StoryEditor
Biznes
26.05.2020 00:00

Salony beauty wydały średnio ponad 1,2 tys. zł na ochronę przed Covid-19

Do salonów fryzjersko-kosmetycznych po „odmrożeniu” branży wróciło 61,26 proc. klientów. Wcześniej jednak gabinety kosmetyczne i zakłady fryzjerskie musiały zostać dostosowane do nowych wytycznych sanitarnych. Średnio wydały na to 1209,08 zł - wynika z badania przeprowadzonego przez Akademię Sztuki Piękności.

Nowy rygor sanitarny salonów kosmetycznych i fryzjerskich definiują wytyczne opublikowane 13 maja 2020 r. przez Ministerstwo Rozwoju. Dzięki szybkiej adaptacji otwarcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich możliwe było już 18 maja 2020. Według badań IMAS „Na co czekamy po pandemii”, otwarcie salonów beauty było najbardziej pożądanym „odmrożeniem” w Polsce. Nic zatem dziwnego, że – jak wynika z badania inicjatywy BeautyRazem przeprowadzonego po tygodniu reotwarcia branży, czyli 25 maja – do salonów powróciło 61,26 proc. ich wcześniejszych klientów.  

Przygotowanie salonów wymagało czasu i nakładów finansowych

Salony wydały średnio nieco ponad 1,2 tys. zł na dostosowanie do nowych warunków przyjęć. Po odrzuceniu skrajnych 20 proc. wyników, koszty oscylowały w kwotach 500-2000 zł, przy czym dla co czwartego salonu wydatki te zamknęły się w kwocie 1000 zł, a co dziesiątego – 2000 zł. Przedsiębiorcy i specjaliści beauty poświęcili na to średnio 3,5 dnia.

Inicjatywa BeautyRazem zwraca uwagę, że obecnie znaczna część salonów ma zapasy środków higienicznych, dezynfekcyjnych i ochronnych sprzed pandemii. To pozwala na znaczne oszczędności, bowiem teraz ich ceny wzrosły o ok. 2 tys. proc., a mimo to średni wzrost cen usług wynosi zaledwie 1,80 zł na zabiegu.

Problemem są ceny środków dezynfekcyjnych

Z badań przeprowadzonych przez Akademię Sztuki Piękności 24-25 maja 2020 roku na próbie 100 proc. specjalistów i przedsiębiorców zrzeszonych wokół inicjatywy BeautyRazem wynika, że 99,2 proc. właścicieli salonów i specjalistów beauty oczekuje rządowych uregulowań odnośnie cen środków dezynfekcyjnych, ochronnych i higienicznych. Twierdząco odpowiedzieli oni na pytanie: „Czy uważasz, że rząd powinien rozwiązać problem wysokich cen środków higienicznych, ochronnych, dezynfekcyjnych?”. Przeciwnego zdania jest jedynie 0,8 proc. specjalistów.

– Środowisko BeautyRazem zaproponowało Ministerstwu Rozwoju odliczenie od podatku 50 proc. nakładów na środki dezynfekcyjne, ochronne i higieniczne, co stanowi drugi punkt tzw. Tarczy Beauty. Analogiczne propozycje zostały przesłane posłom wszystkich opcji. Zaproponowane rozwiązanie pozostaje bez odzewu – mówi Michał Łenczyński z Akademii Sztuki Piękności.

Klienci akceptują nowe zasady. Dla branży są kłopotliwe

Przeważająca część klientów (60,79 proc.) akceptuje nowe standardy sanitarne w salonach. Dla ponad 1/3 (35,45 proc.) są one przyczyną dyskomfortu. Tylko 3,76 proc. jest bezwarunkowo zadowolonych z podwyższonego rygoru bezpieczeństwa. Inaczej jest w wypadku specjalistów i przedsiębiorców beauty. Nowe obostrzenia bezwarunkowo akceptuje 48,20 proc. respondentów, natomiast wyraźny dyskomfort w związku z nimi odczuwa 51,80 proc.

Dla klientów największym problemem okazał się zakaz korzystania z telefonów komórkowych – wskazało na to aż 63,93 proc. respondentów. Klienci czują się też niekomfortowo mając zabieg wykonywany w maseczce (gdy specyfika usługi tego wymaga jej stosowanie nie jest konieczne). Połowie klientów przeszkadza brak ciepłych napojów, choć 43 proc. zaakceptowała ten stan rzeczy.

Co trzeci klient nie przepada za zabiegiem w dodatkowej odzieży ochronnej, choć w wypadku prawie połowy zabiegów, analogiczna lub podobna odzież ochronna była wcześniej powszechnie stosowana. Klienci akceptują ankiety wstępne przed zabiegiem (które w podobnej formie wcześniej prowadził co piąty salon) oraz konieczność pozostawienia odzieży w wyznaczonym miejscu. Podzielone zdania, niemal 50/50, są w wypadku braku poczekalni w salonie.

  • zakaz korzystania z telefonów komórkowych
    dyskomfort: 63,93 proc., akceptacja: 35,47 proc., zadowolenie: 0,60 proc., nie zmieniało: 1,19 proc.
  • konieczność przebywanie w maseczce (jeśli nie koliduje to z zabiegiem)
    dyskomfort: 62,04 proc., akceptacja: 37,55 proc., zadowolenie: 0,41 proc., nie zmieniało: 2,97 proc.
  • brak poczekalni w środku salonu
    dyskomfort: 53,85 proc., akceptacja: 45,53 proc., zadowolenie: 0,62 proc., nie zmieniało: 4,75 proc.
  • brak ciepłych napojów
    dyskomfort: 48,68 proc., akceptacja: 43,00 proc., zadowolenie: 0,20 proc., nie zmieniało: 16,43  proc.
  • dodatkowa odzież ochronna dla klienta
    dyskomfort: 34,49 proc., akceptacja: 55,75 proc., zadowolenie: 9,76 proc., nie zmieniało: 43,17 proc.
  • konieczność umawiania zdalnie wizyt – brakiem możliwości wejścia „z ulicy”
    dyskomfort: 30,02 proc., akceptacja: 59,23 proc., zadowolenie: 10,75 proc., nie zmieniało: 2,38 proc.
  • ankieta wstępna
    dyskomfort: 28,50 proc., akceptacja: 69,00 proc., zadowolenie: 2,50 proc., nie zmieniało: 20,79 proc.
  • pozostawienie ubrania w wyznaczonym miejscu
    dyskomfort: 17,57 proc., akceptacja: 78,45 proc., zadowolenie: 3,97 proc., nie zmieniało: 5,35 proc.
  • konieczność częstszego mycia rąk
    dyskomfort: 2,38 proc., akceptacja: 88,69 proc., zadowolenie: 8,93 proc., nie zmieniało: 0,20 proc.

* część salonów kosmetycznych nie wprowadziło zmian w danej metodzie ochronnej, bo już wcześniej była powszechnie stosowana – jest to zawarte w odpowiedzi: Nie zmieniało.

Co podoba się kosmetyczkom i fryzjerom, a na co narzekają

Największym dyskomfortem dla 69,91 proc. właścicieli salonów jest konieczność rezygnacji z poczekalni dla klientów – według nowych wytycznych, klient powinien umówić się na wizytę zdalnie, a jeśli przyjdzie przed czasem, poczekać na zewnątrz. Dla 54,48 proc. specjalistów niekomfortowe jest przeprowadzanie ankiety zdrowotnej. W przypadku ankiety w aplikacji mobilnej dyskomfort spada do 33,78 proc.

Kosmetyczki i fryzjerzy nie przepadają za przyłbicami – aż 62,32 proc. twierdzi, że pracuje się w nich niekomfortowo. Podobnie aż 52,53 proc. nie przepada za ciągłą pracą w maseczce ochronnej, a dla 45,95 proc. niewygodne jest, gdy klient ma założoną maseczkę. Najmniej dyskomfortu specjaliści czują przy dezynfekcji stanowisk po każdym kliencie, myciu rąk – gdzie jednocześnie pojawiło się najwięcej zmian. Niemal każdy salon umieścił dodatkowe informacje o nowych wytycznych bezpieczeństwa (pozostała część informacje miała już wcześniej).

Salony beauty zadowolone są natomiast z ze zdalnych metod umawiania (aplikacja mobilna, telefon) – 40,95 proc., pracy w rękawiczkach – 51,02 proc. i dezynfekcji stanowiska po każdym kliencie – 53,09 proc.. Jednocześnie są to środki, z których wiele punktów korzystała już wcześniej.

  • jak oceniasz poczekalnię na zewnątrz?
    dyskomfort: 67,91 proc., akceptacja: 25,27 proc., komfort: 6,81 proc., nie zmieniało: 9,90 proc.
  • jak ci się pracuje w przyłbicy?
    dyskomfort: 62,32 proc., akceptacja: 27,34 proc., komfort: 10,34 proc., nie zmieniało: 19,60 proc.
  • jak oceniasz „pleksy” przy zabiegach na dłonie?
    dyskomfort: 58,02 proc., akceptacja: 24,23 proc., komfort: 17,75 proc., nie zmieniało: 41,98 proc.
  • jak oceniasz odzież ochronną (np. fartuch jednorazowy)?
    dyskomfort: 55,81 proc., akceptacja: 33,72 proc., komfort: 10,47 proc., nie zmieniało: 14,85 proc.
  • jak oceniasz ankiety – na miejscu w salonie?
    dyskomfort: 54,48 proc., akceptacja: 37,29 proc., komfort: 8,23 proc., nie zmieniało: 18,22 proc.
  • jak ci się pracuje w maseczce?
    dyskomfort: 52,53 proc., akceptacja: 39,80 proc., komfort: 7,68 proc., nie zmieniało: 1,98 proc.
  • jak oceniasz przepierzenia między stanowiskami?
    dyskomfort: 52,38 proc., akceptacja: 34,92 proc., komfort: 12,70 proc., nie zmieniało: 50,10 proc.
  • jak oceniasz niekorzystanie z telefonu komórkowego?
    dyskomfort: 51,21 proc., akceptacja: 25,71 proc., komfort: 23,08 proc., nie zmieniało: 2,18 proc.
  • jak ci się pracuje gdy klient ma maseczkę?
    dyskomfort: 45,95 proc., akceptacja: 38,25 proc., komfort: 15,80 proc., nie zmieniało: 4,75 proc.
  • jak oceniasz dystans 2m między stanowiskami?
    dyskomfort: 36,69 proc., akceptacja: 45,99 proc., komfort: 17,31 proc., nie zmieniało: 23,37 proc.
  • jak oceniasz konieczność pozostawienia ubrania klientów w wyznaczonym miejscu?
    dyskomfort: 37,14 proc., akceptacja: 46,68 proc., komfort: 16,18 proc., nie zmieniało: 4,55 proc.
  • jak oceniasz potrzebę zapewnienia jednorazowych materiałów dla każdego klienta?
    dyskomfort: 33,81 proc., akceptacja: 40,41 proc., komfort: 25,77 proc., nie zmieniało: 3,96 proc.
  • jak oceniasz ankiety – przez aplikację mobilną?
    dyskomfort: 33,78 proc., akceptacja: 43,24 proc., komfort: 22,97 proc., nie zmieniało: 56,04 proc.
  • jak oceniasz potrzebę dezynfekcję części wspólnych (blatów, klamek, itd)?
    dyskomfort: 19,88 proc., akceptacja: 53,82 proc., komfort: 26,31 proc., nie zmieniało: 1,39 proc.
  • jak ci się pracuje w rękawiczkach?
    dyskomfort: 17,48 proc., akceptacja: 31,50 proc., komfort: 51,02 proc., nie zmieniało: 2,57 proc.
  • jak oceniasz umawianie klientów zdalnie (telefon, aplikacja mobilna)?
    dyskomfort: 13,52 proc., akceptacja: 45,53 proc., komfort: 40,95 proc., nie zmieniało: 0,40 proc.
  • jak oceniasz potrzebę wietrzenia pomieszczeń?
    dyskomfort: 12,05 proc., akceptacja: 55,02 proc., komfort: 32,93 proc., nie zmieniało: 1,39 proc.
  • jak oceniasz umieszczenie informacji czy instrukcji o bezpieczeństwie, myciu rąk, itd?
    dyskomfort: 6,60 proc., akceptacja: 59,00 proc., komfort: 34,40 proc., nie zmieniało: 0,99 proc.
  • jak oceniasz potrzebę umieszczenia w internecie informacji o środkach bezpieczeństwa
    dyskomfort: 6,93 proc., akceptacja: 67,23 proc., komfort: 25,84 proc., nie zmieniało: 5,74 proc.
  • jak oceniasz konieczność częstszego mycia rąk?
    dyskomfort: 4,58 proc., akceptacja: 50,00 proc., komfort: 45,42 proc., nie zmieniało: 0,59 proc.
  • jak oceniasz potrzebę dezynfekcję stanowisk po każdym kliencie?
    dyskomfort: 4,19 proc., akceptacja: 42,71 proc., komfort: 53,09 proc., nie zmieniało: 0,79 proc.

* część salonów kosmetycznych nie wprowadziło zmian w danej metodzie ochronnej, bo już wcześniej była stosowana, bądź nie ma zastosowania dla specyfiki danego zabiegu – jest to zawarte w odpowiedzi: Nie zmieniało.

Branża beauty ma uwagi

Wśród uwag z badania (pytanie otwarte) często poruszanym tematem jest dyskomfort wielogodzinnej pracy w maseczce, co może mieć długoterminowe konsekwencje zdrowotne, zwłaszcza dla alergików. Noszenie maseczki przez klientów wg. fryzjerów i kosmetyczek pogarsza jakość komunikacji i odbiera część przyjemności z korzystania z usług. Pewien opór budzi także całkowity zakaz korzystania z telefonów komórkowych, podczas gdy urządzenie można zdezynfekować w razie chęci jego użycia.

Specjaliści zwracają także uwagę, że część z wymogów jest niewspółmierna do ograniczeń w innych branżach, np. gastronomicznej (gdzie osoby przebywają bez maseczek) czy służby zdrowia (gdzie w trakcie rutynowych wizyt u lekarza specjalisty z reguły nie korzysta on z fartuchów jednorazowych).

Znacznie zmniejszyła się także efektywność czasy pracy salonów i często wymusza to konieczność wydłużenia czasu pracy. Uciążliwe są przerwy pomiędzy zabiegami czy konieczność zlikwidowania części stanowisk. Kosmetyczki i fryzjerzy zwracają także uwagę na nadprodukcję śmieci – zwłaszcza przy separacji odzieży klientów; wskazują przy tym nieekologiczną postawę wobec środowiska naturalnego. W niektórych wypadkach problemem jest zapis zdalny – zwłaszcza w wypadku salonów, których znaczną część klientów stanowią seniorzy.

Jednocześnie wielu właścicieli salonów twierdzi, że przeważająca część rygoru sanitarnego była już stosowana wcześniej, a obecna sytuacja wymagała jedynie adaptacji dotychczasowych środków bezpieczeństwa. Fryzjerzy, kosmetyczki i styliści jednoznacznie deklarują, że stosują nowe wytyczne i pragną zapewnić klientom poczucie bezpieczeństwa.

W trakcie pandemii klienci prawdopodobnie będą przychodzić rzadziej

W badaniu zapytano, z jaką częstotliwością klienci będą korzystać z usług danej kategorii, w stosunku do stanu sprzed epidemii, gdzie przyjęto, że 100 proc. to „normalna” częstotliwość sprzed pandemii. Wyniki to: 68,9 proc. w przypadku wizyty u fryzjera, 64 proc. – u kosmetyczki, 67,1 proc. – u stylistki paznokci, a 47,9 proc. – na przedłużaniu rzęs.

Widać wiec, że klienci zmniejszą częstotliwość korzystania z usług, a proponowane przez środowisko Beauty Razem w ramach „Tarczy Beauty” rozwiązania legislacyjne stymulujące rynek, jak np. 8 proc. VAT dla usług kosmetycznych, odliczenie od podatku części nakładów na usługi fryzjersko-kosmetyczne czy rozważany wariant stymulacji rynku analogiczny do proponowanych rozwiązań w branży turystycznej „Bon Turystyczny” znacząco polepszą kondycję branży beauty w trakcie i tuż po pandemii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
15.05.2026 13:58
“Czasem potrzebujesz nowej gry”. Piotr Janiak przechodzi z Unilever do Mondelēz
Piotr Janiak/LinkedIn

Piotr Janiak, dotychczasowy marketing lead home & hygiene w firmie Unilever Polska, przeszedł do Mondelēz International. Wcześniej związany był też z markami Coty, Avon i Sanofi Polska. W Mondelēz objął stanowisko menedżera ds. marketingu odpowiedzialnego za markę rogalików 7Days.

Kończę etap w Unilever. Mój najlepszy zawodowo czas do tej pory. Ikoniczne marki, ogromne spektrum wyzwań i świetni ludzie – dzięki temu urosłem jako marketer i jako lider” – napisał Piotr Janiak na LinkedInie. “Jestem już w Mondelēz International i obejmuję markę 7Days. Nowa kategoria, nowe oczekiwania, nowa gra – dokładnie to mnie napędza. Cieszę się na współpracę i na to, co zbudujemy razem” dodał Janiak.

Piotr Janiak w Unileverze pracował od 2023 roku, ostatnio jako marketing lead home & hygiene odpowiedzialny za marki Domestos i Cif, a także senior brand manager odpowiedzialny za marki dezodorantów. Wcześniej pracował także w Coty, Avon i Sanofi Polska.

Czasem nie potrzebujesz lepszego ruchu. Potrzebujesz nowej gry. (...) Co zabieram ze sobą najbardziej? Doświadczenie z decyzji. Testowałem ruchy odważne i te bardziej zachowawcze. Widziałem na własne oczy, jak jedna decyzja potrafi zmienić trajektorię marki - na półce i w głowie konsumenta. Utwierdziłem się też, że bez prawdziwej wiedzy o konsumencie łatwo się pomylić, a bez gry zespołowej nie dowozi się niczego na serio. I jeszcze jedno: kierunek i jasna strategia wygrywa z fajerwerkami, czyli nerwowymi ruchami – konsekwencja robi wynik” – podkreślił na LinkedIn Piotr Janiak.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
15.05.2026 13:32
Venezia w Biedronce: kolejny zwrot ku beauty & lifestyle?
Ruch Bierdronki w stronę marek takich jak Venezia to element szerszego trenduBiedronka

Największy detalista w Polsce, sieć Biedronka, konsekwentnie redefiniuje swoje pozycjonowanie. Po udanych kampaniach w segmencie kosmetyków i marek własnych z obszaru urody, sieć robi kolejny krok w stronę segmentu premium. Najnowsza współpraca z renomowaną marką Venezia na Dzień Matki 2026 to czytelny sygnał: Biedronka staje się miejscem, gdzie styl, jakość i emocje spotykają się przy okazji codziennych zakupów.

Transformacja Biedronki w stronę „beauty & lifestyle” nabiera tempa. Sklep, który dotychczas kojarzył się głównie z produktami pierwszej potrzeby, coraz skuteczniej buduje ofertę opartą na aspiracjach konsumentów. Kolekcja Venezia to nie tylko akcesoria – to element strategii budowania wizerunku sieci jako destynacji dla świadomych klientek poszukujących luksusu w przystępnej cenie.

Venezia w Biedronce: skóra, jedwab i włoski sznyt

Od 14 maja 2026 roku w ofercie sieci zadebiutowała starannie wyselekcjonowana kolekcja produktów marki Venezia. Współpraca ta podkreśla aspiracje Biedronki do bycia partnerem dla marek z wyższej półki, które chcą dotrzeć do masowego, ale wymagającego odbiorcy.

W skład limitowanej oferty wchodzą:

  • torebki ze skóry naturalnej: różnorodne fasony (shoppery, listonoszki, modele na łańcuszku) w cenach od 149 zł do 229 zł.
  • obuwie damskie: modele łączące komfort z elegancją w cenie 139 zł za parę.
  • luksusowe apaszki: wykonane z mieszanki bawełny i jedwabiu (29,99 zł/szt.).

To zestawienie materiałów – naturalnej skóry i jedwabiu – pokazuje, że Biedronka przesuwa granicę jakości dostępnej w kanale dyskontowym, wchodząc w bezpośrednią rywalizację z butikami modowymi i luksusowymi drogeriami.

Budowanie doświadczeń zamiast sprzedaży produktów

Kampania z okazji Dnia Matki pokazuje, że sieć odchodzi od czysto transakcyjnego modelu sprzedaży. Integracja produktów premium z możliwością wygrania podróży do Wenecji ma na celu budowanie głębokiej relacji emocjonalnej z klientką.

image

Dzień Kobiet w Biedronce: królują perfumy i kwiaty

„Zależało nam na tym, by Dzień Matki był okazją nie tylko do zakupu pięknego prezentu, ale także do stworzenia wspólnego doświadczenia. Łącząc atrakcyjną ofertę produktową z konkursem podróżniczym, chcemy pokazać, że w Biedronce codzienne zakupy mogą prowadzić do naprawdę wyjątkowych chwil” – mówi Bartosz Goździk, dyrektor handlowy w sieci Biedronka.

Dlaczego Biedronka robi się coraz bardziej beauty?

Ruch w stronę marek takich jak Venezia to element szerszego trendu. Detaliści spożywczy w 2026 roku coraz śmielej zagarniają udziały w rynku kosmetycznym i modowym, wykorzystując tzw. "efekt szminki" oraz wygodę zakupów w jednym miejscu (one-stop-shop).

Biedronka, wprowadzając produkty premium, skraca dystans między „tanim dyskontem” a „aspiracyjnym butikiem”. Dla marki Venezia to z kolei szansa na gigantyczną skalę dystrybucji, przy zachowaniu prestiżowego charakteru dzięki starannie zaprojektowanej ekspozycji i komunikacji wizualnej. Biedronka udowadnia, że skórzana torebka może leżeć w koszyku tuż obok ekologicznych warzyw. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. maj 2026 22:26