przedsiębiorczyni podkreśliła, że nie jest zainteresowana nadmierną konsumpcją, a przestrzeń kosmetyczna jest już bardzo nasycona.

Bieber wyjaśniała również, że filozofia Rhode opiera się na kosmetycznych podstawach – produktach, które sama uznaje za niezbędne. Inspiracją miały być jej doświadczenia zawodowe i podróże, które rozpoczęła jeszcze jako nastolatka.

Deklaracje te wpisują się w wizerunek Rhode jako marki stawiającej na prostą, przemyślaną pielęgnację i ograniczoną ofertę. Problem polega jednak na tym, że działalność marki nie ogranicza się do sprzedaży kosmetyków. Wokół produktów powstał cały ekosystem akcesoriów, gadżetów i marketingowych dodatków, które mogą zachęcać do kolejnych zakupów.

image

Rhode w Polsce. Wielki hype Hailey Bieber czy realne zagrożenie dla rynku kosmetycznego?

Kosmetyki to nie wszystko. Akcesoria napędzają kolejne zakupy

Jednym z przykładów przywołanych przez Diet Prada jest etui na telefon przeznaczone do przechowywania produktu Peptide Lip Tint. Akcesorium, które stało się rozpoznawalnym elementem estetyki Rhode, zamienia kosmetyk w modny dodatek. Krytycy zwracają jednak uwagę, że tego rodzaju przedmioty mogą szybko stać się kolejnym impulsem zakupowym, szczególnie jeśli ich funkcjonalność jest ograniczona do jednego produktu.

W poście pokazano również zawieszki do torebek i inne akcesoria promujące kosmetyki marki. Diet Prada zestawia je z deklaracją Rhode o ograniczaniu nadmiernej konsumpcji, pytając, czy kolejne gadżety rzeczywiście odpowiadają filozofii marki?

Krytyka dotyczy także opakowań promocyjnych wysyłanych influencerom i przedstawicielom mediów. Według profilu marka ma wykorzystywać rozbudowane opakowania PR m.in. duże pudełka i specjalne ekspozytory przeznaczone na pojedyncze produkty. Takie rozwiązania mogą robić wrażenie w mediach społecznościowych, ale jednocześnie rodzą pytania o ilość materiałów wykorzystywanych do promocji kosmetyków i ich dalszy los.

Diet Prada zwraca też uwagę na etui na plastry przeciw niedoskonałościom, którego cena wynosi 16 dolarów, przy czym same plastry sprzedawane są osobno. W tym przypadku pytanie o sens kolejnego akcesorium staje się szczególnie istotne. Czy produkt rzeczywiście odpowiada na potrzebę konsumenta, czy przede wszystkim rozszerza ofertę o następny przedmiot, który można kupić?

AI stworzyło viralową współpracę Rhode x Hunter. Ale czy naprawdę?

Dyskusję o nadmiernej konsumpcji w przypadku Rhode podsycił również niedawny viral związany z rzekomą współpracą marki z producentem obuwia Hunter. W sieci dużą popularność zdobyły wizualizacje przedstawiające brązowe kalosze z elementami charakterystycznymi dla kosmetyków Rhode, w tym etui inspirowanym słynnym akcesorium na telefon.

Koncepcja została przygotowana przez agencję kreatywną Clairé Studio z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Nie była to oficjalna współpraca Rhode i Hunter ani zapowiedź wprowadzenia produktu do sprzedaży. Wizualizacje okazały się jednak na tyle przekonujące, że część odbiorców uznała pomysł za wiarygodny.

 

 

Przypadek ten dobrze pokazuje, jak silna jest estetyka Rhode i jak łatwo można przenieść ją na kolejne kategorie produktów. Jednocześnie viral stał się kolejnym pretekstem do dyskusji o granicy między kreatywnym marketingiem a napędzaniem konsumpcji. Nawet jeśli hipotetyczny produkt nie powstał, sama idea kolejnego gadżetu sygnowanego przez markę wpisuje się w mechanizm, który Diet Prada poddaje krytyce.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Zrównoważony rozwój w deklaracjach i praktyce

Rhode komunikuje również działania związane z ograniczaniem wpływu na środowisko. Na stronie marki przedstawia swoje zobowiązanie do redukcji nadmiernej konsumpcji, świadomego pozyskiwania składników i angażowania społeczności w bardziej odpowiedzialne podejście do pielęgnacji.

W materiałach dotyczących wysyłki marka prezentuje także opakowania Boox, które mają ograniczać wpływ transportu na środowisko nawet o 70 proc. w porównaniu z jednorazowymi pudełkami wysyłkowymi. Producent opakowań deklaruje, że można je wykorzystać ponownie do 12 razy. Marka wskazuje ponadto na brak folii bąbelkowej, ograniczenie zbędnych materiałów oraz wykorzystanie wkładek z papieru pochodzącego z recyklingu lub posiadającego certyfikat FSC.

Właśnie w tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie: czy ograniczanie śladu środowiskowego pojedynczych opakowań wystarczy, jeśli równolegle marka rozwija ofertę kolejnych dodatków i buduje wokół nich zainteresowanie zakupowe?

Czy marka beauty może mówić o ograniczaniu konsumpcji?

Rhode nie jest jedyną marką kosmetyczną, która musi mierzyć się z podobnym napięciem. Branża beauty od lat opiera się na premierach, limitowanych kolekcjach, zestawach promocyjnych i produktach uzupełniających. W mediach społecznościowych znaczenie zyskały również estetyczne opakowania i akcesoria, które często stają się osobnymi obiektami pożądania. W efekcie granica między kosmetykiem potrzebnym w codziennej pielęgnacji a kolejnym modnym przedmiotem bywa coraz mniej wyraźna.

Przypadek Rhode pokazuje, że deklaracje o odpowiedzialności środowiskowej są dziś oceniane nie tylko przez pryzmat składu produktów czy materiałów opakowaniowych. Konsumenci mogą przyglądać się także całemu modelowi biznesowemu: częstotliwości premier, liczbie dodatków, sposobowi prowadzenia kampanii i temu, czy marka rzeczywiście zachęca do bardziej świadomych zakupów.

 

Źródło: Instagram Diet Prada

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. listopad 2026 15:47