StoryEditor
Prawo
09.05.2020 00:00

Rząd ustalił z branżą zasady odmrażania salonów fryzjerskich i kosmetycznych

– Chciałabym, aby usługi beauty mogły być świadczone możliwie szybko, ale przy zachowaniu wszelkich standardów higieny i bezpieczeństwa pracy w tym trudnym dla całego społeczeństwa i polskiej gospodarki czasie – powiedziała wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz podsumowując wczoraj serię spotkań  z przedstawicielami branży beauty. Datę ponownego otwarcia salonów kosmetycznych i fryzjerskich poda premier Morawiecki. Ma to nastąpić lada moment. Wczoraj rząd podsumował konsultacje z przedstawicielami branży beauty dotyczące zachowania standardów bezpieczeństwa w salonach. – Będzie łatwiej niż się spodziewaliśmy – komentują przedstawiciele branży fryzjerskiej.

„Mamy świadomość trudności, z jakimi zmaga się branża beauty, która obejmuje usługi kosmetyczne i fryzjerskie, w dobie pandemii COVID-19. Dlatego odbyliśmy serię spotkań podsumowujących kilkutygodniowy dialog z jej przedstawicielami. Chcemy, aby wytyczne i nowe zasady funkcjonowania nie generowały znaczących kosztów dla salonów kosmetycznych i fryzjerskich, a jednocześnie zapewniały bezpieczeństwo ich klientom” – podało Ministerstwo Rozwoju w komunikacie. Usługi kosmetyczne i fryzjerskie mają ruszyć w trzecim etapie odmrażania polskiej gospodarki. Data zostanie ogłoszona lada moment. 

– Chciałabym, aby usługi beauty mogły być świadczone możliwie szybko, ale przy zachowaniu wszelkich standardów higieny i bezpieczeństwa pracy w tym trudnym dla całego społeczeństwa i polskiej gospodarki czasie. Dlatego już od kilku tygodni prowadzimy intensywny dialog z przedstawicielami tej branży. Mamy nadzieję, że dynamika zachorowań w naszym kraju  z tygodnia na tydzień będzie coraz słabsza, co umożliwi otwarcie branży. Ostateczną  decyzję w tej sprawie podejmie premier Morawiecki – powiedziała wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Wiceszefowa resortu rozwoju Olga Semeniuk, dodała: – Wsłuchujemy się  w oczekiwania i  postulaty branży fryzjerskiej i kosmetycznej. Mam nadzieję, że we współpracy z jej reprezentantami będziemy w stanie uniknąć bankructw w tej – niezwykle silnie dotkniętej przez konsekwencje pandemii koronawirusa  – gałęzi biznesu.

Konsultacje z branżą beauty w Ministerstwie Rozwoju, fot. gov.pl

Za nami dwa etapy odmrażania polskiej gospodarki. Branża beauty, która obejmuje usługi kosmetyczne i fryzjerskie, przewidziana jest w kolejnej fazie przystosowywania firm i ich klientów do funkcjonowania w czasie pandemii koronawirusa. Wytyczne, które resort konsultował z jej przedstawicielami, mają im w tym pomóc i ułatwić wykonywanie pracy.  

– Decyzję rządu o bliskim otwarciu salonów fryzjerskich  poprzedziły szerokie konsultacje z udziałem ekspertów. Wspólnie poszukiwaliśmy rozwiązań, które pozwolą na bezpieczny powrót do pracy przedsiębiorców branży fryzjerskiej, mimo trwającej pandemii COVID-19. Cieszę się, że z myślą o właścicielach i pracownikach salonów fryzjerskich, a także ich klientach, powstał zestaw praktycznych wytycznych i procedur, których stosowanie pozwoli podjąć pracę z zachowaniem wszelkich zasad ostrożności – skomentowała dr Anna Oborska, dyrektor generalna i wiceprezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego.

– Dzisiaj odmrażanie gospodarki to właściwie odmrażanie naszego życia. Róbmy to tak, aby działo się to przy zgodzie zainteresowanych i według zrozumiałych zasad. Ważne jest też to, żeby przedsiębiorcy mieli czas na przygotowanie się do wdrożenia zasad, które nie zawsze są proste – dodał Henryk Orfinger, wiceprezydent Konfederacji Lewiatan, współtwórca i wiceprezes Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris.

Justyna Gorlicka-Kruk, członek zarządu Izby Kosmetologów, podkreśliła: – Izba Kosmetologów, we współpracy z innymi organizacjami, na prośbę Ministerstwa Rozwoju podjęła się przygotowania standardów bezpieczeństwa dla gabinetów. Naszym głównym celem było opracowanie procedur na czas trwania epidemii, zapewniających bezpieczeństwo  zarówno klientom, jak i specjalistom branży estetycznej. Jesteśmy przekonani, że wdrożenie zaproponowanych rozwiązań pozwoli na jak najszybsze uruchomienie branży i świadczenie usług w bezpiecznych warunkach. Mając na uwadze dobro przedsiębiorców, Izba Kosmetologów liczy, że podjęty dialog i współpraca z Ministerstwem Rozwoju zaowocuje w najbliższym czasie nowymi projektami, które wspomogą prężnie rozwijającą się branżę kosmetologiczną  w Polsce.

 Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, podkreśliła, jak ważne jest otwarcie salonów kosmetycznych także dla dostawców - firm, które z salonami pracują. – Gabinety kosmetyczne i salony fryzjerskie to bardzo istotny element w łańcuchu dostaw branży kosmetycznej. Długi okres wyłączenia możliwości świadczenia ich usług wygenerował straty dla wszystkich – zarówno profesjonalistów, prowadzących często jednoosobowe działalności, jak i firm kosmetycznych, które w swoim portfolio mają wyspecjalizowane preparaty do pielęgnacji skóry, włosów, paznokci. COVID-19 pokazał nam wyraźnie, jak ważna jest współpraca środowiska beauty, dostawców produktów, na których pracuje ten sektor i administracji rządowej. Podobnie jak duża część społeczeństwa, niecierpliwie oczekujemy jak najszybszego powrotu tych zawodów do pracy.

Jak podkreśla Blanka Chmurzyńska-Brown, wytyczne dla salonów powstały w oparciu o przewodnik „Bezpieczne salony kosmetyczne i fryzjerskie – wracamy do pracy”, autorstwa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i były przez wiele dni konsultowane m.in. z Izbą Kosmetologów, przedstawicielami branży zrzeszonymi w inicjatywie BeautyRazem oraz OSSP Fantasmagorie. W tej chwili wytyczne są jeszcze akceptowane przez GIS, a jak zapewnia ministerstwo, już wkrótce zostaną opublikowane.

Priorytetem prac było wyposażenie branży beauty w narzędzie, które pozwoli im jak najszybciej wrócić do pracy, jak tylko zapadnie taka decyzja po stronie rządowej. 

– Ponad dwa tygodnie temu w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego rozpoczęliśmy pracę nad przewodnikiem „Bezpieczne salony kosmetyczne i fryzjerskie – wracamy do pracy”, w którym zebraliśmy szereg aspektów pozwalających na dobre zabezpieczenie pracowników, klientów oraz miejsca świadczenia usług.  Na jego podstawie powstały wytyczne ministerialne – krótsze i  zawierające te najbardziej kluczowe rekomendacje. W trakcie rządowych i branżowych konsultacji, w których braliśmy pod uwagę zarówno sytuację i możliwości małych, jednosobowych działalności jak i sieci salonów, wypracowaliśmy kompromis – wytyczne, dzięki którym zarówno klient, jak i pracownik może czuć się bezpiecznie – podsumowuje Blanka Chmurzyńska Brown. 

Przewodnik Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego to szerokie portfolio rozwiązań, z których  każdy właściciel salonu czy gabinetu kosmetycznego będzie mógł wdrożyć te, które najlepiej pasują do charakteru prowadzonej przez niego działalności:

–  Przyjrzeliśmy się wytycznym, jakie wprowadzono w innych sektorach, również wymagających bliskiego kontaktu  z klientem jak np. stomatologia, sprawdziliśmy, jakie wytyczne przygotowały inne kraje UE i na to wszystko nałożyliśmy perspektywę i specyfikę sektora beauty w Polsce – podsumowuje dr Justyna Żerańska, autor Przewodnika Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

– Branża beauty w tym stylizacji paznokci w wyniku epidemii z dnia na dzień została zamknięta, skutkiem czego przedsiębiorcy zostali z piętrzącymi się rachunkami i zobowiązaniami pracowniczymi przy zerowych dochodach. Branża beauty jako jedna z nielicznych, ma wysokie standardy bezpieczeństwa i świadomość zagrożeń epidemiologicznych. Wypracowane wytyczne w ramach konsultacji MR są odpowiedzią branży na obecną sytuację. Czekamy na jak najszybsze wznowienie usług – stwierdziła Ewa Żabińska-Lubowiecka, prezes OSSP Fantasmagorie & Federacji Beauty Pro.

– Jestem pewny, że procedury wypracowane wspólnie z Ministerstwem Rozwoju pozwolą nam na bezpieczny powrót oraz wykonywanie usług, dbając o dobro i bezpieczeństwo klientów. Wiem, że większości fryzjerów stosuje je od lat, choć nikt dotąd tego od nas nie wymagał. Będzie łatwiej niż się tego spodziewałem – podsumował fryzjer, kreator mody i edukator Rafał Potomski.

Według danych na koniec marca 2020 r. 87 505 podmiotów gospodarczych deklarowało prowadzenie działalności zaliczanej do kategorii „Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne”. Stanowią one blisko 2,2 proc. ogólnej liczby podmiotów gospodarki narodowej znajdujących się w rejestrze REGON. Spośród nich aż 99,6 proc. stanowią mikrofirmy.

Podstawy nowej normalności – najważniejsze stałe zasady bezpieczeństwa

Niezależnie od wytycznych funkcjonowania poszczególnych branż w tzw. nowej normalności, stopniowy powrót do normalności nie zwalnia nas ze stosowania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Muszą one stać się podstawą naszego codziennego funkcjonowania.

O czym należy pamiętać szczególnie?

  • Zachowuj 2-metrową odległość od innych w przestrzeni publicznej.
  • Obowiązkowo zasłaniaj nos i usta w miejscach publicznych.
  • Pracuj i ucz się zdalnie, jeśli tylko jest to możliwe.
  • Ściśle przestrzegaj zasad sanitarnych w miejscach gromadzenia ludzi (dezynfekcja i utrzymanie odpowiedniego dystansu).
  • Kwarantanna i izolacja dla osób zarażonych lub potencjalnie zarażonych.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.11.2026 19:47
DSA w Polsce: nowe zasady egzekwowania obowiązków platform e-commerce i znaczenie dla branży kosmetycznej
DSA w Polsce: nowe zasady dla e-commerceShutterstock

25 września 2026 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał ustawę z 4 września 2026 r. o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw[1]. W Polsce wprowadzone zostaną krajowe ramy egzekwowania unijnego Aktu o usługach cyfrowych (z ang. „Digital Services Act”, DSA).

W tym artykule przeczytasz:

  • Platformą może być także drogeria
  • Jak będzie wyglądać egzekwowanie DSA w Polsce?
  • Lekcja z dużych spraw
  • Co dalej?

Ustawa nie nakłada na platformy nowych obowiązków innych niż te wynikające bezpośrednio z DSA. Doprecyzowuje natomiast zasady ich egzekwowania oraz właściwość poszczególnych organów. Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 30 dni od dnia ich ogłoszenia.

Dla branży kosmetycznej jest to istotna zmiana. Obowiązki wynikające z DSA mogą stanowić dodatkowy instrument ograniczania sprzedaży nielegalnych produktów, w tym podróbek np. perfum czy innych produktów kosmetycznych, za pośrednictwem platform internetowych. Dostawcy platform powinni upewnić się, że prawidłowo wdrożyli obowiązki wynikające z DSA oraz odpowiednie procedury zgodności. Ma to szczególne znaczenie w sektorze kosmetycznym, gdzie istotnym problemem pozostaje obrót produktami podrobionymi, a coraz większa część sprzedaży odbywa się za pośrednictwem platform, na których oferty zamieszczają również sprzedawcy zewnętrzni.

Platformą może być także drogeria

Ten model nie jest już domeną wyłącznie Allegro czy dużych platform marketplace. Także tradycyjne sieci drogeryjne rozwijają sprzedaż w modelu marketplace – przykładowo Hebe i Super-Pharm umożliwiają sprzedaż produktów oferowanych przez zewnętrznych partnerów.

Z perspektywy DSA znaczenie ma nie nazwa czy profil działalności przedsiębiorcy, lecz sposób działania jego serwisu internetowego. Jeżeli drogeria internetowa umożliwia zewnętrznym przedsiębiorcom oferowanie produktów konsumentom i zawieranie z nimi umów na odległość za pośrednictwem swojego serwisu, może podlegać szczególnym obowiązkom przewidzianym dla platform internetowych.

Jak będzie wyglądać egzekwowanie DSA w Polsce?

Za egzekwowanie DSA będą odpowiadać trzy organy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) jest właściwy w szczególności w sprawach dotyczących obowiązków platform internetowych wobec konsumentów, w tym identyfikowania i weryfikowania sprzedawców oraz zapewnienia wymaganych informacji w ofertach. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) jest właściwy w sprawach dotyczących platform udostępniania wideo. Pozostałe sprawy będą należeć do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), który będzie pełnił funkcję Koordynatora ds. usług cyfrowych.

  • Obowiązki. Platformy muszą weryfikować dane sprzedawców oraz zapewnić, by oferty zawierały wymagane informacje. Muszą również udostępniać mechanizmy umożliwiające zgłaszanie nielegalnych treści, w tym ofert produktów podrobionych. Po otrzymaniu zgłoszenia platforma powinna rozpatrzyć je i podjąć odpowiednie działania zgodnie z procedurą przewidzianą w DSA. Jeżeli platforma dowie się o nielegalnym produkcie, musi również poinformować o tym konsumentów, którzy go nabyli.
  • Sankcje. Właściwy organ może wszcząć kontrolę z urzędu i żądać dokumentów, informacji oraz danych, także zdalnie. Za naruszenie m.in. obowiązków dotyczących identyfikowalności przedsiębiorców i informacji dla konsumentów grozi kara do 6% światowego obrotu, a za utrudnianie kontroli lub nieudzielenie informacji – do 1%.

Lekcja z dużych spraw

W przypadku bardzo dużych platform internetowych (VLOP) i bardzo dużych wyszukiwarek internetowych (VLOSE) za egzekwowanie kluczowych obowiązków DSA odpowiada bezpośrednio Komisja Europejska (KE), a nie krajowe organy. Komisja Europejska prowadzi już postępowania dotyczące przestrzegania obowiązków DSA przez największe platformy.

  • 28 maja 2026 r. KE nałożyła na Temu karę 200 mln euro za niedochowanie należytej staranności przy identyfikowaniu, analizowaniu i ocenianiu ryzyk systemowych związanych z rozpowszechnianiem na platformie nielegalnych produktów. W toku postępowania Komisja przeprowadziła m.in. zakupy testowe ładowarek i zabawek dla dzieci.
  • 17 lutego 2026 r. Komisja Europejska wszczęła formalne postępowanie przeciwko Shein na podstawie DSA. Dotyczy ono m.in. systemów stosowanych przez platformę w celu ograniczania sprzedaży nielegalnych produktów oraz przejrzystości systemów rekomendacji.

Powyższe sprawy nie dotyczyły konkretnie produktów kosmetycznych, ale pokazują, że platformy mogą być rozliczane z prawidłowego identyfikowania i oceny ryzyk związanych z oferowanymi na nich produktami.

Co dalej?

W badaniu ITIF z sierpnia 2025 r.[2] spośród 51 produktów zakupionych na platformach Temu, AliExpress i SHEI 24 produkty oceniono jako prawdopodobne podróbki, w tym koszyku zakupowym znalazły się także produkty kosmetyczne. Badanie miało charakter testowy i nie pozwala określić odsetka podróbek w całej ofercie tych platform, ale ilustruje skalę i charakter problemu.

Powyższa ustawa jest pierwszym z dwóch krajowych aktów prawnych związanych z wdrożeniem DSA. Drugi projekt, dotyczący m.in. krajowej procedury wydawania nakazów uniemożliwienia dostępu do nielegalnych treści, jest obecnie procedowany w Sejmie. Warto zatem monitorować dalszy przebieg prac legislacyjnych, które mogą przynieść kolejne zmiany w sposobie egzekwowania DSA w Polsce.

Już na obecnym etapie producenci kosmetyków zyskują dodatkowe instrumenty ochrony swoich praw. Platformy internetowe muszą zapewnić skuteczne mechanizmy zgłaszania nielegalnych ofert oraz podejmować odpowiednie działania w związku z otrzymanymi zgłoszeniami. Z kolei sprzedawcy zewnętrzni powinni być przygotowani na obowiązek przekazywania platformom rzetelnych i kompletnych informacji oraz ich weryfikację w ramach procedur przewidzianych w DSA.

 

Autor: radca prawny Natalia Basałaj, Kancelaria TOMKIEL

Źródło:

[1] https://sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2694 Niniejszą ustawą zmienia się ustawy: ustawę z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, ustawę z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, ustawę z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji, ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ustawę z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, ustawę z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawę z dnia 12 lipca 2024 r. – Prawo komunikacji elektronicznej.

[2] https://itif.org/publications/2025/08/20/itif-investigation-finds-chinese-e-commerce-sites-facilitate-counterfeits/ (ITIF, „How Chinese Online Marketplaces Fuel Counterfeits”, sierpień 2025).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.11.2026 13:49
Sol de Janeiro pozywa MCoBeauty za naśladowanie opakowań. Chodzi o tzw. "dupes"
Sol de Janeiro pozywa MCoBeautyInstagram Sol de Janeiro

Czy tańsza alternatywa popularnego kosmetyku może zbyt mocno przypominać oryginał? Spór między Sol de Janeiro a australijską marką MCoBeauty pokazuje, jak cienka bywa granica między inspiracją a naruszeniem praw do identyfikacji wizualnej. We wrześniu 2026 roku amerykański sąd oddalił roszczenie Sol de Janeiro dotyczące naruszenia tzw. trade dress, czyli chronionego wyglądu produktu. Nie oznacza to jednak końca sprawy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty
  • Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?
  • Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie
  • Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty

Sol de Janeiro, marka przywodząca na myśl Brazylię i inspirowanych nią zapachów i kosmetyków do pielęgnacji ciała, zarzuciła MCoBeauty sprzedaż mgiełek zapachowych, których wygląd miał naśladować charakterystyczne flakony z linii Cheirosa. Spór dotyczy nie tylko ogólnego podobieństwa produktów, ale przede wszystkim zestawienia konkretnych elementów opakowań: kształtów butelek, kolorystyki, białych nakrętek i wyraźnie eksponowanych numerów zapachów.

Sol de Janeiro argumentuje, że połączenie tych cech stało się na tyle rozpoznawalne, że konsumenci kojarzą je bezpośrednio z marką. W konsekwencji firma chce objąć je ochroną prawną i ograniczyć możliwość wykorzystywania podobnej estetyki przez konkurentów.

image

Sol de Janeiro ma nowy cel: mężczyźni. Marka wchodzi do segmentu męskich zapachów

Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?

Wrześniowe orzeczenie amerykańskiego sądu federalnego nie rozstrzygnęło, czy MCoBeauty bezprawnie skopiowała wygląd produktów Sol de Janeiro. Sąd uznał natomiast, że przedstawione przez powódkę argumenty dotyczące ochrony opakowań były niewystarczające. W szczególności zakwestionował sposób wykazania, że wskazane elementy wyglądu produktów mają charakter niefunkcjonalny.

To ważne rozróżnienie w amerykańskim prawie znaków towarowych. Ochroną typu trade dress można objąć charakterystyczny wygląd produktu lub jego opakowania, jeśli spełnia on określone warunki. Nie można jednak zastrzec na wyłączność elementów, które pełnią przede wszystkim funkcję użytkową. Sam fakt, że opakowanie jest rozpoznawalne i kojarzy się konsumentom z konkretną marką, nie wystarcza jeszcze do uzyskania pełnej ochrony prawnej.

Roszczenie Sol de Janeiro zostało oddalone bez uszczerbku dla możliwości jego ponownego zgłoszenia. Oznacza to, że firma może poprawić skargę i przedstawić dodatkowe argumenty. Orzeczenie nie jest więc ostatecznym potwierdzeniem, że MCoBeauty może legalnie wykorzystywać sporne rozwiązania.

 

 

Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie

Postępowanie nie ogranicza się do wyglądu flakonów. Sol de Janeiro zakwestionowało również sposób prezentowania produktów MCoBeauty w internecie. Jednym z zarzutów było to, że po wpisaniu nazwy Sol de Janeiro w wyszukiwarce na stronie konkurencyjnej marki użytkownikom wyświetlały się produkty MCoBeauty. Zdaniem powódki takie działanie mogło wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować powiązanie między firmami. Sąd dopuścił dalsze rozpatrywanie części zarzutów związanych z nieuczciwymi praktykami handlowymi i funkcjonowaniem wyszukiwarki na stronie MCoBeauty. Jednocześnie oddalił inne roszczenia, w tym część dotyczącą wprowadzających w błąd porównań reklamowych.

W branży kosmetycznej ryzyko prawne nie dotyczy wyłącznie samego produktu. Znaczenie ma również sposób, w jaki konkurencyjne marki wykorzystują nazwy, opisy i mechanizmy wyszukiwania, by kierować konsumentów do swojej oferty. W dobie zakupów online i rekomendacji produktów w mediach społecznościowych takie działania mogą mieć bezpośredni wpływ na decyzje klientów.

image

e.l.f. wchodzi w zapachy i pielęgnację ciała. Czy ma szansę przebić liderów?

Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Popularność kosmetycznych dupe‘ów wynika przede wszystkim z poszukiwania tańszych alternatyw dla produktów znanych marek. Konsumenci chcą uzyskać podobny efekt, zapach czy doświadczenie zakupowe, niekoniecznie płacąc cenę charakterystyczną dla produktów premium. Samo stworzenie tańszego produktu o zbliżonym zapachu, działaniu czy przeznaczeniu nie oznacza jednak automatycznie naruszenia praw konkurenta. Problem pojawia się wtedy, gdy podobieństwo obejmuje również elementy identyfikacji marki objęte ochroną prawną lub gdy sposób prezentowania produktu może wprowadzać klientów w błąd.

Sprawa Sol de Janeiro i MCoBeauty jest przypomnieniem, że ochrona marki wymaga czegoś więcej niż rozpoznawalnego opakowania. Konieczne jest precyzyjne wskazanie, które elementy wyglądu mają być chronione, wykazanie, że spełniają wymogi prawne, oraz kontrolowanie sposobu prezentowania produktów na rynku.

Wrześniowe orzeczenie nie oznacza jeszcze rozstrzygnięcia na korzyść MCoBeauty. Sol de Janeiro może zmodyfikować swoje roszczenie dotyczące opakowań, a pozostałe kwestie sporne nadal pozostają przedmiotem postępowania. Branża beauty będzie bacznie obserowawać rozwój tej sprawy.

 

Źródło: Fashion & Law Journal 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. listopad 2026 02:22